Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

44 minuty temu, Dalila_ napisał(a):
 
7

To znasz się na grzybach a ja ci tłumaczyłam rurki i blaszki ahahahh no rower przydałby się to babcie roweru nie mają.. i to nie był plankton to był oprysk mówię ci wiem jak wyglądają wiedziałam że to znajome było tylko nie wiedziałam gdzie dzwoni. Na 1 rzut oka widać że to chemia była. 

A te nogi to ja ci mówie zakaziles kończyny i teraz będziesz mieć amputacje :D

 

Mam rower u babci i to taki mountain bike za 7000zł, dosyć dobry i na nim 100km kiedyś przejechałem, ale to chrzestnego i mówił, że hamulce i łańcuch trzeba nasmarować, a ja mógłbym sam, a on nie ma czasu, ale w dupie...

 

Teraz jestem u babci w mieście i już mówi, że nie będzie mi wpychała jedzenia, i też mówi, że dużo masy mi przybyło przez te 3 tygodnie i mówię, że teraz koleżanka i nad wodę i mi głupio, bo ja taki spasiony i w ogóle, i wstyd mi :D 

 

Jutro jadę do Decathlon po jakieś tabletki na przyspieszenie metabolizmu, tam jakieś ekstrakty z zielonej herbaty, pieprz cayenne, kofeina, i jakieś inne, i tutaj u babci w mieście tyle nie jem, jutro na śniadanie jajecznica z kurek, i może owsianka wieczorem, ale nie wiem, czy od mleka też tak nie tyje, bo ja pije litry mleka tygodniowo do kawy, i możliwe, że to od tego tak mam przerąbane, bo kij wie, czym oni te krowy karmią, może jakieś hormony... :D 

 

Mam tu przekichane, bo ja tryb życia w Anglii to rano się budzę woda i witaminy i izotoniki i uderzam na saunowanie i basen, i do 15 mniej więcej jadę na samej wodzie, i potem jakaś kolacja ewentualnie albo u mamy zupa, a tutaj kurde muszę jeść śniadania, obiady, nie ma saunowania i basenu i siedzę przy kompie i tyje, i już mnie nerwica bierze normalnie :D Wczoraj babci powiedziałem, że jej nienawidzę :D Ale jutro jedziemy do kina na Odyseusz. 

 

Wymoczyłem sobie dzisiaj nogi i jakimiś maściami, no te 3 tygodnie ostatnie to jest dramat, jestem jak inwalida i przytyłem też, dramat, mam nadzieję, że za dwa tygodnie trochę zrzucę, a po powrocie 5 dni na tym syropie, cytrynie i pieprz cayenne. Moja mama i wujek też to robili 5 dni, i podobno potem dużo energii bardzo jest. A kiedyś mojej cioci mąż miał raka, i mu rosło coś wielkiego na szyi, i miesiąc nic nie jadł i ten syrop właśnie w Szwajcarii i mu to spuchnięte rak minęło, także chyba to coś niezłego jest i sobie mocne oczyszczanie zrobię + te tabletki i wyleczę stopy, żeby mnie tak nie bolały i chyba za kilka tygodni powinienem przywrócić się do porządku. :D Na razie jest lipa, ale wsiąść do auta i popływać dam radę jak coś. 

 

W czwartek podobno jedziemy do tego Gołuchowa, no zobaczymy :P Mam nadzieję, że jeszcze bardziej nie przytyję niż teraz, bo ja nie wiem co wtedy będzie, ale awantura na pewno :D Taka domowa xD. Ale trzymam kciuki, że przywrócę się do porządku, na razie kremuje sobie te stopy i zjem jajecznice z kurkami i zaczynam dietę i odchudzanie, i mam nadzieję, że mi się uda. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Mam rower u babci i to taki mountain bike za 7000zł, dosyć dobry i na nim 100km kiedyś przejechałem, ale to chrzestnego i mówił, że hamulce i łańcuch trzeba nasmarować, a ja mógłbym sam, a on nie ma czasu, ale w dupie...

 

Teraz jestem u babci w mieście i już mówi, że nie będzie mi wpychała jedzenia, i też mówi, że dużo masy mi przybyło przez te 3 tygodnie i mówię, że teraz koleżanka i nad wodę i mi głupio, bo ja taki spasiony i w ogóle, i wstyd mi :D 

 

Jutro jadę do Decathlon po jakieś tabletki na przyspieszenie metabolizmu, tam jakieś ekstrakty z zielonej herbaty, pieprz cayenne, kofeina, i jakieś inne, i tutaj u babci w mieście tyle nie jem, jutro na śniadanie jajecznica z kurek, i może owsianka wieczorem, ale nie wiem, czy od mleka też tak nie tyje, bo ja pije litry mleka tygodniowo do kawy, i możliwe, że to od tego tak mam przerąbane, bo kij wie, czym oni te krowy karmią, może jakieś hormony... :D 

 

Mam tu przekichane, bo ja tryb życia w Anglii to rano się budzę woda i witaminy i izotoniki i uderzam na saunowanie i basen, i do 15 mniej więcej jadę na samej wodzie, i potem jakaś kolacja ewentualnie albo u mamy zupa, a tutaj kurde muszę jeść śniadania, obiady, nie ma saunowania i basenu i siedzę przy kompie i tyje, i już mnie nerwica bierze normalnie :D Wczoraj babci powiedziałem, że jej nienawidzę :D Ale jutro jedziemy do kina na Odyseusz. 

