Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez lena78 20 maja 2009, 14:26
31 lat,
ale też jeszcze studiuję i na uczelni własnie najmniej radzę sobie z napadami lęku:(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 maja 2009, 15:04

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez Alienated 20 maja 2009, 14:53
W takim razie i mnie wypada się przyznać, choć osobowość mam niedojrzałą i gdzieś tam w głębi wciąż czuję jakbym miał około dwudziestki :P. -Zdając sobie jednocześnie sprawę, że czas płynie nieubłaganie i liczne związane z tym ograniczenia nie omijają także i mojej skromnej osoby. Ot taki maleńki paradoks ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez cassis 20 maja 2009, 15:57
37 :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez JD 20 maja 2009, 17:36
Ta mrugająca mordka to... to rewelacja jest!
JD
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
20 lut 2008, 19:30

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez lena78 20 maja 2009, 18:36
Alienated napisał(a):W takim razie i mnie wypada się przyznać, choć osobowość mam niedojrzałą i gdzieś tam w głębi wciąż czuję jakbym miał około dwudziestki :P. -Zdając sobie jednocześnie sprawę, że czas płynie nieubłaganie i liczne związane z tym ograniczenia nie omijają także i mojej skromnej osoby. Ot taki maleńki paradoks ;).


no i w rezultacie się nie przyznał..............
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 maja 2009, 15:04

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez Alienated 20 maja 2009, 19:30
lena78 napisał(a):no i w rezultacie się nie przyznał..............

Nawiązując do tytułu wątku, sam mój wpis oznacza, że ową "magiczną" granicę wieku zdążyłem już przekroczyć :smile:. Kłopot w tym, że z chwilą kiedy to nastąpiło poczułem się odrobinę nieswojo i z każdym kolejnym rokiem coraz trudniej zaakceptować mi swój wiek. Do czterdziestki jednak na szczęście trochę mi jeszcze zostało ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez Korba 20 maja 2009, 19:41
Alienated, są gorsze nieszczęścia niż przekroczenie 30-stk (np przekroczenie 40stki :mrgreen: ). Grunt to nie spruchnieć wraz z kalendarzem i patrzeć na siebie z dystansem :D
Korba
Offline

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez Alienated 20 maja 2009, 19:58
Korba, Wiem, ale kiedy pomyślę, że za lat kilkanaście stuknie mi pięćdziesiątka zupełnie nie jest mi do śmiechu :?. Młodym czytelnikom wyjaśniam, że po trzydziestce czas nie płynie już takim samym tempem jak, kiedy jest się nastolatkiem :shock:. Subiektywnie mamy wrażenie jakby nieustannie przyspieszał. Co oznacza iż wspomniany przeze mnie okres w przybliżeniu może równać się zaledwie połowie tego, czego doświadczyłbym będąc powiedzmy o połowę młodszym :smile:.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez magda11 20 maja 2009, 22:23
hej ja prawie dobijam do 30:) chcialam zapytac jakie sa wasze objawy bo wlasciwie to u lekarza jeszcze nie bylam wiec nie jestem pewna czy to nerwica.z moich objawow - silny bol glowy, wymioty, bol zoladka, i stres takki ze az paralizuje:( niedlugo jest moje wesele i bardzo sie boje ze ze stresu glowa mnie rozboli albo zaczne wymiotowac:( a wtedy nic mi nie pomaga tylko polozyc sie i sprobowac usnac:(ach....nie wiem jak ja to przezyje!pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 maja 2009, 22:13

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez mm 21 maja 2009, 08:01
Ja zauwazyłam ,że czas zaczał szybciej płynac tak około 27 roku zycia.Teraz to poprostu zapierdziela.Łapię sie często na tym ,że z tęsknota wspominam swoje lata 20-ste.Wiem,wiem pewnie śmieją się teraz osoby wiele starszee ode mnie ale cóz.Tak to jest.Jak słysze rozmowe dwóch 17-sto latek które opowiadaja o jakims chłopaku koleżanki: wiesz ten koleś to stare próchno ma 25 lat!!!...............normalnie wymiekam wtedy:)
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez beret 21 maja 2009, 08:55
Właściwie to czas teraz dopiero zapierdziela niedawno zima a tu już lato a latka lecą , dobrze że dalej do 40 niż bliżej!!!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 kwi 2009, 17:15

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez Alienated 21 maja 2009, 20:11
Później, przynajmniej pod tym względem, jest już niestety tylko gorzej... No chyba, że komuś gdzieś się bardzo spieszy ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

przez piyoter 21 maja 2009, 23:31
Witam. To mój pierwszy post na tym forum. Mam 36, lat a z tą moją choróbką zmagam sie od 10 lat (w listopadzie postawie sobie torta z okazji równej rocznicy)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 maja 2009, 23:27

Re: Nerwicowcy po 30-tce. Ilu nas jest?

Avatar użytkownika
przez cassis 22 maja 2009, 15:43
JD napisał(a):Ta mrugająca mordka to... to rewelacja jest!


rozwesela, prawda? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do