Skocz do zawartości
Nerwica.com

Do tych co odeszli


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, KochamElciee napisał(a):

Ogólnie Dalila też mi wysłała screeny jakichś rozmów gościa, co był adminem kiedyś, i pisał z adminem shadowem, i tego shadowa też nie lubi za bardzo, więc to też pewnie się przyczyniło do tego, że stąd odeszła, a takie traktowanie innych użytkowników z góry i bez szacunku też mi się nie podoba za bardzo. :P A tutaj ostatnio się tak zrobiło trochę. 

 

Ja teraz też staram się ograniczyć internety i fora internetowe, wczoraj cały dzień spędziłem offline na zewnątrz, dzisiaj tez idę sobie a to do lasu, a to na miasto, a to nad wodę, i jak najmniej ekranu i internetu. :D 

 

A u Dalila spoko, pewnie :D Pojechała nad morze teraz, ja jadę we Wrześniu z krewnymi. :P 

Dalila na pewno jest bardzo szczęśliwa że się z nami tym podzieliłeś 

3 godziny temu, Fuji napisał(a):

Zresztą... jak Cię gdzieś nie chcą to nie ma co na siłę się tego trzymać. 

To jest taka nauczka dla niej. Wkładała Tyle energii przez lata tutaj i spora część tego poszła jak krew w piach.  

Ja tutaj dla nikogo wrogiem nie jestem.

Może i bym coś pisał... ale co i po co...

Czasami lepiej przemilczeć.

Po co te kłamstwa? Sama odeszła, nikt jej nie wyganiał. Ta egzaltacja naprawdę robi się śmieszna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, KochamElciee napisał(a):

Ogólnie Dalila też mi wysłała screeny jakichś rozmów gościa, co był adminem kiedyś, i pisał z adminem shadowem, i tego shadowa też nie lubi za bardzo, więc to też pewnie się przyczyniło do tego, że stąd odeszła, a takie traktowanie innych użytkowników z góry i bez szacunku też mi się nie podoba za bardzo. :P A tutaj ostatnio się tak zrobiło trochę. 

 

Ja teraz też staram się ograniczyć internety i fora internetowe, wczoraj cały dzień spędziłem offline na zewnątrz, dzisiaj tez idę sobie a to do lasu, a to na miasto, a to nad wodę, i jak najmniej ekranu i internetu. :D 

 

A u Dalila spoko, pewnie :D Pojechała nad morze teraz, ja jadę we Wrześniu z krewnymi. :P 

Po co takie rzeczy piszesz kogo Dalila lubi, a kogo nie?

Shadow jest wlasnie ok, nie zauwazylam, zeby kogos traktowal z gory, wrecz przeciwnie, jest dosyc wyrozumialy i nie banuje Cie za glupoty, ktore o nim wypisujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, KochamElciee napisał(a):

Ogólnie Dalila też mi wysłała screeny jakichś rozmów gościa, co był adminem kiedyś, i pisał z adminem shadowem, i tego shadowa też nie lubi za bardzo, więc to też pewnie się przyczyniło do tego, że stąd odeszła, a takie traktowanie innych użytkowników z góry i bez szacunku też mi się nie podoba za bardzo. :P A tutaj ostatnio się tak zrobiło trochę. 

 

Ja teraz też staram się ograniczyć internety i fora internetowe, wczoraj cały dzień spędziłem offline na zewnątrz, dzisiaj tez idę sobie a to do lasu, a to na miasto, a to nad wodę, i jak najmniej ekranu i internetu. :D 

 

A u Dalila spoko, pewnie :D Pojechała nad morze teraz, ja jadę we Wrześniu z krewnymi. :P 

Dam Ci dobrą radę: jak już coś o kimś chcesz pisać to o ile nie miałbyś odwagi powiedzieć mu dokładnie tego samego prosto w oczy - to zamilknij i w ogóle się nie odzywaj, bo widzę ze lubisz sobie gębę wycierać tym że ktoś coś powiedział.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Ale się obsesja zrobiła na punkcie Dalili. Moze to jej urok, może Maybelline 🌝

 Chyba o takim efekcie marzyła, więc Fuji i jego obrona jasnej góry to może jednak i dobra robotę robi 😄

17 minut temu, Fuji napisał(a):

Gdzie to kłamstwo?

