Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Nie, bo będę sie bała, ze spale sobie przydatki tym domestosem niedomytym😃

A co ci szkodzi skoro już odkamieniacz z ekspresu pijasz 🤷🏼‍♀️

Dzisiaj mi się śniło, że wypiłam przez pomyłkę jakiś roztwór do żelazek, to na pewno twoja wina 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Mnie kiedyś rozśmieszyli panowie akwizytorzy od fotowoltaiki. Weszli do przedsionka spojrzeli wnikliwie na podłogę w salonie i zdjęli buty 😂 Powiedzieli, że tam gdzie ludzie nie sprzątają, włażą w butach 😄

Hahaha,to gdzie oni juz nie musieli chodzic,ze taki syf widzieli.Moze ktos im otworzyl drzwi ,a za nim kupa worków ze smieciami  i robaki pelzaly .To pewnie i maski mieli przy sobie.Takie przeciwgazowe.Bo nie wiadomo co wybuchnie jak ktos drzwi otworzy🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Może;) może ma to jakis sens bo niestety ale jak ktos jeździ komunikacja miejsca to na tych siedzeniach naprawdę potrafi zadziać sie magia.:/

Kiedyś temu chyba inny cel przyświecał. 

7 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To chyba częste w naszym pokoleniu. A jak mam zadzwonić do jakiegoś urzędu czy lekarza to 😵‍💫

Podobno to charakterystyczne dla milenialsów, że trzeba mu najpierw napisać sms, że chcesz zadzwonić i o czym porozmawiać by się nie zdenerwował. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Az musialam wygooglowac co to jest.

Wg google jest rozwiązaniem wszelkich moich problemów życiowych 😉 

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To pewnie szybko przejdzie przez układ pokarmowy skoro już jest w postaci docelowej.

Powinna ale wielkich nadziei nie mam  😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

Ktos mi wplacil na konto £11.40 i nie mam pojecia co to jest i za co. Dziwna sprawa.

Słyszałam że ostatnio popularne stało się oszustwo polegające na tym, że oszust wystawia fikcyjne ogłoszenie podajac losowy numer telefonu do płatności blik. Kiedy ktoś "kupi" ten nieistniejący towar, przelewa pieniądze na numer podany przez oszusta, a potem oszust dzwoni do właściciela tego numeru prosząc o zwrot przelanych środków na inny numer, twierdząc że to pomyłka. W tym schemacie osoba która otrzymała przelew zostaje wciągnięta w oszustwo, bo to do niej trafiły pieniądze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, ironella napisał(a):

Słyszałam że ostatnio popularne stało się oszustwo polegające na tym, że oszust wystawia fikcyjne ogłoszenie podajac losowy numer telefonu do płatności blik. Kiedy ktoś "kupi" ten nieistniejący towar, przelewa pieniądze na numer podany przez oszusta, a potem oszust dzwoni do właściciela tego numeru prosząc o zwrot przelanych środków na inny numer, twierdząc że to pomyłka. W tym schemacie osoba która otrzymała przelew zostaje wciągnięta w oszustwo, bo to do niej trafiły pieniądze.

Tutaj nie ma blika i w sumie nigdy nie odbieram telefonu gdy dzwoni numer, ktorego nie znam. No nic, jak daja to biore, jak biora to uciekam, tego sie bede trzymac 😆 Jesli ktos mi przelal pieniadze przez przypadek to jego strata, niech sie dochodzi ze swoim bankiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Tez wole pisac, na szczescie duzo firm ma teraz opcje chata i nie trzeba do nich dzwonic.

Ja wolę zadzwonić i szybko załatwić temat niż siedzieć i p…lić na klawiaturze bez sensu, ale nawet jak gdzieś dzwonię, to są te cholerne, durne, przeszkadzające boty, przez które trzeba się próbować przebić, żeby dobić się do konsultanta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja wolę zadzwonić i szybko załatwić temat niż siedzieć i p…lić na klawiaturze bez sensu, ale nawet jak gdzieś dzwonię, to są te cholerne, durne, przeszkadzające boty, przez które trzeba się próbować przebić, żeby dobić się do konsultanta.

