Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 16 lis 2009, 11:20
Astalavista,ja miałam bardzo podobnie do Ciebie.Odczuwałam ogromny ciężar w klatce,tak jakby była ona cały czas ściśnięta,przez to robiłam cały czas wdechy do granic możliwości,bo wydawało mi się że oddycham za płytko i nabieram ciągle za mało powietrza.A choć wdychałam i wdychałam to i tak ciągle nie do końca.Oczywiście doprowadzałam się do przewentylowania albo do hiperwentylacji jak kto woli.Zamiast kłucia w klatce to ja mam raczej normalne bóle,no i tachykardie.podobnie jak Ty miewam odbijania i uczucia takiego rozdętego nadbrzusza.Ale do gastrologa tym razem nie doszłam.Przy pierwszym rzucie nerwicy miałam robioną dwukrotnie gastroskopię.Wyszła mi niewielka wtedy przepuklina rozworu przełykowego oraz dużo nadżerek w obrębie wpustu żołądka.Myślę,że tym razem lepiej by nie było,ale jakoś nie mam ochoty na kolejną gastroskopię.Chociaż może gastrolog powiedziałby mi,że moje bóle w klatce są przez przepuklinę a nie od chorego serca i byłabym spokojniejsza? :roll: O i już mam temat do myślenia. :lol: Odkąd biorę seroxat i biegam na terapię ucisk w klatce jest zdecydowanie mniejszy,nie wykonuję już wdechów na siłę i jak nie myślę o oddychaniu i się zapomnę to i głęboko i swobodnie zipnę.Astalavista ja też kotłuję papierochy i nie lubię za to siebie :evil:

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez astalavista 16 lis 2009, 12:42
dzieki Kasiu , uspoikoiłaś mnie troszkę :)
ja się boję że mam jakiegoś raka krtani, albo astmę, bo naprawdę oddycham jak stara babcia;/

mam nadzieję , że niedługo przejdzie;p pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez too_sensitive 16 lis 2009, 14:38
Witajcie! Niestety mam to samo od wielu lat.... gdy bralam porzadna dawke antydepresantu bylo ok ,teraz gdy biore minimalna niestety wszytko wraca.ja tez od poczatku myslalam ze mam serce do wymiany,ten staly scisk i czasami podskakwiwanie. wszytkie badania porobione wiec pogodzilam sie juz z diagnoza:Nerwica.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 17 lis 2009, 11:02
Ja nie wiem tu mozna pisac i pisac a kazdy dalej swoje!:) O dolegliwosciach, o rakach, o duszeniu, ludzie w ten sposob nigdy z tego nie wyjdziecie!:) Mialem wszystkie objawy o ktorych wy mowicie, i po 2,5 roku udalo mi sie wygrac z ta nerwica, ale poprzez walke a nie uzalaniu sie nad soba i lataniu po lekarzach. Przyszedl tak dzien ze powiedzialem: koniec z lekarzami, koniec z wszystkim, niedam sie oglupic. Poradzilem sobie bez lekow. Rzuc cygary, to i nie bedzie pieklo!:P Ja mam rowniez problem z zoladkiem ale tylko z nim, zgaga codzienna i te sprawy no ale na gastro wyszlo mi ze mam jakies tam zapalenie. Z nerwicy nigdy nie wyjdziesz jezeli bedziesz caly czas o niej myslec, pisac, mowic, skupiac sie na tym ze Cie cos zabolalo. I obiecuje wam jak sie wezmiecie za siebie to i oddychac spowrotem bedziecie normalnie!:P Tylko zapomnijcie o oddechu, jest to odruch bezwarunkowy, wiec nie ma nad czym sie zastanawiac!:) Gdyby ktos potrzebowal pomocy to piszcie!:) Trzeba czasami sie wyzalic, ale nie co mnie boli, tylko w jakim stopniu poradzilem sobie dzisiaj z nerwica!:) Pozdrawiam!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez tet 17 lis 2009, 11:12
lastday no no święte słowa, ale mi od diagnozy jeszcze trochę zostało do tych 2,5 lat więc jeszcze się odrobinkę poużalam nad sobą :mrgreen:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez wandziula 17 lis 2009, 21:25
tak święte słowa ale osiągnąć poziom olania lęków jest trudno
ja tez jadę bez leków, właśnie sobie zdałam sprawę że niedługo miną dwa lata.. a na początku myślałam, że pozbędę się tego tak szybko :)

