Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 27 kwi 2009, 19:23
Victorek moj post:

"Stan psychotyczny
to taki stan w którym są wyostrzone zmysły
zmysł wzroku kolory są tak jaskrawe że aż świecą czasami dochodzi do halucynacji za to zawsze do pseudohalucynacji
zmysł słuchu człowiek wszystko słyszy dokładnie śpiew ptaków
odgłosy samochodowych silników szum liści na drzewie wszystko słyszy czego normalnie nie słyszy a co przecież zawsze istnieje"

Ale nie masz sie czym martwić to nie to, ja też tak mam z dzwiekami i czasem z kolorami ale jak o tym nie mysle to tego nie ma, a z tymi kolorami to czesto mi sie zdarza jak długo przed kompem siedzę i tym to tłumaczę;) lub jak z ciemniejszego pokoju wchodze nagle do jasnej kuchni to tez tak sie dzieje wszystko jest jakby ostrzejsze i wyraźniejsze nawet rozmawiałem o tym z moją psycholka i jest ok to wszystko tez nerwica i d/d myśle że nie masz sie czym martwić.

A tak na marginesie to ku...wa mam już dość tego stanu d/d nie czucia sie soba, ze ja to nie ja, odrealnienia wyobcowania, poczuc obcosci innosci itd. spier...liło sie całe moje życie przez ta pie...oną nerwice i d/d ehhhh...:/:/:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 kwi 2009, 20:08
No tak niczego mi tak nie było potrzeba jak takiego cytatu :)
Spokojnie myślę że to nie psychotyczne, mam nadzieję bo ostatnio bardzo mi się nasila...ech
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 27 kwi 2009, 20:26
Victorek spokojnie juz o tym pisałem w innym temacie to nie to jestem tego pewien na 100000000% nie masz sie czym martwic a jak to miało by byc to musiał bym mieć psychoze juz od dobrych paru lat także nie masz sie czym martwić, mnie też sie nasila ostatnio i nie wiem czy to po tym nowym leku citabaxie czy normalnie juz swiroje:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 27 kwi 2009, 20:41
Victorek napisał(a):Ale mnie trzyma już parę dni derealka...brrr niech to juz minie chociaż trochę.
Pytanie mam do was czy macie zaburzenia widzenia ale takie że wszystko dookoła jest strasznie wyraźne tak wyraźne że aż budzi lek?
wszystkie kolory jaskrawe a cały obraz jak namalowany? czy ja juz po prostu fiksuję? :)


Ja tak mam. Np jak wyjde na dwor to tak dziwnie wszystko widac, jaby raz ostro raz nie ostro. Niekiedy tak jakbym za mgłą widział ale oczy mam zdrowe bo kilka miesiecy temu je badałem.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szymek30 27 kwi 2009, 20:45
No to mnie zdołowałeś :( ja już z nerwicą walczę parę ładnych lat i już teraz nie pamiętam czy miałem tak cały czas z tym wyostrzeniem zmysłów czy tylko teraz, a może walczę parę lat z psychozą :( a nie nerwicą ? :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 mar 2009, 10:01
Lokalizacja
śląskie

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 27 kwi 2009, 22:46
Szymek30 bez obaw to nerwica i skoro piszesz ze masz juz ja pare lat i jest dalej nerwica to jest nerwica, jak bys miał psychoze to pewnie nie byłbyś tego swiadom i miałbys tez objawy typu urojenia, omamy, jezeli tak by było z tym wyostrzeniam zmysłów to ja w takim razie tez musiał bym walczyć z psychoza a moja diagnoza to nerwica i choc mam watpliwosci i cholernie sie boje ze to poczatek schizofrenii jednak to pozostaje mi wierzyc w diagnoze lekarską.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martinez76 27 kwi 2009, 22:51
Victorek napisał(a):No tak niczego mi tak nie było potrzeba jak takiego cytatu :)
Spokojnie myślę że to nie psychotyczne, mam nadzieję bo ostatnio bardzo mi się nasila...ech



A może masz to po lekach??? Jeśli bez leków to lepiej się skonsultuj z lekarzem. Zresztą jeśli po lekach to tez lepiej to sprawdzić, jeżeli to sie utrzymuje cały czas i nie jestes w stanie wyrwać się z tego wyrwać samodzielnie.
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 27 kwi 2009, 23:05
martinez76 napisał(a):A może masz to po lekach


A nad tym sie nie zastanaiałem choć moze to właśnie byc po lekach, w moim przypadku po xanaxie, ale czasniej przed nericwa tez tak miałem czasem ale tylko co do dzwieków, i nigdy nie zracałem na to wiekszej uwagi.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martinez76 27 kwi 2009, 23:36
Po Xanaxie??? Ludzie, co wy bierzcie. :)
Xanax to jest dobry gdy laska ma cięzki okres i tzw. `doła`, albo chamowatego szefa w pracy przez którego płacze, ale nie na poważną nerwicę.

Ja w swoim czasie brałem Anafranil (ale to było 14 lat temu, nawet wiecej) i na parę ładnych lat mnie wyprostował, m.in ze wszystkich lęków i ataków paniki, natręctw, depersonalizacji (miałem dokładnie to samo jw. opisane przez Viktorka przestraszenie się odbicia w lustrze i wrażenia, że jestem w ciele jakiegoś innego faceta) :twisted:

Niestety lęki wróciły, ale to już inna historia i cżęsciowo mój bład spowodowany brakiem doświadczenia.

