Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Za każdą godzinę terapii płacę 120zł (właściwie moi rodzice płacą), a w tym czasie prawie tylko ja coś mówię, a terapeutka słucha. Kompletnie nic mi to nie daje, a prawdopodobnie jest tak dlatego, że nawet terapeutka nie wie co w moim życiu nie tak. Gdy ktoś ma zepsuty mózg, to terapia jest tylko stratą pieniędzy.

Nurt psychodynamiczny tak wygląda że oni milczą a ty gadaj. Moim zdaniem to jest terapia dla ludzi w skrajnych stanach. Nie wydajesz się skrajny. Zdecydowanie jeśli w mózgu tkwi problem to co najwyżej można pogadać z terapeutą jak z zaufanym przyjacielem ale nie rozwiąże się tym żadnego problemu.

 

Napisałem, wcześniej, że są takie przypadki, że to jest czysta chemia mózgu, ale pamiętajcie też i są na to badania, że psychoterapia też zmienia chemię w mózgu. Dlaczego np słowo "DECHA" u jednego nic nie powoduje, a u innego silny lęk, bo okazuje się, że ten co odczuwa silny lęk kiedyś dostał taką dechą w łeb - chemia? chemia. Wiem, żę uprościłem schemat, ale na tej zasadzie to działa.

Ja rozumiem co masz na myśli ale założę się, że reszta nie zrozumiała. Z drugiej strony lepiej tego nie wytłumaczę. Akurat do tego przykładu trzebaby przytoczyć co najmniej cały rozdział (w przypadku autoterapii, wszak książki) żeby komuś udowodnić że tak też można coś zmienić.

To jest chyba ten poziom po którym u mnie zniknęło zainteresowanie bdsm (ale tylko na pewien czas, nie było potrzeby rezygnować na stałe). Gdy zdałam sobie sprawę skąd się wzięły wszystkie moje potrzeby seksualne to aż mi sie odechciało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

arahja7, najdziwniejsze jest to, że jest to niby terapia poznawczo-behawioralna. Psychoterapeutka niby posiłkuje się innymi nurtami, więc może dlatego to tak wygląda.

 

Mam wrażenie, że jaaaakoś ten lek na mnie działa. Biorę go już piętnasty dzień i od 3 dni nie mam już tych depresyjnych natrętnych myśli ryjących mi psychikę oraz czuję się spokojnie. Dzisiaj chyba lekko skoczył mi napęd i nie czuję się już tak, jakbym kontrolował zwłoki. Teraz mam nadzieję, że to nie koniec działania i liczę na to, że minie mi ta cholerna ambiwalencja zakazująca mi wszystkiego robić oraz, że minie mi anhedonia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w takim razie, skoro stan psychiczny nie jest związany z sytuacją życiową, tylko z nierównowagą przekaźników w mózgu, to dobór odpowiednich leków powinien pomóc. Szkoda tylko, że analiza tego, czego brakuje nie jest na tyle zaawansowana, żeby stwierdzić to od razu.

Proszę bardzo, firmy suplementacyjne i sklepy je sprzedające, pomogą odpowiedzieć na pytanie, którego neuroprzekaźnika mamy w niedoborze, a którego w nadmiarze:

 

http://www.muscle-zone.pl/test-bravermana/1a

 

Po co więc leki i psychoterapia :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jest normalne, że czuję się bardziej przygnębiony niż wcześniej (16 dzień brania leku)? Nadal w miarę spokojnie, ostatnio mniej pusto emocjonalnie, ale nadal beznadziejnie. Wie ktoś może również kiedy powinna przejść ta wewnętrzna blokada, przez którą jestem spowolniony i otępiały?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jest normalne, że czuję się bardziej przygnębiony niż wcześniej (16 dzień brania leku)? Nadal w miarę spokojnie, ostatnio mniej pusto emocjonalnie, ale nadal beznadziejnie. Wie ktoś może również kiedy powinna przejść ta wewnętrzna blokada, przez którą jestem spowolniony i otępiały?

 

to nie minie, escitalopram tak działa, on nie dodaje energii i nie znosi tej apatii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jest normalne, że czuję się bardziej przygnębiony niż wcześniej (16 dzień brania leku)? Nadal w miarę spokojnie, ostatnio mniej pusto emocjonalnie, ale nadal beznadziejnie. Wie ktoś może również kiedy powinna przejść ta wewnętrzna blokada, przez którą jestem spowolniony i otępiały?

 

to nie minie, escitalopram tak działa, on nie dodaje energii i nie znosi tej apatii.

