Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez ladywind 07 paź 2013, 20:52
Rebelia, mam identycznie jak Ty :? , kiedy znajduje sie wsród ludzi, spuszczam wzrok, a jak mówie to nie patrze sie rozmwócy w oczy. W pracy bywa, że jak wchodzi klient dekoncentruje się i moja fobia każe mi uciekać, niestety uciec sie nie da, także poźniej wychodze na idiotke, kiedy pytam klienta poraz drugi o co mnie pytał :roll:

Zauwazyłam że ludzie silniejsi wyczuwaja naszą słabość, ktoś dobrze napisał, że najczesciej są to cholerycy, ale inni ludzie jak spojrza na nas z boku, rowniez zauwaza ze cos z nami nie tak.

A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 07 paź 2013, 20:55
ladywind, w sklepie to jest tak- moje pieniadze-moja władza!!!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 07 paź 2013, 21:54
A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.

Wodzenie oczami za mną mi nie przeszkadza (skupiam się na swoich zakupach), natomiast alergicznie reaguję na obsługę, która podchodzi do mnie i pyta "może w czymś pomóc?????". Wtedy walić zakupy, wychodzę, nie wiem czemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez ala1983 07 paź 2013, 22:06
A jak czujecie się bedąc w małym sklepie?

Na pewno lepiej niż w markecie.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 08 paź 2013, 00:41
ala1983 napisał(a):
Myślicie, że ludzie silniejsi psychicznie, bardziej pewni siebie i swoich racji wyczuwają w jakiś sposób to, że znajduje się obok nich ktoś słabszy?

Myślę, że da się odczuć bez problemu.

Czasem chyba też można "wyczytać" z wyrazu twarzy. Ja mam wrażenie, że z mojej twarzy każdy bez problemu wyczyta, że jestem od niego słabszy.

ladywind napisał(a):Rebelia, mam identycznie jak Ty :? , kiedy znajduje sie wsród ludzi, spuszczam wzrok, a jak mówie to nie patrze sie rozmwócy w oczy. W pracy bywa, że jak wchodzi klient dekoncentruje się i moja fobia każe mi uciekać, niestety uciec sie nie da, także poźniej wychodze na idiotke, kiedy pytam klienta poraz drugi o co mnie pytał :roll:

Też zazwyczaj nie patrzę ludziom w oczy, wynika to z tego, że się wstydzę patrzeć komuś w oczy.

ladywind napisał(a):A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.

Też bardziej wolę duże sklepy, byle tylko nikt nic do mnie nie mówił, to czuję się normalnie. Trochę inaczej jest w okresach, kiedy w marketach jest bardzo dużo ludzi, wtedy czuję się trochę dziwnie, jakby bezradny, zagubiony, coś w tym stylu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 paź 2013, 02:02
ladywind napisał(a):Rebelia, mam identycznie jak Ty :? , kiedy znajduje sie wsród ludzi, spuszczam wzrok, a jak mówie to nie patrze sie rozmwócy w oczy.

Mi patrzenie w oczy podczas rozmowy kojarzy się albo z romansem albo z agresją - robienie tego w normalnej rozmowie jest dla mnie strasznie dziwne. Z tego co czytałem to może być cecha neandertalska.
Tyle że Ja raczej nie patrzę na ziemię tylko w przestrzeń.

Rebelia napisał(a):
A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.

Wodzenie oczami za mną mi nie przeszkadza (skupiam się na swoich zakupach), natomiast alergicznie reaguję na obsługę, która podchodzi do mnie i pyta "może w czymś pomóc?????". Wtedy walić zakupy, wychodzę, nie wiem czemu.

Myślę, że takie zachowanie jest po prostu nastawione na zupełnie inny typ klienta. Taki który nie wiedzieć czemu nie podchodzi do obsługi jak coś chce się pyta.

Dodatkowo nie lubię witania w sklepie - tzn. np. że stoi osoba przy wejściu która wita klientów. Za bardzo mi to śmierdzi taką udawaną sympatią i psychomanipulacją.

Dlatego np. lubię takie małe księgarnie gdzie widzę, że właściciel jest introwertykiem i "włącza się" dopiero jak się do niego odezwę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 paź 2013, 09:14
Rebelia napisał(a):
A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.

Wodzenie oczami za mną mi nie przeszkadza (skupiam się na swoich zakupach), natomiast alergicznie reaguję na obsługę, która podchodzi do mnie i pyta "może w czymś pomóc?????". Wtedy walić zakupy, wychodzę, nie wiem czemu.

Też tego nie lubię choć z drugiej strony trochę rozumiem obsługę, sam kiedyś pracowałem w sklepie i przełożeni wymagali właśnie tego żeby tak zagadywać każdego potencjalnego klienta, poza tym wielu sprzedawcom zwłaszcza tam gdzie ruch mały się nudzi i pragnie klientów. No ale jest to denerwujące i mnie bardziej odstrasza niż zmusza do zakupów. Ale np gdy jestem lekko wstawiony to lubię zagadywać zwłaszcza barmanki czy ogólnie pracowników sklepów, restauracji zwłaszcza atrakcyjne kobiety, ale na trzeźwo nigdy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez elo 08 paź 2013, 09:22
ja to mam czasem wrazenie ze wszyscy biora mnie za zlodziejke. w kazdym sklepie typu ccc czuje na sobie wzrok ekspedientek a niektore pizdy jeszcze laza za mna krok w krok. podobnie zreszta jak ochroniarze w rossmannie :great:
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 08 paź 2013, 10:40
Dlatego np. lubię takie małe księgarnie gdzie widzę, że właściciel jest introwertykiem i "włącza się" dopiero jak się do niego odezwę.

