Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 09 gru 2007, 17:08
wiesz co nie moge czytać czegoś takiego ze nie przestaniesz pic itp To po co wogole zakładasz ten temat ?Znam to bardzo dobrze z autopsjii chlałam ile wlezie i całe to g.... zaczeło się od alko ,teraz nie piję i wróciłam wreszcie do normalności a trwało to koszmarne 2 lata ,widocznie nie jest z tobą jeszcze tak źle skoro mimo takiego stanu chlasz... brak mi słów :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez arturk 09 gru 2007, 17:09
agapla - przeczytaj post który napisałem powyżej a dowiesz się wszyskiego.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

przez Bogdan 09 gru 2007, 17:23
Rozumie cie doskonale.Mialem we wloszech kolege slowaka, pil delikatnie jezdzil octawia zarabial ponad 3000,kawaler ,zyc i nie umierac.Zaczal jezdzic po pijaku rozbil auto,zabrali prawko,ale we wloszech troche inaczej ,dali mu szanse po 4 miesiacach.Ale on pil dalej ,zrobil wypadek,auto zabrali ,prawko,chlal ,stracil prace,pije dalej,teraz juz sam nie wiem gdzie jest.Tlumaczylem mu zgadzal sie ze mna,ale..Ja pilem prawie 20 lat ,tak ,ze masz jeszcze czas,tylko nie wszyscy moi kumple doczekali aby przestac.Zebys z malych pomieszczen nie przerzucil sie na wieksze,mysle o dworcach.Podobno mamy wolna wole.I ja przez 20 lat tez nie pilem codziennie,i nie spalem po dworcach,a caly czas mowilem ,ze moge przestac kiedy chce.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
21 sie 2006, 05:57
Lokalizacja
Italia/Krakow/

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez arturk 09 gru 2007, 17:35
Hehe wporządku z Ciebie gość Bogdan, a co do słowaka to.. hmm cóż mam nadzieję, że twoja wizja z dworcem albo powtórka z rozrywki słowaka mnie nie dotkną. Alko nie jest moim problemem w tygodniu - ja pracuję od rana do wieczora, po robocie spotykam się z dziewczyną jak większość ludzi w moim wieku ale w weekendy jest najgorzej. Boję się dalekich wyjazdów i tłumów ludzi itp itd jak większośc z nas coż się będę rozpisywał, każdy wie o co chodzi. Założyłem ten temat po to by się dowiedzieć czy ktoś ma podobne objawy jak ja i czy sa to efekty nerwicy czy zwykły kac którego przeżywam tochę bardziej intensywnie niż inni. Nie miałem zamiaru szukać tu odp na pytanie co zrobić żeby było pieknie, bo wiem, że nikt mi na nie nie odpowie. Wbrew pozorom jestem gościem twardo stąpającym po ziemi i nie liczę na wiele ale jak my wszyscy tu nerwicowcy potrzebuję czasem się wygadać a tu na forum jest najłatwiej. I miło gdy ktpś odpisze lub wejdzie w dyskusję na interesujący mnie temat. Agapla zadałaś dziwne pytanie po co tu pisze o tym - zadaj sobie więc to samo pytanie... po co to forum po co tu piszemy wszyscy, no wogóle trochę zaskoczony jestem, że osoba z podobnymi problemami o czym napisałaś zachowuje się w ten sposób. Mimo wszystko pozdro.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

przez Bogdan 09 gru 2007, 17:59
jeszcze moze byc berioloza,tez jest podobno jazda na kaca.Poczytaj,tylko nie przybieraj sobie do glowy:) bo objawy podobne do nerwicy.Pamietam te kace,a tak sie go balem,ze hej:DDD,ale wodzia ma smaczek mniam mniam:))),a we wloszech do wyboru do koloru:(((
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
21 sie 2006, 05:57
Lokalizacja
Italia/Krakow/

