Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

każdy kto odczuwa strach/lęk patrząc na tych, którzy śmigają sobie tu i tam bez większych obaw - myśli sobie "jestem pie... tchórzem"

 

ale kiedyś przeczytałem gdzieś, że "nie ma odwagi bez strachu"

 

ci ludzie nie są jacyś odważni, nie są lepsi, po prostu nie odczuwają lęku, dlatego i tylko dlatego 'wydają się' lepsi, ale kto wie jakby się zachowywali przeżywając lęk? czy wtedy byliby tacy 'świetni'?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

być może oni znajdując się w sytuacji podobnej do naszej, okazaliby się jeszcze slabsi od nas. Oni nie mogą powiedzieć że są lepsi pod względem odwagi, bo nie są w stanie powiedzieć jak sami radziliby sobie ze strachem, bo nie przeżyli tego co my

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odwaga to właśnie możliwość pokonania strachu i lęku. Jeśli go nie ma - nie można mówić o odwadze. Być może jesteśmy silniejsi od tych co nie mają lęków, strachu na co dzień. Bo my uczymy się to pokonać - z wymiernym skutkiem. A taki przeciętny Kowalski bez lęków nie jest na nie odporny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie nerwica to jest problem, choroba, cierpienie. Zabiera mnóstwo energii i czasu, który można by efektywnie spożytkować. Nerwica ogranicza, męczy, sprawia, że przepadają nam szanse życiowe, nie pozwala pracować, uczyć się, radzić sobie z codziennością. Zniekształca odbiór rzeczywistości. Może prowadzić do depresji. Nie mówiąc już, że startujemy z gorszej pozycji do życiowej rywalizacji ze zdrowymi. Nie wiem gdzie wy widzicie tyle pozytywów w nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marmarc-dokładnie jest tak jak piszeszi mówię to z pozycji osoby,która wreszcie pozbyła się tego świństwa i patrzy na wszystko z perspektywy zdrowej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja przeodważna koleżanka po jednym stresowym dniu nie mogła sobie poradzić prawie cały weekend.

 

Ja potrafię sobie poradzić w godzinę, troche starzu nabrałam.

szkoda tylko, że ja jestem znacznie narażona.

 

Męczy to.

 

A gdyby ktos mnie nazwał tchórzem to zapisałabym jego imię w czarnym notesiku i troche przyjechała, ale z pewnej juz pozycji- co się odwlecze to nie uciecze

 

 

 

 

btw. oni tez moga w to wpaść. oj, mogą, mogą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kwestia perspektywy

dla ludzi bez takich problemów problemem będzie jak Zosia powie, że jestem źle ubrana, albo szef powie, że się obijam

na ludziach, którzy mają większe problemy, takie bzdety nie robią żadnego wrażenia, są wręcz groteskowe, żałosne, śmieszne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kwestia perspektywy

dla ludzi bez takich problemów problemem będzie jak Zosia powie, że jestem źle ubrana, albo szef powie, że się obijam

na ludziach, którzy mają większe problemy, takie bzdety nie robią żadnego wrażenia, są wręcz groteskowe, żałosne, śmieszne

Nie bardzo sie zgadzam-dla ludzi z nerwicą,jeśli Zosia nic nawet nie powie,a spojrzy jakoś krzywo,to taki ktoś będzie myslał o tym tygodniami i zadreczał się-dlaczego,może to moja wina,nikt mnie nie lubi itd.A jak szef powie,że się obijam-człowiek z nerwicą przewidzi rychłe zwolnienie i znęcanie się psychiczne nad nim.

Dla zdrowego człowieka,to będzie pikuś,stwierdzi,że nie warto przejmować się pierdułami.

Jeśli koleżanka tak przeżywała,to nie wróży dla niej nic dobrego.

Może jesteście już zdrowi,tylko nie zauważyliście tego? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest tak że startujemy z gorszej pozycji. Mamy bogatsze doświadczenia i niewiele jest nas w stanie zaskoczyć. Kiedy "TO" powraca, wiemy jak z tym walczyć, potrzebujemy tylko swoistego "kopa". A zdrowi? Niektórzy długo nie uświadamiają sobie że są chorzy i muszą się leczyć. Ze mną na początku było tak samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×