Pozbyłam się depy ale nerwica została moją przyjaciółką. Czasem się lubimy, czasem nienawidzimy.
Marzę, żeby przestać wsłuchiwać się w siebie, naprawdę.

Trafiłam na forum z powodu duszności właśnie, tyle że ja mam stwierdzoną od niedawna arytmię komorową, która zresztą na 99% jest wynikiem nerwicy i dlatego ta duszność dodatkowo mnie stresuje.

Kiedyś z tego wyjdę ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 lis 2009, 21:13

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez astalavista 18 lis 2009, 02:34
KURDE...no masakra z tym moim oddechem... nawet nie wiem jak to wytłumaczyc...jakby cisnienie mi sie w płuchach zwiększyło;/ moj wdech jest taki...hmm... astmatyczny, czuję sie jakbym miała cos z oskrzelami i flegma zatkała mi całe pluca;/ znacie jakieś ćwiczenia czy coś?

lastday ja nie biorę leków od półtora roku! nerwicę mam od 2 lat. i co? jest coraz gorzej, ale ja się nie dam. staram się nie myślec. moją nerwicę napędzają inne choroby, dlatego jest mi tak ciężko. najpierw powiększyły mi się węzły na ciele,(mam je do tej pory) prawie wszędzie, co nie jest dobre , moje myśli krążyły tylko wokół raka.nie wiem z jakiej przyczyny sa powiekszone i szukam pomocy gdzie się da.
Póżniej odkryłam guzka na piersi, na szczęscie to tylko jakieś gruczoły.Ale to wiązało się również ze strachem, wobec wiadomo czego.
Na plecach mam jakiegoś guza, nikt przez 2 lata nie wie co to jest. Żaden lekarz. wiadomo o czym myśle.
Oprócz tego mam liczne infekcje, pęcherza, zębów, gardła, psioszki, na skorze mam jakies syfy i tak w kółko.
Kiedy minęlo poł roku odkad zachorowalam bylo naprawde dobrze, ale z czasem jest coraz gorzej, nikt mnie nie chce leczyc, bo wszyscy wiedza, ze mam nerwice i twierdza ze wymyslam. Gdyby wszystkie choroby odeszly wiem, ze z nerwica poradziłabym sobie szybko;(
dobra nie smęcę . Znacie jakieś ćwiczenia na te płuca?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 18 lis 2009, 10:53
tet: hehe no uzalaj sie uzalaj!:P Tylko zeby to uzalanie nie trwalo rok, dwa, trzy, a pozniej opamietasz sie i bedziesz bij sie w glowe ze straciles/as tyle czasu!:) to cholerstwo trzeba odrazu za morde brac!:) W moim przypadku bylo tak, wymyslalem sobie pelno chorob, oj ile ja niemialem juz rakow!:P co mi nie dolegalo hehe, balem sie wychodzic z domu bo zaraz umre itd, itp... wiec wkurzylem sie kupilem bilet i pojechalem sam za granice, do ciezkiej roboty na wakacje, i co? i jak wrocilem to czlowiek jak nowo narodzony!:D A teraz cwicze, codziennie biegam, caly czas szukam zajecia!:) A nerwica niestety przegrala, i musi sie z tym pogodzic! Zeby olac nerwica trzeba przestac sie uzalac nad soba, skupiac na sobie.
Wandziula: oj napewno z tego wyjdziesz, ale przestan skupiac sie na tym oddychaniu!:P Nie mozna o tak nagle przestac oddychac, jezeli wszystkie badania wskazuja na to ze czlowiek jest zdrowy! A zreszta zostawcie i tych lekarzy!! NIe chodzcie nie szukajcie juz, bo to nie ma sensu, nikomu z was nic nie jest.

