Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez monia1988 14 paź 2010, 14:10
Witam :) Spotkałam, się z koleżanką i razem wybieramy się do psychologa tak że jakiś krok na przód jest :) Zobaczymy co będzie dalej.Moje samopoczucie nie najlepsze :( Ostatnio dość rzadko wychodzę z domu przez te cholerne lęki :( czekam z niecierpliwością na tą wizytę u psychologa :) A tak a propo ten psycholog jest w szpitalu w Suchej Beskidzkiej może ktoś miał z nią do czynienia.Niestety nie wiem jak się nazywa bo to koleżanka wszystko załatwia.Ale jakby ktoś wiedział coś na ten temat to proszę pisać.Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 paź 2010, 11:50

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez soneta 14 paź 2010, 17:17
kuhajlan napisał(a):
kuhajlan napisał(a):
dalia_85 napisał(a):Nie strasz sonety, niedoczynność to nie choroba neurologiczna ;) Też mam niedoczynność i jestem zdania, żeby każda kobieta sprawdziła sobie raz na jakiś czas morfologię i hormony tarczycy.

Hormony wydzielane przez gruczoł tarczowy odpowiadają za aktywność organizmu, napędzając nas do życia. W przypadku ich niedoboru organizm zwalnia i przechodzi na niższe obroty. Pacjent często określany jest przez znajomych jako „zmarzluch”, ubiera się na cebulkę nawet gdy za oknem lato w pełni. Niedoczynność tarczycy przyczynia się do wzrostu masy ciała, także wtedy gdy dieta nie uległa zmianie. Chory staje się apatyczny, traci chęć do jakiejkolwiek aktywności, a wysiłek fizyczny sprawia mu coraz większy problem. Ogólne osłabienie organizmu, nadmierna senność i spadek koncentracji dominują w zgłaszanych dolegliwościach. Zdarza się, że pacjent trafia do lekarza z powodu silnych stanów depresyjnych. Jedną z częstszych dolegliwości towarzyszących niedoczynności tarczycy są także uporczywe zaparcia. Kobiety zgłaszają się do lekarza ginekologa
z nieregularnymi miesiączkami, z problemem niepłodności i trudnościami w utrzymaniu ciąży. Mężczyźni natomiast uskarżają się na spadek libido i zaburzenie potencji. Charakterystyczną cechą, która także może wskazywać na niedoczynność tarczycy jest sucha, blada, nadmiernie zrogowaciała skóra i słabe, łamliwe, przerzedzone włosy. W wyniku nagromadzenia cząsteczek określanych jako glikozaminoglikany, dochodzi to obrzęków podskórnych i okołostawowych. Rysy twarzy staja się wyraźniejsze, widoczny jest obrzęk powiek i dłoni (pacjentki często uskarżają się na trudności w zdejmowaniu czy zakładaniu biżuterii). Zmiany wywołane niedoborem hormonów tarczycy widoczne są także w czynności serca i w układzie oddechowym. Serce zwalnia, oddechy staja się płytkie, a ich częstotliwość spada. Te wszystkie objawy z pewnością niepokoją pacjenta. Pomimo swojej .zmieszonej chęci do życia zgłasza się do lekarza, który po zleceniu odpowiednich badań stawia.

Dodam jeszcze,że w moim przypadku TSH było prawidłowe, a FT4 0,024. A przytyłam w ostatnim stadium choroby



