Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

kto rozumie uczucie nie bycia soba w nerwicy lękowej????????

przez dorcia 78 23 cze 2006, 16:44
hej szukam osob do rozmowy kto choruje na nerwice lękową i ma lub miał uczucie nie bycia sobą prosze o kontakt moj numer gg to8287208
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 cze 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez jowita 23 cze 2006, 17:41
dorcia chyba wieksząsc nas nie czuje sie soba,co choroba potrafi zrobic z człowiekiem :(
pozdro :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 24 cze 2006, 10:35
ja rozumiem

nie będę tłumaczyć jak to robię, bo to skomplikowane i nie zależy ode mnie praktycznie.

ale doskonale sobie radzę, jestem wręcz kochana.
to jest tak, że wszystkich ludzi lubię i nie mam poczucia, że zrobią mi krzywdy, nie mam poczucia, że myślą o mnie, w ogóle nie obchodzą mnie ich myśli.
jest zajebiście, każdą chwilę czerpię garściami.
jest zupełnie inaczej, inny świat, zupełnie
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ola 26 cze 2006, 22:55
Witaj.
Takie uczucie, o które najprawdopodobniej Tobie chodzi nazywane jest depersonalizacją. Ja akurat miałam derealizację:wszystko wokół wydawało mi się dziwne, nierealne, jakbym wciąż była we snie, brak koncentracji, dreszcze, nieprzespane noce, bóle w klatce piersiowej, matrix itd...uczucie okropne!!! Poczytaj w internecie o swojej dolegliwości i sprawdź czy masz takie objawy. Później najlepiej odwiedzić psychiatrę. Ja biorę zoloft, ewentualnie jego tańszy odpowiednik asentrę. Pomaga.Trzymaj się, pozdrawiam.
Ola
Ola
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 mar 2006, 09:36
Lokalizacja
Poznań

dzieki

przez dorcia 78 27 cze 2006, 20:33
dziekuje wszystkim za odpowiedzi :D pozdrawiam goraco Dorota
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 cze 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez didado1 27 cze 2006, 21:29
na początku choroby identycznie tak pojmowałam, niedowiary miałam uczucie niebycia sobą :shock: teraz wiem, że nie byłam sobą będąc zdrowa i to moja podświadomośc mi to pokazała i zamanifestowała:D :D :D porozmawiaj o tym na terapi u psychologa wtedy będziesz bliżej wyjścia z tej choroby :D :D :D
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Derealizacja / Depersonalizacja / Sen na jawie ...

Avatar użytkownika
przez Konrad! 12 sie 2006, 10:02
Derealizacja / Depersonalizacja / Sen na jawie / Otępienie / Matrix / Uczucie przebywania za szybą ...

Forum tematyczne dla osób, które chciałyby podzielić się informacjami na temat derealizacji i depersonalizacji. Dużo przydatnych informacji i wypowiedzi.

Na forum rozmawiamy tylko o derealizacji i depersonalizacji, na wszystkie pozostałe tematy tutaj.

www.derealizacja.fora.pl

Do Shadow_no: przepraszam, że nie w dziale z reklamami, ale wydaje mi się, że tutaj przeczyta to więcej osób niż tam. A forum DP/DR nie jest forum komercyjnym, służy ono do pomocy ludziom, do wzajemnego wsparcia w objawach DR/DP. Tak więc ta wiadomość nie ma charakteru reklamowego, piszę ją z czystej życzliwości i troski o to by osoby, które mają DR/DP a nie wiedzą co im jest, w końcu mogły pójść właściwym tropem, znaleźć oparcie w relacjach innych i w końcu wyjście z sytuacji.
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez nowwwy 19 sie 2006, 19:31
napisze tu pokrotce ogolnikowo moja historie ktora jak najbardziej spowodowala u mnie d/d.

A wiec niedawno ukonczylem studia d/d zaczela sie jakies 1,3 roku temu.

