Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

Tak to jest mocny ból. W dodatku nie wiem jak postąpic z D ? Zbliżyć sie do niego ? Czy nie ryzykować?

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt inny nic mi nie doradzi ? :(

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

nie ma go nie pomoze mi

chla sobie kurwa

chla sobie chociaz wie jak mnie rani

ma mnie gdzies

nie kocha mnie

boze, boze, daj mi umrzeć

mam dosc wyję jak zwierze, nei mam czym sie pochlastać ani czym rzygać

jezu :why::why:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, wybacz. Wiem, że Ciebie to nie pocieszy, ale skoro Ciebie olewa to zastanów sie czywarto. A po drugie. Ostatnio terapuetka uświadomiła mnie że związek osoba + border najczesciej konczy sie źle. I zrozumcie, że to my ranimy ludzi. To my niszczymy ich psychikę, ich uczucia. Kur....wa jesteśmy potworami !!! Ja też chce odejść. Zasnąć na wieki. Czy wy tego nie widzicie jak bardzo jesteśmy źli dla ludzi ? ! Nie mam juz siły na leczenie :(

 

[Dodane po edycji:]

 

* zwiazek osoba wzglednie zdrowa + borderline

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milaňö, Nein, I don't want to agree your sick things. You' re wrong. Aniu pisze z telefonu, przykro mi z powodu twoich mysli i checi zniszczenia siebie. Podaj mi gdzie znajde twoj numer albo wyslij mi na pw... On Cie kocha, a chla nie wiem czemu. Wieďzial, ze dzisiaj jest Ci wyjatkowo zle ?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., wiesz co ? Nie masz zdiagnozowanej tej choroby wiec nie bądź taki pewien. Ja to mam i znam 3 osoby osobiście które też to mają (poznaliśmy się w szpitalu). Wszyscy zgodnie twierdzimy, że to borderzy w 85 % pierdollllą coś w związku. Zrozum, my nie chcemy ranić ludzi, ale to robimy. Bezwiednie, bez premedytacji ale tak jest. Boimi się zranienia, silnego bólu więc atakujemy nim innych. I nie bądź taki pewien swoich słów bo ja np. wierze mojej terapeutece w to co mi powiedziała. A wierze jej jeszcze bardziej bo jest jednym z niewielu już w Polsce typowym psychoanalitykiem.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., pisze o osobach które mogą być zaburzone np. nerwicowcy ale nie mają bordera, albo o całkiem zdrowych ludzich. I nie czepiaj sie teraz tego, bo taka niestety jest prawda. Wampiry emocjonalne z nas.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, wybacz. Wiem, że Ciebie to nie pocieszy, ale skoro Ciebie olewa to zastanów sie czywarto.

 

co kurwa? co ty pierdolisz?

jak śmiesz mi zadawać takie pytania, to nie jest twoje życie, zajmij sie szukaniem chłopaka do jasnej cholery

świat zwariował, kurwa, ewakuujmy sie wszyscy :why:

 

znowu wpadam w histerie z bzdurnej sprawy on nie wytrzyma, no nie wytrzyma kurwa zostawi mnie i bedzie po sprawie, pierdole to, jezu, zabierz mnie stad, bo nie zasluguje na to zycie, jestem dla niego zła zła zła

jestem najgorszą szmatą świata, anka ty dziwko jak moglas, jak mogłas jak mogłas biedny k...

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, ale co sie tak burzysz ? Nie pojmuje cie. Nie znam dobrze sytuacji, wprowadzasz w swoich postach trochę chaosu, więc nie wiem co i jak. Poza tym skoro uważasz sie za szmate to ja tego nie nieguje, bo ja też uwazam sie za śmiecia, i chyba napisałem, że ciągle to my ranimy ludzi. Tylko Vi. sie z tym nie zgadza ale ja tak wlasnie mysle.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., ale co robiles ?

 

[Dodane po edycji:]

 

Czemu nic nikt nie pisze ? Czuje się samotny, opuszczony, odrzucony. Ten skurwysyn G. nawet nie raczył do mnie napisać ani razu. Co za suka. ;/ Niech go diabli !

Jutro pier...le wszystko. Spotkam się z Dominikiem, spróbuje go uwieść i zapomnieć. Ja chcę tylko zapomnieć. Skoro nie na wieczność to chocby na chwile opuścić ten pieprzony, realny świat.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, dziękujemy :*

 

[Dodane po edycji:]

 

Vi., ale co robiles ?

 

[Dodane po edycji:]

 

Czemu nic nikt nie pisze ? Czuje się samotny, opuszczony, odrzucony. Ten skurwysyn G. nawet nie raczył do mnie napisać ani razu. Co za suka. ;/ Niech go diabli !