Prawdę mówiąc wiele z w/w objawów IDEALNIE pasuje do mnie. I senność, i spadek koncentracji, wypadanie włosów, blada buzia, problemy z okresem, wiecznie mi zimno, wiecznie mam zimne dłonie. Tyle,że ja w momencie,kiedy pół roku temu schudłam w przeciągu miesiąca 8kg, to lekarz wysłał mnie na badania tarczycy i okazało się,że wszystko w normie..więc to nie to.. widocznie to cholerna nerwica..
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 14 paź 2010, 21:46
Nie, nie..sprawdź koniecznie poziom FT4!!!TSH możesz mieć prawidłowe.
pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 31 paź 2010, 20:01
Witam wszystkich :papa: , dość długo zastanawiałem się czy napisać coś od siebie na tym forum. Mnie te lęki dopadły dwa lata temu jesienią i można powiedzieć że dosłownie powaliły mnie z nóg. Widzę czytając bardzo dużo pomocnych uwag które naprawdę pomagają. Uwierzcie mi w moim przypadku żadne leki mi nie pomogły a czasami było nawet wręcz odwrotnie. Najlepsze rezultaty przynosi mi praca nad sobą, od roku z pomocą psychologa. Mam dość stresującą pracę i są chwilę że i telefon do psychologa dużo pomaga. Choć jestem osobą co by wszystko sama. Macie rację nie cofajcie się przed lękiem, trzeba iść do przodu, bo zawsze nadejdzie ta chwila w której będziemy zmuszeni się z nim zmierzyć. A unikając go tylko go karmimy. Rozmowa na pewno bardzo dużo pomaga, muszę się przyznać że sam wybrałem drogę że w domu nikomu o moich lękach nie powiedziałem lecz jest to mój świadomy wybór. Zazdroszczę osobom które mogą liczyć na pomoc osób bliskich. Ja nie mam w tej chwili takich osób, co kiedyś było nie do pomyślenia. Mimo że jestem wesoły i z poczuciem humoru, ale jak wiecie życie z tak szeroką liczbą objawów jest dość wyczerpujące. Wspierajmy się nawzajem a damy sobie radę, bo są tacy co to przeszli i my możemy w tym samym kierunku podążać :great: .
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 02 lis 2010, 00:29
Przepraszam coś popierniczyłam w odpowiedzi.
Chciałam napisac,ze przeszłam setki godzin rozmów z psychoterapeutami,psychologami, psychiatrami. Zero efektu.Doszło do tego,ze miałam większą wiedze od "peseudospecjalistów". Wkoncu postanowiłam sama zmierzyc się ze swoją chorobą. Od roku biorę seroxat i valdoxan do tego praca nad sobą. Wiarę i siłę możemy znaleźć tylko w sobie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez polo 02 lis 2010, 12:29
kuhajlan-jezeli mówisz, ze masz już tak duza wiedze,, to zgadzam sie, że mozesz pomoc sama sobie, świadomość mechanizmów choroby też była w moim przypadku chyba najważniejsza obok leków. Z tym że ja, poza własnymi poszukiwani, uzyskałem ją także na terapii krótkiej. Pozdrawiam
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 02 lis 2010, 13:34
Chyba nie miałam szczęcia trafić na dobrego terapeute.
pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 02 lis 2010, 20:37
W moim przypadku dobrze się rozumiemy z panią psycholog może dlatego że jesteśmy w tym samym wieku. Moim zdaniem atutem jest to, że przeszła to z czym ja zmierzam się w tej chwili, wie o czym mówi. Jeśli coś nie przynosi skutku, szukamy czegoś nowego.
Obrałem kilka punktów którymi się kieruję:
- wiara w siebie,
- optymizm,
- róbmy o jeden krok więcej do przodu mimo że czasami boli,
- spacer
- ruch fizyczny
- spotkania z znajomymi
- znalazłem sobie hobby (fotografię),
Ja już zauważam pozytywne rezultaty i tego się trzymam.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 02 lis 2010, 21:43
msauto napisał(a):W moim przypadku dobrze się rozumiemy z panią psycholog może dlatego że jesteśmy w tym samym wieku. Moim zdaniem atutem jest to, że przeszła to z czym ja zmierzam się w tej chwili, wie o czym mówi. Jeśli coś nie przynosi skutku, szukamy czegoś nowego.
Obrałem kilka punktów którymi się kieruję:
- wiara w siebie,
- optymizm,
- róbmy o jeden krok więcej do przodu mimo że czasami boli,
- spacer
- ruch fizyczny
- spotkania z znajomymi
- znalazłem sobie hobby (fotografię),
Ja już zauważam pozytywne rezultaty i tego się trzymam.

Masz rację! Tyle, że ja do tego doszłam bez pomocy specjalistów.
Moim jedynym mentorem była i jest Ewa Woydyłło.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 03 lis 2010, 21:35
Tak, można sobie poradzić bez pomocy specjalistów, może nawet bierzemy się w garść i przynosi to większe rezultaty. Są również specjaliści którzy nie są w stanie nam pomóc i brniemy w miejscu. Ważne by nas pokierował właściwą drogą, przedewszystkim szybka i skuteczna diagnoza. W moim przypadku trwała 6 miesięcy, stracony czas, a ja sam zdiagnozowałem się po objawach przez Internet i udałem się o właściwego specjalisty u którego na wizytę czekałem następne kilka miesięcy i on wydał ostateczną diagnozę. Ile można było by zdziałać przez te kilka miesięcy w początkowej fazie tych zaburzeń.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lis 2010, 21:56
msauto napisał(a):Tak, można sobie poradzić bez pomocy specjalistów, może nawet bierzemy się w garść i przynosi to większe rezultaty. Są również specjaliści którzy nie są w stanie nam pomóc i brniemy w miejscu. Ważne by nas pokierował właściwą drogą, przedewszystkim szybka i skuteczna diagnoza. W moim przypadku trwała 6 miesięcy, stracony czas, a ja sam zdiagnozowałem się po objawach przez Internet i udałem się o właściwego specjalisty u którego na wizytę czekałem następne kilka miesięcy i on wydał ostateczną diagnozę. Ile można było by zdziałać przez te kilka miesięcy w początkowej fazie tych zaburzeń.