 

 

 

Wszystko będzie dobrze 

 

Kłamstwo jest w punkcie ‚nikt jej tu nie chce’. Nikt czegoś takiego tu nie napisał, więc po co nakręcanie i jakieś głodne kawałki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, KochamElciee napisał(a):

Ogólnie Dalila też mi wysłała screeny jakichś rozmów gościa, co był adminem kiedyś, i pisał z adminem shadowem, i tego shadowa też nie lubi za bardzo, więc to też pewnie się przyczyniło do tego, że stąd odeszła, a takie traktowanie innych użytkowników z góry i bez szacunku też mi się nie podoba za bardzo. :P A tutaj ostatnio się tak zrobiło trochę. 

Możesz wysłać te screeny? Bo to bardzo ciekawe 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Możesz wysłać te screeny? Bo to bardzo ciekawe 

sernik jest dyskretny i nie wysle, ale jak dasz mu rownowartosc 5zl w tibiacoinach to moze zmieni zdanie :D albo dolozysz sie do zakupu 15 sluchawek w tym roku :D

Godzinę temu, lily was here napisał(a):

Ciekawe czy dalila jest zadowolona, że ‚zrobiła na przekór’ mnie i Libedowi i spotkala się z Filipkiem a teraz chodzi za nim jak za 10latkiem i pilnuje, żeby nic nie chlapnął.

Ups ja to napisałam czy tylko pomyślałam? Z góry przepraszam 😜 

mysle ze przeceniasz swoja i moja role w tym i to nie bylo na przekor. pisala nawet ze ma slabosc do pewnych zachowan wiec jej to nie przeszkadza. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja to jednak mam prorocze mysli. jako pierwszy pod adresem Dali pisalem santo subito. nieznane mi byly te fakty o ktorych piszecie, wiec to byla intuicja.

tajemnica poliszynela jest ze pewne osoby rozsylaja dowody jej swietosci, wyslijcie mi tez,  ja to pozbieram i wysle do Watykanu. oplace biskupa zeby wystawlil lewy akt zgony bo to chyba po smierci dopiero mozna, a nie bede tyle czekal bo ja na pewno wczesniej umre. Poza tym Dalia nic nie bedzie miala a tak jak za zycia to jakis kanal zalozy na jutubie czy gdzies i to sie moze jakos zmonetyzuje, zeby nie musiala juz za paliwo placic jak chce wesprzec na duchu jakiegos zablakanego forumowicza. 

 

przydalby sie jeszcze jakis przypadek uzdrowienia tam chyba jest wymagane, serniczku czy ty przypadkiem po spotkaniu z Dalia nie czujesz sie znacznie lepiej ? Może już ci nic nie dolega ? Dobrze by bylo jakbys wyzdrowial, chociaz na chwile. niestety to papalanie wyżej psuje nam ostatnia potrzebny dowod. ogarnij sie i wyzdrowiej to wazne.

oprocz uzdrowienia i swietosci jeszcze tam jakies pisma sie chyab zbiera ale to jest zebrane na tym forum i jedziemy z koksem. jak sie beda ociagali to sie zrobi zadyme na placu sw. piotra. Pieprz ty tam moze masz jakies chody w Opus Dei to wesprzyj moje starania. romanowski na uchodztwie w rosji nie ma co robic to wez popros o wstawienictwo i niech nam sprawdzi papiery czy wszystko gra zeby ze wzg formalnych kandydatury nie odrzucili

 

tak wiec bracia i siostry nie poddawajmy sie w staraniach to cos z tego bedzie. 

 

aleluja i do przodu. 