Wg mnie to całe odrealnienie, np. poczucie "dziwności i obcości " pokoju w którym się znajdujesz jest powiązane w mocny sposób z natręctwami i można to wyleczyć dobrymi (ale niestety mocnymi ) lekami, być może nawet warto iśc do szpitala. Zbyt długie tolerowanie takiego stanu rzeczy może spowodować, że za jakiś będzie można mieć problemy z jakimkolwiek wyjściem z domu a i w domu samopoczucie bedzie fatalne, głowa zapchana natręctwami a i napady paniki w tym pozornie bezpiecznym miejscu wcale nie takie niemozliwe.
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 kwi 2009, 10:53
No na mnie akurat xanax bardzo dobrze działa przynajmniej na lęki, choć d/d nie usowa, a biore nie duże dawki bo jak wiadomo mozna sie uzależnić, a do tego biore też citabax ale jak narazie bez efektu.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 11:07
martinez76 napisał(a):Po Xanaxie??? Ludzie, co wy bierzcie. :)
Xanax to jest dobry gdy laska ma cięzki okres i tzw. `doła`, albo chamowatego szefa w pracy przez którego płacze, ale nie na poważną nerwicę..

Po pierwsze jeszcze nie słyszałam żeby ktoś na doła brał uzalezniające benzodiazepiny jaką jest Alprazolam...czyli xanax.
Po drugie radzę dobierać ostrożniej słowa na tym forum bo zwrot : "laska ma cieżkie dni" jest conajmniej żenujący....skoro uważasz, że kobiety częściej mają dni z obniżonym nastrojem to powodzenia.....
Po trzecie nie każda kobieta ma w zwyczaju wypłakiwac się na swojego szefa...
Poza tym nie wiedziałm, ze jest poważna i nie powazna nerwica..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 kwi 2009, 11:13
:smile:
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 11:17
kozlatko, zajrzyj czasm na czat, bo się zgubiłeś i cię już tam nie widać ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martinez76 28 kwi 2009, 12:36
Po pierwsze jeszcze nie słyszałam żeby ktoś na doła brał uzalezniające benzodiazepiny jaką jest Alprazolam...czyli xanax.
Po drugie radzę dobierać ostrożniej słowa na tym forum bo zwrot : "laska ma cieżkie dni" jest conajmniej żenujący....skoro uważasz, że kobiety częściej mają dni z obniżonym nastrojem to powodzenia.....
Po trzecie nie każda kobieta ma w zwyczaju wypłakiwac się na swojego szefa...
Poza tym nie wiedziałm, ze jest poważna i nie powazna nerwica..... :roll:[/quote]

A ja nie słyszałem aby ktoś wyleczył się z powaznej (tak, z poważnej)nerwicy xanaxem. Być może użyłem nieprecyzyjnego sformułowałania z tym dołem, bo celowo go (xanax) chcialem zlekcewazyć, ale xanax to nie jest lek na nerwicę, a już szczególnie na objawy nie zwązane bezpośrednio z lękiem. Może owszem pomóc doraźnie, szczególnie przy słabszych lękach ale na pewno nie na stałe, bo brany w coraz większych ilościach w zasadzie niczym nie rózni się od narkotyku, a skutki jego odstawienia są opłakane.

Tak może być nerwica poważna, nerwica uspiona i nerwica w stadium rozwojowym z początkowo znośnymi, ale stopniowo nasilajacymi się objawami`.


Nerwicę mam od ponad 20 lat i miałem fazy przechodzące od tylko i wyłącznie natręctw z lekką depresją (da sie to przeżyć), poprzez bardzo silne natręctwa ze sporadycznymi napadami paniki, poprzez ekstremalnie silne natręctwa, depersonalizację, ekstremalnie silne lęki i bardzo czesto napady paniki, poprzez zaniknięcie wszystkich objawów i sporadycznymi natręctwami i lekkimi okresowymi lękami, a na samych lękach i napadach paniki przy ustąpieniu innych objawów skończywszy.(obecnie), a wszystko to poprzedzone kilkoma remisjami.
Jeśli dla Ciebie każdy z tych stanów (tj samopoczucia w danym przedziale czasowym) to to samo to cóż mogę powiedzieć, lepiej jak już nic nie napiszę:)

Inna sprawa, że za łagodny bądź ostry przebieg nerwicy odopowiadamy sami. Często można zahamować pogresję nerwicy poprzez odpowiednią terapię i nastawienie do życia, przez co objawy będą przez cały czas stosunkowo łagodne, ale to już inna bajka.


Nie uważam, abym kogokolwiek obraził. Słowo `laska` to zwrot zaczerpnięty ze slangu, bez negatywnych treści. Owszem, mogę mówić literacką polszczyzną z masą mądrych (albo udajacych mądre) zwrotów, ale jakoś zawsze wolałem czytelny, jaskrawy i trafiający do swiadomości przekaz niż akademicki słowotok.
To forum bez wątpienia jest przydatne i pewnie wielu osobom pomogło, ale z cała pewnością za często ton wypowiedzi jest ponury, poważny i przeintelektualizowany. Wrzucenie nieco życia do wypowiedzi i oderwanie się od schematu tego forum w stylu "no wiecie, jest źle i pewnie będzie jeszcze gorzej, ale może sie kiedyś przełamię" raczej nikomu nie zaszkodzi, a obstawiam, że wręcz przeciwnie.

Przy okazji, skoro na forum umiescilem taki `wulgaryzm` jak "laska", to rozumiem, że z kolei, wg kanonów języka polskiego , napisanie obcej osobie, że jej "wypowiedź jest żenująca", jest przejawem kultury i dobrego wychowania. Miło jest czasem dowiedzieć się nowych rzeczy. Dzięki.
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do