Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie wiem czy powinnam być z chłopakiem. POMOCY


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem juz z chlopakiem ponad 2 lata. Uderzył mnie już dwa razy ALE za pierwszym razem było to tak że ja go prosiłam o zmianę, bo on ma tylko sobote wieczor i niedziele wolna i nigdy nie mamy czasu dla siebie, spedza ten czas i ze mną i z kumplami na raz, 'kocham' mowi tylko przez telefon, nie okazuje mi uczuc w realu tylko przez telefon, nie mam od niego wsparcia tylko krytykę, dawalam mu szanse aby zrekompensował jakos swoje blędy np jeden taki ze masowal przy mnie dziewczynę z którą sie kiedys calowal bo 'wszyscy robili sobie masaz' albo obiecal ze dostan nagrode za rzucenie papierosow, rok minął, nagrody dalej nie mam, w ogole nie dostaje od niego kwiatow, traktuje mnie bardziej jak kolezanke a nie jak bliską osobę, no i tak go prosilam o zmiane, blagalam, w koncu zaczelam na niego wrzesciec, mowic ze jest slaby w seksie, i go bilam... nie moglam zapanowac za sobą,i on mmnie uderzyl w tył łowy i za szyje zaniosl na łóżko, ale zaraz klneknął i 'o Boże skarbie co ja ci zrobilem, przepraszam'...a potem nie chcial niby przez to ze mną byc ponad tydzien i to JA go musialam o to blagac.. to wszystko to bylo w styczniu.. wczoraj poszlo o to samo i tez mnie uderzyl pięścią w udo a potem jak chcialam wyciszyc radio ręką o kierownicę.. i sam pierwszy nawet nie przeprosil w ogole nie wydaje mi sie zeby cos sobie z tego robil, jhest chyba pewny ze z nm bede i w sumie mialby racje bo jest mi zle bez niego.. co ja mam z tym zrobic ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uciekać. Jak nie możesz to iść do psychologa bo prawdopodobnie jesteś uzależniona od toksycznej miłości. Chłopak niech się leczy bo zniszczy jakieś dziewczynie życie. Możesz mu to zaproponować, chociaż pewnie i tak nie będzie chciał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vifi,

 

Nooo byłbym ostrożny w tych osądach.

To co robi megwal8, to prowokacje, i przemoc emocjonalna,

tak charakterystyczna dla wielu kobiet, które później są tzw, "ofiarami"

Poza tym to ewidentnie jesteś MEGWAL8 uzalezniona. poza tym znamy tylko Twój obraz sytuacji.

Moim zdaniem mocno pracujesz na to aby facet Cię nie szanował.

I jeśli sama nie odejdziesz to on i tak Cię zostawi. Ewidentnie prowokujesz u niego agresję, swoją agresją.

Pomyśl jak zabrać się za siebie... moze terapia... a tak nawiasem, jakie układy miałaś z szanownym swoim papą?

 

linka, vifi,

Cz dokładnie przeczytałyście co poprzedziło agresję ze strony faceta?

Czy zauważyłyście że natychmiast się sam wystraszył swojej reakcji?

A może jest wściekły, że jego dziewczyna nie szanuje siebie?(wali z bezsilności w kierownicę).

Czy kiedy by Wasz facet tak się zachowywał jak autorka wątku byłybyście szczęśliwe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki wszystkim za odpowiedzi, musze spowrotem sie wziasc za siebie z pomoca specjalisty

:great: z jego strony to nie miłość -kocham oznacza zupełnie co innego.Zakończ te relacje i popracuj nad sobą by ponownie nie wejść w podobną .Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×