Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Ja się pytam któremu modowi się poje*** spam z rozmową na temat? Co, zakaz rozmów na temat, wolno tylko jęczeć? Wszak jęk do którego odnosiła się usunięta część rozmowy ciągle tu jest.

Nie jest mi smutno choć wciąż jestem samotna, wkurwiona też jestem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, KotJaroslawa napisał:

to od razu jest zabezpieczenie na sprawę rozwodową 😅

w końcu będzie lepiej 🙂 trzymaj się tam przyjacielu 🙂 

Dzięki 🙂 Ja już postanowiłem, że jak lek się ustabilizuje (wskoczyłem na escitalopram dzisiaj, jednak nie chce paroksetyny za bardzo muli) to zapisze się na jakieś zajęcia, żeby kilka razy w tygodniu chociaż spotkać się z ludźmi i pogadać.

To jest ważne bo już wcześniej brałem w czymś takim udział i to się dopiero docenia jak to jest, przyzwyczajając się do czterech ścian można o tym zapomnieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, arahja7 napisał:

Ja się pytam któremu modowi się poje*** spam z rozmową na temat?

widocznie ktoś przejawia mocną nerwicę natręctw w sprawie porządków 🙂 musi być jak w tytule tematu albo kosz xD

tak więc nie czuje się samotny obecnie 🙂 

2 godziny temu, arahja7 napisał:

wkurwiona też jestem!

ja na mocnym wkurwie jestem bardziej produktywny i ogólnie mój umysł lepiej pracuje :D 

58 minut temu, Wielki Selfini napisał:

zapisze się na jakieś zajęcia, żeby kilka razy w tygodniu chociaż spotkać się z ludźmi i pogadać.

jakby u mnie w tej wichurze było coś takiego jak zajęcia z ludźmi to też bym chętnie chodził 🙂 a tak, już rozgrzewam łopatę bo ma napierdalać śniegiem jutro xD a jedyne ssaki jakie na co dzień widuje, to jenot, łoś i wiewiórka 🙂 

Edytowane przez KotJaroslawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaczka. O kurde. Ciężka sprawa, ale nie przesadzasz trochę? W sołectwach i gminach też coś czesto jest jakieś ośrodki kultury itp. Wpisz w google różne frazy przy swojej miejscowosci. Czasem można się zdziwić, że jest coś niedaleko a się nie wiedziało. A masz jakichś kolegów czy koleżanki tam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak dużo pasji/zainteresowań, że tak dotkliwie nie odczuwam samotności, bo ciągle jestem czymś zajęta. Bez pasji życie byłoby okropne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xonar

Też próbowałem stłumić uczucie samotności pasjami i dokładaniem sobie zainteresowań, ale to tak nie działa.Nie powinno się oczywiście uzależniać poczucia szczęścia od innych osób, ale bardzo trudno jest być szczęśliwym jeśli u człowieka kuleją takie segmenty jak:Relacje damsko-męskie(Na samym dole piramidy maslowa, zaraz obok pożywienia jest: seks), relacje rodzinne, relacje towarzyskie.Oczywiście można wyjść do ludzi, ale jak ktoś spędza zbyt dużo czasu w domu to potem totalnie dziczeje i później co raz trudniej jest wrócić do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Edytowane przez Xonar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xonar

Też, ale dodałbym jeszcze taki ogólny brak obycia, nieumiejętność śmiania się z pierdół i głupot.chociaż to ostatnie to może po prostu jakaś cecha charakteru.

Edytowane przez Xonar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak trochę w temacie samotności do czego może doprowadzić:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kazashi też oglądam. Ciekawy kanał.

 

Zbliżają się święta i czuję się na prawdę samotnie. W życiu tak się nie czułem :( 

Ogółem za kilka dni jadę do rodziny, ale mam takie zaległości w finansach, że nie wiem będę w stanie kupić prezenty. Wstyd mi,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie o prezenty chodzi 🙂 na pewno zrozumieją. A może coś własnoręcznie zrobisz lub kupisz cokolwiek symbolicznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Rysieq napisał:

@kazashi też oglądam. Ciekawy kanał.