 

p.s. niektorzy widze maja przy nickach jakies napisy i kolory w stylu legenda forum ja postuluje zeby  Dalia miala  chociaz jakas mala aureole obok nicku :D to niesprawiedliwe ze ona ma taki szary nick jak moj a naprawde 80% tematów to byly jej starania. powinniscie to juz dawno docenic i o ile czesc tego postu jest humorystyczna to to zdanie akurat serio pisze. darmowych pracownikow sie powinno doceniac chociaz dobrym slowem albo znaczkiem :D wp to bogata firma niech grafik zrobi znaczek. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, libed napisał(a):

mysle ze przeceniasz swoja i moja role w tym i to nie bylo na przekor

Przecież sama to napisała na preclach. Nie wzielabym czegoś takiego z tyłka 🤦‍♀️

29 minut temu, libed napisał(a):

wiec jej to nie przeszkadza. 

Chyba przeszkadza skoro fifi pochwalił się, że dalila prosiła żeby o niej nie pisał 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, lily was here napisał(a):

Przecież sama to napisała na preclach. Nie wzielabym czegoś takiego z tyłka 🤦‍♀️

Chyba przeszkadza skoro fifi pochwalił się, że dalila prosiła żeby o niej nie pisał 

no to ja to przeoczylem albo ty zle odebralas

nie dziwie jej sie moze widziala to co pisal o niej gdzie indziej w dyskusjach z menlem z tira. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

I może nawet Dalila by na nerwicę wróciła urzeczona tęsknymi wpisami, ale Filipek musiał zrobić show i przedstawić ją jako fałszywą obgadywaczkę privkową. Badum tsss.

Pogratulowac powiernika, filipek bardzo dba o to, żeby żadna informacja się przypadkiem nie zmarnowała w czterech ścianach.😄

Edytowane przez ironella

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

I może nawet Dalila by na nerwicę wróciła urzeczona tęsknymi wpisami, ale Filipek musiał zrobić show i przedstawić ją jako fałszywą obgadywaczkę privkową. Badum tsss.

z tego co zrozumialem to nie ona obgadywala tylko do niej obgadywali w sensie jakies zrzuty wysylali ona tylko dalej podala filipkowi moze chciala zeby ujrzały swiatlo dzienne. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, KochamElciee napisał(a):

Ogólnie Dalila też mi wysłała screeny jakichś rozmów gościa, co był adminem kiedyś, i pisał z adminem shadowem, i tego shadowa też nie lubi za bardzo, więc to też pewnie się przyczyniło do tego, że stąd odeszła, a takie traktowanie innych użytkowników z góry i bez szacunku też mi się nie podoba za bardzo. :P A tutaj ostatnio się tak zrobiło trochę. 

To bardzo ciekawe, co piszesz. Choć jeśli to jest ta osoba, o której myślę, to po pierwsze nie wyraziła ona zgody na udostępnianie jej privów obcym ludziom, więc kopiowanie privów ze strony Dalili jest bardzo słabe i nie świadczy o niej dobrze, a po drugie nie napisała ona nic, czego nie powiedziałaby zainteresowanemu wprost.


Privy są privami dlatego, że są kierowane do konkretnej osoby. Inaczej nie byłyby privami. Jeśli ktoś zaufał Dalili, pisząc jej coś prywatnie, a ona rozsyła to dalej, to jest to słabe.


Ale ja ci powiem, jeśli jesteś tak bardzo ciekawy, jak ja widzę to forum z czasów tego krótkiego epizodu, gdy tutaj byłem. Powiem tylko tyle, ile i tak wiadomo publicznie, bo wyciąganie privów nie jest w moim stylu.


Ja sobie kiedyś byłem na tym forum. Był shadow i było fajnie. Potem sobie przestałem być i nie byłem. Pani terapeutka sobie niezaburzonych znajomych znaleźć kazała, a ja się pani terapeutki posłuchałem, bo wierzyłem, że nieopierzona gąska wie, co mówi. Sam byłem wtedy nieopierzoną gąską, która dopiero miała wejść w etap wglądu w siebie i w swoje mechanizmy. A potem, kilka etapów w życiu później, przyszedłem sobie znowu.


