Czy na pewno to nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 17 lis 2017, 19:50
Właśnie czytałem, że kiedyś była inna norma. Ostatnio jest trochę lepiej- zaczynam chodzić na basen i nie zamartwiam się tak jak dawniej wszystkim, a jeszcze do niedawna myślałem, że w takie pogody nie można optymistycznie myśleć :)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 23 lis 2017, 18:58
Od niedzieli przeżywam jakieś koszmary, chodzę niewyspany, bo budzę się w nocy, zmęczony, mam zimne stopy, ziewam przez cały dzień, mam skurcze w lewej ręce, boli mnie kręgosłup i zastanawiam się, czy nie zrobić znowu rundy po lekarzach :( Byłem u psychiatry i dostałem jakiś tam lek na początek- zobaczymy czy to pomoże. Wcześniej brałem trochę Tranxene, po której czułem się w miarę ok, tylko jak odstawiałem miałem jazdy, później miałem odstawić i brać Xanax, te leki powyżej przepisał mi internista. Zobaczymy czy te przepisane przez specjalistę będą lepsze. Odebrałem również wyniki RTG kręgosłupa i o dziwo nie wykryto żadnych większych odchyleń, które zakładałem, że będą jak nic. Sam już nie wiem co mam robić. Najchętniej bym poszedł do szpitala na komplet badań- tylko na jaki oddział? Kardiologia, Interna? Naprawdę nie jestem przekonany do końca, że nerwica może dawać takie objawy... Jeżeli może, to bardzo wszystkim współczuję co się z tym czymś męczą :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 24 lis 2017, 12:12
Chłopie, Ty jesteś tak przebadany, że kolejna runda po lekarzach na nic się nie zda. Musisz brać leki od psychiatry i czekać na efekt, niestety z reguły trwa to 2-3 tygodnie. Wszystkie objawy, które wymieniłeś, miał zapewne każdy z nas. Ziewanie przy silnym napadzie nerwicy non stop mnie męczyło, bo miałem duszności, zimne stopy - klasyk, setki razy przerabiałem, budzenie się w nocy - to miewam od dziecka, często jestem niewyspany w ciągu tygodnia, czasem potrafiłem się przebudzić cały mokry jak pies, tak po prostu. Skurcze w lewej ręce - skurczy nie miałem, ale mi drętwiała, szczególnie palce. Mnie dodatkowo od ponad roku piszczy w uchu, raz mocniej, raz słabiej. Bierz magnez dodatkowo, na pewno warto się wspomagać suplementami diety. Po co miałbyś iść na kardiologię właściwie? Przecież, o ile dobrze pamiętam z Twoich wpisów, sercu masz przebadane, racja?
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
727
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 24 lis 2017, 18:38
No w sumie można tak powiedzieć. W lipcu miałem 3 razy ekg, w tym raz robione przez lekarzy z karetki pogotowia, echo serca, jakieś badanie krwi na obecność czegoś tam co pojawia się przy zawale serca i holter ekg. W sierpniu 2 razy ekg, ostatnie jakieś dwa tygodnie temu. Serce może zdrowe, ale boje się przez te zawroty i bóle głowy, że mam jakaś niedrożność żył, bo po zakupie poduszki ortopedycznej rano była masakra ze wstaniem i funkcjonowaniem organizmu, zupełnie jak przy braku dopływu krwi do mózgu. Chyba, że to przez ten Xanax takie cyrki mam, bo mam go dopiero pomału odstawiać. Wczoraj byłem na basenie i dzisiaj do południa funkcjonowałem w miarę normalnie. Teraz znowu lekkie zawroty głowy i napięte mięśnie. W nocy obudziłem się tylko raz i to na krótka chwilę, więc nie jest dzisiaj aż tak źle. Mam nadzieję, że za dwa, trzy tygodnie leki i psychoterapia zacznie działać. I pomyśleć, że do tej pory tak dobrze się trzymałem w każdej stresowej sytuacji a stres związany z chorobą kogoś bliskiego tak bardzo dał mi się we znaki.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 26 lis 2017, 11:35
Tukaszwili- a Ty latasz jeszcze po lekarzach, czy już dałeś sobie spokój? Czy to, że miałem przerwę w braniu leków, później dostałem inny lek a teraz kolejny może powodować nasilenie objawów i jest szansa na to, że jakoś to się ustabilizuje jak dojdę do pełnej zaleconej dawki leku? Ostatnio mam wrażenie, że wszelkie objawy nerwicy strasznie się nasiliły. Teraz potrafię chodzić zamęczony i spięty cały tydzień a przed tymi przygodami z lekami, itp, były to jakieś pojedyncze dni, góra trzy z rzędu a później znacznie więcej dni spokoju.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 26 lis 2017, 20:37
Od ponad dwóch tygodni nie chodzę po lekarzach. Wcześniej miałem trzy tygodnie maratonu medycznego, ale ostatecznie się uspokoiłem. U mnie to jest tak różnie, z reguły największa szajba nie trwa więcej niż miesiąc, bo szybko reaguję, mianowicie idę do psychiatry, dostaję leki i wracam na dobry tor. Moja nerwica przebiega od końcówki 2011 mniej więcej tak:

