Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Myślę, że mu to nieszczególnie w smak, że się śmiejesz gdy on się wkurwi  😂 

Mam nadzieję, że rozumie i zresztą zna moją postawę. Czasem gdy coś opowiada co go irytuje w realu to robi to w bardo dla mnie zabawny spoosób :bezradny:

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Taaa...czasem mówię dom takich ludzi. Sorry jak się śmieję aby nie uznano mnie za większego warjta niż jestem :D

Tuatj mam tak z @MicMic jak on się wkurwi to mam niezły ubaw przed monitorem czasem :D

 

No tak,ale jak on sie wkurwia ciagle,to to tez jest takie ,na swój sposob zabawne.Moze nawet slodkie hehe

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ja swojemu przygotuję wielki talerz owocow morza.Uwielbia te oslizgle stworzena.Skonsumuje i nawet nie pomysli ze zjadl wlasnie "Walentynki"😂

Mój też lubi owoce morza, ja średnio tylko krewetki właściwie lubię. No a co ma? Dzień jak co dzień 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pokraka napisał(a):

Fajnie mieć takich ludzi wkoło.

ps. a poznałaś kiedyś kogoś normalnego? Bo ja nie 😄

Nie umie sprecyzowac kogo mozna nazwac normalnym.Jesli to jakis wazniak ponury,to dla mnie nie jest to az tak normalne.Cos ma z psychopaty😅Zreszta ja raczej przyciagam takich samych wariatow .

Teraz, Pokraka napisał(a):

Mój też lubi owoce morza, ja średnio tylko krewetki właściwie lubię. No a co ma? Dzień jak co dzień 😉 

On lubi wszystko co z wody.🤔🤔moze tym razem kaarpia i wodorosty?Na co dzien to by mial kotlety mielone,bo ja je uwielbiam😅Moze wtedy by zauważył jakąś innowacje z mojej strony hehee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ja wiem ze jestescie z kafeteri,ale nie widze w tym żadnej ujmy dla was.Przeciez jestescie fajne dziołchy.

Cyrk obwoźny....smiechlam.
Ja tez jakos nie bardzo mam cierpliwosc do rozwleklych opowiadań,zanim przejdzie sie do sedna sprawy.No chyba ze jest to opowiadane w zabawny sposob.Ale mnie nawet denerwuja kolejki do kasy,no nie mam cierpliwosci tyle wystac.Moze sobie zrobie brzuch ciążowy,to ktos mnie wkoncu przepusci.

Ja w ogóle nie rozumiem, po co ja mam ten telefon służbowy 😃 korzystam z niego dla pracy raz w miesiacu, mamy masę innych komunikatorów z ktorych kazdy korzysta, tylko ten sie usral na ten tel który nie wiem, skad wygrzebał. Telefon był pomyślany dla osób z zewnątrz bardziej, zwłaszcza ze on dzwoni żeby powiedziec mi coś co już wiem/mowil i mamy obgadane a nawet jesli naprawdę dałoby sie spokojnie napisać wiadomosc na które odpisuje po minucie a telefon mnie stresuje bo nie wiem co sie dzieje i nie rozpoznaje tego dźwięku 🤣 tak rzadko go uzywam. I tak ma szczęście ze trafia, bo zazwyczaj mam go na trybie samolotowym i włączam tylko jak ja czegos chce 🤣

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Mam nadzieję, że rozumie i zresztą zna moją postawę. Czasem gdy coś opowiada co go irytuje w realu to robi to w bardo dla mnie zabawny spoosób :bezradny:

W tym sensie to pewnie nie ma, gorzej jak ktoś się na ciebie wkurwia a ciebie to śmieszy, z doświadczenia wiem, że to ludzi denerwuje.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Nie umie sprecyzowac kogo mozna nazwac normalnym.Jesli to jakis wazniak ponury,to dla mnie nie jest to az tak normalne.Cos ma z psychopaty😅Zreszta ja raczej przyciagam takich samych wariatow .

Najważniejsze to by sobie jakoś radzić. 

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

On sie fajnie wkurwia, musisz jej wybaczyć 😃 i fajnie sie zapętla 🤣

A więc mówicie, że to osobnik wart obserwacji?  🤔 😄 

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze co do tych butów (zmieniania) to mam 

mieszane uczucia. Z 1 strony wkurza mnie, jak mi ktos łazi w buciorach po czystej podłodze, na której chodze boso, z 2 str wymuszanie czegos takiego to naprawdę jest faux pas, bo ktos może mieć brzydkie skarpetki czy śmierdzą mu nogi 😃 kapcie to w ogóle jakis zart.
 

Co do argumentu libeda ze rownie dobrze moznaby kazać ściągać spodnie, bo sie siedziało na zasikanym miejscu zula - no to ja poszłam ten krok dalej 🤣 nie każe oczywiscie nikomu nic ściągać, ale na moim wyrze nikt w dzinsach naznaczonych zulem z komunikacji nie usiądzie 😛 te tradycje pielęgnuje od dawna, ale oststnio niestety wkręciła mi sie tez kanapa. Bo mysle o tym, ze najpierw tam siedzę w ciuchach ‚zewnętrznych’, a innym razem leżę w czystej piżamie 😕 kto da więcej 

5 minut temu, Pokraka napisał(a):

Najważniejsze to by sobie jakoś radzić. 

