nerwica a nauka

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez angela_be 21 lut 2010, 16:38
Dzisiaj kolejny dzien jak mialam zaczac sie uczyc, ale drecza mnie jakies mysli i lek.
Nie moge sie skupic. Macie jakies sposoby na to, zeby moc sie zebrac w sobie, moc sie skupic na nauce dluzej niz godzine?
Mam mature w tym roku, boje sie, ze zawale.
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez linka 21 lut 2010, 17:02
angela_be, ciężko tak się nagle przestawić ......każdy ma jakiś swój sposób. Zastanów się, czy np. nie łatwiej będzie ci się skupić w czytelni/bibiliotece, albo ucząc się z koleżanką - wtedy jest większa mobilizacja. Dobrze byłoby też gdybyś założyła zeszyt i planowała co masz zamiar zrobić z dnia na dzień i nie, że wielkie partie materiału ale godzina - dwie dziennie i wystarczy. Rano, albo kilka dni wcześniej wcześniej rozplanuj sobie na dni, co będziesz robić a wieczorem wypisuj co ci się udało wykonać. Niestety, prokrastynacja dopada 99% tutejszych użytkowników i ciężko sobie z tym poradzić.
Ponadto - leczysz się jakoś? U psychiatry- leki? Terapia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez angela_be 21 lut 2010, 17:14
w tym tygodniu ide na potwierdzenie diagnozy o nerwicy, ja jestem pewna, ze ja mam.
we wtorek mam pirwsza wizyte u psychiatry, wiec zobaczymy jak to bedzie.
strasznie mnie przeraza mysl, ze zawale mature, mam jeszcze troche czasu, jednak odkladnie nic tu nie pomoze.
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica a nauka

przez Archie 21 lut 2010, 20:36
Wiem co czujesz, też mam w tym roku maturę :smile: . I też mam nerwicę, o nasileniu nieraz szalonym... Ja staram się szykować do matury systematycznie ale mniejszymi partiami materiału, może jak odpowiednio często przysiądziesz na godzinę to to wystarczy? A najlepiej to pójść do dobrego psychoterapeuty, piszesz o psychiatrze, ale to właśnie terapeuta pomaga nam radzić sobie z nerwicą.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 paź 2009, 20:44
Lokalizacja
Wrocław

Re: nerwica a nauka

przez eldruto 21 lut 2010, 22:30
Ja, jak rozmawialem kiedys ze swoim psychologiem, to opowiadal mi, ze mial taka dziewczyne, ktora nie poszla zdawac matury, w obawie przed oblaniem jej.

Zawsze mozna poprawic mature:) Ja poprawialem:) (Z podstawowej na rozsz), pozniej jak poszedlem na studia, to sie okazalo, ze i z podstawowa bym sie dostal;D

Matura to pierwszy powazniejszy egzamin w zyciu, co w cale nie oznacza ze najwazniejszy. Wielu ludzi ktorzy ledwo koncza podstawowki zostaje pozniej dyrektorami, szefami itd:) Taka prawda, ze procz edukacji w zyciu liczy sie chyba bardziej pewnosc siebie.

Mature zdasz zawsze - mam kumpli ktorzy szli na mature nie uczac sie nic i zdawali - niektorzy z nich dzien przed matura pilo piwo az milo:)
Obstawiam, ze ty nie jestes glupia osoba:D Znajac zycie, pewnie jestes jednym z najwiekszych kujonow w klasie:D