 

Zbliżają się święta i czuję się na prawdę samotnie. W życiu tak się nie czułem :( 

Ogółem za kilka dni jadę do rodziny, ale mam takie zaległości w finansach, że nie wiem będę w stanie kupić prezenty. Wstyd mi,

Tak dobrze Cie rozumiem. Ja nie wiem jak przetrwam te swieta... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że są takie fora gdzie człowiek  choć jest  niewidoczny, to może być obecny, można się wypowiedzieć, poczuć sobą, co w Realu nie zawsze jest to możliwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam znajomych, nie przyjaciół, ale nie robię sobie z tego problemu, byłam wczoraj na wigili, byli znajomi prócz rodziny, i szczerze mówiąc wolałabym moją samotnie w domu z mężem, w spokoju świętym zdała od gierek międzyludzkich, zawsze przyglądam się gierkom towarzyskim mojego męża, ja to chętnie bym wybyła, tak nie znosze spotkań towarzyskich przy stole, dla mnie świat byłby piękniejszy bez imienin, świąt itp w pracy jestem sama, i tu jestem  najszczęśliwsza, teraz sobie pisze w pracy, czasem samotność jest błogosławieństwem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.12.2018 o 09:50, Rysieq napisał:

@kazashi też oglądam. Ciekawy kanał.

 

Zbliżają się święta i czuję się na prawdę samotnie. W życiu tak się nie czułem :( 

Ogółem za kilka dni jadę do rodziny, ale mam takie zaległości w finansach, że nie wiem będę w stanie kupić prezenty. Wstyd mi,

Jak tam, przetrwałeś jakoś Święta? 

Ja w ostatnich dniach też czuję się koszmarnie samotna.

Czuję wręcz fizyczny ból ze smutku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się bardzo samotny, to nie ze nie mam znajomych bo mam i wychodzę z nimi prawie codziennie gdzieś. Ale i tak mam dołek straszny, brak mi jakiejś koleżanki/przyjaciółki , z którą mogłbym zwyczajnie popisać, jeżeli jest tu ktoś taki w podobnym wieku(20) to zapraszam na pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Medicinella napisał:

Jak zamierzacie spędzić Sylwestra? Chyba najgorszy dzień z ostatniego miesiąca...

Dla mnie to dzień jak każdy inny. Może z 4-5 razy w życiu gdziekolwiek byłem poza domem, ale też nie były to żadne bale, tylko jakieś domówki.   Dziś to nawet wypić za dużo nie mogę bo biorę leki na żołądek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.12.2018 o 15:26, Aylen90 napisał:

Jak tam, przetrwałeś jakoś Święta? 

Ja w ostatnich dniach też czuję się koszmarnie samotna.

Czuję wręcz fizyczny ból ze smutku.

Głupio mi się było pokazać bez niczego, więc się zapożyczyłem na prezenty. Wiem, że głupota, ale czułem, że muszę to zrobić. 

Paradoksalnie cała rodzina znów mi udowodniła, że nic z tych rzeczy nie jest ważne, oprócz wspólnie spędzonego czasu. Szczerze mówiąc pozytywnie się zaskoczyłem. 

Bałem się zaś o sylwestra, bo nie miałem planów, a nie chciałem za bardzo się wpraszać do współlokatorów (jeszcze mieli gości z rodziny), jednakże mam szczęście mieć świetnych przyjaciół i razem się super bawiliśmy. 

Ostatecznie wszystko wyszło lepiej aniżeli się spodziewałem. Ja póki co wykorzystam obecny stan samotności na więcej pracy i przede wszystkim na wyjście z długów. 

@Aylen90 co do tego bólu nawet fizycznego, czuję to czasami. Paskudne uczucie.

I to nawet nie jest tak, że nie mam tutaj w ogóle znajomych. Mam, ale jednak wszyscy mają np. już swoje rodziny lub planują ślub. Moi współlokatorzy są moimi przyjaciółmi, ale 75% czasu spędzam sam. Samotnie jem, robię zakupy, jeżdżę samochodem i oglądam filmy. To boli. Zwłaszcza kiedy widzę co tracę na przykładzie związków moich przyjaciół. Czasami próbowałem randkować i nie mam z tym problemu, nie jestem jakiś bardzo introwertyczny, ale po prostu moja sytuacja życiowa (długi, non stop praca, poprzez złamanie stopy i wypadku samochodowego zmniejszone morale, wygląd zewnętrzny na minus itd..) nie pozwala mi na dzielenie tak chujowego życia z kimś innym. Dlatego w 2019 roku ogarniam wszystko. Oddam co mam oddać, wracam na systematyczne treningi siłowe i dietę, wracam do systematycznej nauki, rzucam nałogi alkohol i papierosy i przede wszystkim postaram się mówić prawdę lub przynajmniej nie kłamać.

