Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Rekomendowane odpowiedzi

bez problemu,ja czasem biore wszystko do siebie :)taka juz jestem :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się Anito 27 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie ok Anitka, piszę tak , bo w to wierzę. Też mam nawroty i tylko wiara mnie podtrzymuje przy "normalnym " życiu. Powodzenia i uściski dla dzidziusiów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Anitko.Współczuję ci również tego co przechodzisz,wiem jakie to musi być dla ciebie ciężkie.Ja te bóle mam codziennie i najgorsze w tym wszystkim jest to ze one nie mijają,występują na okrągło tyle tylko że raz o mniejszym nasileniu a raz większym.Gdybym ich nie miała to nikomu bym chyba nie uwierzyła że takie coś można wogóle przechodzić! :roll::roll:

 

Zamiast cieszyć się życiem i córeczką ja nie mogę sie cieszyc tak jak bym chciała bo to odbiera mi chęć życia.Każdy dzień to dla mnie walka o dobre samopoczucie,o to aby kolejny dzień upłynął mi w miarę dobrze.Staram sie z tym walczyć ale wiem że sama tego nie pokonam.Nie dam rady-poprostu.Nie umiem tego pokonać,nie wiem co mam zrobić aby ten okropny napieciowy ból zniknoł.

 

Mam nadzieję ze te objawy nie nasilą kolejnych bo miałam już ich mnóstwo.Pozdrawiam cie cieplutko.Tez sie nie poddawaj i jakos trzymaj.Jestem z tobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga Kolezanko. Ja jak mnie dusi to biore Validol mysle o tym by oddychac spokojnie i powtarzam sobie ze nic mnie 'tak naprawde' nie dusi ;) Zycze Ci wiary i sily. To przejdzie, zobaczysz. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na mnie również działa mówienie sobie , że to moja wyobraźnia , a nie real , no i biorę lek przeciwbólowy, bo działa na mnie lepiej niż uspokajajacy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anitko , chyba musisz wytrzymać trochę i potem szybciutko udać się do lekarza. Jak trafi z tabletkami to po 2 tygodniach bóle Ci miną, bo to jest jeden z wielu okropnych objawów nerwicy. Ja miałam takie bóle przy odstawianiu tabletek, ale po miesiącu tych bóli, powiedziałam "dość" i mimo , że mi chciało wysadzić głowę, to tańczyłam, piłam i się bawiłam (z tym piekielnym bólem :D ) i o dziwo następnego dnia już się nie pojawił. Na zastępstwo przyszły zawroty głowy , ale z tym łatwiej żyć :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a Hydroxyzinum?????co o tym sądzicie?? pomaga na kluskę???

 

:?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na krążenie jest jedna rada to ruch najlepiej na powietrzu!Brak ruchu,należy do głównych czynników ryzyka schorzeń ukł. krążenia.Żeby być zdrowym psychicznie trzeba popracować fizycznie! A jeśli chodzi o nowotwory to jest tu tyle innych czynników sprzyjających ich powstawaniu że akurat nerwica jest tym czynnikiem najmniej istotnym.Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cóż ..przeszło mi przez myśl.... że to pierwszy objaw paniki..własnie wtedy zaczynamy sie hiperwentylować, bo brakuje nam powietrza

wobec czego mozna spróbować oddychać do worka , reklamówki, przez nos oczywiscie,najlepiej zamknąc oczy , usiąść wygodnie na czymś z oparciem i oprzeć sie , potem oddychac z workiem przy twarzy, najpierw trzy głębokie oddechy ustami , a potem spokojnie nosem....dalej z workiem przy twarzy...

spróbuj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amelka, chorujesz dopiero rok i już masz myśli, że nie wyzdrowiejesz... ja choruję od lat 6. to co ja mam powiedzieć :o ? ja nawet nie pamiętam jak czułem się kiedy byłem zdrowy, nie potrafię wyobrazić sobie innego stanu niż ten w którym jestem, a to sprawia że nie mam za grosz motywacji do tego by walczyć... wszystko idzie bardzo powoli, ale i tak się cieszę że robię cokolwiek :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to z workiem widziałem na filmie pt. " co z tym Bobem?" o takim gościu z różnymi fobiami... facet doprowadził do szału swojego psychiatrę który ostatecznie sam wylądował w psychiatryku. fajna komedia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki emiflo za dobre slowko:) a dzieciaczki mam super bardzo je kocham.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmniejsz poziom lęku - i to najlepiej za pomoca terapii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też mam synusia i on jest moim skarbusiem , który sprawia, ze sie nie poddaje . Cudownie jest patrzeć każdego dnia jak robi postępy czy zaczyna mówic. Buźka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hlip hlip ja też chcę normalnie no powiem wam że pomału mi sie udaje :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Didado, chyba przeoczyłaś, bo tytuł już podałem :D . film był ostatnio na TV4. gościu miał takie klasyczne fobie: bał sie dotykać klamek, jeździć windą, być porzuconym, z tego też powodu nie chciał się rozstawać na krok ze swoim psychiatrą, hehe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem najlepiej przejsc sie na spacer (jesli to oczywiscie jest dzien, chociaz ja chodzilem i w nocy) ja w przypadku gdzy mnie dusi w nocy biore stilnox i po paru minutach przechodzi i ide slodko spac :)

w ciagu dnia spacer albo zajecie sie czyms , im bardziej myslisz o tym duszeniu tym bardziej sie to poglebia, wiem ze to nie jest takie proste ale coz :( w sumie nie ma innego wyjscia

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim jedynym znanym sposobem na kluchę w gardle jest poczekanie aż samo przejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kładę się,otwieram okno i oddycham spokojnie i wolno.No i powtarzam sobie,że uduszenie mi nie grozi i staram się o tym nie myśleć.Teraz to już mój dobrze znany towarzysz,staram się go zlekceważyć i czekam ,aż przejdzie.Nie skupiam się na tym.Jesli chodzi o ten objaw to akurat możliwe,gorzej z bólem brzucha :/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj czuję się fatalnie.Głowa mi pęka.Czuję okropne napięcie tak jakby coś chciało wyjsc z mojego mózgu.To okropne uczucie mogę przyrównac do takiego uczucia jak zdrętwieje np noga :roll::roll:

 

Coś przeokropnego,i na dodatek nie można tego bólu w żaden sposób uśmierzyc ani złagodzic.Tabletka nie pomaga żadna :!:

 

Uczucie jakby mi sie zwijał mózg :!::!::!:

Zastanawia mnie jedno?dlacze3go w sytuacjii kiedy dobrze sie czuje jestem uśmiechnięta np też mnie to atakuje?nie wiem,nie potrafie sobie tego wytłumaczyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×