Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ogromna potrzeba ! :)

przez Marcinek231 08 gru 2010, 21:19
Biorę Propranolol ale tylko po pół tabletki raz wieczorem, razem z Relamax, to takie uspokajające z magnezem, bioperyną, melisą i b6, popijam zieloną herbatą i daje radę usnąć:) dzięki wszystkim za wsparcie:***
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 08 gru 2010, 21:26
No Internista nie miał jakichkolwiek wątpliwości że to nerwica gdy mnie tylko zobaczył. Widzę że Tylko Ty dałaś radę przeczytać całość i coś odpisać, dziękuję :) ehh no biore magnez:) tylko mówię, wieczorami jest najgorzej, w dzień daje radę:)) sam zmieniłem nastawienie do świata, wymuszam czasem śmeich i uśmiech i to pomaga:) jestem lepiej nastawiony:) jesteś wielka dzięki =*** damy radę :) to my rządzimy ciałem, nie nerwica :) pozytywne myślenie jest zbawienne:)
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez paradoksy 08 gru 2010, 22:18
Marcinek231, to wygląda jak standardowe objawy nerwicy lękowej.
Zapisz się do psychiatry, niech ten skieruje Cię do psychologa. Może leki nie będą potrzebne, ewentualnie jakieś doraźnie.
Alkoholizm u rodziców to ciężki temat i wydaje się, że to wcale nie taka patologia, bo nie ma meliny w domu i dzieci nie chodzą brudne i głodne, ale to wcale tak nie jest.. To bardzo wpływa na psychikę dzieci. Dorastające dzieci mając taki "przykład" w domu mają niefajny start w przyszłość, pełen obaw - czy skończę tak, jak tato?
Przydałoby Ci się wsparcie.
Piszesz, że masz dziewczynę. Czy ona wie co przeżywasz?
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 09 gru 2010, 08:30
Nie chodzę brudny. Mam same firmowe ciuchy itp. no sytuacja jest dobra. Ale wiecie jak to jest z alkoholem. Każdy alkoholik mówi że nie pije, że nie jest pijany i że krzywdy nam nie robi bo nas nie bije. Dobra, może i nie bije, ale sam fakt że pije wyrządza ogromną krzywdę. Nie mam takich obaw że skończe jak on. Zawsze powtarzam sobię że nie będe taki jak on i stosuję się do tych swoich przekonań skutecznie:) tak, wie co przeżywam, ale wiecie jak to jest. Gdy ktoś wybuchnie złością, usłyszy wówczas zazwyczaj tekst "uspokój się masz nerwice czy co?" a oni nie mają pojęcia że to nie tak się objawia. Przynajmniej nie u mnie. Nie wiedzą że to raczej somatyczne problemy. no cóż:)
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez viviene 09 gru 2010, 10:57
No właśnie tak jak pisze paradoksy czy Twoja dziewczyna wie o tym wszystkim co się dzieje? co Ona na to?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 gru 2010, 13:02

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 09 gru 2010, 11:53
Wie, no ale co może poradzić. Gdy jestem z nią to jest super:) poza spotkaniami już mniej
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez paradoksy 09 gru 2010, 12:50
Marcinek231, no właśnie - to jest najgorsze... bo WYDAJE się, że sytuacja jest dobra.
Ktoś z boku mógłby powiedzieć - gówniarz ma nawet markowe ciuchy i jeszcze mu źle, w głowie mu się powywracało!
A finanse to nie wszystko. Gdzie poczucie bezpieczeństwa w domu???
paradoksy
Offline

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 09 gru 2010, 13:26
Ehh:) dam radę walczyć z tą nerwicą, chciałbym też wiedzieć że to bicie serca silne, wkońcu mnie nie zabije...
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez viviene 09 gru 2010, 13:52
Marcinek231 napisał(a):Wie, no ale co może poradzić. Gdy jestem z nią to jest super:) poza spotkaniami już mniej


No ok ale ona ma napewno jakieś zdanie na ten temat? poradzić może wspierając Ciebie:) zrozumienie i wsparcie są b.ważne.
Mój facet potrafi ze mną rozmawiać do drugiej w nocy kiedy nie mogę zasnąć, widze ,że bidulek już nie może ale stara się nie zasnąć-serce mi wtedy pęka i na drugi dzień jak chodzi jak zombi mam wyrzuty sumienia ale pomaga mi taka rozmowa. Jesteśmy też umówieni na znak ,że kiedy obudze się w nocy i coś jest nie tak to łapie go za ręke i tak zasypiam.Kiedy nie mieszkaliśmy razem to wysyłałam mu w nocy smsa-taki odpowiednik złapania za ręke,on odpisywał i ja zasypiałam:) to wspaniałe kiedy ma się kogoś takiego przy sobie, spróbuj ze swoją dziewczyną - mnie to pomaga:)

A w ogóle co masz zamiar zrobić z tą całą sytuacją? masz zamiar odwiedzić psychiatre czy jak? A co na to Twoja mama?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 gru 2010, 13:02

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 09 gru 2010, 14:01
mam zamiar, na pewno i to nawet jutro pójde do lekarza rodzinnego żeby dał mi skierowanie o psychiatry. Mama zgania wszystko na mnie tłumacząc "bo Ty sobię to wmawiasz i ciągle o tym myślisz" spoko, gdybym tak łątwo było sobie tego nie wmawiać, nie istniało by coś takiego jak nerwica prawda? ja wiem, często mi pisze w nocy i wgl, ale to tak średnio pomaga dlatego bez czegoś uspakającego i propranololu ciężko zasnąć...
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez viviene 09 gru 2010, 15:24
Propranolol to raczej na uspokojenie serca, leczy bardziej skutek niż przyczyne - póki nie zaczniesz właściwego leczenia.

