Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak Wasza wątroba po lekach?


HerShadow

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, 

 

to mój pierwszy post tutaj, ale cieszę się, że znalazłam to forum. 

Antydepresanty biorę już 10 lat. Zaczynałam od fluoksetyny, potem była setralina i duloksetyna. Obecnie jest bupropion (Wellbox) (od 2-óch tyg., bo jest zmiana), Pragiola, i jeszcze nadal duloksetyna (ale mniejsza dawka, więc chyba odchodzimy. Na wizycie byłam tak przybita, że nie dopytałam). Dużo tego teraz wychodzi. Zaczęło się od jednej tabletki a biorę już 5, bo Pragiola 1 rano i 2 wieczorem. 🙁

 

Moje pytanie (zapewne w dużej mierze z powodu lęków) brzmi - czy badacie wątrobę, jeżeli bierzecie leki przez lata?

Przypadkiem, nieświadomie ktoś podsunął mi fakt, że moje dolegliwości pokarmowe (prawdopodobnie SIBO) warto też sprawdzić pod kątem wątroby właśnie. 

Jak przystało na hipochondryczkę i lękowca w dodatku w trakcie zmiany leczenia, wpadłam w panikę, bo uświadomiłam sobie, że przez te wszystkie lata na lekach, nie sprawdziłam jak się ma moja wątroba. 🙁

Mam już skierowanie, ale przed sobą kilka dni zanim wykonam badanie i otrzymam wynik, no bo jest weekend. 

 

Czy Wy robicie badania w związku z długoletnim braniem leków? Jakieś doświadczenia w tym temacie? Opinie Waszych lekarzy?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Mufiśka napisał(a):

No i ja biorę leki już z 12 lat i badałam kiedyś i było ok, ale to lata temu, tez mam dolegliwości żołądkowe, ale wątroba mnie nie boli, a czy boli was żołądek po wellbutrinie 

Ja biorę Wellbox. Niby to samo, ale niektórzy mówią, że odczuwają różnicę. 🤷‍♀️

Tak czy inaczej jestem na etapie zmiany i mogę powiedzieć, że tak jak ten, to chyba żaden z leków mnie nie przetrzepał. :(

 

Stricte bólu żołądka nie miałam, ale za to - bóle głowy, osłabienie, piszczenie w uszach, mimowolne ruchy, problemy z koordynacją, nudności i uczucie odrzucenia od jedzenia. No i zjazd. Pogorszyło mi się samopoczucie. Nie jestem tylko pewna, czy to przez to, co dzieje się w terapii czy z powodu leku, czy obie te rzeczy. Ale psychicznie, emocjonalnie i fizycznie nie bylo ze mnie absolutnie nic. Było to pod koniec pierwszych dwóch tyg. więc uznałam, że dam sobie jeszcze kilka dni i jest lepiej. Jakby się zbieram. Jeden dzień był już naprawdę dobry, więc jakby "zaskakuje". 

Większość już przeszła w zasadzie.

Edytowane przez HerShadow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, tadeusz.chory napisał(a):

hejka jak tam na wellu?

No może tak być, ze po wellbutrinie cię tak trzepało miałam podobnie, ale najbardziej to miałam nerwy na wszystko okropne i płaczliwość, bule głowy tez, lęki nasilone, pobudzenie, no było tego sporo, ale miałam xanax na przetrzymanie i jakoś poszło, wczoraj było 2 miesiące na tym i niby jakoś jest dobrze, ale dopiero od 3 dni, a tak to było raz dobrze i zjazd znów dobrze znów zjazd tak w kratkę 😳

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.06.2023 o 15:42, DEPERS napisał(a):

Jest mnóstwo leków i suplementów wspomagających pracę wątroby. Esentiale, ostropest, bub, kwasy omega, hitozan, herbatki i takie tam podobne. Jest i lek na receptę heparegen chyba on się nazywa

 

Zacznę brać od teraz. Znaczy się jak tylko dotrę na badania, żeby uniknąć zakłamania wyniku. Zapytam też o to gastrologa jak będę. Mam nadzieję, że leku jeszcze nie będzie trzeba. 

