Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez mrX 25 kwi 2009, 09:52
Rzucenie palenia wiele kosztuje :) Sam sie o tym przekonalem po przez dwa dni nie bylem w stanie funkcjonowac - atak nerwicy + zespol abstynencki... . A ten biorezonans to taka hmm kupa :) - moim zdaniem placebo, ktore wplywa tylko na Twoja psychike :). Chociaz mozna i tak :), ale uwazam ze jezeli rzucam palenie - to wlasnymi silami i z pelna swiadomoscia :). Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez NutShell 25 kwi 2009, 20:40
ketjow napisał(a):dlaczego nie wiem o czym pisze moze nie potrafisz zrozumieć mojego problemu ???


Hmm, teraz to Ty nie zrozumiałeś, bo przecież chodziło mi o to, że carlos napisał, że rzucenie palenia to nic trudnego, a ja się z nim nie zgodziłam i stwierdziłam, że chyba nie wie o czym piszę, mając na myśli, że nie ma pojęcia, bo zapewne nigdy nie rzucał.
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez neurotico 27 kwi 2009, 13:34
Ja juz nie pale ponad 6tyg.i jakos daje rade.
W tamtym tygodniu pochowalem ojca i nie zapalilem, jestem naprawde z siebie dumny :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez KMMONK 08 lip 2009, 23:45
Witam przepraszam ze odgrzebuje tak stary temat ale jednak musze cos od siebie dodac

no wiec mam 17 lat i pale/ palilem od 2 lat

zaczeło sie gdy moja przyjaciólka wpadla do mnie z zamiarem wyżalenia mi sie bo jej z chlopakiem nie wyszlo

takie gówniarskie historyjki i w tym momencie zaproponowała mi papierosa, długo odmawialem bo od wowczas 3 lat trenowałem Taekwondo.Jednak mnie namówila i zapaliłem od tego czasu palilem stopniowo coraz wiecej i wkoncu po 3 miesiacach staneło na paczce dziennie :/

tak było przez dwa lata. Rzucałem raz po raz bo wyniki w sporcie sie pogarszały, przegrywałem walki głownie przez kondycje. Bałem sie rzucania palenia no bo jednak nie oszukujmy sie... jestem jeszcze dzieciakiem i czesto biegam na imprezy, ze znajomymi nawalic sie na działce itp itd. Wszyscy z mojego otoczenia pala, w szkole nie pali jedynie nieliczna garstka osob. Paliłem jak najety i nie moglem przestac, nie byłem w stanie. Przez pogorszenie sie wynikow w sporcie coraz wiecej biegałem,cwiczyłem na siłowni, trenowałem w 2 klubach jednoczesnie ale w jednym nieoficjalnie i efektem tego jest to ze zawalilem szkołe, pierwszy rok liceum ... żałosne wiem, no ale tak sie stało i mam 2 egzaminy komisyjne pod koniec sierpnia.

No ale teraz o problemie
w poniedzialek poszedłem biegac po długiej przerwie, jak zawsze wziołem na bieganie paczke fajek i tam postanowiłem ze rzucam, spaliłem ostatnia fajke i zostawiłem je schowane w szlabanie lesnym :)

wtorek przebiegał spokojnie poza tym ze strasznie denerwowałem sie i stresowałem nagle egzaminem :/ nagle od rana oblany zimnym potem zastanawialem sie czy zdam czy nie, koszmar

sroda - dzis
kolejny dzien ogromnego stresu, wstałem o 7 rano i praktycznie do 18 prawie caly czas w ksiazkach,
i teraz sedno
znow poszedlem biegac na rozluznienie
na złość swoim płucom cały odcinek przebiegłem prawie sprintem, na miejscu oczywiscie ledwo oddychałem ale byłem z siebie dumny, chwila odpoczynku no i powrot juz troche spokojniej, planowałem troche marszu a pozniej znow bieg ale juz troche wolniej. No i sie zaczeło ... dostałem takiego ataku paniki że zacząłem uciekac nie wiadomo przed czym

kurde aż mi głupio mam 17 lat, prawie 1,90 m wzrostu, mam potężne osiągniecia w TKD i przestraszyłem sie sam nie wiem czego ...

pozdrawiam

napisze jeszcze za kilka dni żeby Wam powiedziec czy rzucilem to palenie czy nie

wydaje Wam sie ze ten napad paniki ma zwiazek z rzucaniem fajek?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lip 2009, 23:13

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez vanderlei 09 lip 2009, 00:19
witam,nawet dobrze KMMONK że odswieżyłes temat,według mnie jest tak owszem rzucenie palenia bardzo strsujaca rzecz ale atak wywołujesz tylko i wyłącznie ty,a co do sportu(wiem cos o tym) to sie nie da palenia połączyc chyba ze trenujesz taekwondo typowo rekreacyjnie bez dawania wszystkiego na treningach(choc wątpie),ja podczas rzucenia nie miałem żadnych ataków tylko i wyłacznie dlatego że wmawiam sobie że to nie jest takie trudne i że się meczyc nie bede,ale do papierosów wróciłem,jedyny to był zauwazalny dla mnie obnizony nastrój i wieksza niechec,do wszystkiego,odezwij sie jeszcze czy rzuciłes,pozdro
vanderlei
Offline

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez agaska 09 lip 2009, 01:07
Palilam paczke dziennie przez 2 lata, rzucilam z dnia na dzien - zajelam sie sportem. Zero skutkow ubocznych. I musze przyznac, ze nie mam pociagu do papierosow, teraz mnie one wrecz draznia i odrzucaja. Ich smrod jest dla mnie czesto nie do zniesienia.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do