przez arturk 09 gru 2007, 18:11
tak jest byłem we włoszech wiem coś o tym ;) lepiej nie czytam o żadnych beriolozach bo se nawlewam niepotrzebnie wiesz jak jest ;/ no kace są fatality choć i tak jest o wieeele lepiej niż było kiedyś, bo uświadomiłem sobie co sie ze mna dzieje. Dopóki nie wiedziałem, że mam nerwicę myślałem, że umieram centralnie! zapomniałem napisać, że studiuję a wiadomo z czym się to wiąże (studiuje zaocznie) więc te weekendy ostatnio są osssstre! I tak jest ze mna znacznie lepiej niż w kwietniu 2006 od kiedy zaczeły sie poważne jazdy po alko i utrzymywały się poźniej tygodniami, teraz już sobie to jakoś tłumaczę, żadnych leków tylko ziołowe jakieś herbatki. Kiedyś brałem hyzdroxyzyne ale postanowilem odpuścić po 1 opakowaniu bo chcę to szajstwo sam przezwyciężyć a to już 2 rok walki. Dobra miło, że ktoś się wdał w dyskusję ale muszę lecieć dalej. Dziś nie jest tak źle więc mogę sobie trochę polatać. Dzieki za rozmowę i do zobaczenia (w postach oczywiście).
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez agapla 09 gru 2007, 18:53
Przeczytałam tego posta i co ? to ma być jakieś usprawiedliwienie twojego picia ?sorki rób co chcesz tylko później żebyś nie żałował jak znajdziesz się na totalnym dnie ,z takim lękiem że ci d... wyjdzie stan z którego już nie ma odwrotu :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez slitzikin 09 gru 2007, 19:48
agapla ma rację.

Wiesz, że masz silne lęki na kacu - nie doprowadzaj do kaca. Nie możesz się bawić w ciemnych klubach? Nie chodź do ciemnych klubów. Albo chodź, pij i licz się z kacem. Tylko w sten sposób z nerwicy nie wyjdziesz. O tym mogę Cię zapewnić.

Jeśli założyłeś ten temat, żeby się dowiedzieć czy mamy podobnie - tak, mamy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez agapla 09 gru 2007, 21:02
Niestety w tym problem ,że tu wcale nie chodzi o kaca ,kac w tym wszystkim to pół biedy , chodzi o to że ludzie z problemami lękowymi WOGÓle nie powinni pić gdyz alko źle wpływa na mózg (mozna sobie poczytac jest cały artykuł w necie) ,oprócz tego wypłukuje jakże potrzebny dla lękowców magnez przyczyniając sie do pogorszenia stanu ,nie wspominając o reakcji toksycznej i ogólnemu odwodnieniu jak już było wspomniane. Alko pogarsza przewodzenie neuroprzekaźników w mózgu (chyba nie muszę wyjaśniac jak to wpływa na stan lękowca),oraz oczywiście co chyba wszyscy wiedzą doprowadza do smierci komórek mózgowych :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 gru 2007, 23:50
bez przesady z tymi komorkami mozgowymi zabija zabijac ale ile tych komork w mozgu mamy to chyba morze by sie z tego zapelnilo ;)


ile ludzi chla okazyjnie i jakos im mozg jeszcze nie umarl baaa nawet alkoholikom nie zdycha mozg ;)

swoja droga lękowcy nie powinni pic alko ,wiem cos o tym w stanie nerwicy jak wypije to zamiast byc dobrze mi jak kiedys to jest zle i nerwowo moral nie pije przynajmniej dopki leki biore czyli jeszcze troche ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Pstryk 10 gru 2007, 18:30
jaaa napisał(a):swoja droga lękowcy nie powinni pic alko

Nie powinni. Wiem, zdaję sobie sprawę, jestem świadoma konsekwencji a mimo to pije. Nie wyobrażam sobie dnia bez drinka. Nie spijam się codziennie, ostatnio nawet w ogóle, ale coś wypić dziennie muszę bo inaczej jestem niebezpieczna dla siebie samej.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 gru 2007, 21:05
bethi a leki bierzesz jakies? nie dostajesz ataku paniki po alko albo lków? czy reagujesz na alkohol jak zdrowa osoba?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez agapla 10 gru 2007, 21:23
http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=7017 ku przestrodze dla tych którym sie zdaje że alko to nic takiego!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do