W dniu 16.06.2023 o 16:27, Mufiśka napisał(a):

No może tak być, ze po wellbutrinie cię tak trzepało miałam podobnie, ale najbardziej to miałam nerwy na wszystko okropne i płaczliwość, bule głowy tez, lęki nasilone, pobudzenie, no było tego sporo, ale miałam xanax na przetrzymanie i jakoś poszło, wczoraj było 2 miesiące na tym i niby jakoś jest dobrze, ale dopiero od 3 dni, a tak to było raz dobrze i zjazd znów dobrze znów zjazd tak w kratkę 😳

 

Najgorsze, o czym nie wspomniałam, bo chyba chciałam zapomnieć jak najszybciej, były bóle głowy. Taki ucisk w przedniej części aż do nosa. Problemów z zatokami nie mam, więc to na pewno lek albo stres. A już zupełnie mnie przeraziło poczucie takich jakby "zwarć" w głowie, jakby trzasków, przelewanie. Coś totalnie nie do opisania. 

W pewnym momencie pomyślałam, że może to jakiś krwotok i to już koniec chyba. Naprawdę niecodzienne doznania. 😫

 

W dniu 17.06.2023 o 06:21, Jurecki napisał(a):

Ale tak swędzi skóra że można zwariować. Drapałem się do krwi.

 

Dobrze wiedzieć. Na razie takich objawów brak, ale nie będę na nie czekać. 

 

@Jurecki współczuje. A czy ten lek chociaż "naprawi" albo zatrzyma problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@HerShadow Z leków, które wymieniłaś, to duloksetyna najbardziej tą wątrobę może podrażniać. Ja przy braniu duloksetyny miałem dwukrotnie podwyższone AST i ALT. Do tego ciemny i śmierdzący mocz, kłucie pod żebrami, bardzo luźne i jasne stolce. Może w niej tkwi problem?

 

W sumie szkoda, bo duloksetyna fajnie na mnie działała. Jestem teraz na Fevarinie, zobaczymy co będzie, bo dopiero zacząłem go brać, a brałem go przez 5 lat kiedyś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.06.2023 o 19:10, MarekWawka01 napisał(a):

@HerShadow Z leków, które wymieniłaś, to duloksetyna najbardziej tą wątrobę może podrażniać. Ja przy braniu duloksetyny miałem dwukrotnie podwyższone AST i ALT. Do tego ciemny i śmierdzący mocz, kłucie pod żebrami, bardzo luźne i jasne stolce. Może w niej tkwi problem?

 

W sumie szkoda, bo duloksetyna fajnie na mnie działała. Jestem teraz na Fevarinie, zobaczymy co będzie, bo dopiero zacząłem go brać, a brałem go przez 5 lat kiedyś.

 

Dawka duloksetyny jest zmniejszana. Wychodzi na to, że na szczęście. 

W obecnym stanie dotarcie na badania jest dla mnie wyzwaniem 😕

 

Zaczynam się obawiać,  że po każdej zmianie leki działają na mnie jakiś czas, a potem trzeba je zmieniać, żeby utrzymać efekt. :( Wierzę w psychoterapię i w to, że dzięki niej kiedyś może nie będę musiała brać już leków. 

Ostatnio jest spory progres. Dużo kurtyn opadło... chyba nigdy nie zaszłam tak daleko w terapii...

Z drugiej strony mam wrażenie, że ta podróż nigdy się nie skończy... 

 

Mam pytanie techniczne, być może czegoś nie widzę. Dlaczego nie stąd, ni zowąd pojawiają się wpisy, które nie pasują do konwersacji? Jak ten poniżej.

 

3 godziny temu, acherontia styx napisał(a):

Nie odzywa się także chyba dobrze 😂 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, HerShadow napisał(a):

Mam pytanie techniczne, być może czegoś nie widzę. Dlaczego nie stąd, ni zowąd pojawiają się wpisy, które nie pasują do konwersacji? Jak ten poniżej.

Obserwuje temat i ja to wzięłam za odpowiedź jak najbardziej na zadane pytanie. Sama bym tak odpowiedziała. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×