Krepujacy temat-tylko dla kobiet

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez moniczka_toruń 09 sty 2008, 12:56
Super, że został poruszony ten temat na forum. Ja również u siebie zaobserwowałam, przed miesiączką, nasilenie różnych objawów jak: uczucie słabości, ucisk w gardle, większe strachy na lachy :) itp.

Dla mnie wzmacniające (i uspokajające) jest to, że nie ja sama tak mam, tylko, że tak poprostu jest..
Na pewno jest to związane z burzą hormonów jaka się w nas wtedy toczy.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez ane23 11 sty 2008, 00:46
Ja mam przed i w pierwszych dniach okresu biegunkę, więc jak już sie zbliża miesiączka (a w sumie nie znam dnia ani godziny) to przestaję wychodzić z domu - no chyba że muszę do pracy. Kiedyś jak miałam możliwość to nie szłam tego dnia do pracy, teraz troche sie oswajam. A co do PMS, to właśnie przed okresem mam najwięcej natrętnych myśli, wszystko mnie drażni, ciągle ryczę i chcę umierać. Potem mi przechodzi.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 11 sty 2008, 01:03
ane23 mam tak samo , oprócz "dnia i godziny " . Właśnie jestem przed ,więc powoli się zaczyna :( Do tego w tym samym czasie księżyc zbliża się do pełni i jest masakra :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 sty 2008, 02:27
a ja przez dwa i pół roku po urodzeniu dziecka nie miałam żadnych objawów somatycznym przy okresie gdyby nie sam fakt pojawienia się go to nawet bym nie zauważyła, że jest, natomiast ostatnia miesiączka to był jakiś koszmar nie dość, że trwała bardzo długo to jeszcze towarzyszyły jej leki i ogólnie fatalne samopoczucie nic mnie nie bolało, ale nerwica sobie wtedy szalała, aż boję się myśleć co będzie przy następnej :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez moniczka_toruń 11 sty 2008, 14:50
Ja tez pierwszego dnia mam, że tak zgrabnie ujmę: problemy gastryczne... :)

Myślę dziewczyny, że dużo kobiet na świecie cierpi na napięcie przedmiesiączkowe a panny/panie, którym dokucza nerwica mocniej to odczuwają.
Dobrze, że mamy tego świadomość i można się jakoś nastawić, że może być ciężko.

Ja w ogóle kilka dni przed mam problemy z zasypianiem, w nocy pocę się i śnią mi się jakieś głupotki, a cera - koszmar, wysyp krostek i bardzo mi się tłuści...
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez jolkaj 11 sty 2008, 14:58
Boże a ja myślałam że jestem z tym sama. Tez tak mam jestem poddenerwowana, rozdrazniona, mam wybuchy gorąca i sama nie wiem co się ze mną dziej.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
31 paź 2007, 16:41

przez moniczka_toruń 11 sty 2008, 18:29
Byłam u ginekologa i zasugerował branie tabletek anty, nawet dostałam receptę na jasmine... (czy jakoś tak) ale ja mam wątpliwości czy je brać, bo przeczytałam w ulotce, w skutkach ubocznych - wiadomo, najciekawsza część dla takich gupoli jak ja :) że tabletki mogą powodować obniżenie nastroju, depresję. A tego jeszcze do kompletu tak prawdę mówiąc nie potrzebuję...
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez ane23 11 sty 2008, 22:29
moniczka_toruń napisał(a):Byłam u ginekologa i zasugerował branie tabletek anty, nawet dostałam receptę na jasmine... (czy jakoś tak) ale ja mam wątpliwości czy je brać, bo przeczytałam w ulotce, w skutkach ubocznych - wiadomo, najciekawsza część dla takich gupoli jak ja :) że tabletki mogą powodować obniżenie nastroju, depresję. A tego jeszcze do kompletu tak prawdę mówiąc nie potrzebuję...


brałam pigułki 2 lata, nie wpływało to na moje samopoczucie, nadal byłam rozdrażniona. o tyle spokojniej było że mogłam 'zapalnować' kiedy będzie krwawienie, więc ustawiałam je na weekend, dzięki temu nie musiałam zwalniać się z pracy. teraz znów nie biorę, w razie strasznych męczarni ratuję się ketonalem, rozwala żołądek, ale zauważam że jak coś mnie boli jestem bardzo drażliwa, więc z dwojga złego wolę raz na miesiąc łyknąć ten ketonal :(
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 11 sty 2008, 23:33
A ja zauważyłam, że najczęściej ataki mam właśnie przed ...Już zaczynam być chodzącą bombą zegarową czyli , nie dotykaj i nic nie mów ;)
Dochodzi mi jeszcze jedna dolegliowść i dziadostwa niczym wyleczyć nie mogę :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez Pstryk 11 sty 2008, 23:39
Ja jem to odkąd pamiętam. Chyba od 10 roku życia. Mój organizm pewnie bez już nie byłby w stanie funkcjonować. I na 91% nie będę mogła zajść w ciążę.
Pstryk
Offline

przez ane23 12 sty 2008, 11:54
bethi napisał(a):Ja jem to odkąd pamiętam. Chyba od 10 roku życia. Mój organizm pewnie bez już nie byłby w stanie funkcjonować. I na 91% nie będę mogła zajść w ciążę.


mówisz o pigułkach czy o ketonalu ?
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 12 sty 2008, 11:55
O antykonceptach.
Pstryk
Offline

przez moniczka_toruń 12 sty 2008, 13:20
ane23 napisał(a): ale zauważam że jak coś mnie boli jestem bardzo drażliwa, więc z dwojga złego wolę raz na miesiąc łyknąć ten ketonal :(


a wiesz, że ja też tak mam ;-) i to nie ważne czy boli głowa, żolądek cokolwiek, poprostu gdy cokolwiek dolega - od razu gorzej się czuję.

Tak sobie myślę, że gdybym miała tyle zacięcia do nauki do egzaminów, co to rozmyśleń co mi aktualnie dolega, to na bank stypendium bym miała z ministerstwa kultury :)))
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Avatar użytkownika
przez pyzia1 12 sty 2008, 22:18
Brałam różne antykoncepcyjne przez parę lat ale tak zniejszały mi libido (i tak już zminiejszone przez antydepresanty), że stwierdziłam że nie ma sensu.
bethi, czemu myślisz, że nie mogłabyś bez nich funkcjonować? Przecież nie uzależniają ani nic takiego. Podobno po odstawieniu nie mają też wpływu na zajście w ciążę. Ale póki jeszcze brałam lekarka namawiała mnie żeby robiła raz w roku przerwę.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do