Każdy kto przeszukuje internet.....szuka pomocy. Z różnicą taką,że nie wszyscy mają odwagę ,żeby zdecydować się na krok dalej-leczenie.
Odwaga jest pozytywem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 04 lis 2010, 00:50
Monika1974 napisał(a):
msauto napisał(a):Tak, można sobie poradzić bez pomocy specjalistów, może nawet bierzemy się w garść i przynosi to większe rezultaty. Są również specjaliści którzy nie są w stanie nam pomóc i brniemy w miejscu. Ważne by nas pokierował właściwą drogą, przedewszystkim szybka i skuteczna diagnoza. W moim przypadku trwała 6 miesięcy, stracony czas, a ja sam zdiagnozowałem się po objawach przez Internet i udałem się o właściwego specjalisty u którego na wizytę czekałem następne kilka miesięcy i on wydał ostateczną diagnozę. Ile można było by zdziałać przez te kilka miesięcy w początkowej fazie tych zaburzeń.


Każdy kto przeszukuje internet.....szuka pomocy. Z różnicą taką,że nie wszyscy mają odwagę ,żeby zdecydować się na krok dalej-leczenie.
Odwaga jest pozytywem.

Ale gdzie takiego znaleźć-podobno najlepsi są w warszawie.Zastanawiam sie nad sesją u hipnotyzera
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 04 lis 2010, 17:37
Zależy jakiej pomocy szukamy, jeśli szukamy psychiatry mogę polecić w moim rejonie Gregor Szaginian. A oto link do jednej ze stron na której są umieszczone opinie również pacjentów: http://www.znanylekarz.pl/grigor-szagin ... trowiec-sw
Jedyna problem to taki że na pierwszą wizytę czekałem około 6 miesięcy. Skorzystałem z trzech wizyt lecz w moim przypadku niepodeszły mi leki i wybraliśmy inny sposób terapii u psychologa którego mi sam polecił. Osobiście słyszałem wiele opinii bardzo pozytywnych.

[Dodane po edycji:]

Mam pytanie do wszystkich a rozchodzi mi się o to czy możecie pić kawę, jeśli tak to czy ją ograniczyliście? Dlatego mnie to interesuje bo u mnie to wszystko zaczęło się od kawy.
Przez lata co prawda wypijałem jej cztery pięć i więcej każdego dnia do tego pepsi aż do tego ataku który mnie zwalił z nóg. Po tym nawet jeden lub dwa łyki kawy powodowały takie ataki że musiałem chwilowo z niej zrezygnować. Ale nie poddałem się zacząłem po łyczku i tak przez rok w tej chwili wypijam dwie kawy dziennie. Powiedziałem sobie że choroba nie będzie mi stawiała warunków. Wystarczy że po tym ataku tak spanikowałem że rzuciłem jednego dnia palenie a nie paliłem mało bo ponad dwie paczki dziennie. Nie daję się jej każdego dnia stawiam własne warunki mimo że czasami boli. Raz sobie poradziłem z lękiem, zrobię to jeszcze raz. Poprzednim razem wystarczyło mi zaledwie 6 do 7 miesięcy pracy nad sobą, nikt mi nie dawał szans na to że się uda przy tak szerokich objawach. Choroba ta uderza w te punkty których się boimy, wiec nie dajmy się jej. Róbmy zawsze pierwszy krok taki który poprawi nam nastrój i zanim pomyślisz jak się będziesz czuł,-a dziś. Po prostu zrób pierwszy ruch i uprzedź ją. Zaczniesz dzień na swoich warunkach bo jeśli ten dzień zaczyna się jak każdy inny dzień twojego życia to ona przejmuje kontrolę nad tobą.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez klipka00 08 lis 2010, 21:59
Witam, również mam problemy z nerwicą, mimo,że mam tylko 18 lat.. Mam pytanie, czy spotkał się ktoś z was z takim uczuciem nierealnosci w czasie ataku ? Jak sobie z tym radzić ? Takie uczucie nierealności przychodzi nagle, i wprost mnie paralizuje, nie wiem co zrobic, do tego dochodzi kilka innych objawów. Spotkał się ktoś z was z takim czymś ? Czy ja poprostu jestem jakas nienormalna.. ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 lis 2010, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do