Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, BólNoszeWsobie napisał:

Hej jestem tu nowa , i tez mam problem z ludźmi , mam wrażenie ze wszyscy się gapią jakoś tak z pogarda frustrujące to jest strasznie najgorzej jak ktoś z bliskich nie jest w stanie zrozumieć mojego leku i np wysyła mnie na sile sama w jakieś miejsce gdzie jest pełno ludzi odrazu czuje ich wzrok na sobie i to jak mnie oceniają 

zrozumienie lęku spolecznego przez osoby zdrowe to rzadko sie zdarza. ludzie duzo latwiej rozumieją lęk przed windą albo ciemnoscią...sam slyszalem teksty typu "a czego tu sie bac, toc to sami swoi "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.07.2019 o 07:25, BólNoszeWsobie napisał:

Hej jestem tu nowa , i tez mam problem z ludźmi , mam wrażenie ze wszyscy się gapią jakoś tak z pogarda frustrujące to jest strasznie najgorzej jak ktoś z bliskich nie jest w stanie zrozumieć mojego leku i np wysyła mnie na sile sama w jakieś miejsce gdzie jest pełno ludzi odrazu czuje ich wzrok na sobie i to jak mnie oceniają 

Hej ;) Czego najbardziej boisz się ze strony ludzi? Jakie myśli się pojawiają? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochani fobicy jak wam idzie szukanie pracy albo wytrzymywanie w zawodzie ktory teraz wykonujecie? ja mam ogromny problem ze znalezieniem oferty na ktora bym wyslal swoje CV...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tą fobią można żyć tylko trzeba się przyzwyczaić do samotności i do życia bez ludzi. Najtrudniej jest znaleźć pracę jak się człowiek boi ludzi. Fobia inaczej nazywana jest chorobliwą nieśmiałością. Ja 8 lat byłam bezrobotna (i zarejestrowana w Urzędzie Pracy) potem trafiłam do psychiatryka, potem na Oddział Dzienny. Tą fobię rozumieją tylko ci, którzy ją mają, może jeszcze psychiatrzy też może wiedzą jak to jest żyć w ciągłym strachu, inni nie mają pojęcia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, alone05 napisał:

Z tą fobią można żyć tylko trzeba się przyzwyczaić do samotności i do życia bez ludzi.

Nieprawda. Fobię społeczną można zwalczyć, a nie się jej poddać w postaci życia w samotności i odseparowania od ludzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, alone05 napisał:

trzeba się przyzwyczaić do samotności i do życia bez ludzi.

Do samotności nie da się przyzwyczaić. Co by nie robić człowiek jest "zwierzęciem stadnym" i nawet niewielki kontakt, ale jednak jest mu niezbędny do normalnego funkcjonowania. Nie mówię tu tylko o kontakcie twarzą w twarz, ale również w innych formach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Pisałam jakiś czas temu, że moim problemem jest czerwienienie się i przez to unikam miejsc publicznych.. W końcu wybrałam się do psychiatry i jestem pozytywnie nastawiona. Dostałam leki na jakiś czas i od razu skierowanie na psychoterapie którą zaczynam za 3 tygodnie. Bardzo długo się męczyłam z tym i innymi problemami sama , teraz chcę z tym walczyć. Dowiedziałam się że przez to czerwienienie wpadam w fobie społeczną i ogolnie wszystkie moje objawy są powiązane ( bóle w klatce piersiowej, nie radze sobie w sytuacjach konfliktowych, nie walcze o swoje) . Do tego mam tachykardie zatokową i na to też mogło mieć wpływ życie w ciągłym stresie.. Trafiłam na cudowną lekarke, powiedziała że sobie ze mną poradzi ;) będę walczyć bo chcę żyć normalnie, bez ograniczeń. Trzymajcie kciuki 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×