Skocz do zawartości
Nerwica.com

PROBLEMY


Rekomendowane odpowiedzi

Tak długo, jak spory/kłótnie prowadzą do kompromisu, tak długo są wręcz niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania związków ;)

Inna sprawa, gdy zadawnione (i/albo przemilczane) pretensje wybuchają przy pierwszej (nawet z pozoru błahej) nadarzającej się okazji... wtedy droga do kompromisu jest bardziej kręta i dłuższa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kłótnie o pieniądze to normalna rzecz. Pieniądze są częścią naszego życia, niestety... I na nieszczęście , zawsze ich mało, i są takie .. słabo podzielne. Dlatego nie martw się, przezywasz to co 99 % małżeństw w tym kraju.

Pieniądze chyba diabeł stworzył............. : :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie związek to partnerstwo - pracują obie osoby, a gdy jedna nie może - druga strona przejmuje jej obowiązki. Nie istotne czy jest to mąż czy żona. Przekonanie, że to mężczyzna ma zapewnić kobiecie/rodzinie byt nigdy nie było zakorzenione w mojej psychice i nie jestem zwolenniczką takiego sposobu życia.

Gorzej jeśli mężczyzna pracować nie może, jego żona dobrze sobie radzi w roli głównej utrzymującej rodziny - a facet sobie z tym nie radzi.... czuje się gorszy, niespełniony, wtedy trzeba się o pomoc zwrócić się do psychologa......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej jeśli mężczyzna pracować nie może, jego żona dobrze sobie radzi w roli głównej utrzymującej rodziny - a facet sobie z tym nie radzi.... czuje się gorszy, niespełniony, wtedy trzeba się o pomoc zwrócić się do psychologa......
Dla mnie związek to partnerstwo - pracują obie osoby' date=' a gdy jedna nie może - druga strona przejmuje jej obowiązki. Nie istotne czy jest to mąż czy żona.

 

A może jednak było zakorzenione, gdyż jedno przeczy drugiemu. Jesli możesz to wyjaśnij głębiej.

 

[Dodane po edycji:']

 

Gorzej jeśli mężczyzna pracować nie może, jego żona dobrze sobie radzi w roli głównej utrzymującej rodziny - a facet sobie z tym nie radzi.... czuje się gorszy, niespełniony, wtedy trzeba się o pomoc zwrócić się do psychologa......
Dla mnie związek to partnerstwo - pracują obie osoby, a gdy jedna nie może - druga strona przejmuje jej obowiązki. Nie istotne czy jest to mąż czy żona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×