A więc mówicie, że to osobnik wart obserwacji?  🤔 😄 

Zdecydowanie 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Ja w ogóle nie rozumiem, po co ja mam ten telefon służbowy 😃 korzystam z niego dla pracy raz w miesiacu, mamy masę innych komunikatorów z ktorych kazdy korzysta, tylko ten sie usral na ten tel który nie wiem, skad wygrzebał. Telefon był pomyślany dla osób z zewnątrz bardziej, zwłaszcza ze on dzwoni żeby powiedziec mi coś co już wiem/mowil i mamy obgadane a nawet jesli naprawdę dałoby sie spokojnie napisać wiadomosc na które odpisuje po minucie a telefon mnie stresuje bo nie wiem co sie dzieje i nie rozpoznaje tego dźwięku 🤣 tak rzadko go uzywam. I tak ma szczęście ze trafia, bo zazwyczaj mam go na trybie samolotowym i włączam tylko jak ja czegos chce 🤣

Moze jakis stalker z niego twoj adorator?Ale ma chlop wyczucie zadzwonić ,dokladnie kiedy masz wylaczony tryb samolotowy😅Podejrzane hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pokraka napisał(a):

Nie, niczego nie potrzebuje, pójdziemy  gdzieś gdzieś na jakieś jedzonko ale nie w walentynki bo wtedy za dużo ludzi, nie wiem czy to się liczy. Chyba nie 😝 

Ja kocham romantyzm więc mówię, że pójdziemy na flaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jeszcze co do tych butów (zmieniania) to mam 

mieszane uczucia. Z 1 strony wkurza mnie, jak mi ktos łazi w buciorach po czystej podłodze, na której chodze boso, z 2 str wymuszanie czegos takiego to naprawdę jest faux pas, bo ktos może mieć brzydkie skarpetki czy śmierdzą mu nogi 😃 kapcie to w ogóle jakis zart.
 

Co do argumentu libeda ze rownie dobrze moznaby kazać ściągać spodnie, bo sie siedziało na zasikanym miejscu zula - no to ja poszłam ten krok dalej 🤣 nie każe oczywiscie nikomu nic ściągać, ale na moim wyrze nikt w dzinsach naznaczonych zulem z komunikacji nie usiądzie 😛 te tradycje pielęgnuje od dawna, ale oststnio niestety wkręciła mi sie tez kanapa. Bo mysle o tym, ze najpierw tam siedzę w ciuchach ‚zewnętrznych’, a innym razem leżę w czystej piżamie 😕 kto da więcej 

Zdecydowanie 🤣

Owin sobie kanape plstikowa powloka i bedziesz to mogla myc domestosem 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jeszcze co do tych butów (zmieniania) to mam 

mieszane uczucia. Z 1 strony wkurza mnie, jak mi ktos łazi w buciorach po czystej podłodze, na której chodze boso, z 2 str wymuszanie czegos takiego to naprawdę jest faux pas, bo ktos może mieć brzydkie skarpetki czy śmierdzą mu nogi 😃 kapcie to w ogóle jakis zart.
 

Co do argumentu libeda ze rownie dobrze moznaby kazać ściągać spodnie, bo sie siedziało na zasikanym miejscu zula - no to ja poszłam ten krok dalej 🤣 nie każe oczywiscie nikomu nic ściągać, ale na moim wyrze nikt w dzinsach naznaczonych zulem z komunikacji nie usiądzie 😛 te tradycje pielęgnuje od dawna, ale oststnio niestety wkręciła mi sie tez kanapa. Bo mysle o tym, ze najpierw tam siedzę w ciuchach ‚zewnętrznych’, a innym razem leżę w czystej piżamie 😕 kto da więcej 

Ze zdejmowaniem butów to nie mam problemów, nogi mi nie śmierdzą a dziurawe skarpetki wyrzucam, mi nogi bez butów lepiej odpoczywają.

Natomiast na łóżku tez bym nie pozwoliła w ciuchach zewnętrznych się kłaść, to jednak takie miejsce. Nie potrzebnie napisałaś o tej sofie bo do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego problemu.😟 

4 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ja kocham romantyzm więc mówię, że pójdziemy na flaki.

Flaki to mogę w domu zjeść, teściowa ostatnio zrobiła z boczniaków dobre 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Moze jakis stalker z niego twoj adorator?Ale ma chlop wyczucie zadzwonić ,dokladnie kiedy masz wylaczony tryb samolotowy😅Podejrzane hehe

Co nie? Tez to uwazam za podejrzane. I te godziny … 9.30 pierwszy telefon. Bezczelność przecież trwa jeszcze cisza nocna;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jeszcze co do tych butów (zmieniania) to mam 

mieszane uczucia. Z 1 strony wkurza mnie, jak mi ktos łazi w buciorach po czystej podłodze, na której chodze boso, z 2 str wymuszanie czegos takiego to naprawdę jest faux pas, bo ktos może mieć brzydkie skarpetki czy śmierdzą mu nogi 😃 kapcie to w ogóle jakis zart.
 

