Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co teraz robisz?


Anja01

Rekomendowane odpowiedzi

Skończyłam własnie pisanie mail'a do serdecznej Koleżanki z New Jersey. To Znajoma z młodości, razem grałyśmy w koszykówkę i kończyłyśmy te samą, językową szkołę pomaturalną...kiedy to było :shock:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałem dotyczący Szczecina wątek w dziale "Miasta" i wychodzi na to, że pod względem ilości postów biję wszystkich pozostałych o jakieś przynajmniej dwa okrążenia... Generalnie na forum pisuję stosunkowo niewiele... Zastanawiam się w związku z tym czy przypadkiem fakt ten nie czyni już ze mnie jednego z największych popaprańców, jakich urodziła ta ziemia :?:?:?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, myślę, że to jednak świadczy o braku wspomnianej otwartości. Mamy problem z komunikowaniem się ze światem zewnętrznym w sposób najbardziej powszechny, w związku z czym staramy się nadrabiać na innych płaszczyznach, jakie tylko znajdują się akurat w zasięgu ręki... Chęć wyrażenia czegoś jednak, niewątpliwie także wybija się tutaj na plan pierwszy... Więc... Pół na pół??? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alienated, mnie sie wydaje, ze net jest zbawienny dla ludzi niesmialych, wycofanych czy po prostu nie majacych ochoty na kontakty bezposrednie. Czlowiek jednak kontaktow potrzebuje...chociazby wirtualnych i wywalenia tego co mu w duszy gra :)

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, w mojej osobistej opinii takie kontakty internetowe są często znacznie bardziej autentyczne od tych, z jakimi spotykamy się na ogół w świecie rzeczywistym. Chociażby z tego względu, że ludzie nie znają się osobiście, pozbawieni są wzajemnych uprzedzeń (wcale nie zawsze, rzecz jasna). Można pozwolić sobie tutaj na otwartość bez potrzeby bezpośredniej konfrontacji. Podkreślam to ostatnio dosyć często, że kompletnie nie satysfakcjonuje mnie udział w grupowych spotkaniach towarzyskich suto zakrapianych alkoholem. Jest tam zwykle masa pieprzenia o niczym, a kiedy wszyscy rozjeżdżają się do domów, na dobrą sprawę i tak mało kto z tego pamięta... Chyba trochę nie o to chodzi... Ale dodać też muszę, że osobistych kontaktów nie obawiam się już tak bardzo jak jeszcze kilka lat wstecz... Teraz czuję, że potrafię rozmawiać praktycznie o wszystkim, i nawet całkiem zabawne wydają mi się niekiedy ludzkie reakcje na tego rodzaju przejawy otwartości ze strony kogoś zupełnie obcego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alienated, ja lubie pobyc w grupie ludzi na zywo i nawet takie gadanie o niczym sprawia mi wiele radosci ale jestem typem samotnika raczej i rownie duzo przyjemnosci daja mi kontakty netowe ..nie czuje sie sama a jednak nie musze ruszac sie z domu :)

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14... Mając do wyboru internet i bezpośredni kontakt z ludźmi, zdecydowanie obstawiam wariant pierwszy. W szczególności gdy w grę wchodzi spożywanie alkoholu (taki paradoks niby ;) ). Kiedy jednak nadarza się okazja porozmawiania z kimś interesującym w bardziej kameralnych warunkach, wtedy jak najbardziej... I alkohol nie jest zupełnie potrzebny... Kwestia autentycznej potrzeby kontaktu z kimś drugim i umiejętności znalezienia wspólnego języka ;) Można też wypuścić się na głębsze wody i spróbować wejść w całkowicie obce środowisko bez udziału żadnych dodatkowych środków "wspomagających"... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja akurat lubie posiedziec przy piwku :) Ale moj facet zazwyczaj na sucho bo prowadzi i tez sie dobrze bawi

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skubie słonecznik :lol:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piję capucino i odpoczywam.... :smile:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×