Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lęk przed starością.


yrek1

Rekomendowane odpowiedzi

Zauważyłem że od jakiegoś czasu mam lęk... może nie przed samą starością, ale przed ukończeniem 30 lat (kończę za 3 dni:( ).

Jest coraz gorzej, jestem z tego powodu zdołowany.

To trwa już jakieś 2 lata...

Mam 30 lat... a mam g**nianą pracę (niewiele ponad 1000 zarabiam), mieszkam z mamą, nie mam ani auta, ani prawa jazdy, zero majątku, nie mam też dzieci ani żony, ani nawet dziewczyny.

A nawet dobrze nie skorzystałem z młodości. Czuję się że się nie wyszalałem...

Co z tego, że wszyscy mi dają 24-26 lat, a sam się czuję i zachowuję na 22-23, kiedy sam fakt mnie dobija.

 

Boję się chyba tego że tak mi minie reszta życia. Że do niczego nie dojdę.

Czuję się głupio robiąc coś niepoważnego będąc w moim wieku.

Głupio mi też gdy umawiam się z dziewczynami o 8-9 lat młodszymi, chociaż czuję się jakbym był w ich wieku.

Często też myślę o tym że już ponad pół życia mam za sobą :( i to mnie strasznie dobija (tak pół życia - żaden facet w mojej rodzinie nie dożył dłużej niż do 58 lat).

 

Nie wiem jak przestać myśleć o tym problemie. To mi samo do głowy przychodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo że z nerwicy wyleczyłem się załóżmy tak w 95%, to wciąż męczy mnie myślenie o starości. Mam dopiero 23 lata, fizycznie nic mi nie dolega, staram się w miarę możliwości dbać o siebie, aby w przyszłości to zaprocentowało brakiem chorób, ale wciąż obawiam się bycia starym. Patrzę na ludzi w podeszłym wieku i zastanawiam się jaką oni mogą mieć radość z życia. Są częstokroć niedołężni, słabi, chorzy. I posiadają świadomość, że niedługo pewnie zejdą z tego świata. Strasznie przeraża mnie ta myśl, choć staram sobie tłumaczyć, że z biegiem lat w końcu zaakceptuję, że tak po prostu jest i już. Naturalny proces, więc raczej nie jest niczym strasznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

atrzę na ludzi w podeszłym wieku i zastanawiam się jaką oni mogą mieć radość z życia.

Oni juz mieli radosc z zycia a teraz pewnie cieszy ich kazdy dzien. Czesc pewnie jest spelniona. Wydaje mi sie ze radosc mozna czerpac na kazdym etapie zycia. Mlodosc przeciez niczego nie gwarantuje skoro tylu mlodych ludzi meczy sie zyciem i chce umrzec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można zginąć w jakimś wypadku albo umrzeć na raka wcześniej ;) lepiej być starym niż martwym.

Choć też mam obawy że moje życie do starości tak minie nijako :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Przed 40 jest latwiej...czlowiek juz dojrzewa i akceptuje uplywajacy czas"

 

Nie zgadzam sie.

Ja do 25 roku zycia "obchodzilem" urodziny. I w ogole mnie to nie robilo ze jestem starszy tylko o rok.

Od 5 lat nie obchodze juz urodzin, do 27 roku zycia jeszcze jakos znosilem ta zblizajaca sie 30.

A od 2 lat jest zle. Masakra.

Naprawde ludzie mi zazwyczaj daja 24 lata, bo wygladam mlodo.

Moze nie czuje, ale... zachowuje sie jakbym mial o 10 lat mniej niz mam.

Wydaje mi sie ze to przez to ze do niczego nie doszedlem... gdybym mial stala partnerke i plany na przyszlosc to pewnie bylo by mi to obojetne :/

 

Ale zauwazylem pewne zachowania...

Zupelny brak zainteresowania wspolczesnym filmem, muzyka...

Jakos 2 lata temu zaczalem sciagac piosenki ktore byly hitami "w moich czasach" tak dla jaj z poczatku by powspominac podstawowkowe imprezy.

Ale zauwazylem ze od 2 lat slucham w kolko tej muzyki i to nie dla jaj.

Nie ogladalem zadnego filmu w 3D, kompletnie nie kojarze nowych aktorow.

Filmy ogladam tez raczej z "moich czasow" a jak juz ogladam jakies nowe, to przewaznie ze znanymi mi gwiazdami.

Kompletnie nie umiem uzywac iphone ani tableta, ani nic co jest na dotyk. Zacofany tez jestem jesli chodzi o komputery na ktorych kiedys sie znalem.

Nie potrafie grac tez w nowe gry bo dla mnie nie wygladaja one jak gry.

No i nie umiem rozmawiac z wiekszoscia mlodych ludzi. Zauwazylem ze mlodzi ludzie sie ubieraja inaczej niz nawet te 5 lat temu.