Edytowane przez Rysieq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dzisiejszych czasach znależć prawdziwych przyjaciół jest bardzo trudno, zwłaszcza kiedy mieszka się w dużym mieście.

Edytowane przez alone05

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xonar

Ja już się zastanawiam czy nie związać się z jakąś samotną matką, niby to trochę uwłaczające dla faceta, ale odbija mi już totalnie z samotności i braku seksu.Jakbym się uparł to bym kogoś poznał, ale mam też inne sprawy do załatwiania, a te tańce godowe(Randki, kina, rozmowy) wymagają czasu i zaangażowania.Eh..Najgorsze jest to mamy u nas w kraju ogromną nadwyżkę mężczyzn, brakuje chyba z 300tys kobiet, i dla wszystkich po prostu nie starczy.Do tego panie nie chcą obniżać wymagań wobec facetów, więc pewnie będą się stawały kochankami dla tych najbogatszych i najprzystojniejszych.Czasem chciałbym sobie po prostu dać spokój ze związkami i kobietami, ale to silniejsze ode mnie.

Edytowane przez Xonar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Xonar napisał:

Ja już się zastanawiam czy nie związać się z jakąś samotną matką, niby to trochę uwłaczające dla faceta, ale odbija mi już totalnie z samotności i braku seksu.Jakbym się uparł to bym kogoś poznał, ale mam też inne sprawy do załatwiania, a te tańce godowe(Randki, kina, rozmowy) wymagają czasu i zaangażowania.Eh..Najgorsze jest to mamy u nas w kraju ogromną nadwyżkę mężczyzn, brakuje chyba z 300tys kobiet, i dla wszystkich po prostu nie starczy.Do tego panie nie chcą obniżać wymagań wobec facetów, więc pewnie będą się stawały kochankami dla tych najbogatszych i najprzystojniejszych.Czasem chciałbym sobie po prostu dać spokój ze związkami i kobietami, ale to silniejsze ode mnie.

Wydrukuj sobie tego posta. 

Jak następnym razem będziesz się zastanawiał, dlaczego kobiety dają Ci kosza, to będziesz miał wszystko jak na dłoni.

PS: „tance godowe” - Twoje zdanie, poznawanie się - określenie na to innych ludzi. A jak się chce seksu od razu, bez rozmowy, no to wiadomo, gdzie się udać :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xonar

W sumie moje problemy z kobietami są chyba spowodowane niskim poczuciem wartości.Nigdy nie miałem problemów z rozmową z kobietą(Prawie zawsze byłem chwalony za to że dobrze się ze mną rozmawia), na Tinderze czy Badoo zawsze cieszyłem się jakimś tam zainteresowaniem(W miarę dbam o wygląd, ubiór itp.).Miałem też możliwość uprawiania seksu, ale dawno go nie uprawiałem i czuję teraz jakąś blokadę, że się nie sprawdzę.To wszystko pokazuje jaki jestem głupi i nienormalny, sam nie wiem czego chcę.Wstydzę się że pracuję fizycznie, że nie mam wyższego wykształcenia i muszę mieszkać z Ojcem.Mam też wypaczone postrzeganie rzeczywistości przez zbyt częste przesiadywanie przy komputerze.

Tamten post był pisany pod wpływem emocji, dzisiaj znowu muszę iść do gównianej pracy i chyba przekierowuję frustrację gdzie indziej.

48 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

PS: „tance godowe” - Twoje zdanie, poznawanie się - określenie na to innych ludzi. A jak się chce seksu od razu, bez rozmowy, no to wiadomo, gdzie się udać :).

Masz rację, źle to ująłem.Coraz bardziej dziczeję siedząc w domu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Xonar napisał:

W sumie moje problemy z kobietami są chyba spowodowane niskim poczuciem wartości.Nigdy nie miałem problemów z rozmową z kobietą(Prawie zawsze byłem chwalony za to że dobrze się ze mną rozmawia), na Tinderze czy Badoo zawsze cieszyłem się jakimś tam zainteresowaniem(W miarę dbam o wygląd, ubiór itp.).Miałem też możliwość uprawiania seksu, ale dawno go nie uprawiałem i czuję teraz jakąś blokadę, że się nie sprawdzę.To wszystko pokazuje jaki jestem głupi i nienormalny, sam nie wiem czego chcę.Wstydzę się że pracuję fizycznie, że nie mam wyższego wykształcenia i muszę mieszkać z Ojcem.Mam też wypaczone postrzeganie rzeczywistości przez zbyt częste przesiadywanie przy komputerze.