Może to odejście wtedy było potrzebne, może nie. Z perspektywy czasu, raczej nie było. W sensie, że jeśli mówimy o moich konkretnych zaburzeniach (a z tymi do pani gąski poszedłem), to forum ani mi nie szkodziło, ani nie pomagało. Fajnie wiedzieć, że nie jest się jedyną osobą z takimi problemami, ale na same problemy to nie wpływało ani na plus, ani na minus. Zbyt głęboko to siedziało i zbyt głęboko siedzi.


W zasadzie pani terapeutka miała trochę racji, ale nie z powodów, które wtedy podała. Pani terapeutka była zmartwiona moimi mechanizmami poznawczymi i tym, że forum nie pomaga mi ich podważyć. Pani terapeutka powinna bardziej martwić się tym, do czego sam doszedłem po latach, i dotyczy to wszystkich, bez wyjątku, społeczności skupiających osoby zaburzone, w jakich byłem. Nigdzie nie znajdziesz osób tak okrutnych, jak w takich miejscach. Siłą rzeczy zaburzenia wpływają na to, w jaki sposób ktoś buduje relację. Zwróć na to uwagę.


Jak przyszedłem sobie na forum znowu, to adminowała tutaj Illi, Dryagan i Melodia, plus szczebiotka jako moderator. Cztery osoby. Chyba nikogo nie pominąłem a jeśli pominąłem, to przepraszam. Shadow teoretycznie dalej był adminem (bo jest założycielem tego forum), ale od lat tu nie wchodził. Jak przyszedłem, to może nie było super, ale było stabilnie. Była jakaś stała ekipa. Nie każdego się od razu polubiło, ale dało się w to towarzystwo wkręcić, co w moim przypadku jest jakimś sukcesem, bo zwykle jestem tym, który wybiera stanie na uboczu i obserwowanie z bezpiecznej odległości zamiast wchodzenia w interakcję. I tak sobie zacząłem pisać na forum. Przyczyniło się też to, że w tym okresie poszedłem sobie z innego forum, na którym dużo pisałem, a poszedłem sobie stamtąd w sumie z podobnych powodów, dla których poszedłem sobie potem stąd. Różnica tylko taka, że tam się na nikim nie zawiodłem, bo nie miałem wobec nikogo oczekiwań.


Jak sobie przyszedłem to pamiętam, jak pytałem Dryagana, czy ma jakiś kontakt z moim (wtedy) dawnym, serdecznym kolegą, shadem. Chciałem ten kontakt odnowić.


Gdy w końcu się przemogłem (bo takie rzeczy nigdy nie były dla mnie łatwe) i napisałem do shada prywatnie, że wróciłem i że też mógłby wrócić, bo jest fajnie, a jak wróci, to będzie jeszcze fajniej, to wrócił, i faktycznie zrobiło się fajnie. Powstał Discord, mała społeczność zaczęła się rozwijać. Było fajnie.


A potem z różnych powodów, które już były omawiane i prywatnie, i na forum, i do których nie ma sensu wracać, bo nie da się ich odwrócić, przestało być fajnie.


Pomijając wszystkie rzeczy, które już teraz nie mają znaczenia, to zobacz, jakie przetasowanie się od tej pory zrobiło. Ile osób odeszło, odkąd shadow wrócił jako admin. To wszystko jest dostępne publicznie. Prześledź sobie, osoba po osobie, dlaczego tak się stało, a znajdziesz odpowiedzi, które tak cię ciekawią. Część odeszła przez to, że była niestabilna i zaburzona (co na tym forum nie powinno dziwić), część przez jakieś prywatne tematy związane z konkretnymi osobami, o których wiem, ale o których nie będę pisał publicznie, bo nie były omawiane publicznie, a część… no cóż, część z innych powodów. Prześledź forum, a znajdziesz.


