Witam.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam.

Avatar użytkownika
przez DeathAngel666 01 sty 2013, 02:54
Hej wam:)
Mam na imię weronika i mam 14 lat co prawda nie dużo ale w sumie co z tego?
Na pewno jak niektóre nastolatki mam "głupie problemy "dotyczące swojego życia i nie mam się komu wygadać,bo swojej mamie nie warto bo i tak nie zrozumie;<
W sumie to nie powinnam tu pisać bo to są tylko problemy zwykłej nastolatki one nic nie znaczą bo i jednak po co?
mam wszystko co do normalnego życia potrzeba :mam kochającą mamę która dba o mnie i o rodzeństwo,nikt mnie nie głodzi nie bije mam w co się ubrać i w ogóle wszystko jest ale jednak coś w tym moim życiu nie gra,nie pasuje coś jest nie tak hmm...tylko co?
właśnie i w tym momencie chciałabym was wtajemniczyć w te moje dziwne i zakompleksione życie nastolatki.
Tak na prawdę to nienawidzę siebie,nienawidzę własnego ciała jest takie inne takie duże...Co prawda jestem dość potężną dziewczyną o wzroście 177 lubię swój wzrost ale swojej wagi już nie;c
Nie wiem co sie ze mną dzieje od jakiegoś czasu zaczęłam się ciąć żyletką te rany są nie duże ale jest ich wiele to dziwne ale jestem z nich dumna;/ tylko dlatego że potrafiłam się ciąć żyletką to sprawia mi małą satysfakcje z tego że w ogóle one są...coraz częściej wmawiam sobie że jestem nikim,że nic nie potrafie,nie znajdę nigdy w swoim życiu chłopaka który będzie mnie kochał taką jaką jestem i będzie zawsze przy mnie,że nie dam sobie nigdy rady itd.a najgorsze jest to że zaczynam w to wierzyć ;c
Podduszam się,robię to w nocy kiedy mam spokój i ciszę lub wtedy kiedy się kąpie...chwytam mocno rękami lub jakimś mocnym paskiem bądź sznurkiem za szyje i coraz mocniej zaciskam aż nie mam dostępu do tlenu to jest bardzo dziwne uczucie a jednak piękne mam we własnych dłoniach całe moje życie i pomysleć że jeszcze chwila i może mnie tu nie być mam władzę na swoją śmiercią ona jest tak blisko mnie trochę mocniej zacisnę dłonią szyje i już nie żyje chciałabym umrzeć ale nie chciałabym stracić tego co mam i co mogę jeszcze osiągnąć.
Chciałabym przeżyć swój pierwszy raz z tym jedynym chłopakiem,chciałabym to czuć i wiedzieć jak to jest,chciałabym wiedzieć jaka będzie moja pierwsza praca,jak mi pójdzie z nauką czy zdam i pójdę na studia?Tyle rzeczy mnie czeka,smutek,radość,zachwyt,szczęście i te gorsze chwile które chce przeżyć i wiedzieć w jaki sposób podołam im...Nienawidzę siebie wiem że jestem nikim to było mi pisane od dziecka nic mi się w życiu nie udaje praktycznie nic czuję się jak idiotka ech zawsze robię z siebie kretynke;<
W moim wieku tyle dziewczyn miało mnóstwo chłopaków a ja? a ja żadnego nikt na mnie nie spojrzał czuję się jak jakiś potwór który do końca życia będzie sam...ale jak to się mówi"każda potwora znajdzie swojego amatora" heh więc wierzę w to przysłowie i mam nadzieję że znajdę tego który mnie pokocha:P ale w sumie mam czas na pewno się znajdzie no mam taką nadzieję:)
Na prawdę nie wiem co się ze mną dzieję raz jestem wesoła a zaraz jestem smutna zdołowana...

Wybaczcie jeśli po przeczytaniu tego czegoś stwierdzicie że straciliście kilka minut swojego cennego życia no ale mówi się przecież oj tam oj tam;P :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 sty 2013, 01:43

Witam.

przez Saraid 01 sty 2013, 08:46
DeathAngel666, witaj na forum Twoje problemy sa powazne i powinnaś udać się
z kimś dorosłym do psychologa,z matka nie masz kontaktu dobrego a ojciec?Spróbuj porozmawiać z jakas doroslą osobą psycholog szkolny?ktoś musi Ci pomóc bo będzie tylko gorzej,a jesteś młodziutka.Szkoda kazdego dnia życia.
Saraid
Offline

Witam.

Avatar użytkownika
przez kryty_k 01 sty 2013, 14:38
Witaj,

Według mnie nie ważne czy uważam swój problem za błahy czy ciężki, czy inni mój problem bagatelizują czy nie - zawsze warto mu się choć trochę przyjrzeć, jeśli nie daje spokoju - z nim zmierzyć.
Zrobiłaś duży krok, że zauważyłaś problem i zdefiniowałaś nam go tutaj. Owszem, możesz się spotkać z różnymi opiniami dorosłych, bardzo nieprzychylnych - ale to dlatego, że Ci, którzy uciekają przed własnymi problemami, którzy nie interesują się psychiką człowieka - bardzo często nie rozumieją wielu aspektów i chcąc to zakryć - wymyślają różne dziwne, nieraz krzywdzące teksty.

Im wcześniej uda Ci się porozmawiać z kimś dorosłym, który wykaże zrozumienie i będzie w stanie Ci podpowiedzieć, co z tym wszystkim dalej zrobić - tym lepiej. Tym szybciej wrócisz do formy - a przed Tobą przecież wiele :)

Zapraszam do rozmów :)
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam.

Avatar użytkownika
przez DeathAngel666 01 sty 2013, 16:24
Svafa napisał(a):DeathAngel666, witaj na forum Twoje problemy sa powazne i powinnaś udać się
z kimś dorosłym do psychologa,z matka nie masz kontaktu dobrego a ojciec?Spróbuj porozmawiać z jakas doroslą osobą psycholog szkolny?ktoś musi Ci pomóc bo będzie tylko gorzej,a jesteś młodziutka.Szkoda kazdego dnia życia.


No właśnie co z tym moim ojcem?
Szczerze mówiąc on dla mnie nie istnieje po prostu nie ma go...
Ma mnie w dupie nawet się mnie wyrzekł mam to na papierach ech żałosne co nie?!;c
Chociaż jestem jego jedyną córką(dla jasności: moje rodzeństwo jest po innym partnerze mojej matki)To i tak mną się nie interesuje i dlatego ja go traktuje w taki sam sposób co on mnie...
wybacz że ci to pisze ale musiałam siła woli;3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 sty 2013, 01:43

Witam.

przez Saraid 01 sty 2013, 16:31
DeathAngel666, pisz po to jest forum by pisać szukać pomocy,a psycholog szkolny ?mogłabyś z nim pogadać?nie mozesz byc z tym sama.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do