Chyba powoli dziadzieję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,12159665,_Kiedys_starych_zostawiano_na_wycugu__aby_umarli_.html

 

Na Nowej Gwinei praktykowano wobec starców kanibalizm. Wieszano ich na gałęzi drzewa, wokół krążył tłum, który trząsł drzewem i śpiewał "owoc dojrzał, owoc dojrzał". Kiedy staruszek spadał był dobijany i zjadany.

 

Współczesna starość chyba jest nieco sympatyczniejsza jednak ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłem że od jakiegoś czasu mam lęk... może nie przed samą starością, ale przed ukończeniem 30 lat (kończę za 3 dni:( ).

Też tak miałem i może nie tyle lęki to poczucie zmarnowanego życia, właściwie od 30-tki mam totalny zjazd psychiczny wcześniej jakoś dawałem jeszcze radę bo u 20 paro latka to że nie ma partnerki, sensownej pracy i sprecyzowanych celów życiowych jeszcze jakoś ujdzie to już w wieku 30 plus nie bardzo. Mam teraz 32 większość ludzi albo jest po ślubie albo ma stałego partnera ma jakąś sensowną pracę ( ja nie mam żadnej od ponad roku a wcześniej miałem takie byle jakie) i co najważniejsze wie co chce robić w życiu i realizuje to od wielu lat a ja nadal nie wiem. Ja ciągle zachowuje się mam myślenie raczej nastolatka góra 20 latka a wyglądam niestety na 35-40 lat i żadnej 20 latki nie poderwę ;)

Zupelny brak zainteresowania wspolczesnym filmem, muzyka...

Jakos 2 lata temu zaczalem sciagac piosenki ktore byly hitami "w moich czasach" tak dla jaj z poczatku by powspominac podstawowkowe imprezy.

Ale zauwazylem ze od 2 lat slucham w kolko tej muzyki i to nie dla jaj.

Nie ogladalem zadnego filmu w 3D, kompletnie nie kojarze nowych aktorow.

Filmy ogladam tez raczej z "moich czasow" a jak juz ogladam jakies nowe, to przewaznie ze znanymi mi gwiazdami.

Kompletnie nie umiem uzywac iphone ani tableta, ani nic co jest na dotyk. Zacofany tez jestem jesli chodzi o komputery na ktorych kiedys sie znalem.

 

też tak mam nie interesuję się współczesnością, słabo obsługuje kompa, najlepiej to bym oglądał filmy Barei i słuchał muzyki z lat 60-70-80-90 tych bo wszystko współczesne mnie drażni. No ale to chyba nie jest aż tak wielki problem ta oldskulowosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno a myślisz, że 20-latkowi łatwiej żyć tylko z myślą, że "mu jeszcze wolno" ? ;) to żadne pocieszenie

 

Yrek ja sobie myślę, że wielu 50-latków czytających ten wątek mogłoby się tylko uśmiechnąć i westchnąć :)

 

Twój problem rozumiem i szanuję ponieważ od jakiegoś roku mam to samo. Tylko, że granica inna - niebawem kończę 23 lata. W zasadzie mógłbym zacytować twoje posty i podpisać się pod nimi swoim nickiem, aż tak bardzo się z nimi zgadzam (lub mam podobnie). Szczególnie bardzo mnie ujęło to co piszesz o filmach, muzyce i grach bo i ja tak mam. Oczywiście pewnie westchniesz i uśmiechniesz się i stwierdzisz, że jestem głupi bo jeszcze tyle lat do 30-tki mi zostało itd. :D Pomyślisz pewnie, że jakim ja prawem w ogóle zabieram głos skoro jestem o te 7 lat młodszy :)

Z jednej strony gryziesz się tym co od ciebie jest zależne np.brak stałej partnerki, brak radości życia. Z drugiej tym co niezależne vide niska pensja mimo lat stażu pracy, brak mieszkania, auta. Z całym szacunkiem, ale dla mnie to medialno-korporacyjne pranie mózgu na amerykańską modłę :) Taki model świetnie działa i będzie działał ponieważ dla nich wygodniej stworzyć wizerunek nieudacznika, który nie osiągnął "sukcesu" i tym samym sam sobie zawinił.

Bo oczywiście chore stosunki pracy w naszym kraju, niejasny system ubezpieczeń społecznych i głupia polityka społeczna nie grają żadnej roli w tym wszystkim ;) Większość 20,30-latków singli nie jest w stanie się usamodzielnić i "obrosnąć w piórka". Nie jesteś wyjątkiem.

 

Nie chcę rozwijać powyższego wątku, bo po co? Wszyscy to wiemy.

