Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wewnętrzny niepokój


Ryhoo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Chciałbym podzielić się z Wami moimi problemami licząc na porady i wskazówki.

 

Mam 25 lat i od około 10 lat zmagam się z pewnym problemem. Co jakiś czas wpadam w stan, w którym odczuwam wewnętrzny niepokój (uczucie jak podczas stresu, zlokalizowane w okolicach brzucha), tracę pewność siebie, mam trudności z koncentracją, unikam kontaktów ze znajomymi (a na ogół jestem osobą bardzo towarzyską i kontaktową), trudniej budować mi wypowiedzi słowne (a jestem człowiekiem, który uchodzi w towarzystwie za osobe 'wygadaną', a nawet oratora, krasomówce), spada moja aktywność, brak mi energii, jestem dość ociężały i ospały. Takie objawy utrzymują się codziennie przez okres 2-3 miesięcy, lecz obecnie taki stan twa już pół roku. Zazwyczaj poprzedza je jakaś sytuacja stresowa (zdarzało mi się to przed egzaminem gimnazjalnym; przed maturą; przed podjęciem wyboru kierunku studiów, gdy zaczęły pojawiać się pytania "czy to aby na pewno właściwy wybór?, a może nie sprawdze się w tym obszarze).

Byłem dzieckiem, które mocno przeżywało wszelkiego rodzaju wydarzenia. Przykładowo: potrafiłem dostać gorączki, jak dowiedziałem się, że idę na wesele i będę musiał tańczyć albo trenując piłke nożną jak wychodziłem na mecz przed kibicami to byłem niemal sparaliżowany stresem i grałem bardzo słabo. Ponadto mój ojciec miał wypadek samochodowy, otarł się o śmierć, a od tamtej pory musiał chodzić podpierając się kulami. Często mama z siostrą wyjeżdżała na weekend do babci, a ja zostawałem sam z ojcem, który wychodził do znajomych na popijawe, a ja zostawałem w domu i czekałem na niego martwiąc się, czy nie stanie mu sie coś złego jak bedzie wracał pijany o kulach do domu. Wówczas czułem podobny niepokój jak obecnie.

Pierwszy stan długotrwałego stresu pojawił się jak miałem 15 lat i wykryłem na jądrach pewne guzki. Od razu wmówiłem sobie, że to na pewno rak jądra i niebawem umrę. Mama wówczas byłą w ciąży i nie chciałem nikomu o tym mówić, aby nie stresować mamy w ciąży. Tłumiłem w sobie obawy przez kilka miesięcy, przeżywając potworny stres i niepokój. Napisałem nawet list pożęgnalny. Okazało się jednak, że to żylaki powrózka nasiennego, skończyło się zabiegiem, ale przeżyłem to mocno. Pewnej nocy obudziłem się i nie mogłem złapać tchu.

Byłem u psychiatry, który wykluczył chorobę psychiczną i zalecił mi psychoterapię oraz przepisał Chlorprothixen Zentiva, który biorę od miesiąca i za bardzo nie złagodził tego wewnętrznego uczucia stresu/niepokoju.

 

Moje pytanie: co to może być za schorzenie? Do kogo najlepiej się udać? Próbować wizyty u kolejnego psychiatry? Może iść do neurologa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ryhoo , poczucie wewnętrznego niepokoju, jaki nasila się u Ciebie w stresujących momentach życia, wskazuje na zaburzenia z grupy nerwic. Przez Internet jednak nie da się postawić diagnozy, dlatego odsyłam Cię do specjalisty. Rzeczywiście psychiatra słusznie doradził Ci psychoterapię. Uważam jednak, że Chlorprothixen Zentiva to nie najlepszy wybór. Jest to lek z grupy neuroleptyków. Uważam, że są leki (mniej "inwazyjne"), które mogłyby Ci lepiej pomóc w stanach lękowych. Pozdrawiam i zachęcam do konsultacji z psychiatrą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,

 

Z Pańskiego opisu, wnioskuję, że powracające okresy niepokoju, uniemożliwiają Panu swobodne, codzienne życie. Rozumiem, że ciągłe przeżywanie stresu i napięcia, przyczynia się do zaburzenia innych sfer życia, a obniżenie samopoczucia może skutkować m.in. brakiem pewności siebie, osłabioną koncentracją czy trudnościami w nawiązywaniu relacji.

Na podstawie zebranych przez Pana doświadczeń, uwidaczniają się współwystępujące ze sobą objawy zarówno psychiczne jak i somatyczne (bóle brzucha, gorączka). Leki przyjmuje Pan dopiero od miesiąca-może więc warto dać sobie jeszcze trochę czasu, by mogły one w pełni zadziałać. Sugestia lekarza odnośnie psychoterapii jest bardzo dobrym pomysłem. Terapia to bardzo skuteczna metoda lecznicza, przy Pana wysokiej reaktywności z pewnością przyniesie efekty. Wiele trudnych wydarzeń miało miejsce w Pana życiu, więc warto przepracować je z doświadczonym specjalistą. Opisane przez Pana objawy wyglądają raczej na objawy natury psychologicznej/psychosomatycznej, jednak jeśli konsultacja neurologiczna w jakiś sposób będzie dla Pana pomocna i przyniesie Panu uspokojenie, to warto z niej skorzystać.

Życzę dużo zdrowia.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×