Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim ;)

Jestem tu nowa i trochę poczytałam o waszych przypadłościach. Szczerze mówiąc sama nie wiem co mam myśleć o sobie. 

 

Więc od początku.  Jestem 30latką której problemy zaczęły się 8 lat temu po porodzie. Nie mogłam karmić piersią (Ale miałam tego duża potrzebę,  więc byłam zła na siebie że nie mogę dać dziecku to co najlepsze).

Później pojawiły się stopniowe zawroty głowy, nogi jak z waty, walące serce. Pierwsza poważna sytuacja była w 2014 roku kiedy mąż wyszedł na noc do pracy A ja zostałam z 3letnim młodym. Położyłam się spać A tu nagle samolot jakbym była po dobrej imprezie. Nie mogłam nawet oczu zamknąć bo cały czas to wracało. Na dniach neurolog , tomografia i rezonans głowy-nic nie wyszło.  Pracowałam wtedy fizycznie z osobami niepełnosprawnymi więc ortopeda stwierdził że to pewnie od kręgosłupa. Kolejne badania rezonans kręgosłupa szyjnego - nic nie wykazało oraz ledzwiowego (zwezenie przestrzeni miedzykregowych). Ortopeda stwierdził,  że to nie wpływa w żaden sposób na to co się dzieje. Rodzinny multum badań z krwi i nadal nic. Epizody się pojawiały więc poszłam do kardiologa. Okazało się na holterze i Dopplerze,  że mam tachykardie i małą niedomykalność zastawki trójdzielnej. Dostałam leki i moje objawy przeszły na jakieś pół roku po czym znów wróciły, kilka wizyt na Sorze i nadal nic nie stwierdzili.

Zrezygnowana po prostu stwierdziłam że tak już mam od tego serca i muszę się przyzwyczaić,  zmieniłam pracę na biurową ale problem pozostał. W lipcu 2019 z dnia na dzień rozpoczęły się wycieczki do toalety(biegunka). Myślałam,  że to zatrucie ale po 3 tygodniach było coraz gorzej, krew utajona, gastroskopia i kolonoskopia. Jelita czysciutkie A z gastroskopi reaktywne zapalenie żołądka bez wrzodow i żadnych bakterii. Ograniczyłam co musiałam i jakoś to było. Na początku grudnia pojawiła się swedzaca plama na brzuchu, rodzinny stwierdził poantybiotykową grzybice skóry,  kolejne badania, kolejne wizyty A maści do dnia dzisiejszego nic nie pomogły wręcz pojawiło się mnóstwo innych swedzacych plamek.  Znajoma poradziła wizytę u psychiatry. 2 stycznie Po 2 godzinnym spotkaniu stwierdził Nerwicę wegetatywną(somatyczną). Przepisał Escitil i poradził zapisanie sie do psychoterapeuty. 

 

Szczere mówiąc od wizyty u niego boli mnie brzuch, czuje się poddenerwowana bo zastanawiam się czy tą diagnoza jest faktycznie trafna. Czekam do środy i wizyty u mojego kardiologa zeby określił swoj stosunek do diagnozy i właśnie od wtedy planuje wziąść ten lek. Bo na tą chwilę okropnie się boję. 

 

Co sądzicie? Albo i radzicie?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.01.2020 o 20:37, F60 napisał:

@tomek0700, esci nie ma. Wydaje mi się, że oprócz paroksetyny inne SSRI też nie mają. (Jakieś tam teoretyczne stałe dysocjacji są wyznaczone, ale wskazują na znikomą siłę wiązania z receptorem).

 

dzięki.