1. Koniec 2011, początek 2012 - totalna szajba i jazda na punkcie chorego serce, EKG razy tysiąc, badania krwi, ECHO z Dopplerem, holter 24h, diagnoza - serce, jak dzwon, słaba psyche. Terapia poznawcza-behawioralna, Seronil i wyjście na prostą.
2. Lato 2012 - totalny luz, nerwica w remisji.
3. Końcówka 2012 - lekki nawrót, ale szybko zacząłem brać leki i się uspokoiło.
4. 2013, 2014, 2015 - remisja, żadnej hipochondrii, czasem stany depresyjne, trochę natręctw, szczególnie na tle religijnym, raz wróciłem na 3 miesiące do Seronilu, raczej przezornie, niż z potrzeby. Ogólnie czułem się naprawdę dobrze, funkcjonowałem normalnie. Dopadały mnie przemyślenia dotyczące sensu życia, ale to są elementy, z którymi potrafię sobie poradzić.
5. 2016 - tak naprawdę pierwszy solidny napad hipochondrii nie związany z sercem. Wkręciłem sobie raka jelita, zaczęło się od niewinnych, jasnych śladów krwi na papierze toaletowym. Od końcówki marca do maja wykonałem rektoskopie, kolonoskopie, USG jamy brzusznej, 3 morfologie i próby wątrobowe. Wszystkie wyniki wzorcowe, po prostu miałem jednego, dużego hemorioda wewnętrznego. Uspokoiłem się, do października, kiedy nagle zaczęło piszczeć mi w uchu. Wszak tu nerwica nie była aż tak silna, potrafiłem sobie racjonalizować pewne objawy. Przez jakiś miesiąc wykonałem badania: rezonans mózgu, audiometrię, tympanometrię, USG tętnic szyjnych, rentgen karku. Oczywiście wyniki idealne, jedynie kręgosłup lekko zryty, ale tego byłem świadomy. Znowu przeszło, remisja i spokój trwał aż do teraz.
2017 - do października kompletna remisja, żadnych problemów, ewentualnie przemyślenia natury egzystencjalnej. Dokładnie 4 października miałem reakcję alergiczną na Mydocalm Forte, lek na ból w krzyżu. Spuchło mi gardło i musiałem wezwać pogotowie. I to był bodziec do nawrotu szajby. Początkowo zacząłem uważnie zwracać uwagę na połykanie jedzenie, potem non-stop wydawało mi się, że się udławię. Niebawem wrócił pisk w uchu, jakieś bóle brzucha, kołatania serca, niesamowite spięcie mięśni. No i jazda od nowa, najpierw laryngolog - uszy zdrowe, ale mam refluks, więc muszę brać Controloc. Zgag już nie mam, ale zacząłem mieć uczucie obcego ciała w gardle. Ciągle gdzieś podświadomie bałem się, że jestem na coś uczulony i puchnie mi przełyk. Zrobiłem profil pokarmowy (zero uczuleń) i profilaktycznie próby wątrobowe oraz profil trzustkowy. Wszystkie wyniki ok, ale lekko glukoza podniesiona. Przeraziłem się, że cukrzyca. Psychiatra wytłumaczyła, że przy silnych nerwach cukier może skakać i mam się nie przejmować, zrobić ponownie badanie za pół roku. Dodatkowo byłem u dwóch internistów, jedna z nich zajrzała mi głęboko w gardło, aby sprawdzić czy nic tam nie siedzi. Oczywiście gardło czyste, od tej wizyty klucha zniknęła, nic mi nie przeszkadza. Biorę Seronil, czasem wspomagam się Lorafenem i teraz jest całkiem nieźle, ale wiem, że na dobrą drogę wrócę dopiero w pełni za jakieś 2-3 tygodnie.
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
727
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez dubito 26 lis 2017, 21:29
Hipochondrii bym nie lekceważył.To zaburzenie lękowe jak każde inne.Podobnie się leczy.Znane są w medycynie przypadki zgonu z przerażenia przed śmiercią.
Pozdrawiam.
dubito
Offline