Dam ci kilka rad ktore ci moga pomoc (mnie pomagaja):
1. Nie znam sytuacji u ciebie w domu, jak bardzo wymagajacy sa twoi rodzice (a zdazaja sie s********y ktorzy chcieli by od swoich dzieci niewiadomo czego, a sami ledwo sa po zawodowkach, jezeli w ogole) ale mnie pomogla szczera rozmowa z moimi rodzicami, gdy mialem dola na studiach. Nawet jezeli twoi rodzice sa doktorami, olej ich jezeli od ciebie duzo wymagaja - nie maja pojecia co czyni cie szczesliwym - ich szczescie nie musi byc twoim szczesciem.
Jezeli z rodzicami masz kiepski kontakt, jedz do kogos z rodziny kogo lubisz, cenisz - moze babcia, albo jakas ciotka. Takie wsparcie moze byc dla ciebie nieocenione. Powiedz jak bardzo boisz sie matury i ze nie wiesz co bedzie jak oblejesz.
2.Wez sobie kartke i napisz na niej swoje zalety, a nastepnie zastanow sie co by bylo gdybys oblala mature, lub kiepsko ja zdala. WYobraz sobie najczarniejszy z czarnych scenariuszy, a nastepnie zastanow sie czy rzeczywiscie jestes bezsilna wobec tego. Prawda jest taka, ze nawet bez matury, wiele rzeczy mozesz zdzialac.
Wazne, bys byla tutaj ze soba szczera. Bedzie to taka twoja droga ewakuacyjna:) Mysle ze bardzo ci pomoze swiadomosc ze matura to nie koniec swiata i masz liste alternatyw (im wiecej wymyslisz, tym lepiej dla ciebie) ktore mozesz robic z oblana matura.
3. Jak poprzednicy juz napisali - ucz sie regularnie, ale malymi partiami. Nie przemeczaj sie bo nic ci to nie da. Dobrze sie wysypiaj. Jedz magnez (stres i wzmorzony wysilek umyslowy), kupuj sobie owoce (pomarancze, moje ulubione na zly dzien), chodz na spacery, uprawiaj sport - dotleniaj sie. Ja gdzies przeczytalem, ze jednym z najlepszych sposobow nauki jest godzina nauki i godzina przerwy. Mi, na studiach czasem czesto jest o czas, by tak sie uczyc, wiec stosuje metode godzina nauki i pol godz odpoczynku. Ogolnie z doswiadczenia wiem, ze po 2 godzinach nauki bez przerwy staje sie bardzo nieproduktywny i lepiej dla mnie jest poswiecic wowczas godzine na odpoczynek niz znecac sie nad soba do dalszej pracy, ktora przynosi frustracje i kiepskie rezultaty.
Ogolnie rzecz biorac dbaj o siebie. Czlowiek to nie maszyna:)
4. Nie wymagaj od siebie cudow. Nie uton w morzu oczekiwan. Pamietaj, ze twojej wartosci nie da sie policzyc w %. Jestes przeciez czyms ponad to. Nieprawdaz?
5.Czasem sobie powtarzamy, ze wszyscy zdaja i ze my tez musimy. Bzdura! Czlowiek na ziemi musi umrzec - to pewne, poza tym nic nie musi. Nie wiem jaka szkole robisz, ale ja znam wielu ludzi ktorzy ledwo koncza jakiestam zawodowki czy technika rolnicze, budowlane itd, gdzie poziom jest prawie zaden. I Zyja, i czesto sa szczesliwsi od wszystkich, bo posiadanie nie daje szczescia.
6. CYTAT: "Wyobraznia jest wazniejsza niz wiedza" - A.Einstein

pozdrawiam:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: nerwica a nauka

przez magdalenabmw 21 lut 2010, 22:54
Wyłącz wszystko w domu- radio, tv, wszystko! Zabierz z pola widzenia każdą rzecz która może Cie rozpraszać (a może to być nawet poduszka), zrób sobie herbatę i powiedz sobie tak -Dobra, pokuję 30minut a potem zrobię sobie przerwę. Tak więcej sie nauczysz niż siadając do nauki na nie wiadomo jak długo- mózg odbiera to jako wieczność.
I kolejna sprawa- nie zdać obecnej matury to naprawdę sztuka, wątpię że jesteś tak mało zdolna. Ta nowa matura to porażka. W sumie nie wiem po co sie na nią uczyć :P
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez angela_be 22 lut 2010, 00:08
eldruto napisał(a):Mature zdasz zawsze - mam kumpli ktorzy szli na mature nie uczac sie nic i zdawali - niektorzy z nich dzien przed matura pilo piwo az milo:)
Obstawiam, ze ty nie jestes glupia osoba:D Znajac zycie, pewnie jestes jednym z najwiekszych kujonow w klasie:D

Kujonką nie jestem, chodze do jednej z lepszych szkol w mojej okolicy, ale ciagne sie na koncu, na pcozatku sobie radzilam, potem chyba miala poczatek moja nerwica, koncentracja coraz gorsza, problemy z nauka. Probne pozdawalam, ale koncowej sie boje, zeby dostac sie na moje wymarzone studia musze zdac ja dobrze.

1. Nie znam sytuacji u ciebie w domu (...)

Sytuacja w domu jest w porzadku, z ojcem mam slaby kontakt i wiem, ze gdybym nie zdala to on pierwszy mialby jakies 'ale'. ale z mama za to dogaduje sie ok. chociaz oboje nie biora na powaznie mojej nerwicy.


