Czy na pewno to nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 08 lis 2017, 21:13
Witajcie,
Ciężko jest mi o tym pisać publicznie, ale wiciąż szukam potwierdzenia tego co się ostatnio ze mną dzieje a lekarze niestety nie są zbyt pomocni.
Zacznę od opisania tego na co wcześniej nie zwróciłem uwagi a mogło być zalążkiem moich problemów- kilka lat temu miałem po raz pierwszy wyjechać na dłuższą wyprawę- 24 godziny w autokarze wspominam jako ciągłą wizytę w toalecie, ogromne wzdęcia i ból brzucha nie ustąpił nawet po dojechaniu na miejsce i towarzyszył mi przez cały czas wyjazdu. Po powrocie do "normalnego" życia wszystko ustąpiło, lecz tak na wszelki wypadek wyposażyłem się w duże ilości medykamentów, które nosiłem ze sobą niemal wszędzie w razie potrzeby, a że potrzeba zawsze się znalazła delikatnie rzecz ujmując stałem się lekomanem i z tego akurat zdaję sobie sprawę :) Wzdęcia i uczucie osłabienia towarzyszyły mi w pracy przed zebraniami, przed spotkaniami ze znajomymi a nawet wyjazdami na wakacje. Każda inna sytuacja niż codzienne obowiązki powodowały bliżej nieokreślony niepokój, ból gardła, brzucha, itp. Po powrocie do normalności ustępowało. Najpierw leczyłem się na różnego rodzaju infekcje, później na bóle brzucha (podejrzenie zapalenie trzustki, wrzody żołądka, itp). Rok temu miałem bardzo przykre wydarzenie w swoim życiu i kilka mniej poważnych i wszelkie te objawy jakby na jakiś czas ustąpiły. W czerwcu tego roku wszystko powróciło z wiele większą siłą- pojawiły się drętwienia palców lewej ręki, ból lewej ręki, kołatanie serca, ciągłe uczucie niepokoju, bóle brzucha, wzdęcia, bóle głowy a także inne poważniejsze objawy jak brak zadowolenia z tego co robię a zawsze cieszyłem się z nawet małych rzeczy, paniczny strach przed nagłą śmiercią, który wychodzi głównie w nocy, lęk przed chorobami i miejscami publicznymi. Chodziłem od lekarze do lekarza, miałem robione wszelkie badania takie jak tomografia głowy x2, kolonoskopia x2, gastroskopia, USG i EKG tyle razy, że nawet nie jestem w stanie napisać. Badania krwi 23 razy w tym tylko roku w tym na boreliozę, toksoplazmozę, wirusa HIV, itp. Wszelkie wyniki badań poza cholesterolem mam w normie a mimo to wciąż szukam w internecie objawów jakie mi codziennie towarzyszą (dzisiaj np. to ból w okolicy wyrostka). Niestety nie potrafię sobie z tym poradzić- lekarze wciąż odsyłają mnie na badania, przepisują setki leków, które później leża w szafce, bo po zażyciu kilku tabletek problem nie ustępuje... Pomimo tego, że pisząc to sam wiem, że mam problem, nie potrafię tego ogarnąć i wciąż szukam przyczyny złego samopoczucia, zwłaszcza, że kiedyś byłem bardzo aktywny fizycznie a teraz zdrowie mi na to nie pozwala. Czy to naprawdę jest nerwica? Czy może ze mną faktycznie jest coś nie tak? Macie ogromne doświadczenie i chęci pomagania innym, więc liczę na sugestie takie jak gdzie się udać w Łodzi lub okolicach po pomoc, ile trwa oczekiwanie, jak przetrać ten okres kiedy ktoś będzie w stanie mi pomóc. Najgorsze jest zupełny brak zrozumienia ze strony innych osób- mam wrażenie, że zostałem z tym zupełnie sam.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 09 lis 2017, 12:00
KOLONOSKOPIA 2 RAZY?! Rany Boskie, nieźle. Jesteś podręcznikowym przykładem chodzącej hipochondrii, tak jak większość na tym subforum. Z Twojego wpisu wyczytuję, że jeszcze nie odwiedziłeś psychologa/psychiatry? Myślę, że to konieczne, bo fizycznie jesteś zdrowy jak ryba. Tylko błagam nie rób już kolonoskopii, przecież to badanie co 5 lat wykonują osoby po 40-tce, które są w grupie ryzyka raka jelita (cholernie długo się rozwija, naprawdę trudno go przeoczyć). Jelita sobie rozpieprzysz niepotrzebnie. Bóle żołądka biorą się pewnie ze stresu, sam miałem klasyczne objawy zapalenia wyrostka, oczywiście przeszło po paru godzinach. Może masz jakąś nietolerancję pokarmową, która objawia się dyskomfortem w brzuchu. Musisz odbyć następującą drogę: psychiatra -> leki -> terapia u psychologa. Fizycznie NIC CI NIE DOLEGA.