Boty sa niestety w obu opcjach, czasem potrafia doprowadzic do szalu, bo trudno sie dostac do "czlowieka". A i ten czlowiek czasem nie wie o co chodzi, nie wiem jak w Polsce, ale w UK wszystko outsourcinguja przewaznie do Indii, ale bez odpowiedniego treningu i przywilejow wiec i tak gada sie jak do bota 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na infoliniach siedzą ci sami konsultanci ci na chatach? Mam wrażenie że ci telefoniczni są bardziej kumaci. Kilka dni temu przez prawie godzinę pisałam z 3 różnymi konsultantami na chacie i według kazdego z nich to czego oczekiwałam było niemożliwe do załatwienia. Tymczasem konsultant telefoniczny załatwił to w mniej niż 10 minut. Strasznie mnie to wkurzyło bo nie dość ze zmarnowałam mnóstwo czasu na coś co się dało załatwić w 5 minut, to  jeszcze jeden z konsultantów kompletnie niepotrafiacy czytać ze zrozumieniem powołał się na punkt regulaminu z którego jasno wynikało, że to czego oczekuje jest jak najbardziej możliwe.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Boty sa niestety w obu opcjach,

I tego nienawidzę. Rozmowa z botem uwłacza mi jako człowiekowi.

 

33 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

nie wiem jak w Polsce, ale w UK wszystko outsourcinguja przewaznie do Indii

Nawet mi nie mów :D

 

Uważam, że każdy powinien wykonywać pracę, do której ma predyspozycje. Hindusi, na przykład, dobre jedzenie robią. Bezmyślny outsourcing prac umysłowych do narodu, w którym średnie IQ wynosi 76, to proszenie się o kłopoty.

 

Co nie znaczy, że nie ma kompetentnych hindusów, bo są i takich też spotkałem. Pojedyncze jednostki, niestety.

 

To tak niepoprawnie polityczne teraz jest, no ale taka jest prawda, obrażanie się na rzeczywistość nie zmieni rzeczywistości.

3 minuty temu, ironella napisał(a):

Tymczasem konsultant telefoniczny załatwił to w mniej niż 10 minut.

Mi jest zwykle łatwiej wytłumaczyć, o co mi chodzi, przez telefon, niż klepiąc na czacie, poza tym łatwiej jest stosować niewerbalne formy nacisku (np. tonem głosu) niż przez czat. A już w ogóle pomyłką jest czat z telefonu. Klikasz na tej pieprzonej dotykowej klawiaturce, która nadaje się najwyżej do kliknięcia lajkiem pod fotą gołej dupy z nadzieją, że goła dupa da nam za tego lajka ciała, a nie do pisania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

I tego nienawidzę. Rozmowa z botem uwłacza mi jako człowiekowi.

 

Nawet mi nie mów :D

 

Uważam, że każdy powinien wykonywać pracę, do której ma predyspozycje. Hindusi, na przykład, dobre jedzenie robią. Bezmyślny outsourcing prac umysłowych do narodu, w którym średnie IQ wynosi 76, to proszenie się o kłopoty.

 

Co nie znaczy, że nie ma kompetentnych hindusów, bo są i takich też spotkałem. Pojedyncze jednostki, niestety.

 

To tak niepoprawnie polityczne teraz jest, no ale taka jest prawda, obrażanie się na rzeczywistość nie zmieni rzeczywistości.

Mi jest zwykle łatwiej wytłumaczyć, o co mi chodzi, przez telefon, niż klepiąc na czacie, poza tym łatwiej jest stosować niewerbalne formy nacisku (np. tonem głosu) niż przez czat. A już w ogóle pomyłką jest czat z telefonu. Klikasz na tej pieprzonej dotykowej klawiaturce, która nadaje się najwyżej do kliknięcia lajkiem pod fotą gołej dupy z nadzieją, że goła dupa da nam za tego lajka ciała, a nie do pisania.

Bez przesady z tym niskim IQ. Problem jest raczej w tym, ze jesli cos sie zleca firmie zewnetrznej to sie jej daje ograniczone mozliwosci, a firma ze swojej strony odbebnia robote tak, zeby tylko dobrze wygladalo na papierze. Pracowalam w takiej firmie w Anglii i wygladalo to dokladnie tak samo. Gdy dzwonili do nas ludzie to moglismy im jedynie przeczytac formulke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Mi jest zwykle łatwiej wytłumaczyć, o co mi chodzi, przez telefon, niż klepiąc na czacie, poza tym łatwiej jest stosować niewerbalne formy nacisku (np. tonem głosu) niż przez czat. A już w ogóle pomyłką jest czat z telefonu. Klikasz na tej pieprzonej dotykowej klawiaturce, która nadaje się najwyżej do kliknięcia lajkiem pod fotą gołej dupy z nadzieją, że goła dupa da nam za tego lajka ciała, a nie do pisania.

Mnie też załatwienie czegokolwiek  telefonicznicznie idzie o wiele sprawniej niż prze czaty. Nie lubię gdy w ogóle nie ma opcji kontaktu telefonicznego tylko czat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×