Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

@Dalila_

 

No było gorąco, a ja wczoraj wybrałem się na szałe i trochę popływałem. Oczywiście musiało coś się stać, nadepnąłem na jakąś gałąź z kolcem i mi się wbiła w stopę i teraz mnie dwa palce bolą, że kuleje ;/. 

 

W środku jakiś czarny metal był, ale boli mnie na razie i kuleję. Ledwo chodzę. Ale popływałem sobie i było super :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jest lepiej, bo mi puchło, ból niesamowity i już wyobrażałem sobie amputacje, ale owinięte bandażem i lodem i ból coraz mniejszy i nie puchnie, także będę żył :D 

Jak ból ustąpi, to idę popływać, ale chyba będę rekami najpierw sprawdzał pod wodą czy nic nie leży, żeby znowu na coś nie nadepnąć hahaha :D

Nauczkę mam. 

 

Fajnie się pływa w takie pochmurne pogody, ale ciepłe powietrze, tylko pochmurno i taki mrok :P 

Poszedłbym sobie popływać w nocy, na plecy i sobie pływam i gwiazdy oglądam, mmm 🙂 Tylko muszę jakoś myknąć z chaty, żeby babcia nie wiedziała, bo się będzie denerwowała XDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, KochamElcie napisał(a):

@Dalila_

 

No było gorąco, a ja wczoraj wybrałem się na szałe i trochę popływałem. Oczywiście musiało coś się stać, nadepnąłem na jakąś gałąź z kolcem i mi się wbiła w stopę i teraz mnie dwa palce bolą, że kuleje ;/. 

 

W środku jakiś czarny metal był, ale boli mnie na razie i kuleję. Ledwo chodzę. Ale popływałem sobie i było super :P

Metal w gałęzi? Może to był kolec po prostu. No to współczuć. Szale bardzo brudne? Pływalni ludzie czy tylko ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Metal w gałęzi? Może to był kolec po prostu. No to współczuć. Szale bardzo brudne? Pływalni ludzie czy tylko ty

Tzn. gałąź mi zrobił dziurę, bo jakiś kolec był, a kawałek metalu miałem w ranie całą noc, masakra.

 

Hahah gdzie na szałe by ktoś pływał o tej porze, łódkę widziałem daleko, ktoś sobie był na czerwonej, ale tylko ja i fajnie było 🙂 . Uwielbiam takie puste plaże, wczoraj było super.

 

Szkoda, że mnie dwa palce bolą, i ledwo chodzę... A najgorsze jest to, że jak wchodziłem do wody, to czułem tę gałąź, a ja, zamiast od razu wziąć i wyrzucić to olałem to, bo ooh chce popływać już, a potem jak wychodziłem z wody, to nadepnąłem na to ... -.-. Dramat. 

 

Ale było zajebiście ogólnie :P . Długo nie pływałem, bo mnie wkurzają krewni, bo zaraz jak nie wracam, to się denerwują, i mnie to wykańcza psychicznie, czemu się nie odczepią, a takie bezchmurne niebo było, i mogłem sobie pooglądać gwiazdy. Dzisiaj już lipa, bo chmury, a ja mam coś nie tak z nogą, ale może się poprawi. Ważne, ze się sytuacja nie pogarsza. Na razie leżę i czekam sobie, jak przestanie boleć.

 

Edit: Tak woda taka, że jak wróciłem na chatę, to jeszcze prysznic zaliczyłem :P . Najlepsza woda jest w małej rzecce za miastem, tam rybki sobie nawet małe pływają i rośnie zieleń pod wodą, która oczyszcza wszystko. Tylko, że tam płytko dość, to się nie popłynie nigdzie :D 

Ale lubię szałe, bo fajnie za miastem na poboczu i widoczki też spoko :P 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, KochamElcie napisał(a):

Tzn. gałąź mi zrobił dziurę, bo jakiś kolec był, a kawałek metalu miałem w ranie całą noc, masakra.