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez siergiejj299 09 lis 2017, 22:22
Nie jestem lekarzem ale znam metodę jak potwierdzić czy to co odczuwasz jest na tle nerwowym. (U siebie tak to potwierdziłem). Gdy przed spotkaniem np ze znajomymi odczuwasz lęk, niepokój itp czyli w sytuacji, w której tego lęku nie powinno być bierzesz małą dawkę leku uspokajającego i obserwujesz. Jeżeli wszystkie dolegliwości brzuszne typu mdłości, lęki przejdą to śmiało możesz iść do psychiatry bo leki na depresje.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lip 2014, 11:07
Lokalizacja
kATOWICE

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 09 lis 2017, 23:42
Tak- kolonoskopia 2 razy :) U psychiatry byłem- dostałem tak silne leki, że moja przygoda z nimi zakończyła się tak szybko jak się zaczęła. Lekarz z poradni do której zadzwoniłem opisując objawy zapytał czy jestem obecnie sam w domu i poprosił o otworzenie drzwi oraz oczekiwanie na przyjazd karetki pogotowia, która natychmiast wzywa. Po przyjeździe karetki lekarz stwierdził, że tylko ktoś nienormalny może przepisywać takie leki. Dopiero co wróciłem z basenu- przed basenem czułem się fatalnie, miałem poczucie zatkanych zatok i temperatury, natomiast już po wszystko się uspokoiło w drodze do domu. Zaczynam sobie uświadamiać gdzieś tam, że faktycznie może jednak mam duży problem i przyczyną tego może być nerwica. Wyznaczyłem sobie wizytę u psychiatry i spróbować jakieś łagodniejsze leki, może macie jakieś sprawdzone medykamenty o które mogę zapytać? Dziękuję za wszelkie sugestie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 10 lis 2017, 15:29
Dla mnie najlepszy jest Seronil i wspomaganie się w czasach największej szajby Larafenem. Z tym drugim trzeba jednak uważać, bo uzależnia.
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 11 lis 2017, 18:06
Dziękuję za informację. Ból brzucha przeszedł, to teraz pojawia się ból i zawroty głowy, sam już nie wiem co mam o tym myśleć :(
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 11 lis 2017, 20:14
Też miewam bóle głowy, ostatnio 4 dni pod rząd mnie łeb naparzał. Jak człowiek chodzi spięty przez kilka dni, to gdzieś te nerwy muszą mieć ujście. Jesteś doskonale przebadany, masz typowe objawy nerwicy lękowej i musisz się tego trzymać, choć wiem jak bardzo trudne to zadanie. Sam ostatnie dni mam ciężkie, dziś żadnych chorób sobie nie wkręcam, ale wczoraj dostałem ataku paniki, bo się zakrztusiłem pod prysznicem. Teraz nachodzą mnie myśli dotyczące sensu życia i egzystencjalizmu, ale mówiąc szczerze wolę to, niż wmawianie sobie kolejnych problemów zdrowotnych.
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 12 lis 2017, 21:24
Napisałeś, że chodzisz spięty i tu mam pewne przypuszczenie dotyczące mojego stanu zdrowia. Mianowicie przed nasileniem większości najbardziej uciążliwych objawów w postaci drętwienia palców, kołatania serca i ostatnich dziwnych nerwobóli chodziłem bardzo spięty i dodatkowo wykonywałem dużo prac budowlanych na działce i mam wrażenie, że to bardzo nasiliło wszystkie moje dolegliwości. Ostatnio strasznie bolał mnie kręgosłup i szyja, ale akurat od kręgosłupa się nie umiera, więc nie zwracałem na to większej uwagi a teraz zagłębiłem się w temat i właśnie 95% moich objawów może być spowodowane przeciążeniem kręgosłupa. Zwłaszcza, że rano wstaję nieprzytomny z bólem głowy. Dzisiaj poleciałem kupić specjalna profilowaną poduszkę do spania i zobaczymy czy to poprawi chociaż odrobinę mój komfort życia, bo naprawdę chodzę ostatnio jak cień i powiem szczerze, że naprawdę bardzo dezorganizuje mi to życie. Wylecę z pracy przez moje ciągłe narzekania i nieobecności jak tak dalej pójdzie :( Zapisałem się na psychoterapię oraz basen. W czwartek byłem pierwszy raz na basenie i tak bardzo wróciłem zrelaksowany, odprężony, że pozytywnej energii wystarczyło mi aż do piątkowego wieczorku. Zamierzam się zapisać na siłownie i wyjść z tego błędnego koła, ale powiem szczerze, że mój początek walki z tym czymś kosztuje mnie strasznie dużo siły i energii. Tukaszwili- dzięki wielkie, za to co piszesz, każde słowo jest teraz mam wrażenie na miarę złota. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał w życiu walczyć z samym sobą, bo tak postrzegam właśnie tą całą nerwicę...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

Avatar użytkownika
przez Teksas 13 lis 2017, 00:33
nemcio napisał(a): Ostatnio strasznie bolał mnie kręgosłup i szyja, ale akurat od kręgosłupa się nie umiera, więc nie zwracałem na to większej uwagi a teraz zagłębiłem się w temat i właśnie 95% moich objawów może być spowodowane przeciążeniem kręgosłupa.