Ostatnio mój dobry znajomy, o wiele starszy niż ja i ty, powiedział mi fajną dającą do myślenia rzecz. Stwierdził, że wrażenie, iż marnuję lub zmarnowałem życie, świadomość przemijania i żal za przeszłością, nieakceptowanie zmian oraz "wsteczność" to (cytuję z pamięci więc niedokładnie) - "znak tego, że chcesz coś zmienić, szukasz odmiany, wiesz że osiągnąłeś granicę takiego życia jakie znasz, a ono nie daje ci satysfakcji. Czujesz to podświadomie, ale nie chcesz dopuścić do świadomości. Pomyśl jak to zmienić, zrób coś nowego świeżego..." i tak dalej jeszcze mówił :smile:

Masz jakieś hobby? Pasję? Może warto rozważyć jakąś aktywność, a szczególnie taką która wypycha człowieka z siedzenia w domu? Nie trzeba zaraz mieć dużo kasy, aby robić coś sensownego.

Jeżeli jesteś zmęczony tymi młodszymi dziewczynami to może zakręć tam gdzie możesz spotkać takie w twoim wieku (lub podobnym) z doświadczenia wiem, że w szkołach zaocznych sporo jest takich.

Może warto spróbować podnieść kwalifikacje i rozglądać się (nie rezygnując z obecnej) za nową, lepszą, lepiej płatną pracą?

 

Sam ostatnio przechodzę istną rewolucję w życiu, a sam już na sobie postawiłem krzyżyk.

Zawsze może być lepiej, bo nadzieja to co prawda najgorsza k*rwa jaka może być, ale ona przynajmniej zdycha jako ostatnia :)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ylko, że granica inna - niebawem kończę 23 lata. W zasadzie mógłbym zacytować twoje posty i podpisać się pod nimi swoim nickiem, aż tak bardzo się z nimi zgadzam (lub mam podobnie)

mając 25 lat w sumie myślałem podobnie w wieku 23 lat może mniej bo studiowałem dziennie. Najgorsze że od tego czasu moje życie się w ogóle nie zmieniło nie zdobyłem żadnych przydatnych kwalifikacji, doświadczenia i sytuacja w stosunkach damsko- męskich niewiele się zmieniała. Tylko frustracja rośnie z roku na rok, ale na żadne działania mające zmienić tą sytuacje się nie zdobywam, czasami czuje że przegrałem już całe swoje życie że za późno na zmiany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, przeciez ci mówiłam że młodo wyglądasz, w szoku byłam że po 30 jesteś

a ja się chyb astarości nie boję, i tak czuję się jakbym miała przynajmniej 2 razy tyle co mam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale słyszałem też od paru osób że wyglądam na 35 lub 38,

zlosliwcy jacys... pewnie ich gryzlo, ze mlodo wygladasz

każdy inaczej wiek ocenia

pamietam jak kiedys jak mialam już 21 lat poproszono mnie o dowód, a ja w śmiech, bo jak mialam 14lat to już niektózy twierdzili, że mam 18

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno

 

Ja straciłem 7 lat życia. Kiedy inni uczyli się, zdobywali kwalifikacje, doświadczenie w zawodzie, a potem wchodzili poważnie w pracę na full. W czasach kiedy inni się bawili, jeździli po świecie, szlajali się z towarzychem, umawiali się (a niektórzy ruchali po prostu na potęgę), no kiedy inni coś robili to ja nie robiłem nic. Szedłem nawet w przeciwnym kierunku... Owszem byłem gdzieś tam, uczyłem się indywidualnie, poznałem kogoś... ale było to wszystko nijakie i niesatysfakcjonujące, niepełne - niczego nie dokończyłem. Owszem winna nerwica, fobia szkolna epizody depresyjne, samotność, poczucie krzywdy... Przez co najmniej 3 lata od zarzucenia edukacji pracowałem na czarno, ciągnąłem fuchy za grosze i nie zdobywałem realnego doświadczenia na cv. Popadałem w marazm i coraz większe rozgoryczenie.

Nadal jestem gorzki jak piołun, jest we mnie sporo niepewności i poczucia beznadziei, ale coś się stało ze mną i nie umiem tego wyjaśnić do końca...

Otóż całkiem niedawno poznałem dziewczynę... a w zasadzie nawet nie poznałem... Po prostu byliśmy na jednej "imprezie" i jak zwykle nie zagadałem, nie zrobiłem nic w kierunku, by ją nawet poznać (trochę też okoliczności nie sprzyjały, ale ok...). Jak zwykle zapomniałem o całej sytuacji, bo po co miałem fantazjować o kimś mi bliżej nieznanym? Przecież to nie ma sensu i takiego tematu nie warto ciągnąć. Dziewczyna naprawdę zajebista jak dla mnie.