 

Hahah gdzie na szałe by ktoś pływał o tej porze, łódkę widziałem daleko, ktoś sobie był na czerwonej, ale tylko ja i fajnie było 🙂 . Uwielbiam takie puste plaże, wczoraj było super.

 

Szkoda, że mnie dwa palce bolą, i ledwo chodzę... A najgorsze jest to, że jak wchodziłem do wody, to czułem tę gałąź, a ja, zamiast od razu wziąć i wyrzucić to olałem to, bo ooh chce popływać już, a potem jak wychodziłem z wody, to nadepnąłem na to ... -.-. Dramat. 

 

Ale było zajebiście ogólnie :P . Długo nie pływałem, bo mnie wkurzają krewni, bo zaraz jak nie wracam, to się denerwują, i mnie to wykańcza psychicznie, czemu się nie odczepią, a takie bezchmurne niebo było, i mogłem sobie pooglądać gwiazdy. Dzisiaj już lipa, bo chmury, a ja mam coś nie tak z nogą, ale może się poprawi. Ważne, ze się sytuacja nie pogarsza. Na razie leżę i czekam sobie, jak przestanie boleć.

 

Edit: Tak woda taka, że jak wróciłem na chatę, to jeszcze prysznic zaliczyłem :P . Najlepsza woda jest w małej rzecce za miastem, tam rybki sobie nawet małe pływają i rośnie zieleń pod wodą, która oczyszcza wszystko. Tylko, że tam płytko dość, to się nie popłynie nigdzie :D 

Ale lubię szałe, bo fajnie za miastem na poboczu i widoczki też spoko :P 

No ale jak woda bardzo brudna to tak średnio pływać ;/ taka rzeczka fajnie. Ja jak na kajakach byłam dawno temu to Warta 3 rzeka w Polsce momentami wody było do kolana (!) Dramat 

Może się zagoi a może dostaniesz gangreny i umrzesz :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

No ale jak woda bardzo brudna to tak średnio pływać ;/ taka rzeczka fajnie. Ja jak na kajakach byłam dawno temu to Warta 3 rzeka w Polsce momentami wody było do kolana (!) Dramat 

Może się zagoi a może dostaniesz gangreny i umrzesz :D

Nom wszędzie się płytka robi woda. Kilka tygodni temu znalazłem fajną rzeczkę za miastem, to jak przyszły upały to wróciłem tydzień później, a tam ponad metr wody ubyło. Przez tydzień!! A wcześniej sobie siedziałem na glebie i nogi w wodzie, i położyłem się plecami na trawce i oglądalem chmury i niebo i odleciałem. :D 

 

A jak przyszły upały to już nie da rady, bo nogi nie dosięgną. ;/

Zbiornik może taki syfiasty nie jest, tzn. nie jest to niebieska plaża, ale muł jak piszą w internecie też nie był. Ludzie mają trochę bzika na punkcie czystości wody. ale dobrze robi. Potem się fajnie śpi po takiej sesji.

Rany nie mam, bo się zagoiło, mi się dziura zrobiła lekka od tego kolca, a spuchnięte mam tylko dwa małe palce xD. Nadal kuleje, nie wiem, czy się coś poprawi, ale na razie nie mam jak wyjść z domu. Siedzę przy laptopie i gram albo leżę i czytam książke. Muszę się pilnować z jedzeniem. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tibii dali nerfa jakiegoś w poniedziałek i znowu się nudno gra ;/. A było tak fajnie. A teraz znowu tylko spamowanie runami. Odechciało mi się znowu grać ;P. Wezmé ślub z Zosią, ale premium nie kupuję już, dopóki nie będzie kolejnego rebalansu. 

 

Na Monza Zosia ma swój domek i tam też się pobieramy xD. Zrobię sobie nową postać, chyba rycerza, bo ma dużo życia i mocny, ale bez premium. W Runescape też mi się nie chce grać. League of legends mnie wkurza.

 

Chyba sobie w single player pogram Gothic, Diablo albo TES: Morrowind jakimś czarodziejem czy coś. Druidowi sporo obniżyli obrażenia nagle. A było tak fajnie.

