Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Grouchy napisał(a):

Wyciągnąłem mamie kleszcza z szyi.

Nice. Ja chyba nigdy nie wyciągałam.

 

Myłam na badaniu krwi, potem małe zakupy, korki z angielskiego. Zastanawiam się czy jechać na chodzenie po sklepach, ale chyba mi się nie chce. Tak naprawdę to lepiej by było gdybym spróbowała ogarnąć trochę chatę.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Grouchy napisał(a):

Wyszkoliłem się na psie.

U mojej mamy suczka też łapie kleszcze i ja sprawdzaj po spacerze.

 

29 minut temu, Grouchy napisał(a):

Ogarnij i nie prześpij całego łikendu 🙂

Właśnie tak strasznie chce mi się spać 😭.

Miałam dzisiaj pierwsze takie oficjalne zajęcia angielskiego z nowym nauczycielem (wcześniej miałam lekcje próbną) i ustaliliśmy, że "couch potato" = ja w sobotę.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, bei napisał(a):

U mojej mamy suczka też łapie kleszcze i ja sprawdzaj po spacerze.

 

Właśnie tak strasznie chce mi się spać 😭.

Miałam dzisiaj pierwsze takie oficjalne zajęcia angielskiego z nowym nauczycielem (wcześniej miałam lekcje próbną) i ustaliliśmy, że "couch potato" = ja w sobotę.

Just be full of beans instead 🙂

Edytowane przez Grouchy

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Grouchy napisał(a):

Just be full of beans instead 🙂

Nie udało się.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo witam wszystkich. Powróciłam z umarłych 🥴 mam coraz więcej siły i tej psychicznej i fizycznej. W piątek wychodzę i chyba nigdy się nie cieszyłam tak bardzo. Napsułam krwi innym swoimi wybrykami ale zrozumiałam wiele rzeczy i mam nadzieję że brde mieć nauczkę na przyszłość. 👆

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Cynthia napisał(a):

Hejo witam wszystkich. Powróciłam z umarłych 🥴 mam coraz więcej siły i tej psychicznej i fizycznej. W piątek wychodzę i chyba nigdy się nie cieszyłam tak bardzo. Napsułam krwi innym swoimi wybrykami ale zrozumiałam wiele rzeczy i mam nadzieję że brde mieć nauczkę na przyszłość. 👆

Fajnie że już wychodzisz.I super że Twój stan się polepszył. Ciężko było jak pisałaś ,ale już  tylko lepiej będzie. Życzę ci fajnego powrotu do domu.🎉😜 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Fajnie że już wychodzisz.I super że Twój stan się polepszył. Ciężko było jak pisałaś ,ale już  tylko lepiej będzie. Życzę ci fajnego powrotu do domu.🎉😜 

Dzięki 🙂 a u ciebie są tak szybko przepustki? Ile tam już jesteś?

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

Zastanawiam się, czy by nie założyć jakiejś apki randkowej. Ale nie wiem, czy dam radę pzez te wszystkie rozmowy przejść zanim na kogoś trafię.. i myślę, że zaznaczę, że szukam babeczki 😁tylko, że ja się tam szybko poddaje. Raz w życiu poznałam kogoś naprawdę fajnego a spotkanie odbyło się po kilku latach od sporadycznego pisania.

Przerzuciłaś się na dziewczynki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Verinia napisał(a):

No właśnie pamiętam jak @Cynthiapisałaś te swoje okropne stany. Jeżeli piszesz, że to najgorszy pobyt, to jednak się udało wyjść. Teraz życzę Ci stabilnego życia bez tych urojeń. Wiem, co to urojenia. Głosów nie miałam. Ale na pewno jest to okropne. Obyś miała spokój. Nalzy Ci się. To okropne, że są takie choroby. Ja niby mówię że się pogodzilam z choroba, ale jednak jak orzychodU gorszy stan to czuje okropna niesprawiedliwość i poczucie krzywdy. Wtedy czuję się już martwa i ciężko wyjść z tego. A u mnie to wraca. Oby rzadziej. Żeby lepsze chwilę były częściej. Bo nie zawsze jest cudownie, ale te chwile wracają i dlatego warto żyć, bo jest szansa na to, że będzie lepiej z czasem.

Na pewno nie jest to moje ostatnie pożegnanie z glosami i urojeniami. Ale może będę mieć spokój jakiś czas. Wyjdę stąd i zacznę żyć. Chcę tego bardzo. Umiec docenić życie. 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

Mi raz lekarz mówił, że neiktóre urojenia są u mnie cząstkowe i mogą mi towarzyszyć cały czas bez względu na natrój, czy stan ogólnie psychiczny. Więc może być tak, że one się będą pojawiać może już z przyzwyczajenia, że tak powiem. Czasem są, ale jak się nie skupiam, to mijają i potem mam spokój.

Najważniejsze to nauczyć się z nimi żyć. 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałam się, że moja starsza siostra będzie urządzać przyjęcie urodzinowe, kończy 50 lat, więc to jest okrągła rocznica, muszę jej kupić jakiś prezent, ale nie mam pojęcia co kupić.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Cynthia napisał(a):

Dzięki 🙂 a u ciebie są tak szybko przepustki? Ile tam już jesteś?

Ja od tygodnia trochę ponad ,ale lekarka widziała że mi Prega nastrój podniosła,i się lepiej poczułam, więc pozwoliła Wogole na naszym oddziale taki trochę luz.Ale na jedynce są cięższe przypadki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ja od tygodnia trochę ponad ,ale lekarka widziała że mi Prega nastrój podniosła,i się lepiej poczułam, więc pozwoliła Wogole na naszym oddziale taki trochę luz.Ale na jedynce są cięższe przypadki.

I nas też są przepustki ale nie każdemu pozwalają. Zależy od stanu. U nas przypadku są lżejsze bo to detox z podziałem psychiatrii. Straszny rygor tu jest.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Cynthia napisał(a):

ale nie każdemu pozwalają. Zależy od stanu.

Dokładnie,u nas też A że mi się polepszyło trochę to już dostałam pozwolenie na wyjścia.U nad najgorzej mają ci co mają myśli sam.Oni nie mogą nawet wyjść poza oddział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, alone05 napisał(a):

Dowiedziałam się, że moja starsza siostra będzie urządzać przyjęcie urodzinowe, kończy 50 lat, więc to jest okrągła rocznica, muszę jej kupić jakiś prezent, ale nie mam pojęcia co kupić.

Jeśli nosi biżuterię, to będzie "bezpieczny" prezent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Wyczytałem w internecie, że Donald Trump przeszedł operacje zmiany płci i teraz jest Donną Trump :D

 

vi5bnocabj9h1.jpeg

Pasuje mu (jej) makijaż. Glamour. 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×