Prawdziwy nerwicowiec, a jeszcze z kategorii hipochondrii natychmiast potrafi dopasować wszystkie swoje objawy do danej choroby. A im gorsza choroba, tym objawy bardziej pasują. Przerobione przeze mnie wielokrotnie. Słuchaj Tukaszwilego, dobrze radzi i wie z autopsji jak to działa. I nie szukaj w necie objawów bo się zajedziesz. Jak chcesz wykluczyć problem z kręgosłupem, to idz do neurologa a nie posiłkuj się doktorem google.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
390
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 13 lis 2017, 11:44
nemcio napisał(a): Zamierzam się zapisać na siłownie i wyjść z tego błędnego koła, ale powiem szczerze, że mój początek walki z tym czymś kosztuje mnie strasznie dużo siły i energii. Tukaszwili- dzięki wielkie, za to co piszesz, każde słowo jest teraz mam wrażenie na miarę złota. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał w życiu walczyć z samym sobą, bo tak postrzegam właśnie tą całą nerwicę...


Nie ma za co dziękować, po to tu jesteśmy, aby się wspomagać. Siłownie na razie bym odradzał, bo może wyzwolić silny lęk, poza tym na pewno nie jest dobra na plecy. Lepiej skup się na basenie i dodaj do tego spacery. Gdy już nerwica zacznie wchodzić w stan remisji, to wtedy może zacząć siłkę. Wiem co mówię, kiedyś próbowałem leczyć nerwicę siłownią i kilka razy byłem blisko ataku paniki w trakcie ćwiczeń ze sztangą.
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 13 lis 2017, 21:54
Myślałem o siłowni, ale tylko żeby pobiegać lub pojeździć na rowerku. Zamówiłem sobie taki magnetyczny na zimę i to mi na razie wystarczy- ewentualnie jeżeli pójdę na siłownie, tylko żeby pobiegać na bieżni, bo zakup takiego ustrojstwa jest niestety bardzo kosztowny. Ogólnie najlepiej czuję się po basenie, bieganiu i jeździe na rowerze oraz saunie a spacery po mieście najmniej mnie relaksują. Jeżeli już spaceruję, to wsiadam w auto i jadę gdzieś za miasto :) Oczywiście, że potrafię dopasować objawy do każdej choroby jak przystało na typowego nerwusa, który chodzi spięty całymi dniami i ciągle go coś później boli. Z wyników badań najbardziej zaniepokoił mnie wysoki cholesterol całkowity i przechodzę wszystkie możliwe choroby googla związane z tym stanem rzeczy :) Niestety tak to działa i trudno jest mi nie czytać na ten temat i wrzucić na luz. Gdzieś tam trochę się zagalopowałem w tym wszystkim- to jest pewne. Planuję poza basenem i treningami na rowerku chodzić na rehabilitację na kręgosłup, bo z tym na pewno mam problem a także dużo spacerować nawet zimą. Mam nadzieję, że obrałem dobry kierunek żeby wyjść z tego błędnego koła. Ostatnio zastanawiałem się czy zmiany są dobre w przypadku nerwicy, czy nie? Myślę nad zmianą pracy, ale zastanawiam się czy tego później nie odchoruję... Boję się strasznie, że zmienię pracę i wyląduję na zwolnieniu po pewnym czasie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 14 lis 2017, 10:24
A jaki masz cholesterol całkowity? Zrób sobie profil lipidowy, bo całkowity nie jest aż tak istotny, ważne są trójglicerydy i HDL, czyli dobry cholesterol.
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 14 lis 2017, 22:41
Całkowity 225mg/dl ten dobry HDL tylko 36mg/dL. Dzisiaj miałem zapierdziel w pracy i efekt tego taki, że się denerwowałem trochę, czas szybko zleciał, nie myślałem o chorobach i jestem jakiś nakręcony energią do tej pory. O dziwo nic mnie nie bolało cały dzień też nawet:)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 15 lis 2017, 21:28
No to nie masz jakiegoś koszmarnego tego cholesterolu. HDL mógłby trochę podskoczyć jeno. Kiedyś norma była do 260 :P
Offline
Posty
668
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do