A czy po esci ma ktoś może zatkany nos?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mój pierwszy lek , 9 dzień stosowania . Przez 7 dni 5mg teraz 10,  zapewne nie czas by oceniać działanie ale niestety zaczynam wątpić że mi pomoże , fakt że jak łyknę to po kilku godz czuję działanie w tym sensie że lęk czy fobia ma mniejszy wydźwięk ale o poprawie nastroju czy chęci do działania nie ma co mówić. Emocje nieco wyciszone i to tyle tak ogólnie, niby nie liczyłem na cuda ale szczerze zaczyna mnie to wszystko drażnić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, drkwaw napisał:

Na cuda nie licz.Biore ponad pół roku i jest lepiej ,moge w miare normalnie funkcjonować ale nadal pojawia sie czasami lekki niepokój lub często zamyślam sie.

 

Na cuda nie ale na odcięcie od natrętnych myśli i fobii to liczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Heledore napisał:

Po takim, po jakim polecił Ci lekarz. Zależy.

Lek ten zapisał mi lekarz POZ (dawniej miałem od psychiatry i dobrze działał) bez jakiś szczególnych zaleceń co do dawkowania tylko żeby od 5 mg zacząć temu pytam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam propozycje tego leku ale się boje. Setralina się nie sprawdziła, Trazodon też, Fluoksetyna również.... Przy esci podają że mogą być problemy z sercem a ja już mam zespół barlowa i związane z tym dodatkowe skurcze komorowe i nadkomorowe oraz tachykardię. Na razie jestem na pregabalinie tyle ze niewiele pomaga.... I tak się zastanawiam Escitalopram czy Tianeptyna… po tym jak na Setralinie umierałem boje się czegokolwiek....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie od 2,5 miesiąca biorę mozarin, było nawet ok, ale od 2 tygodni zaburzenia lękowe wróciły, mam wrażenie, że wróciłam do początku choroby  :( i bez benzo nie pojadę do pracy. Psychiatra zaproponował mi powrót do parkoksetyny, która rok temu brałam i było ok, ale zbyt krótko podobno i po zejściu z paro po kilku miesiącach wróciły mi zaburzenia lękowe. Wyczerpałam już chyba wszystkie możliwości leczenia nie farmakologicznego- hipnozy, bioenergoterapeuci, a i jeszcze jestem w trakcie terapii behawioralnej od 2,5 miesiąca. Moje pytanie brzmi czy ktoś przechodził z esci na paro i czy szybko paro się wygrało czy znów będą lęki nasilone? Psychiatra kazał mi 2 dni nie brać mozarinu i wejść na połówkę paro przez 5 dni potem całe 10 mg. Kurczę myśle, żeby przeczekać brać benzo chodzić dalej na terapie ale zejść całkowicie z leków, bo znów paro i znów z niej schodzenie, nie mówiąc już o tym, że na paro czuje się jak kastrat psychiczny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten nexpram który biorę to jakiś szajs, minęły dwa tygodnie i taka prawda że gówno mi pomaga. Natrętne myśli , lęk i wszystko inne ma się bardzo dobrze. Na początku przez kilka dni zdarzyło się że to było nieco przytłumione ale teraz lipa i mnie to wku*wia.

Co byście radzili ? odstawić to gówno i jechać na wizytę do lekarza niech da coś konkretniejszego czy dalej łykać te tik taki ? czy może samemu zwiększyć dawkę i zobaczyć co będzie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba przekazałem lekarzowi zbyt okrojone informacje i dał jakieś słabe badziewie (tak mi się wydaje) . Do tej pory nie interesowałem się w ogóle lekami ale tak zdążyłem zerknąć na opinie itd to widzę że jest dużo więcej lepszych leków.

Można jeszcze poczekać tylko skoro teraz nic to nie daje to nie sądzę że po kolejnych 2 tygodniach nagle zacznie robić jakąś mega robotę a ja potrzebuje funkcjonować jak człowiek a nie czekać z brakiem pewności czy coś zadziała czy nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim. Dzisiaj wzięłam drugą dawkę Escitilu. Wczoraj ziewanie non stop , w sumie dzisiaj też. Zmierzyłam ciśnienie i od rana utrzymuje mi się 98/64 i puls waha sie miedzy 42-48 . Biorę od trzech lat Concor bo mam małą niedomykalność zastawki trójdzielnej i tachykardie. 

