Witajcie :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie :)

przez Rose. 01 kwi 2015, 08:11
Witam wszystkich :) Jestem Rose i od października zmagam się z poważnymi chorobami, które wydawało mi się na początku że są własnie nerwicą, jednak teraz już sama nie wiem.. Otóż moja historia wygląda następująco:
Od października zamieszkałam w większym mieście - STUDIA. W mieszkaniu, które wynajmuję była stara, zepsuta kuchenka, która przy gotowaniu zepsuła się. Korek został w mojej dłoni a gaz ulatniał się... Na pogotowie gazowe czekałam ok. 40 min. Przyjechali, opieprzyli i na koniec rzucili jeszcze że jakieś 10 min i wysadziłabym blok. Strasznie się tym przejęłam. To co teraz napiszę będzie ważne: Byłam świeżo po kąpieli, z mokrą głową, w szlafroku i musiałam wietrzyć mieszkanie, więc siedziałam tak w przeciągu ponad godzinę (w szoku nie zakryłam niczym głowy ani nic). Dzień po tej akcji zachorowałam na zapalenie oskrzeli. Wydawało się normalne - w końcu ten przeciąg i mokra głowa, prawda? Ale to było dziwne zapalenie oskrzeli. Miało wszystkie te objawy jakie ma ta choroba: gorączka, okropny kaszel, katar itp ale także zawroty głowy, kołatanie serca, duszności, rozmazany obraz przed oczyma, nogi jak z waty. Po prostu uczucie jakbym umierała. Takie ataki tych objawów związanych z sercem i dusznościami miałam tak co ok. 2 godziny dziennie i przechodziło. Najgorsze uczucie w moim życiu... Gdy już wyzdrowiałam (skończyła się gorączka, kaszel) to tamte objawy zostały ze mną, aż do dziś. Nie mogę normalnie funkcjonować. Atak łapie wszędzie - czy to na uczelni, czy to w sklepie, a nawet w kościele. Mam wrażenie że umrę. Najgorsze są duszności, które teraz już utrzymują się u mnie stale. Byłam z tym u psychiatry bo byłam pewna że to właśnie nerwica. Jednak diagnoza była inna: delikatne napady lęków, ale żadnej nerwicy na pewno nie mam. Zwróciłam się więc z moim problemem do dobrego lekarza w mieście, w którym teraz się uczę. Jest to lekarz rodzinny ale zachwalany przez wszystkich dosłownie. On stwierdził że moje duszności pochodzą od alergii. Tyle, że ja kiedyś tylko miałam alergię na kurz drzewny. A tak to nic. Zapisałam się do alergologa. 15 kwietnia będę miała testy. Pomyślałam też że może nowe łóżko, które mam tu od października (robione przez stolarza, pomalowane samą farbą bez lakieru) może być tym moim alergenem, więc śpię teraz na kanapie. Dostałam także silne leki sterydowe na alergię. Nie powiem - jest lepiej. Duszności sa mniejsze, jednak ciągle są. Ale teraz trwają krócej (już za 3-4 razem łapię oddech. wcześniej potrafiłam go łapać dopiero za 20-30 razem! raz nawet w panice zadzwoniłam po karetkę, która i tak nie przyjechała...). Nie wiem co o tym myśleć. Mam nadzieję szczerze, że to rzeczywiście alergia, bo to łatwiej wyleczyć. Ale nie wiem czy przez te pół roku odkąd szukam i szukam przyczyn nie nabawiłam się tak czy siak tej nerwicy.. Bo np. zawroty głowy czy kołatanie serca to nie objawy alergii, a one również mi towarzyszą w dalszym ciągu. Jedyny plus, że to wszystko troche się zmniejszyło, a ja już nie zawalam tak bardzo uczelni (chodzę na wszystkie praktycznie zajęcia, co wcześniej było rzadkością..). Jednak zanim pójdę na jakąś imprezę (tak jak za czasów liceum - byłam zawsze mega rozrywkowa, szalona, uwielbiałam być w centrum uwagi) minie chyba dużo czasu... Raz poszłam do klubu, chciałam zrobić na przekór tej chorobie i w końcu się zabawić. Prawie cała imprezę spędziłam w łazience, biegając tam co chwilę by odpocząć i złapać oddech, bo dusiłam się na parkiecie...
Na prawdę mam dość tej choroby, nie wiem jak Wy.. co w ogóle o tym myślicie? Prosze o szczere opinie. Starałam się Wam opisać cały ten okres jak najlepiej.
Pozdrawiam i trzymam za Was wszystkich mocno kciuki! <3
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 07:57

Witajcie :)

przez blah! 01 kwi 2015, 18:54
Nie wiem czy aż tak długo by to trwało ale może to być również podtrucie gazem. Gdy byłaś ulekarza wspominałaś o tej sytuacji w kuchenką? Wbrew pozorom nawet przebywanie kilku minut w zamkniętym lub dłużej w wietrzonym pomieszczeniu może mieć mocne skutki.