Jutro pier...le wszystko. Spotkam się z Dominikiem, spróbuje go uwieść i zapomnieć. Ja chcę tylko zapomnieć. Skoro nie na wieczność to chocby na chwile opuścić ten pieprzony, realny świat.

 

 

Czy Ty zastanawiasz się co w ogóle piszesz? Masz 17 lat, jesteś facetem a zachowujesz się w tym momencie jak rozwydrzona 13-letnia dziewczynka. I nie wykręcaj się chorobą. To nie jest wymówka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, dlaczego tak sądzisz ? A jak myślisz dlaczego się puszczam, tne, mam za soba 2 próby samobójcze ? Z własnej woli.? haha śmieszne.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam atak histerii jak huragan, przepraszam za wszystkie wulgaryzmy... :oops::cry:

Mam zdecydowanie dość ściśniętego gardła, lęku, płaczu, bólu, osamotnienia i wiecznego poczucia winy. No dość, nie jestem ze stali, jak widać jestem słaba. Jak się znika?

 

sunset, jak tam żabko?

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, nie gniewam sie na ciebie, aczkolwiek dopóki ty nie zechcesz ze mna pogadać z dobrej woli to ja sie nie wcinam :) Pozdro

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, dlaczego tak sądzisz ? A jak myślisz dlaczego się puszczam, tne, mam za soba 2 próby samobójcze ? Z własnej woli.? haha śmieszne.

 

wiesz co...

jestem typowym borderem i jako border o wszystko obwiniam siebie, nie chorobę.

w ostateczności chowam się za zaburzeniem.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, postanowiłam dzisiaj napisać do niego list. Napisałam, długi, na 4 strony A4. Ale wysłałam to mailem. Przed chwilą. Miałam mini atak histerii. Chciałam krzyczeć, wyć, rzucić czymś, zabić kogoś, ale pech chciał, że byłam wtedy w samochodzie, więc musiałam się powstrzymać. Napisałam w tym mailu, że chcę abyśmy dali sobie szansę, bo szkoda marnować tego czasu spędzonego wspólnie. Zobaczymy co on na to...

 

milano3, każdy z nas ma problemy. Ale puszczanie w niczym tutaj nie pomoże. To nie jest sposób na życie. I Ty za bardzo się "chwalisz" swoim borderem. Jarasz się nim czy co? Bo Twoje wypowiedzi o tym świadczą.

 

[Dodane po edycji:]

 

sunset, dlaczego tak sądzisz ? A jak myślisz dlaczego się puszczam, tne, mam za soba 2 próby samobójcze ? Z własnej woli.? haha śmieszne.

 

wiesz co...

jestem typowym borderem i jako border o wszystko obwiniam siebie, nie chorobę.

w ostateczności chowam się za zaburzeniem.

 

a milano wszystko zwala na chorobę. Jestem ciekawa na co zrzucił by winę, gdyby był zdrowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, dobra decyzja.

A ja znów wszystko spierdoliłam jeśli chodzi o K. Ktoś ma ochotę posłuchać opowieści dziwnej treści? :roll::cry:

 

Korba, podpisuję się

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, co wyście sie tak uczepili tego jarania. To jest chyba temat o zaburzeniach osobowości. Chyba oczy mnie nie mylą. Jestem na kilku innych forach i tam o tym nie wspominam.

Korba wiesz co ? Chorobą zasłaniam sie tylko wśród was, bo miałem nadzieje, że mnie zaakceptujecie. Nie myśl że chodze po mieście i rozpowiadam, że jestem chory. W klasie sposród 36 osób nie wie nikt. Nawet nauczyciele myślą że to depresja.

Więc nie wiem o co na mnie naskakujecie. A tak poza tym to wyście nigdy nie postepowali tak jak ja ? Nie cieliście sie, nie puszczaliście się aby zagłuszyć ból psychiczny ? Wydaje mi się, że takie zachowania są wynikiem choroby . Albo jestem idiotą i sie myle.

 

[Dodane po edycji:]

 

sunset, moja droga na nic bym nie zwalal bo cieszył bym sie życiem.

 

[Dodane po edycji:]

 

chojrakowa, ja mam ochote posłuchać, coś znowu nabroila xD

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, jak długo byliście razem?

 

Jak na razie nadal jesteśmy. 17 miesięcy.

 

Aniu, na pewno wszystko się ułoży. Wiem, że łatwo mówić. Wiem co czujesz. Gdybym usłyszała, że mój chłopak chleje gdzieś a nie ma go przy mnie, gdy tego potrzebuję to wpadłabym w dziką histerię, rzucałabym czym popadnie... Tulę Cię do serduszka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×