 

Wymoczyłem sobie dzisiaj nogi i jakimiś maściami, no te 3 tygodnie ostatnie to jest dramat, jestem jak inwalida i przytyłem też, dramat, mam nadzieję, że za dwa tygodnie trochę zrzucę, a po powrocie 5 dni na tym syropie, cytrynie i pieprz cayenne. Moja mama i wujek też to robili 5 dni, i podobno potem dużo energii bardzo jest. A kiedyś mojej cioci mąż miał raka, i mu rosło coś wielkiego na szyi, i miesiąc nic nie jadł i ten syrop właśnie w Szwajcarii i mu to spuchnięte rak minęło, także chyba to coś niezłego jest i sobie mocne oczyszczanie zrobię + te tabletki i wyleczę stopy, żeby mnie tak nie bolały i chyba za kilka tygodni powinienem przywrócić się do porządku. :D Na razie jest lipa, ale wsiąść do auta i popływać dam radę jak coś. 

 

W czwartek podobno jedziemy do tego Gołuchowa, no zobaczymy :P Mam nadzieję, że jeszcze bardziej nie przytyję niż teraz, bo ja nie wiem co wtedy będzie, ale awantura na pewno :D Taka domowa xD. Ale trzymam kciuki, że przywrócę się do porządku, na razie kremuje sobie te stopy i zjem jajecznice z kurkami i zaczynam dietę i odchudzanie, i mam nadzieję, że mi się uda. 

Po prostu mniej jedz, inaczej żaden pieprz nie pomoże, choćby był ze świętej góry zasadzony przez mnicha tybetańskiego i podlewany łzami dziewicy.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):
 
 

Po prostu mniej jedz, inaczej żaden pieprz nie pomoże, choćby był ze świętej góry zasadzony przez mnicha tybetańskiego i podlewany łzami dziewicy.

Teraz miałem 3 tygodnie leniwe, bo noge skaleczyłem i się uziemiłem, a tu babcie mnie męczą, że mam jeść obiady i śniadania i w ogóle, a jak nie chce to mi trują dupę, ale ostatnio to jest przesada już :D 


I to nie pierwszy raz, bo 2 lata temu jak wróciłem z Polski do Anglii, to koledzy co się ze mną stało i mnie nie poznają, i zawsze jak lece do Polski to potem znowu wracam spasiony :D jak świnia :D 

 

W Anglii jakoś linie trzymam i nie tyje, a w Polsce to jest dramat :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

Teraz miałem 3 tygodnie leniwe, bo noge skaleczyłem i się uziemiłem, a tu babcie mnie męczą, że mam jeść obiady i śniadania i w ogóle, a jak nie chce to mi trują dupę, ale ostatnio to jest przesada już :D 


I to nie pierwszy raz, bo 2 lata temu jak wróciłem z Polski do Anglii, to koledzy co się ze mną stało i mnie nie poznają, i zawsze jak lece do Polski to potem znowu wracam spasiony :D jak świnia :D 

 

W Anglii jakoś linie trzymam i nie tyje, a w Polsce to jest dramat :D 

Babcie już takie są. Moja też mnie karmiła ogromnymi porcjami, one tak okazują miłość. Nie musisz wszystkiego dojadać.

Moja babcia gdy już nie chciałam jeść to mówiła "Ja tam się nie odchudzam" 😂 a ja się nie odchudzałam tylko nie byłam w stanie zjeść takich ilości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Żaba Monika napisał(a):
 
 

Babcie już takie są. Moja też mnie karmiła ogromnymi porcjami, one tak okazują miłość. Nie musisz wszystkiego dojadać.

Moja babcia gdy już nie chciałam jeść to mówiła "Ja tam się nie odchudzam" 😂 a ja się nie odchudzałam tylko nie byłam w stanie zjeść takich ilości.

No ja wiem, ale ja się już źle czuje, teraz jestem u drugiej babci, to mówi, że mnie już tak nie będzie męczyć, a ja no zobaczymy, bo zawsze jest to samo :D 

 

Ale jest mi niedobrze już po prostu, ciężki jakiś jestem, stopy bolą, jeszcze nad wodę jeżdżę, a ja grubas, no dramat 😛 

 

Także teraz te dwa tygodnie biorę sobie na wstrzymanie, po niedzieli ten syrop i woda i oczyszczanie organizmu, a ten tydzień jestem teraz u babci w mieście, więc chyba dam sobie na wstrzymanie, bo ta babcia z domu to ciągle kotlety smażone, ciasta piecze, jagodzianki, kanapki, chleb, a najgorsze, że wiele rzeczy też smaczne i lubię jeść, ale no skaleczyłem sobie nogę i jestem inwalidą i nie mogę tak jeść, i już muszę stop. 

 

Ale jak mnie nogi przestaną boleć, to oczywiście idę na spacer i popływać. :D Cieszę się, że mi chociaż to spuchnięcie po tym ukłuciu minęło, bo przecież ja chodzić nie mogłem jeszcze 2 tygodnie temu, na jednej nodze skakałem, ból był okropny. Dobrze, że chociaż to minęło mi już i mam ten problem z głowy… Teraz mam problem lekka nadwaga i bolące stopy. Myślę, że jak wyeliminuję te dwa problemy to już wyjdę na prostą i przestane się tyle stresować i denerwować… 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×