Swoją drogą sorry, ale nie dziwię sie, że Cię opierniczyli - jest coś takiego w każdym mieszkaniu jak zawór gazu, który należało od razu zakręcić ;).
blah!
Offline

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez Kontrast 01 kwi 2015, 18:55
Witaj. zalatuję nerwicą na kilometr, może pójdź do innego lekarza jeszcze? Pozdr
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3557
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez Niutek 01 kwi 2015, 23:45
Witaj, jak dla mnie to nerwica.
Dostałaś od psychiatry jakieś leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 02 kwi 2015, 00:06
Rose., Witaj! Dałabym się dobrze przebadac ( sprawdzic tarczycę, serducho, zawroty głowy to neurolog, na testy alergiczne już idziesz), żeby wykluczyc choróbska, a przede wszystkim żeby ich już nie szukac w sobie. Nie daj się zbywac, rzetelnie i szeroko mów o objawach, bierz na wszystko skierowania, żeby przestac męczyc się w niepewności. A potem już spokojnie rozpocząc pracę nad lękami. A jak - to temat rzeka, rozgośc się na forum...
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7439
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Witajcie :)

przez Rose. 02 kwi 2015, 09:44
Kochani, dziękuję za tyle odpowiedzi :) Nie spodziewałam się takiego odzewu.
Jeśli chodzi o zakręcenie zaworu - pewnie bym zakręciła jakby to było moje mieszkanie, a nie nowe w którym mieszkałam od 3 dni dosłownie wtedy i szukałam zaworu, jednak nie mogłam go znaleźć.. był ukryty w łazience, za kibelkiem ;p

Jeśli chodzi o wszelkie badania to jestem teraz pod opieką pulmonologa i alergologa oraz zwykłego rodzinnego. Dostałam też skierowanie do kardiologa, więc i tam pewnie się wybiorę, ale to raczej prywatnie ze względu na długie kolejki - dopiero we wrześniu dostępne są wizyty wszędzie gdzie dzwoniłam ;<

Co tylko będę się dowiadywała to będę się z Wami tym dzieliła :) Może będzie Was to interesowało :)

Dziękuję serdecznie za wszelkie zainteresowanie i wsparcie, jesteście wielcy <3

-- 02 kwi 2015, 09:45 --

Niutek napisał(a):Witaj, jak dla mnie to nerwica.
Dostałaś od psychiatry jakieś leki?



Niutek - dostałam rudotel, który mam brać w razie tych napadów jednak brałam go kilka razy tylko (po pół tabletki, bo tak mi kazano) i to nic nie dawało, duszności i tak były :< dlatego nie wiem już sama czy to w końcu nerwica czy nie :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 07:57

Witajcie :)

przez blah! 02 kwi 2015, 09:50
Rose., nie nakręcaj się tak bardzo, że to od razu nerwica bo nic póki co nie jest wiadome a od samego nakręcania się człowiek może się nawabić problemów ;). Najważniejszy teraz pulmonolog i przejdź się do lekarza rodzinnego, żeby Tobie wypisał skierowania na badania krwi (morforlogia, żelazo, magnez, THS) + karboksyhemoglobinę - tak najszybciej dowiesz się czy to podtrucie CO.
blah!
Offline

Witajcie :)

przez Rose. 02 kwi 2015, 10:54
Miałam już badania krwi :) Badania na tarczycę też. I na wit. D3 - mam niedobór tej witaminy ale biorę już ją więc jeśli chodzi o złe samopoczucie to jest już lepsze. Ja się nie nakręcam, właśnie staram się sobie tłumaczyć że to nie jest nerwica. Czekam na razie na wszelkie kolejne badania i wyniki.
U pulmonologa wyszło że mam pojemnosć płuc nawet powyżej normy, jednak podczas wydychania powietrza wydycham go za mało o ok. 30 % niż powinnam. A tak to reszta jest okej. Teraz będę miała badania: IgE, CRP i 15 kwietnia testy alergologiczne. O wszystkim będę Was informowała :)

Jeśli chodzi o serce 2 razy miałam robione EKG, które wykazało jakieś nieprawidłowości, jednak lekarz powiedział, że to tzw. "młodzieńcze serce" i jest to normalne. Czasem siedzę i czuję bez dotykania dłonią klatki piersiowej mocne uderzenia serca, aż pierś podskakuje. Raz są szybkie, a raz bardzooo powolne, ale mocne. Czasem podczas tych uderzeń odczuwam też ból po lewej stronie klatki piersiowej. Ale to chyba jakieś nerwobóle.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 07:57

Witajcie :)

przez blah! 02 kwi 2015, 11:10
Rose., te problemy z zercem mogą wynikać faktycznie ze stresu bo trochę go ostatnio masz.
No a wspominałaś w ogóle o tej sytuacji z gazem? A nie miałaś kiedyś jakiegoś kleszcza może?
blah!
Offline

Witajcie :)

przez Rose. 02 kwi 2015, 20:10
Tak, taak wspominałam :) ale powiedzieli, że niemożliwe jest że mnie zaczadziło w takim czasie i to na pewno nie to.
Kleszcza nie miałam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 07:57

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez xanonymous 04 kwi 2015, 08:00
lęki to innaczej mówiąc nerwica lękowa, możliwe że się to uaktywniło/ zaczeło na skutek choroby/ zazibienia/ owiania głowy itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 04 kwi 2015, 18:29
Cześć ! Witam na forum.
Niestety nie poczęstuję żadną radą , bo nie miałam styczności z taką sytuacją , w której się znalazłaś, nie wiem jak mogło to wpłynąć na Ciebie ( oprócz silnych emocji ) bo bez echa nie obeszło się na pewno.

Także....


Tylko ciepło witam , choć sama jestem świeżakiem ^^
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Witajcie :)

przez Rose. 04 kwi 2015, 20:00
Dzięki wszystkim :) Czekam ciągle na badania kolejne i zobaczymy czy się wszystko wyjaśni :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 07:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do