Albo antykwariaty śmierdzące starą książką. Tak czuję się "jak w domu" można powiedzieć, spokojnie buszuję sobie w książkach, sprzedawca wypełnia sobie karty i fiszki, można spokojnie podejść do takiego i pytać, nikt nie wybuchnie nadmiernym odstraszającym entuzjazmem.

z drugiej strony trochę rozumiem obsługę, sam kiedyś pracowałem w sklepie i przełożeni wymagali właśnie tego żeby tak zagadywać każdego potencjalnego klienta, poza tym wielu sprzedawcom zwłaszcza tam gdzie ruch mały się nudzi i pragnie klientów.

Pewnie, wiem że to często gęsto obowiązek wielu pracowników, nie mniej jednak spotkałam się kiedyś z przypadkiem doskonale przygotowanej obsługi, która nie naruszała mojej strefy, nie sikała entuzjastycznym głosikiem i nie przeszkadzała mi w trakcie np. mierzenia gaci. Takie osoby powinny być w jakiś sposób uczulone, że jeśli stają trzy kroki od klienta, uśmiechają się obłąkanie i recytują formułkę głosem piszczącego dziecka na koncercie biebera to... no po prostu nie zadziała. Natomiast podoba mi się, kiedy obsługa stoi jakiś kawałek ode mnie, nie dotknie mnie na wyciągnięcie ręki, cicho i taktownie oznajmia, że w razie problemów czy czegoś jest tu i tam. I git, problem solved.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez vespertine 08 paź 2013, 12:50
Cześć!
Nawet nie wiem od czego zacząć, bo tak naprawdę nie wiem, czy mam fobię społeczną. Podejrzewam, że tak bo jak wiadomo fobia szkolna, stwierdzona od 6 klasy szkoły podstawowej, (obecnie jestem na I roku mgr, z 2 letnią przerwą po skończeniu licencjata bo 'nie dało się' ;) ) często łączy się z fobią społeczną. I o ile fobia szkolna jest dla mnie udręką przez którą czuję się jak nieudacznik to nie jestem pewna czy nie mam początków fobii społecznej. Mój psycholog twierdzi, że nie-ale jak wytłumaczyć to, że w miejscach publicznych np. kościół czuje się tak jak gdybym miała zemdleć (duszności, kołatanie serca, zalanie gorącem itp.). Tak samo czuję się gdy np. idę na rozmowę kwalifikacyjną czy pomyślę, że mam wysłać CV, a nawet gdy przeglądam oferty pracy! - ból brzucha i chęć wymiotów daje o sobie znać. Moja rodzina mówi, że to zwykłe lenistwo, z trudem przyjęli fobie szkolną i to, że miałam już 2 lata przerwy od nauki. W tym czasie nawet krótko pracowałam, ale każdego dnia czułam się jakbym szła na ścięcie. Myśl o pójściu do pracy czy na uczelnie mnie przeraża. Najchętniej zostałabym w domu. Mam 23 lata a system nerwowy tak zniszczony, że mój psycholog śmieje się, że jak po 30 latach ciężkiej pracy. Codziennie biorę Xetanor i od czasu do czasu Xanax (ale jak mówiłam, oficjalnie na fobie szkolną), nie wiem już co robić, czy to faktycznie lenistwo czy może ja po prostu nie dorosłam do tego świata i tutaj nie pasuje.
Gdziekolwiek jestem, bądź będę niebo należy do mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 paź 2013, 12:07

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 paź 2013, 13:05
Tak samo czuję się gdy np. idę na rozmowę kwalifikacyjną czy pomyślę, że mam wysłać CV, a nawet gdy przeglądam oferty pracy! - ból brzucha i chęć wymiotów daje o sobie znać.
mam podobnie i tego unikam jak mogę, choć wiadomo wiecznie tak nie można. Sam nie wiem czy to fobia społeczna czy też lęk przed odpowiedzialnością, oceną ze strony innych, głębokie poczucie wstydu i przegranego życia no i lenistwa tez nie wykluczam.
Też jak pracowałem miałem uczucie że idę na ścięcie, zwłaszcza w początkowej fazie pracy , ale i też nawet po miesiącach, latach w jednej pracy tak miewałem gdy wiedziałem że szef ma np. na kontrolę przyjechać czy mam zrobić jakąś trudną dla mnie rzecz. U siebie bardziej od fobii społecznej, widze ergofobię( lęk przed pracą) ale on też jest mocno powiązany z fobią społeczną, lękiem przed oceną innych ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Arhol 08 paź 2013, 13:29
U mnie z fobią społeczną to tak pomiędzy...mam swoje małe "schizy" - łapanie stresa w nowych miejscach,przy nowych ludziach,nie lubię zatłoczonych miejsc,czasem nawet durny telefon pikawe przyspiesza.
Z drugiej strony nie ma problemu iść w jedno czy drugie miejsce coś załatwić czy gdzieś zajechać.
Znajomych itp 0, być może fobia też tu ma jakiś wpływ,może nie.
Sam nie wiem w sumie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 08 paź 2013, 13:54
U mnie największy lęk pojawia się w przypadku, gdy mam sformułować dłuższą wypowiedź ustną oraz gdy rozmawiam z kimś, kto wygląda na surowego lub zajmuje jakieś władcze stanowisko.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez vespertine 08 paź 2013, 19:43
U siebie bardziej od fobii społecznej, widze ergofobię( lęk przed pracą)

Trochę poczytałam o tej fobii i całkiem prawdopodobne, zwłaszcza, że większość osób z tą fobią miało wcześniej fobię szkolną(a ja nadal ją mam :P )i potem fobia pracy była jako przedłużenie fobii szkolnej na okres dorosłości.
Gdziekolwiek jestem, bądź będę niebo należy do mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 paź 2013, 12:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do