Dzień dobry

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dzień dobry

przez the_little_mi 08 lip 2015, 18:17
Długo się zastanawiałam nad tym, by tu napisać, ale stało się...

Niedawno skończyłam 22 lata... A nadal nie mogę odciąć się od tego, co było.
W domu wiecznie krzyk. Młode małżeństwo, małe dziecko. Wiecznie wkurzeni teściowie po obu stronach. Jedyne co pamiętam, z okresu przed szkołą podstawową to własnie krzyk. A też nie raz mocne klapsy, bo coś upuściłam albo chciałam żeby ktoś poczytał mi bajkę i niby marudziłam. Nie mogłam nawet bawić się z innymi dziećmi, bo mówili, że to "patologia.".
Myślałam, że w podstawówce znajdę przyjaciół. Niestety dzieci mnie nie lubiły. Byłam nieśmiała. Dużo czasu zabierało mi otworzenie się przed kimś nowym. Ignorowano mnie, jak próbowałam rozmawiać. A jak zaprzyjaźniłam się z nauczycielką, to zaczęły się szykany, że się podlizuje... Niby nic, a jak o tym myślałam po nocach to potrafiłam przepłakać parę godzin.
W gimnazjum było podobnie. W domu się uspokoili, ale w szkole była tragedia. "Nie masz hajsu, nie gadamy z Tobą." Hasło trzech lat.
W końcu uciekłam do szkoły z internatem. Katolickiej. Wiecie... Może Bóg pomoże. Poznam miłe dziewczyny myślałam... Nic bardziej mylnego. Po roku modliłam się o ucieczkę stamtąd...
W liceum poznałam chłopaka. Zawrócił mi w głowie. Pierwszy raz ktoś mnie słuchał. Okazał mi po prostu zainteresowanie, którego pragnęłam od tak dawna. Omotał mnie i wykorzystał. Byłam głupia i naiwna - zakochana. Nie widziałam, że z nim jest coś nie tak. Powoli odcinał mnie od wszystkiego. Od nauki, pasji, rodziny. Miał się liczyć tylko i wyłącznie on. A jak próbowałam mieć trochę czasu tylko i wyłącznie dla siebie, to dostawałam w twarz.
Po wyjeździe do innego miasta na studia, zerwałam z nim. Ale on nie skończył mnie nachodzić, wydzwaniać... Bałam się, a nie miałam z kim o tym nawet porozmawiać. Skutecznie mnie od wszystkich odsunął.

Dzisiaj nadal do mnie wypisuje, grozi. Byłam na policji, ale uznali, że to mała szkodliwość czynu. A ja popadłam w depresję. Bałam się wychodzić z akademika, nie miałam na nic ochoty. Gdyby nie moja współlokatorka pewnie bym nawet nie jadła. Przez niego straciłam rok studiów. I muszę od tego roku zaczynać wszystko od początku. Jak próbowałam iść do psychologa zawsze zawracałam tuż pod drzwiami.

Nie wiem co robić. Nie mam z kim pogadać. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nie mam motywacji do niczego... Potrafię tylko patrzeć na innych. Że im się udało. I wylewać łzy w poduszkę, bo ja nadal stoję w miejscu i nikt nie wyciągnie pomocnej dłoni. Potrafię godziny przeleżeć w łóżku i nie robić nic oprócz zasypiania na chwilę, czytania jakiejś książki i dalszego płaczu.. I tak w kółko.

Naprawdę już nie daję rady.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lip 2015, 17:40

Dzień dobry

Avatar użytkownika
przez elo 08 lip 2015, 18:19
elo witamy!
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Dzień dobry

Avatar użytkownika
przez julusia 08 lip 2015, 21:00
Cześć :)
Idź do psychologa. Koniec zawracania pod drzwiami !
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzień dobry

Avatar użytkownika
przez trailer 08 lip 2015, 21:12
witaj

dokładnie, j.w.
obecnie: aciprex 10mg dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 lip 2015, 10:52

Dzień dobry

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 08 lip 2015, 22:52
Witaj the_little_mi!

Jeśli podejrzewasz u siebie depresję, brakuje Ci motywacji, jesteś apatyczna, płaczliwa, zrezygnowana i smutna, powinnaś jak najszybciej skonsultować się ze specjalistą. Nie bój się, nie uciekaj spod drzwi psychologa. Pozwól sobie pomóc. W chwilach kryzysu możesz skorzystać z pomocy anonimowego telefonu zaufania - nr 116 123. Odsyłam do linka: http://www.psychologia.edu.pl/kryzysy-o ... 16123.html

Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Dzień dobry

Avatar użytkownika
przez Veikko 08 lip 2015, 22:55
Jo, witam rówieśniczkę, polecam się na PW.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do