Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

Jak można palić to świnistwo ? :evil::P

to przez brata! brat kurzy przy mnie to mi się udzieliło :evil:

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acha Candy - a Tobie też warczy ta pralka? Moja chyba mnie nie lubi, bo wydaje takie odgłosy jak mój pies :?

 

no wlasnie dzis warczala :shock:

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia

- nie myje zębów wieczorem tylko rano

- rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na tydzień )

-gacie zmienia dopiero jak mu zesztywnieją

 

Tu jeden z przykładów , znalazłem to na jakimś portalu :P facet nie dba o higienę , ale na ekonomi zna się na pewno :P

 

Snejana, Ja pale , bo tryskam zdrowiem i to tak , że mógłbym się nawet z niedzwiedziem siłować , więc papierosy mi nie zaszkodzą :P ale o siostrę się martwie , bo ja pale z umiarem , a siostra jak idzie i pali na dworcu , to ludzie myślą , że lokomotywa jedzie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomcio Nerwica, taa na jakimś portalu, juz ja wiem, ze to o Tobie :P

no jak pale to robie zaslone dymna :D pamięta brat jak byla niedawno w Polsce straszna mgła? no to wtedy właśnie zaczynałam palic :mrgreen:

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niema wymówek,kurzenie to zły nałóg :<,czy mało czy dużo.

 

Tak w moim wypadku wpierdalanie sterty niezdrowego żarcia :mrgreen:

Cóż,każdy się truje czym innym

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wpierdalanie sterty niezdrowego żarcia :mrgreen:

Cóż,każdy się truje czym innym

tym to ja też się truję xD za dużo truciznów na raz :shock:

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, No dobra przyznaje się , że to o mnie , ale trochę podkoloryzowałem :D wieczorem też myje żeby :P

Jeśli kiedyś dojdzie do tego , że papierosy będą reklamowane w telewizji , to siostra ma pewny angaż :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saiga, ale waćpanna znowu się robi jedna wielka chodząca toksyna :P

zreszta coraz grubsza sie przy okazji robi :bezradny:

Tomcio Nerwica, nie wiem czy jestem dobrym przykładem palacza :D wolałabym już jakieś piwo reklamować

eeej w ogole to chyba robimy off top :P

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saiga, faje to zou, dlatego tak dobrze się z nimi rozumiem xD

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trafiła mi się fizyczka, która - lekko mówiąc - nie umie uczyć. Zdanie z nią rozszerzonej matury graniczy z cudem (piszę na podstawie doświadczeń poprzednich roczników, wiele osób plącze się teraz po jakiś AWF-ach i innych rzeczach niezwiązanych z kierunkami, na które mieli iść). Ponieważ nie lubię pozostawać bierna, wniosłam o zmianę nauczyciela, ew. przetłumaczenie nauczycielowi, że jego sama obecność nas wiele nie nauczy... No i teraz mam w szkole kosmos - nie dość, że zostałam przedstawiona jako cholernie nerwowa i zaburzona (do pedagoga dotarła relacja, że chyba chciałam pobić tę fizyczkę, co jest kompletną bzdurą), to jeszcze zmiany żadnej nie będzie, a człowiek jak człowiek - mści się... I w ten sposób mogę mieć nawet problemy ze zdaniem do drugiej klasy :shock:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że wina pewnie leży po mojej stronie... Chociaż zupełnie nie zgadzam się z opinią, którą słyszałam i od nauczycielki, pedagoga, a także dyrekcji, że przecież to ja się wcale nie przykładam, nic nie robię, by się nauczyć, a w gimnazjum wszyscy pracowali pode mnie :shock: (dosłownie było to tak: 'w gimnazjum przymykali oko na twoje sposoby i liczne błędy, a w liceum tego robić nie będziemy')

No i skoro polibuda to nie jest to, co będę robić, muszę już rozglądać się za czymś, co mogę studiować, bo w trzeciej klasie nadrobić np. biologię byłoby ciężko...

 

-- 13 gru 2012, 16:13 --

 

Zmiana szkoły jest już nawet rozpatrywana przez rodziców, tylko ciężko byłoby teraz znaleźć zakwaterowanie... A jeśli mieliby mnie już przepisać, to do szkoły 50 km od mojego miasta... A chyba nie muszę mówić, jak cholernie się boję

 

Jedyne, co mnie w tym wszystkim cieszy to fakt, że rodzice nie jeżdżą po mnie jak po bóg wie czym (a z ich charakterem i podejściem do mnie jako wielkiego uczonego to było baaaardzo prawdopodobne), tylko na serio się martwią i próbują pomóc. Może dlatego, że ojciec też wyjechał w pierwszej klasie liceum... I w tym samym kierunku...

Edytowane przez Gość

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbey, aa to gorzej... Ale polibuda faktycznie jest dobrym pomysłem na studia i zarazem na przyszłość. Może weź korepetycje? To chyba niezły pomysł ;)

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., chodzę na korki, z obliczeniówek mam wszystko ok, uwielbiam liczyć, więc tu nie ma problemu... Ale za to nauczycielka sobie odbija na teorii, potrafi się przyczepić za wypowiedź identyczną do kogoś, kto dostał maks. pkt :bezradny: Poza tym korepetycje w moim mieście można dostać tylko do pierwszej klasy liceum, potem lipa, więc to nie jest rozwiązanie... Tak cholernie chciałam iść na tę polibudę i w pewnym momencie uniezależnić się od rodziców... :?

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbey, może znajdziesz kogoś do kogo rodzice będą Cię zawozic albo kto przyjedzie do Ciebie? Też mam babke od biologii która się czepia jednego słówka w teorii nie mającego żadnego znaczenia :roll:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×