/staram sie uczyc partiami, tzn dzisiaj zaczelam po trochu sie do tego przyswajac i efekt faktycznie lepszy niz jakbym chciala ogarnac duza czesc materialu.

dla mnie nie zdnaie matury to problem, dlatego, ze chce jak najszybciej wyjechac z mojej miejscowosci, nie dawno rozstalam sie z facetem, co jest dodatkowym powodem (rozstalismy sie, podal tysiac roznych powodow za kazdym razem inny, po miesiacu jak sie rozstalismy, dostalam od niego roze na walentynki - robi mi dodatkowe siano w glowie).

dziekuje bardzo za rady, na pewno skorzystam, bo to jest u mnie problem numer 1 :/

Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez carlos 22 lut 2010, 00:14
Angel_be ja byłem w tej samej chorej sytuacji. Nie powiem Ci w co dokładnie się wkręciłem i czego się bałem, abyś przypadkowo tego samego nie miała.:D Tak czy owak, zdałem maturę, zdałem wszystkie próbne matury. Nie ma czego się bać, a co do skupienia, staraj się uczyć częściej , skoro nie możesz na dłużej jak godzinę... częściej po godzince.;) A jak wejdziesz w rymt to się nawet nie skapniesz, że uczysz się już ponad dwie! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez angela_be 22 lut 2010, 00:18
no lepiej nie mów ja i tak sie dużo rzeczy już boje :(
ekhm, no wlasnie ciezko mi w ogole siasc, bo wiem, ze z mojej nauki czesto wychoza nici.. czyli ucze sie ucze, a na nasteony dzien nic mi w glowie nie zostaje..
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez carlos 22 lut 2010, 02:07
Ja też miałem takie wrażenie, ale jak przyszło co do czego, to poszło jak z płatka. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez Donkey 22 lut 2010, 11:31
Ja polecam jakies ziolowe tabletki na wyciszenie..
Wtedy te myśli zle odejda!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: nerwica a nauka

przez magdalenabmw 22 lut 2010, 12:05
Angela- jeśli w miarę systematycznie uczyłaś się przez okres liceum to nie masz sie w ogóle po co uczyć. Obecna matura polega w większości na czytaniu tekstu a potem na rozwiązywaniu testu nawiązującego do tego tekstu. Ja np żadnej lektury w liceum nie przeczytałam a maturę z polaka zdałam na 90%. Czemu? Bo wystarczy czytać ze zrozumieniem. Jest bardzo mało pytań zamkniętych i nie nawiązujących do tekstów zawartych w teście. Albo i wcale takich nie ma. Po prostu wszystko jest podane na tacy, a matura polega na wyszukiwaniu informacji- i lepiej tego sie poucz. I poćwicz pisanie wypracowań.
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica a nauka

przez polakita 22 lut 2010, 14:16
eldruto, bardzo fajne porady!

angela_be, jeśli masz taką możliwość, może spróbuj w jakiejś grupie klasowej powtarzać razem materiał? Mnie kontakt z ludźmi motywuje pozytywnie, i łatwiej mi się zapamiętuje jak ktoś coś opowiada.

Kiedy uczyłam się do egzaminów na studiach to wychodziłam do parku, gdzie nie miałam nic więcej oprócz książki i notatek - bo w domu wszystko mnie rozpraszało - a to muzyka, a to lodówka, a to coś itd. No ale mówię o sesji letniej np. w czerwcu tak robiłam ;)
polakita
Offline

Re: nerwica a nauka

Avatar użytkownika
przez angela_be 22 lut 2010, 16:58
magdalenabmw napisał(a):Angela- jeśli w miarę systematycznie uczyłaś się przez okres liceum to nie masz sie w ogóle po co uczyć. Obecna matura polega w większości na czytaniu tekstu a potem na rozwiązywaniu testu nawiązującego do tego tekstu. Ja np żadnej lektury w liceum nie przeczytałam a maturę z polaka zdałam na 90%. Czemu? Bo wystarczy czytać ze zrozumieniem. Jest bardzo mało pytań zamkniętych i nie nawiązujących do tekstów zawartych w teście. Albo i wcale takich nie ma. Po prostu wszystko jest podane na tacy, a matura polega na wyszukiwaniu informacji- i lepiej tego sie poucz. I poćwicz pisanie wypracowań.



teoretycznie tak, w praktyce - zdaje mature rozszerzona m.in. z matmy - tu nie ma mowy o korzystaniuz tekstu :)
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do