I tu moje pytanie czy po Escitopralmie mieliście niższe ciśnienie? Kardiolog potwierdził  ,że serce może szwankować od nerwicy , ale zastanawiam sie czy jutro mam brać tą od serca bo czuje się tak jakbym się nie czuła 😥😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.01.2020 o 16:13, jackson napisał:

Można jeszcze poczekać tylko skoro teraz nic to nie daje to nie sądzę że po kolejnych 2 tygodniach nagle zacznie robić jakąś mega robotę a ja potrzebuje funkcjonować jak człowiek a nie czekać z brakiem pewności czy coś zadziała czy nie

 dobre ,,, 

 dobre i szczere (-;

 każdy z nas potrzebuje funkcjonować jak człowiek , a nie czekać na nie -wiadomo-co .

 Jackson,,, jest wyjście z tego labiryntu .Wiesz jakie ?,,, nie wchodzić do Niego .

 Liczyć na mniej zawiły Labirynt w przypadku psychofarmakologii raczej nie masz co . Jednak złudzenia dają jakąś chwilowa ulgę ,,, że jutro mimo wszystko będzie lepiej 

 Są lepsze leki od Esci , na pewno ,,, tylko skoro 2 tygodnie to u Ciebie długo , to raczej  takiego leku nie znajdziesz .

 Powodzenia .

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 Są lepsze leki od Esci , na pewno ,,, tylko skoro 2 tygodnie to u Ciebie długo , to raczej  takiego leku nie znajdziesz .

 

 

 

Z tego co czytałem esci zaczyna działać właśnie w 2-4 tygodnie , nie należę niestety do osób cierpliwych a zrobiłem sobie spore nadzieje po tym jak na samym początku stosowania odczułem przygaszenie niektórych lęków .

Nadal mam dylemat czy jeszcze poczekać czy w tym tyg zawitać u lekarza i przegadać temat jeszcze raz bo czytam tu i tam o tym leku to tym bardziej szkoda mi czasu skoro to jest ogólnie słabe ssri

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, jackson napisał:

Z tego co czytałem esci zaczyna działać właśnie w 2-4 tygodnie , nie należę niestety do osób cierpliwych a zrobiłem sobie spore nadzieje po tym jak na samym początku stosowania odczułem przygaszenie niektórych lęków .

 - nie wiem , ale może powinieneś zwiększyć dawkę ( nie wiem ile obecnie bierzesz ) i poprosic lekarza o Lamotrygine , jako stabilizator .

 Na Zachodzie Europy to norma z dobrymi efektami .

 Dodatkowo , ja sam do Esci  ( z powodzeniem ) dostałem Werapamil , który robi dużo dobrego w leczeniu akurat tym lekiem 

 Poczytaj :

 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27022464,

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4777256/

 chodzi dokładnie  tutaj o to ,żeby substancji leczącej było jak najwiecej w Układzie Nerwowym , a nie w organiżmie .

 4 lata jechałem z powodzeniem na Esci ,,,aż się zatkało kakao .

 Taraz 10 paro z rana + 25 lamo + 12,5 mg baclofenu + 25 amitryptyliny na wieczór i kupa supli .

 Żyję . Bywało gorzej .

 esci jest silnym lekiem , ale jak dla mnie mniej przewidywalny ( co mnie najbardziej wkurw-iało ) od paroksetyny .

 

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brałem mozarin rok 20mg

zatrybił po ok 4 ch tygodniach

depresja cały czas na nim była choc w mniejszym stopniu niz bez niego

byłem slaby na nim na maxa ledwo dalem rade przy kompie usiedziec

praca na siłe zero chęci do działania zamulacz straszny

na lęki działał ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×