Astalavista: twoj oddech wyglada tak jak wszystkich przy nerwicy!:) A wiesz dlaczego jest coraz gorzej? Spojrz na to co napisalas, i zobacz czy jest tu chociaz jakas jedna rzecz pozytywna, ktora wskazuja na to czy walczysz z nerwica. Napisalas "gdyby wszystkie choroby odeszly, napewno poradzilabym sobie z nerwica" ale to jest twoja choroba NERWICA, oprocz niej nie ma zadnych chorob!:) Uwierz mi, jezeli lekarze niechca Cie leczyc, to wiedza ze tak jest, bo ile mozna chodzic do nich, a nic nie wskazuje na to ze cos Ci dolega. A wszystkie guzki to sa urojenia wymyslone przez Ciebie, pozniewaz skupiasz sie na sobie, siedziesz, obserwujesz sie, szukasz, nie wolno tak! Gdybys miala infekcje lekarze napewno by Ci pomogli!:) Mnie zabolala glowa i myslalem ze mam guza mozgu hehe!:P i gdyby Ci cos bylo to i lekarze by chcieli Cie leczyc!:) A wyleczyc mozna sie przez to co napisalem!:) oczywiscie rowniez przez rozmowe, tylko nie taka ze caly czas sie czlowiek uzala nad soba, tylko opowiadac o tym co dzisiaj zrobilam odnosnie mojej dolegliwosci jedynej!:) aha i o tym co was boli tez piszcie, trzeba miec osobe ktorej mozna sie wyzalic sam tego potrzebowalem, ale ta osoba musi was zapewnic ze nic wam nie jest, i to normalne!:) Bede staral sie pomoc, bo wiem jak to jest!:)

No i Pozdrawiam was nerwuski!=D
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Joaśka 18 lis 2009, 12:47
Rozumiem dobrze Astalavistę, bo mam podobne problemy. I nerwica była tylko przykrywką, a potem w końcu okazało się, że mam przerost grzybów Candida w organizmie, które dają mnóstwo objawów charakterystycznych dla nerwicy oraz nasilają samą nerwicę. I to nie były moje wyimaginowane problemy ze zdrowiem fizycznym, bóle, kłopoty z oddychaniem itp. Naprawdę czasem flegma zalepia mi oskrzela i się duszę (choć badania typu spirometria wychodzą mi dobre). Duszę się przy miejskim powietrzu, w dusznych, ogrzewanych pomieszczeniach itp. choć nie mam astmy. Także cierpię na ciągłe infekcje gardła, zębów, dziąseł, ropne migdałki, problemy z drażliwym jelitem, skórą i wieloma innymi sprawami w moim ciele (piszę o tym w moim temacie: "Nie widzę wyjścia z sytuacji...." Ja znalazłam głównego winowajcę mojego stanu zdrowia i się na to leczę, oczywiście nad swoją nerwicą też "pracuję" razem z psychoterapeutką. Ale żałuję zmarnowanego czasu, gdy chodziłam do lekarzy wmawiających mi, że wydziwiam, stwarzam sobie sama problemy, nic mi nie dolega i to tylko nerwica, bo naprawdę nie zawsze tak jest! Najłatwiej jest zwalić wszystko na stres, problemy, nerwicę, w każym razie o wiele łatwiej niż zająć się poważnie pacjentem i postawić właściwą diagnozę... :cry: Tak sobe żyłam przez wiele lat z ciągłymi infekcjami, stanami podgorączkowymi na przemian z osłabieniem, stanami zapalnymi, bo niby taka już moja natura, przecież ogólnie badania mam dobre, to pewnie stres i nerwy, bo zawsze byłam bardzo nerwowa. Wcale nieprawda :cry:
Joaśka
Offline

