Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica choroba zamożnych czy biednych ?


plugins

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiam się kim są ludzie którzy chorują na nerwicę lękową tzn kim są w większości :? Przyznam że tych których ja znam a borykają się z tym problemem są to raczej ludzie stabilni finansowo wręcz wszystko mają :? Przyszło mi to do głowy bo dziś poznałem człowieka biednego ale szczęśliwego ! Biednego w tym sensie że żyje skromnie od 1 do 1 nie i jak sam powiedział dziś do mnie cyt .. " Ja nie choruję na nic , bo nie mam na to czasu " Dało mi to do myślenia :?

ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byl tu kiedys taki temat: czy nerwica to choroba ludzi inteligentnych? Moim zdaniem równie niedorzeczny jak powyzszy. Z czego wynika chęć takich ustaleń? Jakies kompleksy? Bez urazy, wyjasnijcie mi to jak krowie na rowie bo nie kumam.. :mrgreen:

K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety choruje od czasu do czasu,bo jestem człowiekiem.Nie czuje się ani biedny, ani bogaty.Najczęściej grypa albo angina, a jak mam czas to i nerwica też nie pozwala mi zapomnieć ,że i ona też u mnie występuje.

О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak mam wrażenie że ludzie zamożni częściej zapadają na nerwicę :idea: Mają wszystko ! ale często nie mają miłości , tam gdzie kasa tam rozwody tam zdrady tam stres żeby czasami jej nie brakło :/ biedni żyją inaczej , mają inne cele ! mniej ambitne w tym pozytywnym znaczeniu " mają miarkę " jeśli chodzi o kasę ! Większość tych co sobie nie radzą to właśnie właściciele firm , dyrektorzy , managerowie , kierownicy . Ludzie którzy wyjechali za kasą za granice . Czy aby nie mam racji :/ To jest tylko moja teoria może się ktoś zgodzić lub nie ! Dowodem są kolejki prywatnie do psychologa gdzie wizyta to 50 - 80 czasami więcej a chętnych cała masa !

ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak mam wrażenie że ludzie zamożni częściej zapadają na nerwicę :idea: Mają wszystko ! ale często nie mają miłości , tam gdzie kasa tam rozwody tam zdrady tam stres żeby czasami jej nie brakło :/ biedni żyją inaczej , mają inne cele ! mniej ambitne w tym pozytywnym znaczeniu " mają miarkę " jeśli chodzi o kasę ! Większość tych co sobie nie radzą to właśnie właściciele firm , dyrektorzy , managerowie , kierownicy . Ludzie którzy wyjechali za kasą za granice . Czy aby nie mam racji :/ To jest tylko moja teoria może się ktoś zgodzić lub nie ! Dowodem są kolejki prywatnie do psychologa gdzie wizyta to 50 - 80 czasami więcej a chętnych cała masa !

 

 

co za bzdura 8) nerwicè mialam zanim wyjechalam za granicè.teraz kiedy moja sytuacja finansowa jest stabilna ,objawy nerwicy lagodniejà..nie zgadzam siè z Tobà.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak mam wrażenie że ludzie zamożni częściej zapadają na nerwicę :idea: Mają wszystko ! ale często nie mają miłości , tam gdzie kasa tam rozwody tam zdrady tam stres żeby czasami jej nie brakło :/ biedni żyją inaczej , mają inne cele ! mniej ambitne w tym pozytywnym znaczeniu " mają miarkę " jeśli chodzi o kasę ! Większość tych co sobie nie radzą to właśnie właściciele firm , dyrektorzy , managerowie , kierownicy . Ludzie którzy wyjechali za kasą za granice . Czy aby nie mam racji :/ To jest tylko moja teoria może się ktoś zgodzić lub nie ! Dowodem są kolejki prywatnie do psychologa gdzie wizyta to 50 - 80 czasami więcej a chętnych cała masa !
Zgadlem: kompleksy :mrgreen::mrgreen:

K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu akurat się z Tobą nie zgodzę , widziałam wielu nerwicowców i byli to ludzie z najróżniejszym statusem materialnym. Pewnie nie ma takich badań, ale myślę ,że byłoby po równo.