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 26 lis 2017, 23:39
To nieźle. Dzięki za szczegółowe opisanie- widzę sporo wspólnych elementów. Mniej więcej u mnie było podobnie, tylko na początku nikt mi nie powiedział, że to jakaś nerwica. Chodziłem po lekarzach, przepisywali leki na gronkowca, które nadwyrężyły trzustkę, więc później dostałem leki na jej leczenie, próżniej na jelita i żołądek i od tego czasu były co roku mniejsze lub większe przygody głównie ze strony układu pokarmowego, które sprawiały, że chodziłem z apteczką i często zaglądałem do rożnych lekarzy, ale generalnie mój stan zdrowia pozwalał na normalne życie i robienie tego co lubię. Potrafiłem się zrelaksować normalnie. Od 2016 roku zauważyłem sporo nowych dziwnych zaburzeń i znowu runda po lekarzach, do tego zauważyłem, że w potencjalnych chwilach relaksu jestem bardzo spięty i myślę o tym co się dzieje ze mną, dużo porównuję stan zdrowia z teraz i kiedyś i to mnie dodatkowo deprecjonowało. Odstawienie leków zakończyło się zaostrzeniem objawów, do tego przeciążyłem kręgosłup. Dzisiaj zestaw sauna+ basen+ masaż sprawił, że w końcu się trochę rozluźniłem. Generalnie Pani masażystka stwierdziła, że mam strasznie spięte całe ciało i od tego mogę mieć zaburzony przepływ krwi. Chyba też leki zaczynają na mnie działać, bo dzisiaj spałem normalnie z normalnymi snami i w dzień funkcjonowałem całkiem normalnie już sobie. Nerwica to ciężki zawodnik i bez leków, psychoterapii oraz nowych metod relaksu chyba bym nie dał rady samemu z tym się uporać- tym bardziej, że ja muszę widzieć efekt a tu działa metoda małych kroczków niestety :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 27 lis 2017, 00:32
dubito napisał(a):Hipochondrii bym nie lekceważył.To zaburzenie lękowe jak każde inne.Podobnie się leczy.Znane są w medycynie przypadki zgonu z przerażenia przed śmiercią.
Pozdrawiam.


Tu nikt nie lekceważy hipochondrii i proponuję Ci kolego, abyś zbastował z tekstami "[...]Znane są w medycynie przypadki zgonu z przerażenia przed śmiercią", bo tylko ludzi niepotrzebnie straszysz. Owszem, pewnie jeden przypadek na milion się zdarzy, nawet od przeziębienia na upartego można umrzeć. Mnie nie przestraszysz takimi tekstami, bo już za dużo o swojej nerwicy wiem, ale wejdzie tu jakiś młodziak, świeżak, któremu dopiero co odwaliło i zacznie panikować. Naprawdę zastanów się nad tym, co piszesz, bo w żaden sposób nie pomagasz i zachowujesz się nieprofesjonalnie.
Offline
Posty
727
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 27 lis 2017, 20:51
Dobrze, że nie jestem tak podatny na sugestie... Ale faktycznie "ktoś" wchodząc tu i oczekując pomocy od osób, którym nerwica jest bliska i przeczytawszy coś takiego może wpaść w panikę. Umrzeć można od wszystkiego- nawet od wstrzymywania siusiania :) Nikt tu niczego nie lekceważy, żadnej Hipochondrii i niczego innego. Jak bym to lekceważył (co czasami by mi się nawet przydało), to bym tu raczej nie pisał.
Tukaszwili- mam dziwne zjazdy i tak myślę czy to nie aby po lekach, bo organizm na pewno musi się jakoś przystosować. Na razie biorę 2/3 zalecanej dawki tego nowego specyfiku i gdzieś tu na forum wyczytałem, że trzeba przeczekać, bo pierwsze efekty leczenia mogą być widoczne nawet po trzech tygodniach od zastosowania pełnej dawki leczniczej. Generalnie wysypiam się dobrze, rano wstaję z dobrym humorem, lecz tak ok. 14 zaczynają napinać się mięśnie, boli mnie głowa, mam zawroty a dalej to już pewnie się domyślasz.... wujek "google", czytanie opinii o lekarzach i doszukiwanie się czym to wszystko może być spowodowane. O 15 jestem już tak nakręcony, że przestaję postrzegać co dzieje się obok mnie i jestem jak tykająca bomba, którą wszystko denerwuje. Później jak się wyciszę jakoś jest stopniowo lepiej i znów zaczynam być tym samym człowiekiem ciekawym świata. To tak jakby otworzyć okno. Nie wiem jak ja wytrzymam ten miesiąc. Boję się, że po którym ataku takich lęków coś we mnie "pęknie" i trafię do szpitala. Zupełnie tak, jakby ten lek wystarczał do tej 14... Mam nadzieję, że w miarę upływu czasu będzie dobrze trochę dłużej.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Czy na pewno to nerwica?