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 18 lis 2009, 13:01
Joaśka we wszystkich prawie przypadkach jesty to nerwica. A skad wiesz ze masz przyrost tych grzybow? ja flegme mam rowniez i to taka ze masakra!:) no ale coz od tego jest inne forum jak sobie z tym radzic!:) bo juz oczytalem sie o tym ze masakra!:) a nasilaja nerwice Ci w ten sposob ze tak powiem wkurza Cie sama mysl o tym ze masz ta zasrana flegme ktora Ci przeszkadza w ten sposob to dziala!:) musze leciec pozniej napisze wiecej!:P
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Joaśka 18 lis 2009, 13:20
Wiem w końcu z odpowiednich badań. Na Twoim miejscu jednak bym się tą flegmą zajęła, nie ignorowała jej... :P
Ja i moja rodzina długo (przez ok. 20 lat) składaliśmy te różne moje dziwne dolegliwości wraz z lekarzami na nerwicę. O 20 lat za długo, a teraz czasu cofnąć się nie da i muszę cierpieć (naprawdę to koszmar, zwłaszcza od 8 miesięcy, gdy brałam antybiotyki i hormony :( ). I tak jest trochę teraz lepiej, gdy biorę odpowiednie preparaty i mam specjalną dietę.
A nerwicę mam nasiloną, bo to cholerstwo rozregulowuje system nerowy, poważnie (to naprawdę nie żart tylko niestety prawda:( ). Zresztą napisałam się sporo o tym w moim temacie, nie chcę "zaśmiecać" tego topicu swoimi grzybami :/

Zaciekawiłeś mnie tą swoją flegmą, wybacz kolokwializm, ale mógłbyś mi napisać o niej kilka słów? Spływa Ci po tylnej ścianie gardła? Masz cuchnącą wydzielinę rano w gardle?
Joaśka
Offline

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 18 lis 2009, 17:13
Pewnie!:) Splywa i to caly czas wlasnie po tylnej sciance gardla, ale z gardla mi nie smierdzi!:) odpluwam codziennie i odpluwam hehe!:) A wiesz ze ta flegma to jest na tle nerwowym rowniez!:) Doczytalem sie tego i sam to wywnioskowalem poniewaz na zadnych badaniach mi nic nie wyszlo!:P A to wciaz mam i mam ale radze i z tym sobie, bo nerwice juz pokonalem!:) a na to tez jest sposob na ta flegme!:) Poszukam jeszcze raz, i napisze Ci co trzeba robic. Ja tak robie, ale napisac tego tak profesjonalnie nieumie, a tam jest to tak ladnie napisane!:) Zdziwisz sie jaki na to jest sposob!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Adaś2222 18 lis 2009, 17:19
Ja takie coś mam jak nie biorę Lorafenu. Jak go biorę to jest spokojny. Czasami jak mam takie ataki to wydaje mi się ze serce mi przestanie bić albo, że się zadławie
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Joaśka 18 lis 2009, 17:55
lastday napisał(a):Pewnie!:) Splywa i to caly czas wlasnie po tylnej sciance gardla, ale z gardla mi nie smierdzi!:) odpluwam codziennie i odpluwam hehe!:) A wiesz ze ta flegma to jest na tle nerwowym rowniez!:) Doczytalem sie tego i sam to wywnioskowalem poniewaz na zadnych badaniach mi nic nie wyszlo!:P A to wciaz mam i mam ale radze i z tym sobie, bo nerwice juz pokonalem!:) a na to tez jest sposob na ta flegme!:) Poszukam jeszcze raz, i napisze Ci co trzeba robic. Ja tak robie, ale napisac tego tak profesjonalnie nieumie, a tam jest to tak ladnie napisane!:) Zdziwisz sie jaki na to jest sposob!:)


A będę Ci wdzięczna za napisanie mi o tym sposobie :) Tylko, że ta flegma spływająca po tylnej ścianie gardła to jest śluz spływający z zatok, które w ten sposób się oczyszczają, gdyż są "przepełnione" od nadmiaru leków, chemii, toksyn, na skutek przebytych chorób itp. Udowodnione naukowo :D
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do