Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Ankieta  

13 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      9
    • Nie
      1
    • Zaszkodziła
      3


Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, Szczebiotka napisał(a):

Koniec końców wyszło na to że po czterech latach odstawiamy paro 😳😬

U mnie około 10 lat na paroksetynie będzie i w tym czasie miałem epizody że odstawiałem do zera i powiem Ci że to nie jest takie straszne wcale. Odstawianie w sensie. Bo mimo wszystko musiałem do niej wrócić ale nie że nie mogłem odstawić. Po prostu po jakimś czasie na czysto od nowa mi się coś rozkręcalo. Ale w porównaniu z niektórymi innymi lekami to uważam że na paroksetyne ciężej się wchodzi niż z niej schodzi. 

Tylko polecam robić to nie po 10mg tylko po 5. Osobiście po 10mg miałem trochę zbyt duże brain zapsy

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.08.2026 o 18:48, hopefully.00 napisał(a):

Największy minus ssri/snri , ja po jakiś 5 latach brania leków odstawiłem całkowicie , od miesiąca na zero ale mi to zrobili ze względu na to że brałem narkotyki i alkohol piłem i się uzależniłem. A piłem bo brałem ssri i nic nie czułem.Narazie ponad miesiąc bez leków i depresja i lęk jest ale myślałem że będzie gorzej.Cieszy mnie powrót dużej gamy emocji ale z przyjemnością duże problemy przez uzależnienia. Mam nadzieję że się nie rozsypię do grudnia ale czas pokaże.Mi leki czasami ratowały życie ale w dłuższej perspektywie ciężko mi było poznać siebie.

no dokladnie tez czules z czasem po ssri ze emocje zanikają? nie ma ani dobrych ani zlych, nic nie smuci ale tez nic nie cieszy.. nie ma szczerego smiechu.. czlowiek robi sie taki zrobociały obojętny.. pasje zainteresowania.. zanikają jakoś tak juz nie cieszą, człowiek funkcjonuje nie ma lęków i depresji ale zatraca swoje prawdziwe ja, ja widze po odstawce jakim byłem robotem bez emocji, muzyka, filmy itd nic nie cieszyło wszystko było takie.. obojetne

 

ktoś świetnie to ujął "TUMIWISIZM" tu racja, niby plus bo czlowiek już sie tak nie zamartwiał ale był za to juz obojętny na wszystko i miał wyje..ne 🙂

Edytowane przez AnnoDomino34

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Szczebiotka napisał(a):

Dzisiaj byłam u nowej pani doktor. I chyba w końcu znalazłam idealna lekarz😍 co prawda siedziałam u niej godzinę, ale przeurocza. Wszystko tłumaczyła jak dziecku, ale co ważniejsze próbowała mi wyjaśnić że powinnam zadbać o siebie i odciąć się od problemu całkowicie(męża. Rok już się rozwodzimy). Powiedziała mi tyle rzeczy o jego typie i tłumaczyła że nie mogę go tłumaczyć, bronić itd bo to ja jestem wieloletnią ofiarą przemocy domowej i to ja uciekłam z domu. Do tego powiedziała że powinnam iść jeszcze na terapię DDA. Bo o dziwo zapytała też o dzieciństwo😳 żaden lekarz mnie o to nie pytał. Gdy powiedziałam że kiedyś leczono mnie też na depresję ale przedostatni lekarz stwierdził że depresji nie mam bo się uśmiecham to go wyśmiała. Ja jej mówiłam że zakładam maskę wśród ludzi a prawda jest inna w domu gdzie nie mam sił na nic. Moja waga. Często słyszę/czytam że przez leki się nie tyje, ona powiedziała że zna przypadki osób które właśnie po lekach zaczęły tyć. Koniec końców wyszło na to że po czterech latach odstawiamy paro 😳😬 boje się strasznie bo wiem co może się dziać. Lecimy bardzo powoli ze schodzeniem ale przede wszystkim zmieniamy też pory brania bo ja rano po 40 mg byłam nie do życia. Zostawiamy depralin, jeśli coś będziemy go zwiększać. Ale z paro pani doktor chce zejść i albo bez leków albo wprowadzi inne jeśli depralin nie będzie sobie radził sam. Trzymajcie kciuki żeby nie umarła😅 bo ja jeszcze oprócz tego biorę gababentin od neurologa na kręgosłup a to też lek na lęki 😅

P.s. jestem cztery lata już na forum😱 kiedy to zleciało? Szok. 