Ja odszedłem, bo nie toleruję braku szacunku, dwulicowości i zachowań narcystycznych wobec mnie przy jednoczesnym braku wglądu w te zachowania. Odszedłem, bo nie godzę się na to, żeby ktoś, kto mnie nie szanuje, próbował dyktować mi, co mogę pisać, w tym naginając specjalnie dla mnie regulamin i knując przeciwko mnie z jakimiś pustakami. Odszedłem, bo nie godzę się na to, żeby jakieś osoby mnie opluwały, a ja nie mógłbym im odpowiedzieć, kulturalnie, ale dosadnie, bo – no właśnie, bo mam ostrzejszy język? Bo jestem mniej zaburzony? Bo powinienem wiedzieć lepiej? Bo ktoś ma bardziej nasrane w głowie niż ja? Nie wiem. Ale to już bez znaczenia.


Odszedłem, bo nie godzę się z dyktaturą. Odszedłem też dlatego, że postawiona przez obecną administrację granica wolności słowa przebiega gdzie indziej, niż moja osobista, i jest stosowana wybiórczo – i to jest chyba największym problemem. Gdyby nie była stosowana wybiórczo, a sprawiedliwie, to dałoby się dogadać. Odszedłem, bo byłem opluwany i dostałem zakaz bronienia się przed tym, a administracja z osobami opluwającymi nie robiła nic. A przepraszam, knuła z nimi przeciwko mnie informując, że wobec mnie regulamin nie będzie stosowany.


Oczywiście tego się nie widzi, dopóki nie dotknie cię to osobiście. Ale spokojnie, prędzej czy później dotknie.


I zanim ktoś powie, że tak musi być, że tak działa administracja, tak działają fora, na których nie ma szamba, bo inaczej szambo robi się samo (jak na kafe) – nie, nie musi tak być. Tutaj wzorem jest Illi. Da się być administratorem dobrym, sprawiedliwym, szanującym użytkowników. Administratorem, który nawet jeśli wyznacza ci granicę to wiesz, że granica została wyznaczona mądrze i sprawiedliwie. Gdyby Illi była tutaj jedyną administratorką, to wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Prawdopodobnie przynajmniej trzy (dawniej aktywne) osoby, które mi teraz na szybko przychodzą na myśl, nie odeszłyby stąd. Ja też najprawdopodobniej bym nie odszedł.


Nie każdy nadaje się na admina. Ja np. wiem, że się nie nadaję. Nadal, mimo wieku, bywam zbyt reaktywny i nie zawsze umiem być „ponad” (i to jest jedyne, co mam sobie do zarzucenia po mojej bytności na forum – dałem się sprowokować panience poniżej mojemu poziomu, w dodatku przez którą przemawiała jej choroba). Ale ja nie jestem adminem, więc nie przykładam do siebie tej samej miary, co do adminów.


Gdzieś padło, że admini są tylko ludźmi i powinniśmy być wobec nich wyrozumiali. To jest prawda – są tylko ludźmi, jak my wszyscy. Bardziej lub mniej zaburzonymi, też jak my wszyscy. Ale jeśli zaczynają traktować nas jak gówno i nie docierają do nich argumenty, to jak my, zwykli użytkownicy, możemy być wyrozumiali? Mamy być ponad to? Bo admin jest tylko człowiekiem? Mamy pozwalać na przemoc (choć tylko internetową) wobec nas? Możemy albo się na to godzić, albo odejść. Ja się nie zgodziłem.


Inne powody mojego odejścia znajdują się w wątku, który znajdziesz, jak poszukasz. Nie zostały przyjęte, argumenty zostały odbite jeden po drugim, ale to już nie moja wina – ja napisałem wyraźnie, z czym mam problem. Można przyjąć i się zastanowić albo odrzucić i sobie wytłumaczyć po swojemu. Nie mam wpływu na to, czy ktoś przyjmie to, co piszę. To, co mogę, to starać się pisać jasno i wyraźnie. Reszta nie należy do mnie.