Co do argumentu libeda ze rownie dobrze moznaby kazać ściągać spodnie, bo sie siedziało na zasikanym miejscu zula - no to ja poszłam ten krok dalej 🤣 nie każe oczywiscie nikomu nic ściągać, ale na moim wyrze nikt w dzinsach naznaczonych zulem z komunikacji nie usiądzie 😛 te tradycje pielęgnuje od dawna, ale oststnio niestety wkręciła mi sie tez kanapa. Bo mysle o tym, ze najpierw tam siedzę w ciuchach ‚zewnętrznych’, a innym razem leżę w czystej piżamie 😕 kto da więcej 

Zdecydowanie 🤣

Ale ja tez nie lubie gdy ktos mi siada w ubraniu ze tak powiem z "dworu" na fotelu w ktorym ja siadam w piżamie 🤣

Brzydkie skarpetki juz da sie przezyc.🤣

Najlepszy numer jak przyjechal do nas gość,ktory ma bardzo duża stopę.A ja chcialam mu dac swoje kapcie.(Nieuzywane ale w moim rozmiarze)No nijak nie pasowaly.Ale naprawde ,tak duzej stopy nie widzialam.

No i od mojego kapcie byly mu za male.No to musial chodzic bez.Z mojej strony afront ze chcialam mu dac male klapki.Mogl poczuc sie glupio.🤣ze z niego zartujemy.Ale trzymal fason.Dumnie deptal po domu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Ze zdejmowaniem butów to nie mam problemów, nogi mi nie śmierdzą a dziurawe skarpetki wyrzucam, mi nogi bez butów lepiej odpoczywają.

Natomiast na łóżku tez bym nie pozwoliła w ciuchach zewnętrznych się kłaść, to jednak takie miejsce. Nie potrzebnie napisałaś o tej sofie bo do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego problemu.😟 

Flaki to mogę w domu zjeść, teściowa ostatnio zrobiła z boczniaków dobre 

Shadow pisał, ze to sie nazywa emetofobia w sensie, ze dajesz komuś pomysł na nowa fobie;p sorki;p ale mi tez tu ktos coś sprzedał😃 i nie była to kiła od @Doktor Indor 🤣

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Pieprz w moździerzu napisał(a):

W Pomocy domowej u mamy Frani stała zafoliowana kanapa. Czy chodziło o to żeby...ekhm...korzystać z niej bezubraniowo we dwoje?

Ty jak zwykle tylko o jednym :D

Kiedys byla chyba taka moda na Zachodzie, dla czystosci, bo czesto jest obsmiewana w filmach i serialach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Co nie? Tez to uwazam za podejrzane. I te godziny … 9.30 pierwszy telefon. Bezczelność przecież trwa jeszcze cisza nocna;)

Hehehehe,no dla mnie to cisza nocna,nawet o 11.00 w niedziele.

Jak śmią dzwonic.

Ja czesto nie odbieram.Niech się nauczą dzwonic o normalnej porze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Nigdy nie mowie ludziom, ze maja zdejmowac buty, bo sami je zdejmuja. Tutaj jest taki zwyczaj i w Polsce tez. Jednak wlazenie komus w brudnych butach do domu to tez nie jest szczyt kultury.

No właśnie sie rozchodzi o to jakie buty chyba. Bo faktycznie jakies sandałki / Adidasy to pol biedy. Mnie we Francji raz znajomy paradujący w butach wlazł na dywanik łazienkowy. Skręciło mnie wewnętrznie jak to zobaczyłam 

 

z 2 str nie wszyscy maja super czysto. Nie lubie chodzić w skarpetkach po brudnej podłodze, gdzie czuje jakies ‚rzeczy’ pod stopami. Ble 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Nigdy nie mowie ludziom, ze maja zdejmowac buty, bo sami je zdejmuja. Tutaj jest taki zwyczaj i w Polsce tez. Jednak wlazenie komus w brudnych butach do domu to tez nie jest szczyt kultury.

Mnie kiedyś rozśmieszyli panowie akwizytorzy od fotowoltaiki. Weszli do przedsionka spojrzeli wnikliwie na podłogę w salonie i zdjęli buty 😂 Powiedzieli, że tam gdzie ludzie nie sprzątają, włażą w butach 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Hehehehe,no dla mnie to cisza nocna,nawet o 11.00 w niedziele.

Jak śmią dzwonic.

Ja czesto nie odbieram.Niech się nauczą dzwonic o normalnej porze.

No ja sobie wychowałam tych dzwoniących na służbowy w taki sposób ze najpierw jest mail - X, mogę zadzwonić ? 😃

albo jak mam wyjątkowo włączony i komuś sie uda dobić to jest takie - o boze odebrałaś jakie mam szczęście dziś 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×