Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 wrz 2014, 16:41
neurolog twierdzi, że moja derealizacja wynika z zaburzeń neurologicznych, migreny, anemii etc.. inny lekarz twierdzi, że to kwestia nerwicy itd. Ja już nic nie wiem i mnie to wkurza jak nie wiem :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 16 wrz 2014, 00:01
Ja byłam u 3 neurologow nic mi nie poradzili , od roku doszly mi koszmarne bole glowy i oczu przy tym oczy coagle zolte i z żylkami a kiedys byly biale , depersonalizacja siega zenitu , skora szczypie i piecze jelita bolą żołądek boli , błony sluzowe szczypią i pękają z roku na rok gorzej trace wage mięsni miekkie i słabe , nic mi nie pomaga o taki prąd w kręgosłupie i konczyny drętwieją az nogi wykręca i lęk do tego wlosy i rzęsy lecą .... nie mam juz siły chodzic po lekarzach ktorzy chcą się tylko pozbyć albo przepisują leki po ktorych jest koszmarnie , nie mam siły dziennie wstawac i szukać na siłe zainteresowań i ludzi choc staram się , nie mam już siły chcialabym sięzabić ale nie mam odwagi na to bojęsię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sara044 16 wrz 2014, 21:08
Codziennie męczy mnie koszmarne poczucie derealizacji, które jest nie do wytrzymania. czuję się jakbym miała stracić przytomność, codziennie to samo okropne uczucie.
Od ponad roku biorę Zomiren w dawce 0,25 mg - 0,5 mg.
Jestem już uzależniona od tego leku, ale jeżeli go nie wezmę, to nie jestem w stanie nigdzie wyjść, nawet do łazienki, to okropne.
Lekarz zapisał mi lek Lorafen-co do którego mam bardzo dużo wątpliwości i boję się zacząć brać ten lek...

Poradźcie co robić w tej trudnej dla mnie sytuacji ? :-(

Może ktoś miałby ochotę na smsowy kontakt? osoba z podobnym problemem?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez biedronka 17 wrz 2014, 11:22
Tez sie z tym mecze juz od wielu lat, ale u mnie to co jakis czas pojawia sie i znika, teraz od 2 tygodni znow mnie dopadlo, ale mam nadzieje tym razem uporac sie z tym na dobre, najgorszy byl pierwszy raz, wiele lat temu, kiedy jeszcze dostep do internetu byl mocno ograniczony, w dodatku nie bylo w niz kompletnie zadnych informacji na ten temat, bylam pewna, ze wariuje, no ale jakos nie zwariowalam, chyba :D Polecam Ci goraco to forum, masa rzetelnych informacji, przede wszystkim od ludzi, ktorym udalo sie z tego wyjsc. Pozdrawiam i trzymam kciuki :D

http://www.zaburzeni.pl/derealizacja-nierealnosc.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sara044 17 wrz 2014, 18:16
Jestem uzależniona od Zomirenu i bez niego nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Jedynie mogę tylko siedzieć w swoim pokoju, ale uczucie odrealnienia i tak nie mija.

Bez Zomirenu nie jestem w stanie nigdzie wyjść ani wyjechać!!! Nie jestem w stanie iść do łazienki i wziąść kąpiel, ponieważ tak strasznie ogarnia mnie uczucie odrealnienia, jakbym nie wiedziała gdzie jestem, jakbym miała stracić przytomność... boję się pójść wziąść kąpiel :-(

Co robić??? Proszę o rady. Z góry dziękuję
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez biedronka 17 wrz 2014, 18:26
Sara a cierpisz na nrwice lekowa czy cos innego? Skad ta derealizacja? Bo wiesz, lekami tego nie wyleczysz, bo to nie choroba, do tego trzeba czasu i cierpliwosci, ale mozna z tego wyjsc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sara044 17 wrz 2014, 18:43
Cierpię na nerwicę lękową i fobię społeczną...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez biedronka 17 wrz 2014, 20:04
Ja sie wymadrzac nie bede, bo sama sie do konca z tym nie uporalam, ale staram sie i widze efekty, tylko Ty sama mozesz z tego wyjsc, nikt ani nic za Ciebie tego nie zrobi, naprawde polecam Ci poczytac to forum, do ktorego link Ci podalam, akurat temat oderalnienia jest tam walkowany bardzo bardzo solidnie. Ja tak jak wspomnialam miewam DD od wielu lat i nigdzie do tej pory nie znalazlam takich informacji jak tam, moge powiedziec, ze ludzie tam otworzyli mi oczy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 18 wrz 2014, 13:18
Mnie na derealizacje bardzo pomaga lorafen
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez biedronka 18 wrz 2014, 13:27
Bo Larafen dziala uspokajajaco, a jak umysl jest wolny od leku to i derealiacja znika, bo ona jest wynikiem napiecia, niestety leki dzialaja tylko doraznie, nie lecza przyczyny, to juz trzeba sobie przepracowac samemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sara044 18 wrz 2014, 17:13
Rozumiem, a mi lekarka przepisała LAFACTIN (wenlafaksyna) i teraz nie wiem co zrobić, chyba udam się do innego lekarza...
bo to uczucie nie daje mi normalnie funkcjonować.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Psychomantis 21 wrz 2014, 10:23
Napisałęm to wcześniej w innym wątku, ale chyba bardziej pasuje tutaj :
Witajcie
To Mój pierwszy krok w celu otworzenia się na osoby które być może mają podobne problemy do mnie...
Mam nadzieję że w miarę dobrze uda mi się opisać to co dzieje się ze mną w ciągu ostatnich kilku lat bo pop prostu teraz już mam takie nasilenia że powoli z tym nie wytrzymuję, mianowicie.
Ok 2 razy do roku mam nasilające się ataki natrętnych myśli które przez przez pozostały okres są jakby uśpione i i choć wychodzą, nie dają o sobie większego znacznie. Czuję jednak że od ostaniego epicentrum (początek roku) znowu zaczynam mieć problemy z uciszeniem siebie, dni które od jakiegoś czasu wyglądają tak samo (w mojej głowie) są poprostu nie do wytrzymania, teraz wmawiam sobie że jestem chory na schizofremię oraz dręczy mnie niesamowicie silne poczucie derealizacji.