przez Tukaszwili 28 lis 2017, 14:08
Często leki tak działają, że początkowo jest gorzej, aby potem było lepiej. Robisz krok w tył, aby potem dwa do przodu wykonać. Też miałem jazdy, gdy pierwszy raz łykałem Seronil, następnie organizm przywykł. Musisz dać sobie bana na czytania doktora Googla, ewentualnie przekładają godzinę, o której możesz sobie coś wyszukać. Zamiast od razu, jak zaczynają się somaty, to wytrzymaj np. do 19:00 i dopiero wtedy wejdź sobie w net. Stopniowo wydłużaj czas dzielący Cię od objawów nerwicy do odwiedzin wyszukiwarki. Mnie tak kazała robić psycholog w kwestii badania pulsu. Bo mierzyłem jak szalony, codziennie kilkanaście razy. Dostałem zakaz, mogłem mierzyć tylko rano i wieczorem. Potem stopniowo uznałem, że w sumie w ogóle tego nie muszę robić i jakoś przeszło.
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
727
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Czy na pewno to nerwica?

Avatar użytkownika
przez tahela 28 lis 2017, 16:32
A robiłes sobie badania w strone chorób atoimunologicznych, bo to dretwienie reki i takie objawy to mogą byc pierwsze objawy stwardnienia rozsianego albo tocznia. Nie pisze zeby cię straszyc ale zrób sobie badania na SM zeby wykluczyc i na tocznia.
Toczeń rzadko u męzczyzn wystepuje ,ale wystepuje wiec całkowicie go wykluczyc nie można, i na tarczyce niedoczynność /nadczynnosc jesli jeszcze nie robiłes :?: A jesli to nie to, to jednak wtedy z tymi objawami i powiazanymi sytuacjami kiedy wystepuja skłaniałabym sie ku nerwicy i nie martw sie nerwica i tak jest lepsza od stwardnienia rozsianego.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11154
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Czy na pewno to nerwica?

Avatar użytkownika
przez tahela 28 lis 2017, 16:41
nemcio, w nerwicy to tylko metoda małych kroczków niestety i zawsze trzeba sie liczyc z tym,ze moze nagle wrócic, szczególnie jak dzieje sie w zyciu cos co powoduje napiecie i stres i bach, erupcja , trudno z tym mozna zyc
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11154
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Czy na pewno to nerwica?

przez nemcio 28 lis 2017, 23:23
Neurolodzy wykluczyli tocznia oraz stwardnienie rozsiane. Tarczyca przebadana, testy na boleriozę w porządku. Ostatnia Pani neurolog przypuszcza, że może to być objaw nerwicy lub przeciążenia kręgosłupa szyjnego ze względu na rodzaj wykonywanej pracy oraz na objawy takie jak zmęczenie karku po 6 godzinie pracy przy komputerze, drętwienie palców oraz przeszywające impulsy po nacisku na nerw łokciowy oraz ból w okolicy kręgów szyjnych. Rok temu przeżyłem ogromny stres a w tym roku ciężko pracowałem i nie jest wykluczone, że uszkodziłem sobie kręgosłup latając z wiadrami z piaskiem na działce. W przyszłym tygodniu czekają mnie badania takie jak rezonans kręgosłupa szyjnego, ENG oraz dopler tętnic szyjnych. Schowałem połowę badań i w końcu lekarz zainteresował się mną jakoś bardziej. Do tej pory było tak, że zabierałem wyniki z ostatnich miesięcy i było tego tyle, że po wejściu do gabinetu każdy patrzył jak na wariata, pytał po co mi tyle badań i pytał czy byłem kiedyś w szpitalu psychiatrycznym.... Po lekach nie powiem jest lepiej, ale obecnie biorę 2/3 zalecanej dawki kilka dni, więc gdy lek przestaje działać ok 13 to mam totalny odjazd i czuję się jak narkoman. Może i z nerwicą da się żyć, ale co to za życie jak samemu nie można wygrać ze swoimi słabościami. Mogę wmawiać sobie, że będzie ok i żeby się nie martwic, nie robić badań a i tak kończ się tym samym, galopujące myśli, rozkojarzenie, ból głowy, lęk, wujek "google" i totalny atak paniki...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lis 2017, 20:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do