Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bedzielepiej

Po co się leczyć

Rekomendowane odpowiedzi

leki i tak nie działają, człowiek rozpieprza sobie narządy, efekty uboczne są gorsze jeszcze od choroby, co najwyżej można się zamienić w zombie trwające w katatonicznym odrętwieniu, renty i tak wam nie dadzą jeśli nie macie głowy pod pachą, po co się więc leczyć i utrzymywać psychiatrów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo psychiatrzy też muszą mieć za co żyć i mieć na utrzymanie swoich gabinetów więc dla ich dobra i ich rodzin żeby mogli je wyżywić i godnie żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma jak wcisnąć jakąś głupią bajerę wypisać receptę i 150 zł za 10 minut gdzie tyle zarobisz a odpowiedzialności żadnej każdy by tak chciał

Do biedronki mają iść :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej,

Nie wiem. Ogólnie z tym światem jest coś nie tak. Psychiatria jest na niewystarczającym poziomie do mnogości problemów.

Jak ten lek mi nie pomoże to ja już nie wiem co pomoże :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niektórym pomagają te leki. Ja się obawiam, że po ssri (escitalopramie) stracę zainteresowanie, chęć do życia.

Od leków oczekiwałbym otwartości na świat, na zmiany, werwę do robienia czegoś w tym nowych rzeczy, mniej negatywnych emocji i objawów chorobowych. Mam nadzieję, że ten escitalopram tak zadziała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Slide, a widzisz, ja całkowicie odwrotnie podszedłem do kolejnego leczenia SSRI. U mnie zbyt duże otwarcie na świat, werwa, pozytywne emocje - działają na mnie destrukcyjnie. Dzięki SSRI mogę stłumić zarówno negatywne i pozytywne emocje. Potrzebuję zobojętnienia. Wyrzekłem się tej całej swojej "wyjątkowości". Chcę mniej czuć, mniej myśleć i mniej wiedzieć, bo tak jest dla mnie bezpieczniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Apek, Skoro chcesz mnie myśleć, mniej wiedzieć, mniej czuć to znaczy, że źle to na Ciebie działa, jakieś złe emocje wywołuje (może lęk, dezorientacja), bo gdyby wywoływało to pozytywne emocje to byś się źle nie czuł jak na moje. A może po prostu moja wyobraźnia nie ogarnia tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, nadzieja w to że stworzą nowy lepszy lek jest taka jak wiara w znalezienie leku na raka

Apek, po SRRI można dostać też wyjebanej manii w kosmos, tyle w temacie tłumika emocji

nie smutno wam robić z siebie żywe kontenery do utylizacji leków które okazały się nieskuteczne w leczeniu innych chorob jak np Prozac który nie sprawdził się w leczeniu nadciśnienia i otyłości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, no jasne, oparte na starych niedziałających teoriach typu serotoninowy

nie rozumiesz że to biznes który ma na celu utrzymywać ludzi w chorobie i najlepiej powodować jeszcze inne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej,

 

A Ty nie bierzesz leków?

Mnie nie szkoda byle pomogły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, nie, sugeruje że nie wynalezli i nie mają zamiaru wynaleźć leku na nasze choroby bo się nie opyla, po co skuteczny lek co wyleczy w miesiąc jak można miliony ludzi leczyć latami i siorpac kase

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej

bardzo często rozchodzi się o kasę, ale idąc tym tropem można znów założyć, że wynalazca skutecznego leku spałby na grubych milionach

a odnośnie pytania wątkowego to ja się leczę, bo wg mnie gorzej być nie może więc albo nic się nie zmieni albo będzie lepiej, leczenie sprawia, że mam poczucie, że coś próbuję robić oraz cień szansy, że coś zmieni się na lepsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mózg jest skomplikowany. Problemy złożone i nie tylko cielesne a również społeczne, ekonomiczne. To wszystko działa na psychikę i leki czasami nie wystarczają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, no są, i co z tego jak szukają leków które można podawać jak najdłużej

gosia17, a ile czasu się leczysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slide, Wiem, na początku brania zdarza mi się mieć nienaturalnie podwyższony humor. Dopiero zacząłem brać paroksetynę. Dzisiaj jest 15 dzień, pierwszy na dawce 40mg. Wcześniej brałem przez jakieś pół roku i działała na mnie dobrze. Po prostu potrzeba czasu aż się wszystko jakoś ustabilizuje. Lek nie działa jeszcze pełnią mocy :)

 

bedzielepiej, a co jest złego z teorią o serotoninie? Ok, daleko jestem od tego, by uważać, że antydepresanty leczą. Jednak pozwalają człowiekowi jakoś funkcjonować. Czasem nie ma innego wyjścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej,

 

Nie odpisałaś. Nie bierzesz leków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apek, to że nie każdy człowiek z depresją ma obniżony poziom serotoniny, ale nikt tego nie weryfikuje

Slide, już nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej,

 

Lekarze operują prawdopodobieństwami. Ale jak inaczej mieliby to robić?

 

Pamiętam, że brałaś paro długi czas. Lepiej się czujesz bez niej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, nie musisz wierzyć, jest jak jest

firmy farmaceutyczne są zorientowane na czerpanie zysków, kosztem zatajania efektów ubocznych leków. w co laduja najwięcej kasy, czyżby w badania naukowe? nie. w marketing.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slide, jo, nie mam już natretnych myśli samobójczych i o samookaleczaniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leczę się ogólnie od 5 lat

ostatnio miesiąc temu zmeniłam lek a tydzień temu zwiększyłam dawkę

raz leki działały, raz nie, ale skutków ubocznych jakichś ciężkich nie było tzn. teraz wydaję dużo na leki, bo 150 zł miesięczne, ale i tak nie mam na co pieniedzy wydawać, bo nic mnie nie cieszy a tak to kupuję sobie "proszki nadziei", tzn pewnie wolałaby,m te pieniądze miec, gdy wyzdrowieje, ale raczej sama z sebie nie wyzdrowieje wiec łykam te tableteczki i probuje coś jeszcze robić z sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gosia17, a na co się leczysz? I co bierzesz? Często zmieniają ci leki? Chodzisz ciągle do tego samego lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

długo by pisać...miałam wielu lekarzy, wielu terapeutów, leków też trochę, u mnie głównie depresja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
długo by pisać...miałam wielu lekarzy, wielu terapeutów, leków też trochę, u mnie głównie depresja

a co spieszysz się gdzieś

 

magic wolf, święta naiwności choć mówią że wiara czyni cuda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×