Natomiast mam inne zdanie na temat o , którym wspomniał Majster. Wg mnie częściej chorują ludzie inteligentni i nie wynika to z leczenia jakichś moich kompleksów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak mam wrażenie że ludzie zamożni częściej zapadają na nerwicę :idea: Mają wszystko ! ale często nie mają miłości , tam gdzie kasa tam rozwody tam zdrady tam stres żeby czasami jej nie brakło :/ biedni żyją inaczej , mają inne cele ! mniej ambitne w tym pozytywnym znaczeniu " mają miarkę " jeśli chodzi o kasę ! Większość tych co sobie nie radzą to właśnie właściciele firm , dyrektorzy , managerowie , kierownicy . Ludzie którzy wyjechali za kasą za granice . Czy aby nie mam racji :/ To jest tylko moja teoria może się ktoś zgodzić lub nie ! Dowodem są kolejki prywatnie do psychologa gdzie wizyta to 50 - 80 czasami więcej a chętnych cała masa !

No,cóż jeśli ktoś ma ambitne cele w życiu [nie realne do swoich możliwości fizycznych i psychicznych],to musi za to zapłacić słoną cenę. W przyrodzie nic nie ginie , tylko zmienia właściciela ,pieniądze też.

О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, bo może jak człowiek ma pieniądze to nie ma innych problemów i wtedy za bardzo koncentruje się na sobie, na swoim zdrowiu. A jak jest biedny to nie ma czasu myśleć o takich pierdołach, bo myśli tylko o tym jakby tu kasę zdobyć ;)

 

Ale nie wydaje mi się że to ma jakiś wpływ. U mnie nerwica dawała sygnały już jak byłam dzieckiem, wtedy nikt nie mógł przewidzieć jaka będzie moja sytuacja finansowa w przyszłości (a wtedy była lipna).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak rak, nie wybiera w ludziach majętnych czy ubogich, po prostu "wybiera ofiarę" i ataken :evil:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się zaś wydaje, że ewentualnie jeśli miałabym się opowiedzieć po jednej stronie wybrałabym ludzi biednych, niepewność jutrzejszego dnia, złe warunki materialne, co za tym idzie często zła kondycja psychiczna, praca na kilka etatów za marne pieniądze lub brak jakiekolwiek pracy,brak zajęcia, poczucie bycia nieudacznikiem życiowym, niemożność pozwolenia sobie na zaspokojenie podstawowych potrzeb.......depresja + nerwica mają ułatwioną drogę.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanowiłam się nad tym głębiej i powiem Wam że wg mnie to nie ma związku :?

Biedni mogą mieć nerwicę bo drżą o niepewne jutro, a bogaci mogą mieć nerwicę bo mają dużo kasy i 'z nudów' za bardzo skupiają się na sobie, na emocjach itd i za dużo rozkminiają bo nie mają innych problemów (teoretycznie).

 

Patrząc z perspektywy własnego życia nie opowiadam się po żadnej ze stron bo były okresy że byłam biedna, były okresy że byłam zamożna, były okresy że byłam 'przeciętna'... A nerwica jak była tak jest.

 

Nie ma związku. Przykro mi :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że finanse nie mają żadnego znaczenia w przypadku nerwicy. Ludzie zamożni i żyjących w ubóstwie... w obu grupach znam osoby cierpiące na nerwicę. Ja sam nawet nie wiem do jakiej grupy należę. Już dawno nie byłem w sytuacji, że brakowało mi na jedzenie, a nerwica jest przy mnie nadal. Przeszedłem poziom wyżej mimo, że nie czuje się bogaty (czy jak to mówią stabilny finansowo). Zmiana ta też nie powoduje jakiegoś drastycznego skoku ku poprawie czy na odwrót. Nie widzę żadnej zależności...

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kępiński pisze ze w obozach koncentracyjnych ludzie nie mieli nerwicy bo byli tak skupieni na walce o przetrwanie fizyczne że nie mieli czasu na inne sprawy. nerwice pojawiały się dopiero po wojnie gdy faktycznie zagrożenie ustawało.

 

wydaje mi sie ze w moim zyciu było trochę podobnie. kiedy naprawde zle się działo (alkoholizm taty i związane z tym liczne perturbacje) byłam zmotywowana do zycia, umiałam walczyc, nie miałam dołów. pojawiła się "tylko" anoreksja.

 

teraz powinnam się czuć bezpieczna i zawodolona a ciagle wymyslam sobie nowe problemy, jak to mówi mój mąż, np. ze przełożona na mnie krzywo spojrzy w pracy i ja juz sie boję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×