Od 15 roku zycia mam zaburzenia obsesyjno-kumpulsyjne (natrętne myśli itp.) praktycznie caly uciazliwe dajace żyć i funkcjonować ale bardzo uciążliwe i męczące moją psychike. Na studiach troche poplalem trawke i juz w tedy mialem problemy z koncentracja choc niebyly one wielkie z porownianiem z tym co mam w czasie d/d. Pod koniec studiow stweirdzilem ze nalezy sie pozbyc tradziku na plecach i podzedlem do deramtologa aby wypisal mi Roaccutan (silny lek na tradzik, bardzo skuteczny) ktory mial mase skutkow ubocznych m.in. depresje i wywolac mogl psychozy, po zatym jeszzce inne. Brałem go 3 miesiace 40mg dziennie, czulem sie w miare normalnie moze bylem troche smutniejszy (choć zanim zaczolem brac roaccutan tez mialem czest czulem sie smutny i raz bylem bardzo narkecony a nastepnego dnia juz refleksje nad swoim nieudolnym zyciem) potem go odstawilem ze strachu bo wyskoczyl mi jakis pieprzyk na nodze i myslelem ze to rak odstawilem go bo myslelem ze to on mi go wywolal. Po trzech miesiacach od odstawienia czulem sie normalnie, pilem alkohol, choć mój organizm był chyba wyniszczony roaccutanem i szybciej sie upijalem (tak mi sie wydaje). Po odstawieniu leku i tak czulem sie smutny. Po trzech miesiacach dostalem lęku ze mam cos z plucami i martwilem sie przez tydzien, po 3 tygodniach cos jadlem znowu pomyslalem ze moje pluca zle funkcjonuja dostalem lęku pojechalem gdzies samochodem i w czasie jazdy doznalem ni z tad ni zowąd tego stanu d/d. Dostałem wysokiego cisnienia i przez miesiac strasznie chcialo mi sie spac. A stan d/d trwal caly czas i trwa do dzisiaj.
Od momentu d/d mnialem straszliwe wyzuty sumienia ze to roaccutan wywolal umnie leki i zniszyl moj sytem nerwoy i ze to on jest winien tego stanu. Możliwe ze roaccutan wydobyl zemnie mocniejsze stany lekowe i brudy ktore nosilem od dawna i spowodowal d,d.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:53

przez LitlBitl 28 sie 2006, 10:11
u mnie depersonalizacja pojawia się przy dużym lęku. najbardziej dokucza mi podwyższona świadomość samego siebie. tak jakbym obserwował siebie z boku. trochę jakby było nas dwóch (nie mylić z rozdwojeniem jaźni! :)
bardzo to dokucza, ale gdy lęk się wycofuje, to i to uczucie znika.
Pewnego dnia pokonam cię NERWICZKO!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 sie 2006, 21:15

przez steffi 28 sie 2006, 22:56
kurcze depesonalizacja to chyba najgorsza rzecz w tym wszystkim... po prostu jak mam takie stany, chociaż już na szczęście coraz rzadziej, to nei wiem co z sobą zrobić... kurde przeraża mnie sam fakt mojego istnienia! to jest straszne:/ nie wiem co gdzie jak nie widzę sensu najmniejszego w istnieniu, po prostu jak mam napad depersonalizacji pojawiają się u mnie najgorsze myśli. ostatnio mi się polepszyło, kiedyś ten stan był pernamentny, teraz już tylko od czasu do czasu mi się zdarza bogu dzięki....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sie 2006, 17:38

przez alaaleczka 03 wrz 2006, 02:14
Witam,

prosze o kontakt wszystkich, ktorzy cierpia na skutki uboczne po kuracji Roaccutanem.

zapraszam na forum uzytkownikow,
obecnych i bylych, tego leku. Niestety forum jest po angielsku, ale jestem przekonana, ze im wiecej bedzie polskich uzytkownikow, tym szybciej
powstanie podobne forum po polsku..

Zastanowcie sie, dlaczego ten lek niedawno w USA zostal wycofany ze sprzedazy..
zbyt wiele bylo samobojstw i prob samobojczych wsor pacjentow. Oprocz wielu innych skutkow ubocznych, utrzymujacych sie PRZEZ LATA. Wiecej
na wyzej wymienionym forum..

Na tymze forum pisza ludzie, ktorzy po latach, niektorzy po 20 latach, cierpia na bardzo powazne skutki uboczne.