Odszedłem też dlatego, że zawiodłem się na kimś, wobec kogo ja zawsze, i kiedyś i teraz, po przerwie, byłem w stu procentach w porządku. I jak tak sobie zaglądam, kto został teraz moderatorem, kto wrócił mimo wielokrotnego obrażania użytkowników i plucia na nich, to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że choć społeczność jest fajna, to na pewne zachowania nie może być zgody. Nawet jeśli oznacza to wykluczenie się ze społeczności, w której (bardziej lub mniej) potrafiłem się odnaleźć.


Były jeszcze inne powody, ale tu już musiałbym jawnie wejść w czyjeś prywatne sprawy i relacje, żeby wyjaśnić, o co chodzi i jak pewna dynamika rozwinęła się w nieakceptowalną dla mnie stronę. Nie będę tego robił. Może nie zostawiłem po sobie najlepszego wrażenia, ale mimo wszystko chcę być w porządku wobec wszystkich.


To, co ja mam sobie do zarzucenia, patrząc z perspektywy, to wspomnianą nadmierną reaktywność (to, że dałem się sprowokować osobie, kogo powinienem po prostu ignorować i poczekać, aż skompromituje się sama, co i tak nastąpiło później bez mojego udziału i tak) i być może to, że pewne rzeczy chciałem załatwić publicznie, a nie prywatnie. Prywatnie często da się dojść do porozumienia, publicznie to zawsze jest przedstawienie i teatr. Z jednej strony nie podoba mi się ukrywanie rzeczy, które dotyczą forum, i jestem za transparentnością, z drugiej nie o wszystkim powinno się mówić publicznie, bo niektóre rzeczy są prywatnymi sprawami konkretnych osób. Dlatego koniec końców je przemilczałem.


Problem w tym, że ja na tamtym etapie już nie widziałem sensu w rozmowie prywatnej. Gdzieś przebiega ta granica, po przekroczeniu której dociera do nas, że nie ma już możliwości, żeby coś uratować.


Jako osoba wychowana w takim a nie innym domu i środowisku zawsze miałem skłonność do tworzenia relacji, które nie były do końca zdrowe. Relacji z osobami narcystycznymi i toksycznymi. Takie mam wzorce. Dawno już zacząłem zwracać na to uwagę i dbać o to, żeby oczyszczać swoje najbliższe otoczenie z osób, które były dla mnie toksyczne, a jednocześnie za mało wglądowe, żeby z pokorą przyjąć szczery feedback, który zawsze komuś daję gdy uważam, że na to zasługuje i chcę zawalczyć o znajomość zamiast odcinania jej. Bo odciąć jest najprościej. Ale czasem ludzie po prostu wiedzą lepiej. No to wiedzą. Czy jest przez to bardziej samotnie? Oczywiście że jest. Ja bardzo mało ludzi dopuszczam do siebie blisko, a po tej sytuacji z forum jeszcze mniej (tak, to na mnie wpłynęło – może po prostu miałem zbyt duże oczekiwania). Ale czy nie jest gorzej, gdy odstawiasz słodycze? Też jest, a jednak odstawiasz je bo wiesz, że sytość po słodyczach jest tylko pozorna.


Teraz odeszła Dalila, z sobie znanych powodów. W poście zaczynającym tę dyskusję napisała ogólnikowo, jakie są te powody. Może są prawdziwe, może nie. Nie wiem co się stało. Ty się z nią teraz bujasz, czym przechwalasz się na lewo i prawo tak, jakby miało to podnieść twój status tutaj, więc jeśli ktoś zna te powody, to jesteś to ty. Nie ma to już znaczenia, ja się od tych dram chcę odciąć, tak samo jak od paru innych rzeczy, o których nie chcę pisać na forum, bo były dyskutowane prywatnie m.in. z Dalilą. Pewnie wróci. A jak nie wróci i tak będzie dla niej lepiej, to też dobrze. Niech będzie szczęśliwa.


Wszyscy bądźmy szczęśliwi, cokolwiek to dla nas oznacza.

 

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×