Zmęczony już jestem, jak twórcy gier online coś nagle zmieniają albo usuwają. 

 

Może też przerzucę się na książki. W tibijke nadal będe grał, może po kilka godzin tygodniowo, ale przez te ciągłe zmiany się człowiekowi odechciewa.

 

Teraz mam swój odtwarzacz i wspaniale odtwarza muzykę, to gry mi tak niepotrzebne już do szczęścia. A odtwarza muzykę super :D tyle detali słychać 😜

 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, KochamElcie napisał(a):

Z moją nogą już lepiej :D Nadal lekko zdrętwiała, ale już mnie tak nie boli, więc chyba będę żył :P 

Ale bez żeli i okładów się nie obyło :D 

To dobrze. I dobrze że masz ręce i na klawiaturze nie klikasz nogami bo co by było wtedy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

To dobrze. I dobrze że masz ręce i na klawiaturze nie klikasz nogami bo co by było wtedy

No byłoby co było. :P 

Depresja by była :D 

 

Wczoraj się ohajtałem z Zosią w grze, ale tylko jeden gość wpadł tylko i było tak smutno. Zosia się mnie pyta, gdzie goście, a ja, że nie ma xd i taki smutek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szałe może nie jest najlepszy pomysł popływać, bo woda brudna, ale ja tam lubię przebywać, bo znalazłem fajną miejscówkę na poboczu trochę, w krzakach :D . Tzn teraz zarosło trochę, ale wiosną jak przyleciałem do Polski, to było fajnie, nie było trawy i liści na krzakach, sama gleba i sobie brałem kocyk i leżałem nad wodą i sobie oglądałem chmury i niebo i było tak fajnie, a potem zachód słońca oglądałem. 

Teraz zachody słońca są trochę dalej, i już tak nie ma, ale wiosenne zachody słońca nad wodą to było coś :P 

 

Mam gdzies fotkę jednego zachodu jak łabędzia widać, zrobiłem kalkulatorem, jak znajdę to wrzucę, gdzieś na dysku leży. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, alone05 napisał(a):

Moja mama zerwała wiśnie z naszego ogrodu i będzie z nich robić kompoty i dżemy.

Lubię wiśnie jeny. Kiedyś mieliśmy. Ten sok kwaśny...

8 godzin temu, Jurecki napisał(a):

Dla @Dalila_ uśmieszek na trzy dni :D

No to ja rozumiem! :D od 3 dni do 30 i tak dalej tendencje rosnącą poproszę ;)

8 godzin temu, Jurecki napisał(a):

.... a w sercu na zawsze ....

Kto albo co? Tajemniczo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Lubię wiśnie jeny. Kiedyś mieliśmy. Ten sok kwaśny...

Uwielbiam sok wiśniowy, kompot, byle nie przesadzić z cukrem, kwaśność mi nie przeszkadza. Wiśnie łagodzą bóle miesiączkowe i zakwasy. Są też naturalnym źródłem melatoniny. Tak samo kiwi, chociaż jeszcze nie próbowałam zjeść je przed snem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Śmojda napisał(a):

Pyszne są żółte kiwi. Zielone są dla mnie dziadowskie.

Zdaje mi się, że kiedyś przypadkiem kupiłam żółte kiwi. Miało nawet nazwę Gold coś tam. Było słodkie, trochę przejrzałe, za późno się za nie zabrałam. Przez tę słodycz na pewno szybciej się psuje niż zielone. Ja wolę jednak zielone kiwi, bardziej kwaskowe, ale i tak rzadko je kupuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Jurecki napisał(a):

1(10)(1).thumb.jpg.eb477b6f1a12fd61a2a417ff40d68874.jpg

 

Nad tym stawkiem przeżyłem piękne chwile... Dwudniaki

 

Kawał fajnego stawu. Takie wspomnienia i miejsca warto mieć. Pokazują, że trochę dobrych rzeczy też było w życiu

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×