Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Co Wy z tymi kotami ludziska ??? To już innych zwierząt nie ma :shock: ?

 

To ja Wam tu takiego zwierza strzelę, że się nie pozbieracie :mrgreen: Oto on ... idol Arashki ( niestety żonaty :bezradny: )

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cognac, nie psuj nastroju :nono:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, sorry, ale słuchać nie mogę Twojego pieprzenia głupot o szpitalach i warunkach rzekomo w nich panujących. Tak się składa, że pracuję na oddziale onkologicznym i Ci pacjenci mają lepsze warunki niż ja w chacie prawie że , pomimo, że obowiązuje ich ścisła izolacja ze względu na brak odporności i jedyny minus to zakaz odwiedzin, także nie wmówisz mi, że pacjentów w szpitalach traktuje się jak śmieci.

to jak to sie działo że na okulistyce kiedy prosiłem kilka razy z rzędu o jakiś środek przeciwbólowy bo nie sypiam z bólu to mi dawali zastrzyki z psychotropami twierdząc że to przeciwbólowe i zabrali mi dzwonek?te zastrzyki wogóle nie uśmierzały bólu zamiast tego leżałem zamulony całymi dniami,do tego sprowadzili do mnie neurologa niewiem po kiego grzyba.i dlaczego po operacji ślepej kiszki mam zgagę przez cały czas?i dlaczego mi wstrzykiwali bańki powietrza do krwioobiegu przed operacją?dlaczego pielęgniarki się śmiały ze mnie za ścianą kiedy wyszły odemnie po zmianie opatrunku złamanej miednicy?a cóż dopiero jakaś trepanacja czaszki z wycinanie fragmentu mózgu kończąca się od trwałego paraliżu,niemoty,zaniku pamięci,zmiany osobowości do zgonu w kilka dni po operacji nie koniecznie spowodowanego samą operacją,silna chemia która niszczy nerki,wątrobę,trzustkę,promieniowanie,nawet jeśli ta mordęga przedłuży życie to o marne parę miesięcy a potem i tak do kręteł.nie trzeba palić żeby mieć raka.male dzieci umierają na raka.wystarczy mieć letalne geny.rak po papierosach/alkoholu zabija po 60/70 roku życia dopiero.ale i tak nie każdego.

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też się już pożegnam, bo jutro skoro świt na terapię (boszsz znowu...), a jeszcze spojrzę w telewizor, może jakiegoś starego doktora Housa obejrzę na sen... Dobrej nocy wszystkim!!!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie... widzę temat raka mózgu. . Heh mój chrzestny miał glejaka... poddał się 2 operacji przebiegły ok był sprawny i w ogóle ale problem w tym ze glejak ma to do siebie że się rozlewa i nie da się go wyciąć w całości... po roku wujek zmarł.. gdyby to był inny nowotwór byłaby szansa.

ten glejak wielkopostaciowy wujka to był guz pierwotny czy metastaza z płuc która przebyła barierę krew-mózg omijając węzły chłonne?

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak ja bardzo lubię to wyszywanie krzyżykowe...i co z tego? Oczy moje i kręgosłup nie zgadzają się na to... :(:why:

 

-- 29 gru 2014, 21:22 --

 

Byłam na półgodzinnym spacerze, Mąż wrócił z pieskiem do domu, bo łapki mu zmarzły /znaczy pieskowi/. Mróz szczypie w nos i szczypie w uszy...było cudownie :yeah: Może zasnę dzisiaj normalnie :mhm:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę Was o pomoc.

Nie wiem co się dzieje.

straciłam tożsamość.

Pewność siebie jest mi obca.

Zagubiłam się, i nie wiem jak długo to już trwa.

Ludzie wydaje mi się szybko chwytają za stery...

Moje jakby umarły...

nie potrafię się "sobą" kierować.

Mam 28 lat.

Brak stabilizacji, partnera, stałej pracy.

Przejmuję się i mocno przeżywam.

Analizuję i rozbijam się emocjonalnie na kawałki.

Nie mogę odczuć rzeczywistości "tu i teraz".

Jestem z natury towarzyska.

Lgnę pod impulsem do ludzi.

By czasem zapomnieć o samotności.

Wydaje mi się wtedy, że robię z siebie głupka.

Często odbierana jestem tak.

To mnie hamuje, blokuje, cofa.

Jak się zaakceptować, zdobyć siłę, energię życiową?

Jak się podnieść i zmierzać?

Kulę ogon...

Ludzie mnie wykorzystują, nie widzę tego!

Gdzie jest mój rozsądek?

Może się go nie nauczyłam ?

" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak ja bardzo lubię to wyszywanie krzyżykowe...i co z tego? Oczy moje i kręgosłup nie zgadzają się na to... :(:why:

 

-- 29 gru 2014, 21:22 --

 

Byłam na półgodzinnym spacerze, Mąż wrócił z pieskiem do domu, bo łapki mu zmarzły /znaczy pieskowi/. Mróz szczypie w nos i szczypie w uszy...było cudownie :yeah: Może zasnę dzisiaj normalnie :mhm:

Pamiętam, mówiłaś, szkoda mi ciebie, bo przykro jak trzeba rezygnować z takich drobnych przyjemności.

 

A ja za to nie mam ani męża, ani pieska.

 

W ogóle zaczęłam się zastanawiać czy np. za rok miałabym siłę (i fundusze), żeby pójść na swoje, w ostateczności bym mogła wziąć współlokatorkę i może jakoś by się dało. Jeszcze nie dawno mówiłam, że nie uważam mieszkania z obcą osobą za cel i/lub sukces w życiu, ale mam terapię i leki, i myślę, że będę coraz spokojniej na pewne rzeczy patrzeć.

 

Tak sobie głośno myślę tylko.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Pamiętam, mówiłaś, szkoda mi ciebie, bo przykro jak trzeba rezygnować z takich drobnych przyjemności.

A ja za to nie mam ani męża, ani pieska. ... :great: To fakt, nie można mieć wszystkiego :mrgreen:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś ciężko dzisiaj, cały dzień czuję wewnętrzny smutek. :(

 

Co więcej, przed chwilą dowiedziałem się, że wujek znowu zaczął pić. Mimo, że zaszył się kilka miesięcy temu. :?

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zebrec, nie smuć się...już niedługo wieczór sylwestrowy, więc rozerwiesz się z pewnością...

Problem alkoholowy znam dobrze, widziałam codziennie, jak Mąż mojej dobrej znajomej-sąsiadki rujnuje sobie życie...ale leczyć się nie chciał, był bardzo silnie uzależniony, nieświadomy swojej choroby...koniec Jego był straszny :(

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×