Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

jestem zmęczona, schodzą ze mnie emocje i znowu mnie wszystko zaczyna boleć.

siedzę w pracy i staram się przetrwać. o 17.00 psychiatra. terapię przełożyłam na jutro, bo to za dużo dla mnie dzisiaj.

mam mętlik w głowie i bardzo mi źle, bo nie mam bliskiej osoby, która mi poradzi czy mam iść na ten oddział, która mnie wesprze w tej decyzji. mam tylko siostrę, która prawdopodobnie będzie przeciw :(

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam mętlik w głowie i bardzo mi źle, bo nie mam bliskiej osoby, która mi poradzi czy mam iść na ten oddział, która mnie wesprze w tej decyzji.

 

Kasiu, to akurat dobrze - w tym sensie, że nie będzie Ci nikt bliski radzić. Nie będziesz się sugerować podpowiedziami innych. To jest Twoje życie i Twoja decyzja. To Ty musisz zdecydować, co z Tobą dalej, jesteś odpowiedzialna za siebie. Wiem, że to trudny wybór. Ale wiem, że sobie poradzisz - jakąkolwiek decyzję być nie podjęła. Posłuchaj samej siebie - czego tak naprawdę potrzebujesz, co może Ci pomóc, co jest dla Ciebie najlepsze.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, Asiu.... ja całe życie podejmuję sama decyzje i nigdy nie miałam z tym problemu. Pierwszy raz w życiu potrzebuję autentycznego wsparcia. Chociażby "pomogę ci, będę tutaj jak wrócisz, będę cię odwiedzać, będę cię wspierać" albo "to jest dla ciebie dobre, chcę abyś wyzdrowiała i była szczęśliwa"................

 

Nie wiem czy zdołam unieść sama ten ciężar.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wiem, Kasiu... ale zobacz - to znowu byłoby dla kogoś... a powinnaś chcieć wyzdrowieć dla siebie... teraz masz taką szansę - zrobić coś tylko dla siebie, zacząć się tego uczyć.

wiem, że odczuwasz potrzebę bycia ważną, rozumianą, potrzebujesz uwagi i wsparcia... :*

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem....... :bezradny:

 

no właśnie...

jeśli ktoś Ci powie, że masz być dzielna, silna, bo zależy mu na Tobie to uwierzysz na przysłowiową chwilę. i tak w kółko. jeśli uwierzysz sama w siebie to będziesz mieć tzw. kręgosłup, który pozwoli Ci przetrwać ciężkie momenty, dzięki niemu nie będziesz się chwiać jak chorągiewka na wietrze w swoich wyborach i szukać wciąż potwierdzenia i wsparcia u innych. to jest do zrobienia. potrzeba "tylko" na to ciężkiej pracy i czasu. ja też nie mam jeszcze takiego kręgosłupa.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie... ten trud to kolejna rzecz, która mnie przeraża. jestem taka zmęczona.

dlaczego pragnienie bliskiej osoby ma wykluczyć sens mojego zdrowienia?

dlaczego wszystko trzeba robić w samotności?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, pragnienie bliskiej osoby nie wyklucza procesu zdrowienia. tyle, że... my pragniemy za bardzo. :roll: i w tym wszystkim znowu zapominamy o sobie, że to o nas chodzi.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie potrafię się z tym pogodzić :why:

 

ja też, Kasiu, ja też... :roll:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×