Daj znać jak będziesz po wizytcie u psychiatry, ciekawa jestem co zalecą:) no i pamiętaj -nic Ci nie jest,nie dostaniesz zawału:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 gru 2010, 13:02

Re: Ehh ta nerwica :) Moje początki :P

przez Marcinek231 09 gru 2010, 15:31
oooo nie jesteś wielka ! Te Twoje ostatnie słowa spowodowały uśmiech na mojej twarzy:))) możesz czasem napisać coś na mojej tablicy na FB pocieszającego jak Ci się będzie chciało:** nie pokoi mnie tylko to mocne bicie serca...ale badania wyszły pozytywnie więc chyba to moja psycha :) dzięki wielkie:) wiem że leczy skutki, nie przyczyny, ale jednak czuję się lepiej:) poza tym mało biore, pół tabletki przed snem tak żeby się nie truć tym bo cholera, całe życie przede mną i już faszeruje się lekami, to ciekawe potem gdy będę ich bardziej potrzebował jak zniesie to moja wątroba...a to mój profil Fb, zajrzyjcie czasem, zaproście:) http://www.facebook.com/profile.php?id=100001264305695

a tu jeszcze coś na poprawę humoru, mi pomaga:) http://www.youtube.com/watch?v=UCFa2dSxHq0
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Lęki

przez niunka 09 gru 2010, 17:12
Właściwie od zawsze czuje jakiś lek ze nie zdam egzaminu ze mnie wyrzuca z pracy ze maz mnie zostawi dla innej ze maż mnie zdradza. Do tych myśli dochądza również inne złe myśli. Właściwie rzadko myślę pozytywnie prawie zawsze się martwię. Często mi się zdarza przerzucac moje leki na inne osoby np. na męża kiedy podejrzewam ze mnie zdradza sprawdzam go wysyłam mu sms-y w których opisuje swoje stany lękowe. Jednka mam tak równiez z innymi ludzmi. Cały czas mam poczucie ze wszyscy dzialaja przeciwko mnie i że mnie zdradzaja w pewnien sposób przez to. Wydaje mi się ze przez takie zachowania ludzie myślą ze mam jakiś problem. Dodam jeszcze ze w dziecinstwie zostalam napadnieta przez pedofila który mnie zaciągnął do piwnicy ale przez to ze był tam sąsiad oprawca puscil mnie i mu ucieklam. Pamietam ze długo balam sie jedzic winda a do piwnicy wogole nie wchodzilam. Moje rejacje z meszczyznami tez nie były najlepsze. Zawsze mialam poczucie ze jestem gorsza od innych. Cale zycie staralam sie dowiesc ze tak nie jest a wiec skonczylam 4 uczelnie w bardzo mlodym wieku zobilam kariere zawodowa.

Czy to jest nerwica lękowa?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 gru 2010, 16:04

Problemy

przez WszystkoAlboNic 09 gru 2010, 17:21
Witam.

Pisze na tym forum, ponieważ nie wiem co mam zrobić. Podejrzewam, że mam nerwice i inni również tak myślą. Nie wiem czy mam wybrać się do psychologa czy też nie. Czy po prostu zlekceważyć te podejrzenia. Jestem bardzo nerwowa. Gdy zdenerwuje się bardzo mocno aż się cała trzęsę. Czasami nie potrafię się kontrolować, kontrolować swoich słów i ruchów. Jak jestem zdenerwowana nie panuje nad sobą. Jakby coś wszywało się we mnie i mną kierowało. I zawsze jest kiedy się denerwuje to najpierw zrobię coś, a potem pomyśle. Nie wiem może powinnam iść do specjalisty. Może wypisał by mi jakieś leki od nerwów. Kiedyś jak byłam młodsza brałam leki od nerwów. Jakiś syrop, który kupiła mi mama, ale to było dawno pare lat temu. Może jak byłam w 4 czy 5 klasie podstawówki. A teraz jestem już w 3 kl gim. Prowadzę nerwowe życie. Chodź może to was zdziwić, że osoba taka jak ja w tak młodym wieku może mieć nerwice i prowadzić nerwowe życie. Ale jednak spokojnego zycia nie prowadze. Nie chce tu opowiadać o swoim życiu. Może nie pochodze z patologicznej rodziny. Mam normalny dom i w ogóle, ale to mało znaczy, bo sporo w życiu przeżyłam. I chcę się zapytać czy mam się skierowac do terapeuty jakiegoś czy po prostu dalej sie tym zadręczać. Dziękuję za odpowiedzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 gru 2010, 16:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do