 

Poczekaj. U mnie jak wracałam do paro to musiałam czekać dłużej niż poprzednio. Męczyłam się z pół roku zanim coś zaskoczyło na plus. Na jakiej dawce jesteś? Nie jestem lekarzem więc nie będę nic sugerować, ale warto z lekarzem porozmawiać jeśli nie za bardzo widzisz poprawę. Mi np wtedy lekarz dodał jeszcze jeden lek.

to współczuje i trzymam kciuki,  problem z rozstaniem znam i wiem jak on wplywa na psychike i dzialanie leków. Bardzo ciezko  jest sie odciac , mamy wyrzuty sumienia itd to nie takie proste mimo ze jestesmy ofiarami ..:

 

ja paro tez odstawilem nie ma sie co bac jest masa innych lekow ktore nie kastruja z emocji i nie zamulają , więc głowa do góry

u mnie poszliśmy w leki off label typu pregabelina, lamotrygina, solian itd i okazuje sie ze leki nie tykające w ogóle serotoniny ze noradrenaliny moga spowdowac ze...czulem sie jak zdrowy..:) takze zazdrosze masa leków do wypróbowania i kombinacji , oby zaskoczyły ja długo szukałem i sie opłaciło.

 

 

54 minuty temu, shadow_no napisał(a):

U mnie około 10 lat na paroksetynie będzie i w tym czasie miałem epizody że odstawiałem do zera i powiem Ci że to nie jest takie straszne wcale. Odstawianie w sensie. Bo mimo wszystko musiałem do niej wrócić ale nie że nie mogłem odstawić. Po prostu po jakimś czasie na czysto od nowa mi się coś rozkręcalo. Ale w porównaniu z niektórymi innymi lekami to uważam że na paroksetyne ciężej się wchodzi niż z niej schodzi. 

Tylko polecam robić to nie po 10mg tylko po 5. Osobiście po 10mg miałem trochę zbyt duże brain zapsy

ja nie wiem co wy tacy delikatnie hehe, ja teraz zszedlem z paro 40mg cold turkey od razu i co poczulem, ano emocje ze wracaja , zaczalem plakac i sie smiac i przeskok na dulko 30mg tez od razu:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, AnnoDomino34 napisał(a):

zaczalem plakac i sie smiac

aaaa racja! też pamiętam, że większe wzruszenia w losowych momentach miałem przy zejściu na 0. Zapomniałem o tym ale faktycznie tak było :D Do dziś pamiętam jak oglądałem wywiad z dziewczyną z domu dziecka. Jak mała dzidzia się poryczałem

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

aaaa racja! też pamiętam, że większe wzruszenia w losowych momentach miałem przy zejściu na 0. Zapomniałem o tym ale faktycznie tak było :D Do dziś pamiętam jak oglądałem wywiad z dziewczyną z domu dziecka. Jak mała dzidzia się poryczałem

ja to samo, obejrzalem melodramat, gdzie oko mi nie drgało na lekach a jak zszedłem z niego to beczałem jak dziecko... potem komedia i już zapomnialem co to znaczy szczery smiech smialem sie do rozpuku.. Boże kocham te emocje 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

U mnie około 10 lat na paroksetynie będzie i w tym czasie miałem epizody że odstawiałem do zera i powiem Ci że to nie jest takie straszne wcale. Odstawianie w sensie. Bo mimo wszystko musiałem do niej wrócić ale nie że nie mogłem odstawić. Po prostu po jakimś czasie na czysto od nowa mi się coś rozkręcalo. Ale w porównaniu z niektórymi innymi lekami to uważam że na paroksetyne ciężej się wchodzi niż z niej schodzi. 

Tylko polecam robić to nie po 10mg tylko po 5. Osobiście po 10mg miałem trochę zbyt duże brain zapsy

U Ciebie też po powrocie paro dłużej się rozkręcała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, tizziano napisał(a):

U Ciebie też po powrocie paro dłużej się rozkręcała?

~2 tygodnie zawsze z czego już po 3-4 dniach jest źle a po tygodniu jest fatalnie. I dopiero jak mija prawie równe 2 tygodnie to zaczyna być błogo. Ale ten okres wchodzenia mnie zawsze wyniszcza i jestem wtedy mocno niestabilny

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, AnnoDomino34 napisał(a):

no dokladnie tez czules z czasem po ssri ze emocje zanikają? nie ma ani dobrych ani zlych, nic nie smuci ale tez nic nie cieszy.. nie ma szczerego smiechu.. czlowiek robi sie taki zrobociały obojętny.. pasje zainteresowania.. zanikają jakoś tak juz nie cieszą, człowiek funkcjonuje nie ma lęków i depresji ale zatraca swoje prawdziwe ja, ja widze po odstawce jakim byłem robotem bez emocji, muzyka, filmy itd nic nie cieszyło wszystko było takie.. obojetne

 

ktoś świetnie to ujął "TUMIWISIZM" tu racja, niby plus bo czlowiek już sie tak nie zamartwiał ale był za to juz obojętny na wszystko i miał wyje..ne 🙂