Ja sama po 4 latach nie doszlam do siebie i nie wiem, kiedy to sie skonczy.
Tradzik mi, by the way, wrocil, pomimo dwoch kuracji Roakutanem.

Forum jest tutaj, polecam.. :/
http://www.xsorbit1.com/users/davec//index.cgi


szukam osob w sytuacji podobnej do mojej. Wiem, ze w USA takim ludziom udalo sie zmusic La Roche do wycofania leku ze sprzedazy.

Roaccutan bralam dwa razy, po raz pierwszy przez 4 miesiace, przerwalam kuracje ze wzgledu na zmiany samopoczucia i zachowania (agresja), ktore nigdy przedtem nie mialy u mnie miejsca; po 2 latach podjelam kuracje od nowa- przerwalam po 4,5 miesiacach, tym razem zmusila mnie do tego ciezka depresja (rowniez po raz pierwszy w zyciu), wymagajaca leczenia. Dodaje, ze w okresie leczenia nie bylam nastolatka (27 lat przy drugiej kuracji).

mowie o bardzo silnej depresji z probami samobojczymi, zaburzeniami snu i laknienia, reakcjami psychotycznymi, napadami leku.

Od czterech lat musze brac srodki antydepresyjne. Tradzik mi wrocil.






nowwwy napisał(a):Roaccutan (silny lek na tradzik, bardzo skuteczny) ktory mial mase skutkow ubocznych m.in. depresje i wywolac mogl psychozy, po zatym jeszzce inne. Brałem go 3 miesiace 40mg dziennie, czulem sie w miare normalnie moze bylem troche smutniejszy (choć zanim zaczolem brac roaccutan tez mialem czest czulem sie smutny i raz bylem bardzo narkecony a nastepnego dnia juz refleksje nad swoim nieudolnym zyciem) potem go odstawilem ze strachu bo wyskoczyl mi jakis pieprzyk na nodze i myslelem ze to rak odstawilem go bo myslelem ze to on mi go wywolal. Po trzech miesiacach od odstawienia czulem sie normalnie, pilem alkohol, choć mój organizm był chyba wyniszczony roaccutanem i szybciej sie upijalem (tak mi sie wydaje). Po odstawieniu leku i tak czulem sie smutny. Po trzech miesiacach dostalem lęku ze mam cos z plucami i martwilem sie przez tydzien, po 3 tygodniach cos jadlem znowu pomyslalem ze moje pluca zle funkcjonuja dostalem lęku pojechalem gdzies samochodem i w czasie jazdy doznalem ni z tad ni zowąd tego stanu d/d. Dostałem wysokiego cisnienia i przez miesiac strasznie chcialo mi sie spac. A stan d/d trwal caly czas i trwa do dzisiaj.
Od momentu d/d mnialem straszliwe wyzuty sumienia ze to roaccutan wywolal umnie leki i zniszyl moj sytem nerwoy i ze to on jest winien tego stanu
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 01:54

derealizacja a schizofrenia

Avatar użytkownika
przez ewa125 25 paź 2006, 17:52
proooooooooooooosze was o uspokojenie mnie!!!!!!! otoz chodzi o to ze przed chwila nie wiadomo po co przeczytalam jakies inne forum o derealizacji i tam napisali ze to wystepuje tez w schizofrenii!!! teraz to juz sie zalamalam i wogole boje sie ze bede chora psychicznie albo juz jestem. po co ja to czytam!!!!!!!!!?????????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez snaefridur 25 paź 2006, 18:13
ewa125 napisał(a):po co ja to czytam!!!!!!!!!?????????


Takoż.
Schizofrenii nie można u siebie zdiagnoazować samemu,jako że schizofrenik ma ostro zaburzone poczucie rzeczywistości.
Nie czytaj tego,po co się nakręcać.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Lil 25 paź 2006, 20:48
czytajac mozna wszystko sobie przypasowac. :?
dla nerwicowcow charakterystyczne jest, ze boimy sie choroby psychicznej.
poczytaj cos milego i zrelaksuj sie :mrgreen:
mój dzień toczy się złotym kołem by wpaść w czeluść nocy
Avatar użytkownika
Lil
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Krzysiek81 i 35 gości

Przeskocz do