Skocz do zawartości
Nerwica.com

Studniówka


Chongyun

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

jako że sezon trwa, chciałem zapytać Was o wasze wrażenia i opinie na temat tej imprezy. Czy byliście, czy nie, czy uważacie że to takie ważne wydarzenie w życiu, jak to wmawiają często nauczyciele i rodzice bo ma się tylko raz i takie tam. Czy jak nie byliście to żałujecie. Czy jak byliście to macie jakieś wyjątkowe wspomnienia, czy po prostu zwykły element z życia szkolnego. Ja, choć bardzo nie chciałem i nie miałem z kim, byłem bo musiałem z racji że chodziłem do szkoły, która była małą społecznością, jedna klasa na rocznik w dodatku kilkanaście osób. Nie było tak źle chociaż nie lubię takich imprez, tańca, byłem cały czas spięty. Okazało się, że zostałem do końca, do 6 rano, a gdy została najmniejsza grupa, z którą byłem w miarę skumany to była wtedy najfajniejsza atmosfera. W poniedziałek na przerwach żeśmy dopijali :P 

Irytują mnie osoby, które chcą się wręcz zesrać z okazji studniówki, bo trzeba mieć mega najlepszą kieckę , bo garniak, bo sala i musi być koniecznie to i tamto, jakby to było najważniejsze wydarzenie w ich życiu.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspominam dobrze, mieliśmy fajny klimat bo organizowaliśmy to w szkole i sami wymyślaliśmy dekoracje i robiliśmy to po lekcjach. Było bardzo śmiesznie ;) fajna atmosfera podczas tych przygotowań.

sama impreza ok, ale rozwalilam swój aparat ;/ 

taka a la gala w jakichś hotelach jak robią to chyba nie byłby mój klimat 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byliśmy pierwszym rocznikiem, który wyszedł ze studniówką ze szkoły do hotelu za co nas dyrektorka osrała w przemówieniu (rąbnięty dyktatorski babsztyl). Byłam i nie żałuję, ale gdybym nie była, to wielkiej straty bym nie odczuwała. Największy problem ze studniówkami to znalezienie sobie partnera, bo mało kto w tym wieku jest w jakimś związku. I tutaj mi się przydał szkolny chór i jego tenor śpiewający przez nos hehe. A jego kolegę z klasy zaprosiła moja koleżanka choć w ogóle się nie znali. To się nazywa przebojowość! Panienki miały suknie balowe wg własnego gustu. Ja zostawiałam za sobą kilogramy brokatu (biedny gość co siedział na kolejnej imprezie na moim krześle). Pod stołem się lała wódeczka w części gdzie siedziały osoby regularnie upijające się na miejskim deptaku w weekendy. Kapela grała bez fałszów, jedzonko spoko. Nie wiem jak to się stało, ale w mojej kawie wylądowała cała mandarynka z wielkim chlup z czego mieliśmy ubaw, bo mimo trzeźwości wystąpiły niezborne ruchy u kolegi. Na zdjęciu grupowym wyglądam jak Beatriz Pinzon dzięki grzywce nakręcanej na lokówce przez moją mamę. A reszta pań to typowe solarium tamtych czasów 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam, bawiłam się super, studniówkę mialam w czasach antycznych gdy jeszcze organizowało się je samemu w szkole, dekoracje, próby poloneza itd. 

Nie żałuję. 

 

Natomiast kiedyś nie bylo opcji, żeby przyjśc samemu, reszta patrzyła się jak na ufo więc kończyło się to tak, że ludzie brali "kogoś w ciemno" - różnie się to kończyło - i zmiana podejścia do tego tematu bardzo mnie cieszy. W chwili obecnej z tego co mi wiadomo sporo osób jest solo na takich imprezach i wszyscy bawią sie w swoim towarzystwie. Uważam, że yo super podejście na plus. 

 

Natomiast jeśli ktoś nie bardzo ma znajomych w szkole, nie lubi tańczyć, nie lubi głośnej muzyki, to nie ma najmniejszego sensu się zmuszać - bo i po co ? To droga impreza i watro wtedy tą kasę wydać na coś innego 🙂.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo to jest najważniejsze wydarzenie w ich życiu w tamtym momencie to niech się cieszą fajnie jak ludzie się cieszą. Ja miałam ładna sukienkę, hm, miałam też poprawiny na drugi dzień, pamiętam że nauczyciele byli nawaleni i tańczyli z nami ja pamiętam rzygalam do kibla Xd no z racji że to było po roku 18ek A ja jestem z takiego rejonu że zastaw się A postaw się musisz robić osiemnastkę w restauracji rodzina i znajomi, ja np nie chciałam A mnie zmusili xddd to nie była jakaś najlepsza impreza ta studniówka, nie odbiegala szczególnie jakoś. Na pewno polowinki miałam fajniejsze no i nie było nauczycieli lol. 

1 minutę temu, linka napisał(a):

Byłam, bawiłam się super, studniówkę mialam w czasach antycznych gdy jeszcze organizowało się je samemu w szkole, dekoracje, próby poloneza itd. 

Nie żałuję. 

To u nas tak było na balu gimnazjalnym który w sumie porównywalnie wyszedł z ta studniówka A wszyscy tacy obrażeni bo jedyni w mieście mieliśmy w szkole xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×