Szkoda gadać , ale u mnie leki zrobiły więcej dobrego niż złego w pewnym momencie życia więc nie narzekałem.Bardzo dużo dałbym żeby ich nie brać ale ja choruje od 16 roku życia na depresję i GAD więc tak zj3ban3j głowy już nic nie naprawi.Zresztą ja nawet jak mam depresję czy lęki i już łapie mnie epizod to bronię się przed lekami jak mogę , obecnie już mam trochę wywalone i niechce wracać chyba że będzie bardzo ciężko ale nie planuje długiego żywota , ale to mi też pomogło i najlepsze jest to że np myśli S dają mi ulgę xd może już za długo w depresji 😂😂

depresja/GAD 2017-

Pregabalina 75-0-75

Trittico 50 sen

Medikinet CR -10mg doraznie 

„there are two kinds of pain in this world  , the  pain that  hurts , the pain that alters"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, daammk1 napisał(a):

Co do emocji to na paroksetynie przestałem zupełnie słuchać muzyki, na wenlafaksynie ta przyjemność wróciła. Kiedyś nie rozumiałem jak ludzie mogą płacić subskrypcje za Spotify, dziś rozumiem 

Ją jak odstawiłem leki wszystkie całkowicie to na detoksie jak włączyłem sobie muzykę to myślałem że zmartchwystałem,coś niesamowitego. 

depresja/GAD 2017-

Pregabalina 75-0-75

Trittico 50 sen

Medikinet CR -10mg doraznie 

„there are two kinds of pain in this world  , the  pain that  hurts , the pain that alters"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, daammk1 napisał(a):

Co do emocji to na paroksetynie przestałem zupełnie słuchać muzyki, na wenlafaksynie ta przyjemność wróciła. Kiedyś nie rozumiałem jak ludzie mogą płacić subskrypcje za Spotify, dziś rozumiem 

 

Ciekawe. Sam też praktycznie już nie słucham muzyki. Czasem tylko. I to nie leżąc jak dawniej, a siedząc przy komputerze. 

Paro może dużo zabrała, ale części spraw już nawet nie zauważam. Tak jak z tą muzyką. Zdaję sobie sprawę z tego, ale nie chce mi się słuchać, nie mam przyjemności żadnej, a co za tym idzie nie odczuwam jej braku. Jedynie takie nieemocjonalne myśli w stylu - o, fajnie byłoby czegoś posłuchać jak dawniej. 

 

Teraz biorę 30mg zamiast 40mg i nie wiem czy coś się zmieni. Boję się, że wrócą lęki... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, daammk1 napisał(a):

Co do emocji to na paroksetynie przestałem zupełnie słuchać muzyki, na wenlafaksynie ta przyjemność wróciła. Kiedyś nie rozumiałem jak ludzie mogą płacić subskrypcje za Spotify, dziś rozumiem 

To akurat mocno subiektywne bo ja nie straciłem nic a nic przyjemności z muzyki. I mimo brania jej to subskrypcję na Spotify też mam haha. Ale Muzyka była dla mnie zawsze bardzo ważna to może nie tak prosto ją wyłączyć 😅

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, hopefully.00 napisał(a):

Ją jak odstawiłem leki wszystkie całkowicie to na detoksie jak włączyłem sobie muzykę to myślałem że zmartchwystałem,coś niesamowitego. 

No to się cieszę shadow... 🤗 Spotify 3 miesiące próbne się kończą więc muszę szukać nowych promocji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.08.2026 o 21:02, hopefully.00 napisał(a):

Ja głównie to GAD ,ciągły lęk wolnoplynacy,martwienie się 24/7,katastroficzne myśli w głowie ale objawy depresji też miewam. Ja mam diagnozę generalnie zaburzenia depresyjno lękowe mieszane i elementy pure ocd.A somatycznie miewam okresowe napięcia mięśniowe na które tylko działa benzo.

Też mam te napięcie i benzo działa ale nie chcę tego brać a mam dużo;) i tak się męczę ,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, daammk1 napisał(a):

Co do emocji to na paroksetynie przestałem zupełnie słuchać muzyki, na wenlafaksynie ta przyjemność wróciła. Kiedyś nie rozumiałem jak ludzie mogą płacić subskrypcje za Spotify, dziś rozumiem 

 przy  30 już mi się nie podobała wrocilem

do 20 i było ok ale

ja paro nie mogłem brać samej ,bralem

z mianseryna 60

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie pytanie od jakiegos czasu nosze zegarek sportowy garmin ,pokazuje stres oraz sen.

 

np.gdy bralem paroksetyne to caly czas byl średni w kolorze pomarańczowym a gdy wezmę wenlafaksyne lub sertraline to juz po 1 dniu stres spada na odpoczynek i kolor jest niebieski.sen również na wenli i sertralinie jest lepszy niż na paro.ogolnir to paro jem jak cukierki a te dwa leki czuć że coś się bierze bo źrenice są większe a na paroksetynie nie mam.( dulolsetyna escitalopram również jak wenla i Sertralina) 

mial moze ktos taka styczność? 
 

bo mam wrażenie że te paro teraz to słabe jakieś ,placebo ,doskwiera mi tez przedwczesny wytrysk i po paro to moment dochodzę a na tych lekach wyżej wymienionych dłużej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×