Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jaką macie samoocenę w skali 1 do 10?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

38 minut temu, XdXdXd napisał(a):

 Ciężkie pytanie, to skomplikowane. Generalnie lubię pewne swoje cechy, inne doprowadzają mnie do szału, bo sprawiają mi sporo trudności. Niech będzie 7. Chyba ogólnie jestem bardziej krytyczny w stosunku do innych niż do siebie, może to taki etap przejściowy xd

Jesteś tutaj nowym uzytkownikiem czy restartowy?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Świadomość własnych ograniczeń i bezmiaru po jakim sobie hasamy. Notuj kolejny plus 😉

Z tymi plusami to już nie przesadzajmy. To tylko par excellence było luźne stwierdzenie nic nadzwyczajnego.🙂

 

6 godzin temu, Elciaa napisał(a):

Też jest mi bliskie powiedzenie "Wiem że nic nie wiem".

Świetny cytat znam jeszcze jeden podobny: "Prawdziwa wiedza to znajomość zasięgu własnej ignorancji”. 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Prince of darkness napisał(a):

Świetny cytat znam jeszcze jeden podobny: "Prawdziwa wiedza to znajomość zasięgu własnej ignorancji”. 😀

Z kolei mi Wasz dialog skojarzył się z takim zjawiskiem jak https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_oszusta

 

W sumie ma to wszystko związek z samooceną

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Z kolei mi Wasz dialog skojarzył się z takim zjawiskiem jak https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_oszusta

 

W sumie ma to wszystko związek z samooceną

To ciekawe spostrzeżenie. Może faktycznie coś w tym jest. Jedyne, co nie pasuje do tej hipotezy, to fakt, że mogę mówić tylko za siebie - nigdy nie osiągnąłem żadnego sukcesu. To trochę podważa tę teorię. Nie wiem, jak wygląda to u pozostałych. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

To ciekawe spostrzeżenie. Może faktycznie coś w tym jest. Jedyne, co nie pasuje do tej hipotezy, to fakt, że mogę mówić tylko za siebie - nigdy nie osiągnąłem żadnego sukcesu. To trochę podważa tę teorię. Nie wiem, jak wygląda to u pozostałych. 🙂

To nie musi być spektakularny sukces. Ale np. coś, co zrobiłeś w pracy i inni to chwała, a Ty myślisz "przecież to jest słabe i odwalone na byle jak, po prostu mi się udało".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

To nie musi być spektakularny sukces. Ale np. coś, co zrobiłeś w pracy i inni to chwała, a Ty myślisz "przecież to jest słabe i odwalone na byle jak, po prostu mi się udało".

To nie u mnie w pracy. Pochwała występuję wtedy, gdy nikt się nie dowali do czegoś 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swoją gębę oceniam na 1. Mam kobiecy typ skóry, którego nie cierpię, bo wyglądam na sporo młodszego. Mam 35 lat i w ogóle nie mam tej męskiej grubości, faktury, kolorytu.

 

Nie dawno zacząłem czym innym twarz i ten efekt się jeszcze bardziej wzmocnił, bo stan cery się mocno poprawił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, KochamElcie napisał(a):

A dlaczego tak? 

Bo stoję w miejscu na pozycji w sumie startowej nie wiedząc co zrobić ze swoim życiem a najmłodszy już nie jestem i mentalności raczej nie zmienię.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Grouchy napisał(a):

Bo stoję w miejscu na pozycji w sumie startowej nie wiedząc co zrobić ze swoim życiem a najmłodszy już nie jestem i mentalności raczej nie zmienię.

Najlepiej to próbować być szczęśliwy może i robič to co się lubi. O ile to takie łatwe 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Śmojda napisał(a):

Ja swoją gębę oceniam na 1. Mam kobiecy typ skóry, którego nie cierpię, bo wyglądam na sporo młodszego. Mam 35 lat i w ogóle nie mam tej męskiej grubości, faktury, kolorytu.

