Mitomania

Osobowość schizoidalna, psychopatia, osobowość chwiejna emocjonalnie, borderline, osobowość anankastyczna, osobowość zależna, inne

Mitomania

przez LukeStralis 17 maja 2011, 05:22
Witam Wszystkich. Mam na imię Łukasz. Post tego typu piszę pierwszy raz dlatego że niedawno zdałem sobie sprawę kim jestem i jaki mam problem. Jestem nałogowym kłamcą (mitomanem). Straciłem wielu znajomych, przyjaciół, dziewczynę. Niektórzy przestali utrzymywać ze mną kontakt, próbowałem sam z tym walczyć ale moje starania zdały się na nic. Gdy tylko jestem sam myślę dużo na ten temat i mówię sobie że koniec z tym muszę zacząć walczyć, wszystko się zmienia gdy tylko wchodzę w jakiekolwiek towarzystwo przestałem nad tym panować. Nigdy nikomu nie powiedziałem o swoim problemie. Niszczę sam siebie, boje się że wszyscy dowiedzą się prawdy. Tu moje pytanie czy udać się do psychologa? Czy psycholog będzie wstanie mi pomóc?

Z góry Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 maja 2011, 05:00

Mitomania

Avatar użytkownika
przez Pasman 17 maja 2011, 07:56
Czy udać się do psychologa? Myślę że tak. Czy psycholog pomoże? Myślę że głównie udzieli ci informacji gdzie możesz znaleźć terapie. Psychologowie zwykle tylko robią testy psychologiczne.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
763
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Mitomania

przez ewaryst7 17 maja 2011, 08:43
Do psychologa.Tylko on może Ci pomóc..
Offline
Posty
2137
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mitomania

przez brunetka32 08 cze 2011, 10:37
hej , pewnie będziesz musiał przejść długą terapie , wszystko zależy od ciebie czy będziesz chciał zmienić siebie i swoje życie , koniecznie musisz iść do psychologa on cię pokieruję , zrób to koniecznie !! Mam nadzieję że już to zrobiłeś , szczerość i zaufanie w związku to najważniejsza rzecz bez niej nie można stworzyć nic dobrego , a ty jak pisałeś straciłeś juz dziewczynę .
pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 cze 2011, 10:30

Mitomania

przez taknie 01 sie 2011, 01:18
Kurczę, jeśli dostrzegłeś u siebie problem bez pomocy psychologa i bez "mitomanii", czy "narcyzmu" wykrzyczanego w twarz, to nie jest aż tak źle. Twoje mechanizmy obronne nie przysłoniły jeszcze całego poglądu na siebie. Rozumiem rozgoryczenie i skrajność, ale głowa do góry! Idź do dobrego (najlepiej poleconego) psychologa i szukaj pomocy!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 sie 2011, 00:15

Mitomania

Avatar użytkownika
przez oxymoron 02 sie 2011, 15:42
Mógłbyś zostać dobrym politykiem ;-)
A tak na poważnie, to znam jednego gościa ktory jest mitomanem ale on sobie z tego juz dawno nie zdaje sprawy, więc Ty masz jeszcze spore szanse aby coś z tym zrobić.
dar i przekleństwo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 sie 2011, 15:17

Mitomania

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 06 lis 2011, 19:36
Ja sobie z tym poradziłem... Najostrzejszy okres mitomanii u mnie to największy dół, czyli od stycznia do końca marca tego roku. Przed wielkanoca zdałem sobie sprawę, że jeśli będe robił tak jak robię, to będę sam. A depresję mam właśnie przez samotność... Powiedziałem sobie "Dość!". Praktycznie z dnia na dzień przestałem. Dziwnie mną nosiło gdy chciałem skłamać, lecz teraz jest w porządku :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35

Mitomania

przez Jolanta Wojda 13 gru 2017, 15:08
Mam taki sam problem jak kolega wyżej tylko że mnie uświadomili znajomi i chłopak że mam problem czuję się z tym wszystkim bardzo źle ale jednocześnie wiem że jak nie zacznę walczyć z mitomanią to stracę wszystkich znajomych i chłopaka którego bardzo kocham jednocześnie wiem że to co się ze mną dzieje jest spowodowane tym że miałam ciężkie dzieciństwo a co za tym idzie ojca alkoholika który twierdził że nie ma żadnego problemu i nad wszystkim panuje to wszystko doprowadziło do tego że narobił kosmicznych długów których nie był w stanie spłacić a następnie do samobójstwa sama też już miałam myśli samobójcze raz się pocięłam do tego stopnia że chłopak znalazł mnie prawie nieprzytomną od tamtej pory wiem że mam ogromny problem i wiem że powinnam z nim walczyć tylko nie bardzo wiem jak pani psycholog do której chodzę podała mi tylko podłoże tego schorzenia ale już jak to leczyć nie powiedziała proszę pomóżcie bo nie chcę stracić chłopaka nie wiem czy mam z nim teraz szczerze porozmawiać o wszystkim czy się jeszcze wstrzymać już sama nie wiem co robić
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 gru 2017, 14:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do