Obajwy to:
Codziennie od rana do godzin wieczornych mam skoki nastroju, potrafię w przeciągu 3 godzin być 3 razy na zmianę bardzo nieszczęśliwy i w miarę na poziomi, mam uczucie derealizacji, wszystko dookoła wydaje mi się inne, nie z tej ziemi tak jakbym był tylko ja i moje myśli, tak jakby inni widzieli świat całkowicie innaczej i tylko ja w tym środku spoglądał na niego jak figurant, okropne uczucie... Najgorsze jest to że w czasie tego jak mam to naslienie w ciagu dnia nie potrafię pracować, po prostu nie mogę się w ogóle skupić na pracy a akurat ta którą wykonuję nie dość że wymaga uwagi to jeszcze pracy w grupie, a grupę tutaj tworzę jedynie ja i mój umysł... Nie daję już z tym po prostu rady, jestem okropnie otępiony tym że skupiam się na tych bezsensownych myślach co skutukuje takim właśnie wrażeniem na innych że jestem okropnie nieogarniety bo nawet na najprostszych działaniach nie potrafię się skupić... Zamykam się w błędnym kole i w czasie nasileń dziennych łapie mnie okropna panika której nie sposób się stawić, dopiero w nocy jak siadam przed komputerem bądź kolacji te myśli opadają na sile choć cały czas krążą po mojej głowie...
Dodatkowo męczy mnie pisk w uszach, mocno pulsujący który niszczy ciszę jeśli ją choć na chwilę złapię...
Zapewne nie opisałem tutaj zbyt dokładnie moich objawów i myśli ktore mi towarzyszą ale dosyć ciężko mi o tym pisać tak na początku.

Mam wrażenie jakby coś mnie opętało i chciało mnie doprowadzić do autodestrukcji.... OKROPIEŃSTWO!



Miłej niedzieli i trzymam za was kciuki!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 21:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sara044 24 wrz 2014, 21:34
czuję się okropnie! nie mam na nic ochoty, nawet kupiłam sobie dzisiaj nowe buty i nawet to nie poprawiło mojego nastroju...

Mam tak silne odrealnienie, że chwilami czuję się tak jakbym naprawdę miała za chwilę stracić przytomność... boję się, że mam guza, albo stwardnienie rozsiane. boję się strasznie o swoje zdrowie z powodu swoich nasilonych objawów.

Do tego nie jestem w stanie odstawić leku Zomiren ;/ co robić?

Lekarka przepisała mi wenlafaksynę ale boję się wziąść ten lek ;( z tego też powodu, że codziennie muszę gdzieś wyjeżdżać, ponieważ mam taką pracę.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez everlong 26 wrz 2014, 16:42
Nie wiem czy to sie wlicza do tej idei derealizacji/depersonalizacji, ale praktycznie od 10 lat mam cos takiego ze wiem ze mechanicznie jestem kupa atomow i wiem ze wszystko wokol jest iluzja. I ze nie wiem co bedzie potem. Wierze tez ze ludzki mozg potrafi cuda niewidy. I ze sam sie ogranicza. Plus czesto mam wrazenie ogladania swiata z monitora. Widze ale nie widze, czuje ale nie czuje, slysze ale nie slysze. Moje reakcje sa tepe, oslabione, mdle. Nie wiem jak to opisac. Troche jak wstajesz ze swojej reki - ona jest, ale jej nie czujesz. Jakby cale cialo, wszystkie zmysly byly ale nie kontaktowaly. Za to moja swiadomosc wzlatuje pod sufit z zawrotna predkoscia i siebie czuje bardzo i definitywnie.
CHAD. Niebawem w klinice!

All hail:
Zolafren
Absenor
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 12:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do