To już sam nie wiem. Napisałem SMS'a do psychiatry i z tego co mi na niego odpisała dowiedziałem się, że na pełne działanie leku trzeba czekać 6 tygodni oraz, że 10mg to tylko dawka początkowa i będzie zwiększona na następnej wizycie. Staram się wierzyć w ten lek, aby zadziałał chociaż jak placebo, jak nie zadziała biologicznie. Raczej na tym leku zostanę przez jakiś czas. Jakie leki, które mogę dodać do Esci mógłbym jej zaproponować na moje mocne spowolnienie oraz anhedonię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jest normalne, że czuję się bardziej przygnębiony niż wcześniej (16 dzień brania leku)? Nadal w miarę spokojnie, ostatnio mniej pusto emocjonalnie, ale nadal beznadziejnie. Wie ktoś może również kiedy powinna przejść ta wewnętrzna blokada, przez którą jestem spowolniony i otępiały?

 

to nie minie, escitalopram tak działa, on nie dodaje energii i nie znosi tej apatii.

To już sam nie wiem. Napisałem SMS'a do psychiatry i z tego co mi na niego odpisała dowiedziałem się, że na pełne działanie leku trzeba czekać 6 tygodni oraz, że 10mg to tylko dawka początkowa i będzie zwiększona na następnej wizycie. Staram się wierzyć w ten lek, aby zadziałał chociaż jak placebo, jak nie zadziała biologicznie. Raczej na tym leku zostanę przez jakiś czas. Jakie leki, które mogę dodać do Esci mógłbym jej zaproponować na moje mocne spowolnienie oraz anhedonię?

 

Kolego drogi, przy tych lekach liczy się cierpliwość. Brałeś serte, przerwałeś, bierzesz esci więc cierpliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ashton, wiem, że liczy się cierpliwość, a z tą Sertraliną było tak, że podczas brania jej dostałem epizodu depresji (czy czego tam). Czekanie niestety w moim wieku jest problematyczne, bo niestety w szkole nie zrozumie nikt mojego spowolnienia, braku motywacji (nie robię nic przez wewnętrzną blokadę, mimo że chcę) oraz tego, że informacje do mnie dochodzą kilka razy później niż do reszty ludzi. Niestety nie mogę sobie wziąć L4 i czekać aż "tabletki szczęścia" zaczną działać, ale i tak czy siak pragnę wrócić do nauki oraz wznowić rozwijanie się w IT, tylko niestety ta wewnętrzna blokada i otępienie zabraniają.

 

EDIT: Zresztą ja sam nie rozumiem co mi odwaliło, więc nie dziwię się innym ludziom. Mam nadzieję, że mi ten lek pomoże jak najszybciej, a jak nie to chyba tylko sznur mi pozostanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BrakPomysluNaNick01, może jest coś z tym, że po jakimś czasie otępienie ustępuje ale nie sądzę, żeby w znacznym stopniu. Mówię ze swojego doświadczenia. U mnie przy dawce 5mg i 3 miesiącach brania faktycznie po 1,5-2 miesiącach nastąpiło jakieś polepszenie "motoryki życia"... dzięki temu weszłam na to forum i wyczytałam, że zaburzenia seksualne mi nie miną jeśli będę to dłużej brać :? a że lubię seks to miesiąc później rzuciłam. Może rzeczywiście poczekaj do tych 2 miesięcy? Btw, łatwiej zrobić szkołe w późniejszym terminie niż ciągnąć L4 bo stracisz prace :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś to jednak daje. Dzisiaj obudziłem się z trochę większą ilością energii oraz chęci. Może nie jest to jakaś ogromna różnica, ale odczuwalna. Poruszam się trochę szybciej, trochę więcej oraz zauważyłem również, że zniknęły te wahania nastroju (rano źle, wieczorem znośnie). Widzę bardzo dużo zmian na plus, ale do ideału jeszcze bardzo dużo brakuje. Apatia jak była tak i jest, aczkolwiek skoro lek zaczyna już wpływać na napęd to może również wpłynie na emocje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podwyższyłem dzisiaj dawkę Esci do 15 mg .

Wciąż czuję jakiś wewnętrzny niepokój .

Ogólnie nie jest najgorzej , bo i lęków nie ma , itd.,,, ale szybko się wku-rwiam byle czym , atak nie powinno być .

Jutro przychodzi holenderski olejek 10% CBD . Man nadzieję ,że pomoże na te wkur-wy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 Gorliwy, skoro czujesz niepokój to może przez to, że działa tez na inne receptory poza serotoninowymi?

 

Przecież dobrze działający esci ma wpisane w działaniu zwalczanie niepokoju a nie jego powodowanie...

 

Niepokój to mi sertalina na maksa podno siła bo ten lek nakręca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten lek działa! Wczoraj nareszcie poczułem jakąś minimalną przyjemność, a dzisiaj nareszcie minęło mi te przytępienie smaku i innych zmysłów. Czekam jeszcze tylko, aż powróci mi prawdziwy śmiech, zdolność do płaczu oraz "głębia" przyjemności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam jeszcze tylko, aż powróci mi prawdziwy śmiech, zdolność do płaczu oraz "głębia" przyjemności.

