Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 19 paź 2009, 23:50
Adaś2222 napisał(a):Sądzę, że to nie wina nerwicy nie wiem czemu
.. I masz rację ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez magdalenabmw 19 paź 2009, 23:51
Panowie, argumenty !

Więc czego wina? Co mam zrobic? :cry:
magdalenabmw
Offline

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez Adaś2222 19 paź 2009, 23:52
Miło Cię widzieć LucidMan ;-) magdalena może po prostu to nie jest towarzystwo dla Ciebie to tego wina
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez tracący sens życia 19 paź 2009, 23:59
A ja mam ostrą depresję i pewnie pare innych jednostek klinicznych i powiem wam że ja nie tracę przyjaciół z prostej przyczyny: nigdy ich nie miałem, zawsze ludzie mnie izolowali od najmłodszych lat do dziś
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez Adaś2222 20 paź 2009, 00:03
Wszystko zależy od środowiska, ja miałem dużo przeprowadzek i wiem, że w różnych miejscach ludzie są różni. Z jednymi mogę się dogadać z innymi nie.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez Korba 20 paź 2009, 09:43
Ja będę się jednak upierać, że nerwica ma swój wkład w stosunki z ludźmi (inne czynniki pewnie też). Przecież człowiek w nerwicy stroni od ludzi - to taki syndrom charakterystyczny, ja sama się odsunęłam od niektórych znajomych - całkowicie świadomie wielokrotnie się izolowałam od nich, najpierw miałam wyrzuty sumienia, a potem było mi już z tym dobrze. A moja ex-przyjaciółka się ode mnie odsuwała stopniowo - im gorszy mój stan był, tym bardziej się odsuwała, aż któregoś dnia odmówiła mi pomocy, a ja wylądowałam w szpitalu.
Więc będę się upierać przy tym, że nerwica nie jest chorobą, która przyciąga do nas ludzi.............
Korba
Offline

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez magdalenabmw 20 paź 2009, 14:35
Moje zdanie jest takie jak Korby. Jednak po zachorowaniu na nerwicę wytworzyla sie u mnie pewna socjofobia, napewno to ma wplyw na moje relacje z ludzmi bo np nie mam ochoty chodzic na spotkania, wole w domu zostac.

I w sumie tez sie zcesto przeprowadzalam, mam 20lat i juz trzeci dom. Pewnie i to ma związek. Wogole to zauwazylam ze na wsi ludzie są milsi...
magdalenabmw
Offline

Re: Tracę znajomych i mam to gdzieś - problem

przez fobia 20 paź 2009, 14:41
tez sie moge pod tym podpisac, ze nerwica ma na nasze zycie towarzyskie ogromny wplyw. przypomnial mi sie poczatak mojej nerwiy- ciezko bylo mnie z domu wyciagnac, nie chcialam wychodzic nigdzie,nie mialam ochoty na jakies spotkania a na dodatek zaczelam wtedy nowa prace i spotkalam nowych ludzi ktorzy chcieli mnie lepiej poznac a ja sie zamykalam coraz bardziej... dopiero jak leki zaczely dzialac i zaczelam czuc sie nieco lepiej to zaczelam sie na nich otwierac i nawet mi sie udalo z nimi zakumplowac ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 15 gości

Przeskocz do