 

Nie dawno zacząłem czym innym twarz i ten efekt się jeszcze bardziej wzmocnił, bo stan cery się mocno poprawił.

Nie wiem jak się rozbudowuje mięśnie twarzy ale myślę że jak wyrabiasz mięśnie ciała całego to też mięśnie twarzy w jakiś sposób robisz. Na siłowni np te ciężary pakują to twarzą robią miny naciągaja wypuszczają powietrze xddd ogólnie jak całe ciało zrobisz muskularne to na pewno na twarzy zobaczysz zmianę a może już nie będziesz nawet zwracał uwagi. A tak poza tym będziesz wyglądać młodo nawet 70 letni Ty będziesz wyglądał na preznego w siłę wieku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie wiem jak się rozbudowuje mięśnie twarzy ale myślę że jak wyrabiasz mięśnie ciała całego to też mięśnie twarzy w jakiś sposób robisz. Na siłowni np te ciężary pakują to twarzą robią miny naciągaja wypuszczają powietrze xddd ogólnie jak całe ciało zrobisz muskularne to na pewno na twarzy zobaczysz zmianę a może już nie będziesz nawet zwracał uwagi. A tak poza tym będziesz wyglądać młodo nawet 70 letni Ty będziesz wyglądał na preznego w siłę wieku 

Chcę schudnąć jeszcze ze 14kg, bo jestem tłusty. No i podobno insulooporność nie pomaga twarzy - jak się to ma, to twarz jest nalana,rejon oczu jest obły, no po całości wtedy morda jest ciastowata.

 

Widzę, że niektórzy faceci, ale tacy w wieku 28 lat, też mają taki kobiecy typ cery, ale nie mają ciastowatej twarzy, więc atrakcyjnie i męsko wyglądają.

Edytowane przez Śmojda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Śmojda napisał(a):

Chcę schudnąć jeszcze ze 14kg, bo jestem tłusty. No i podobno insulooporność nie pomaga twarzy - jak się to ma, to twarz jest nalana,rejon oczu jest obły, no po całości wtedy morda jest ciastowata.

 

Widzę, że niektórzy faceci, ale tacy w wieku 28 lat, też mają taki kobiecy typ cery, ale nie mają ciastowatej twarzy, więc atrakcyjnie i męsko wyglądają.

No to wina choroby to już nie masz wpływu na to. Ale odchudzić zawsze się można. I polepszy się samopoczucie i dla zdrowia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy te wahania u niektórych osób są dobre czy nie, ale ja chyba zazdroszczę. Fajnie byłoby czasem poczuć się pewniej, lepiej, jak normalny człowiek. Nie jak zero które nie dość, że do niczego się nie nadaje to jeszcze wygląda źle. Raz na jakiś czas byłaby mała odmiana. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.07.2026 o 21:04, KochamElcie napisał(a):

Najlepiej to próbować być szczęśliwy może i robič to co się lubi. O ile to takie łatwe 😛

No właśnie sęk w tym, że czasami jest taki moment, że się nic nie lubi i wtedy jest zero napędu bo brak celu, nawet durnego. To już osoba uzależniona ma lepiej, bo ma jakiś cel - może i wyniszczający ale ma jakiś bodziec do działania bo musi wziąć działkę albo zagrać w grę albo jakiś hazard ale ma jakiś cel, do czegoś pęd a przy apatii po prostu nic cię nie pociąga, nawet fap fap nie daje przyjemności.

Edytowane przez Grouchy

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Grouchy napisał(a):

No właśnie sęk w tym, że czasami jest taki moment, że się nic nie lubi i wtedy jest zero napędu bo brak celu, nawet durnego.

A spać nie lubisz? Ja lubię. Sen może jest dobry na takie chwile, gorzej, jak myśli we łbie i nie da się ich zagłuszyć. Mnie akurat muzyka wtedy pomaga, jak sobie włączam i słucham, to jakoś odlatuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×