Ostatnio siedząc wieczorkiem i jak zwykle popijając piwo słuchałem sobie muzyki (Green Day;), myślałem o tym i owym i przypomniałem sobie o niej. Zacząłem się zastanawiać dlaczego właściwie nic nie zrobiłem i doszedłem do wniosków:

-nie mam stałej pracy więc czuję się mniej wartościowy

-mam bagaż niemiłych doświadczeń

-jestem gorzej ubrany, gorzej uposażony

-jestem depresyjno-lękowy

-jestem niewolnikiem nawyków i schematycznego myślenia i takiego też postępowania

-mam mroczny obraz świata, cofam się, boję się zmian i jutra

-nie mam szkoły, studiów, prawka i mieszkam ze starszymi mimo że większość ludzi, których znam już jest samodzielna, w związkach, po studiach, na studiach etc.

 

Dlatego właśnie sobie odpuściłem wtedy. Na szczęście obudziła się we mnie chęć zamiany tego stanu rzeczy i zacząłem działać w kierunku naprawy swojego życia. Nie jest lekko, ale idzie mi chyba nieźle jak dotychczas.

Nawet jeśli to głupie, i za chwilę wyczerpie mi się paliwo to co mi szkodzi spróbować? Co ja mam właściwie do stracenia?

Co mi da siedzenie i gorzknienie, bo dlaczego ja sobie to robię? Dlaczego mam tylko siedzieć i się krzywdzić wspomnieniami i świadomością straconych szans, czasu?

Chcę coś robić i właśnie to robię.

Ludzie nigdy nie jest za późno. Znałem gorsze przypadki niż to co piszecie... Jak typ, który odłączył się od kieszenie matki w wieku 40 lat, nigdy nie pracował, całe życie przepił w bramie. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale facet ma teraz swoją własną firmę i całkiem całkiem prosperuje :)

 

Co do tej dziewczyny to nie robię tego pod nią. Wątpię, abym jeszcze spotkał kiedykolwiek. Jestem jednak wdzięczny, że dostałem taki mocny "wake up call".

I jeszcze jedno. Ktoś kto chce być szczęśliwy nie może uzależniać/budować swojego szczęścia na innej osobie, nawet ukochanej. Ludzie też odchodzą, umierają, kłamią, zdradzają. Potrzeba czegoś więcej do trwałego szczęścia niż "ta druga osoba".

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja powiem tak , zależy jaka starość. Są różne, przeklęte i błogosławione . W Europejskiej kulturze ,która promuje młodość i siłę ,bycie starym to balast i nieprzydatność( nieprodukcyjność). Jednak LĘK siedzi tylko w naszych głowach ,jak i zafałszowane programy wciskane nam prze kicz ,reklamę i inne ścierwo. Wierzę w pogodna starość ... przynajmniej w swoim wydaniu. Nie lękam się jej.A czy w ogóle do niej dotrwam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego właśnie sobie odpuściłem wtedy. Na szczęście obudziła się we mnie chęć zamiany tego stanu rzeczy i zacząłem działać w kierunku naprawy swojego życia.

liczę że u mnie tez się takie coś obudzi, ale może to złudna nadzieja i trzeba po prostu zacząć działać a nie czekać na cud i użalać się nad sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli jesteś zmęczony tymi młodszymi dziewczynami to może zakręć tam gdzie możesz spotkać takie w twoim wieku (lub podobnym) z doświadczenia wiem, że w szkołach zaocznych sporo jest takich.

 

I tu jest duzy problem.

Napewno nie zwiaze sie z malolata ktora ma 20-21 lat, bo sie jej za kilka lat odwidzi, a ja juz bede grubo po 30 i zostane z reka w nocniku.

A baby w moim wieku... zdecydowana wiekszosc jest dzieciata. Do tego z nadwaga, rzadko atrakcyjne.

Chcialbym kiedys miec dzieci, ale tylko i wylacznie swoje.

Nigdy w zyciu nie zwiazal bym sie z dzieciata baba. Chocbym nie wiem jak piekna byla.

Tyle czytam w necie ogloszen, ze dziewczyny leca na dojrzalych facetow.

Ale w rzeczywistosci jest odwrotnie, dopiero raz slyszalem ze jestem "za stary" ale wiem ze z czasem bede to slyszal czesciej.

Jestem przystojny, podobno nawet bardzo.

Ale tez jestem troche zaniedbany (brzuch), ale planuje to zmienic.

Jednoczesnie chcialbym jeszcze troche pokorzystac z zycia (brzydko mowiac- poruchac), ale jednoczesnie czuje ze juz czas.. chcialbym sie z kims zwiazac na powaznie... A to jest dla mnie chyba niemozliwe, bo mam ogromne wymagania, co do charakteru i co do wygladu (tzn nie musi byc modelka, tylko musi wygladac tak by mi sie podobala).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×