Tamten post był pisany pod wpływem emocji, dzisiaj znowu muszę iść do gównianej pracy i chyba przekierowuję frustrację gdzie indziej.

Masz rację, źle to ująłem.Coraz bardziej dziczeję siedząc w domu. 

Ech, nie wiem, jak to jest, że czytając Twoje posty najpierw odczuwam niesamowite wkurzenie, a później w sumie Ci współczuję ;). W takim razie jesteś dobrym materiałem na faceta, wzbudzasz jakieś emocje ;p. Także o ile nie jesteś trollem - w Twojej wypowiedzi zdenerwowało mnie zdanie o samotnych matkach. Mamy XXI wiek i ludzie często się - niestety, no bo jest to nieobojętne dla dziecka - rozchodzą, znajdują nowych partnerów. A przedstawiłeś to tak, jakby samotna matka miała brać wszystko, co jej się nawinie. 

No Twoje problemy z kobietami są na pewno spowodowane niskim poczuciem własnej wartości. Moja rada? Popracuj nad tym - nie wiem, afirmacje, terapia? Mów sobie, jaki nie jesteś zaje... Zajefajny, a w końcu można po setnym dniu w to uwierzysz. Twoje "przywary" są błahe. Mój kuzyn nie skończył studiów z lenistwa, ma ojca z problemem alkoholowym i ma świetną dziewczynę, przecudowną, ciepłą, normalną, życzliwą, śliczną, nielecącą na kasę, która na dodatek skończyła studia, z którymi on sobie nie poradził.  Wzięli ślub niedawno i ona jest w niego zapatrzona jak nie wiem co. Tyle że - nie znam Cię, piszę to na podstawie postów - różni się od Ciebie pewnością siebie i podejściem. A pracuje w sklepie chyba ze sprzętem sportowym, więc nie podbił szczytów tego świata. Twoje ograniczenia są w Twojej głowie - jasne, po moich postach można zauważyć, że ja mam nieźle narąbane w tej głowie, ale nie widzę w każdym samcu kogoś, kto chce mnie tylko przelecieć. A takich też wielu spotkałam - seks, seks i seks. Seks jest oczywiście ważny, ale dla mnie nie stanowi bazy znajomości. 

Dajże spokój z tymi kompleksami, pozbądź się tego podejścia, że kobieta = wróg. Skoro dobrze Ci się gadało na badoo, bo tinder to moim zdaniem średni portal, to spotkaj się z jakąś normalną, fajną dziewczyną, nie jakąś Jessicą, na kawę, ubierz się dobrze, wyperfumuj, nie myśl od razu o seksie, tylko podejdź do niej jak do człowieka. W dzisiejszych czasach ludzie się przez neta poznają, nie ma w tym nic złego. I postaw jej tę kawę, może nie będzie chciała nawet, nie dlatego że 'laski lecą na kasę", ale dlatego że tak wymaga kultura (tak, jak ja kogoś gdzieś zapraszam, to za niego płacę). Nie myśl o "podchodach", ale o normalnym poznaniu drugiej osoby, wyluzuj trochę. Jak pierwsza nie będzie tą, to przecież może być druga, trzecia, dziesiąta. Najgorsze, co można zrobić, to popaść w taki marazm - wszystkie kobiety są złe, beznadziejne. 

Serio, młody jesteś. Rozumiem, ojciec alkoholik boli, ma się różne spięcia, napięcia, ale to nie oznacza, że nikt Cię nie pokocha. Bezzębny Zenek z budowy może mieć fajną żonę, to Ty nie możesz? I pomyśl o zmianie pracy, może jakiś kurs, cokolwiek, bo widać, że to zajęcie nie zaspokaja Twoich ambicji najzwyczajniej w świecie. A jak robimy coś poniżej naszych możliwości, to frustracja rośnie. 

A co do wątku, to ostatnio ja się czuję samotna, natomiast nie chodzi o seks, cokolwiek, faceta, przyjaciół, po prostu te moje wewnętrzne napięcia nie dają mi funkcjonować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×