 

Akurat na to przy SSRI bym nie liczył, bo te leki spłycają wszelkie emocje. Przestajesz się smucić, przejmować, masz wyjebane za przeproszeniem, ale jednocześnie nic Cie nie cieszy, nie sprawia przyjemności, taki bezemocjonalny robot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam jeszcze tylko, aż powróci mi prawdziwy śmiech, zdolność do płaczu oraz "głębia" przyjemności.

 

Akurat na to przy SSRI bym nie liczył, bo te leki spłycają wszelkie emocje. Przestajesz się smucić, przejmować, masz wyjebane za przeproszeniem, ale jednocześnie nic Cie nie cieszy, nie sprawia przyjemności, taki bezemocjonalny robot.

Głębi emocji nie mam, ale walić to. Grunt, że już jest o WIELE lepiej. Dodatkowo minęła mi ataksja i nareszcie nie chodzę już jak Charlie Chaplin. Jestem bardzo zadowolony z działania tego leku. Jedynym ubokiem jest to, że penis jakoś dziwnie staje, coś jakby trochę krzywy, ale nie ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam jeszcze tylko, aż powróci mi prawdziwy śmiech, zdolność do płaczu oraz "głębia" przyjemności.

 

Akurat na to przy SSRI bym nie liczył, bo te leki spłycają wszelkie emocje. Przestajesz się smucić, przejmować, masz wyjebane za przeproszeniem, ale jednocześnie nic Cie nie cieszy, nie sprawia przyjemności, taki bezemocjonalny robot.

 

 

jako zjadasz zawodowy SSRI przez 15 ostatnich lat potwierdzam

 

do wszystkiego trzeba było się zmuszać, nie potrafiłem się naturalnie śmiać z czegoś, czy przejmować czyimś lsem, nawet najbliższych

Byłem bardzo zły z tego powodu bo nie umiałem wyrazić żadnych uczuć wyższych. To samo związki, które kończyłem. nie potrafiłem czuć nic poza obojętnością..przykre ale tak to działa

Likwiduje lęki i fobie ale kosztem robienia z siebie kompletnie znieczulonego cyborga

Taka cena, ja ją zaakceptowalem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepsze to niż męczarnia, tak jak ja, nie wiem czy odstawic wenlę, za tydzien nowy lekarz, ale bedzie gadanie ze robię co chcę ze jestem niepowazny, a jest coraz gorzej, juz nawet lezenie mnie "boli" mysli, silny lęk ciaglę, niepokoj, napięcie, strach, depresja taka ze mysle tylko ze jak to sie nie skonczy to cos zlego sobie zrobie

wenlę biorę jakies ponad 2 miesiące 150, jest raczej tylko gorzej, boje sie tez odstawiac zeby calkiem mi nie odjebalo... o ile sie da :why::why::why::why::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepsze to niż męczarnia, tak jak ja, nie wiem czy odstawic wenlę, za tydzien nowy lekarz, ale bedzie gadanie ze robię co chcę ze jestem niepowazny, a jest coraz gorzej, juz nawet lezenie mnie "boli" mysli, silny lęk ciaglę, niepokoj, napięcie, strach, depresja taka ze mysle tylko ze jak to sie nie skonczy to cos zlego sobie zrobie

wenlę biorę jakies ponad 2 miesiące 150, jest raczej tylko gorzej, boje sie tez odstawiac zeby calkiem mi nie odjebalo... o ile sie da :why::why::why::why::why:

 

 

Skoro po tych lekach czujesz się bardzo źle - to musisz je zmienić. Za tydzień masz wizytę więc wytrzymaj jeszcze te kilka dni :)

Mi pomaga ESCITALOPRAM więc może ten lek zaproponuj ?

Dobrze Cię rozumiem, też miałem silny niepokój i napięcie. Do tego stopnia że rano czasami nie mogłem usiedzieć na miejscu więc biegałem w koło pokoju. To było straszne. Do tego myśli samobójcze aby przerwać ten koszmar. Pomogło radykalne odstawienie wielu leków, m.innymi benzo, pregabaliny, paroksetyny i zastąpienie tego jedną tabletką esci 5mg plus witaminy i suplementy w dużych dawkach.

Myślę też że kluczową sprawą było odstawienie benzo. Bez tego nie ma szans na jakąkolwiek trwałą poprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja benzo już nie biorę jakiś czas, z resztą co ja brałem, cloranxen raz na dwa dni... Biorę pregabaline 300 i ketrel 75 na noc.. Pregabalina już chyba nie działa, paroksetyna odstawiona już z półtora miesiąca temu, dziwne że odstawilem ja bez problemu biorąc 40 mg 3 lata... Ale czuję się strasznie, myśli że to się już nie zmieni i w ogóle..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×