Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez takajakaś18 22 mar 2010, 16:42
nO tak ,ale to jest skrajny przypadek ,nie kazdy jest uzalezniony od aborcji>Chociaz po 1 pewnie prosciej przychodzi druga. Ja nie pisalam ,ze akceptuje aborcje tylko ,ze uwazam ,ze to kazdego sprawa indywidulana,kwesttia sumienia.Kazda sytuacja jest inna...A gwałt jest tu juz szczegolnym wyjatkiem...W innym przypadku jestem na nie,chociaz nie potepiam kobiet ,ktore to zrobily,bo wina nie tkwi w nich tylko,ale i w ich partnerach(nawet wieksza-jak je porzucily) i rodzinie.Nikt z odpowiednim wsparciem ,by nie zrobil czegos takiego...pOd wplywem strachu czlowiek jest zdolny do niemal wszystkiego,niestety:(
takajakaś18
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 00:53
Śmiertelniczka napisał(a):Czy to właśnie w po ukończeniu 12 tygodnia ciąży następuje jego przeistoczenie się w człowieka?

w 12 tygodniu ciąży serce zostaje wykształcone. Ten moment wiele ustaw w wielu krajach określa jako graniczny dla wykonania zabiegu usunięcia ciąży - i ja się to aprobuję.Tak samo jak wiele osób uznaje, że ciąża rozpoczyna się nie w momencie zapłodnienia a w momencie zagnieżdżenia zapłodnionej wcześniej już komórki jajowej jak mówi nam definicja ciąży według WHO.
Śmiertelniczka napisał(a):Wybacz te pytania, ale chyba jestem po prostu za tępa, bo nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Sama to napisałaś.......skoro za taką się uważasz - twoja sprawa.

Mam jeszcze jedno pytanie: Czy jesteś za aborcją w 5 lub 6 miesiącu ciąży, jeśli np. kobieta została zgwałcona albo płód ma jakieś wady?

Co to są "jakieś " wady? Skonkretyzuj się......................choroby genetyczne da się wykryć bardzo wcześnie, badań prenatalnych nie robi się w tak późnych miesiącach ciąży, tak samo jak z USG - przy określonych schorzeniach są pewne ich oznaki które pozwalają szybko je wykryć.
Jeśłi matka w 6 miesiącu ciąży dowie się, ze jej dziecko ma wodogłowie i nie przeżyje nawet dnia po porodzie - tak dla mnie nie ma w tym przypadku nic dziwnego. Tak samo jeśłi nagle ciąża stałaby się zagrożeniem dla jej życia.
Co do gwałtu - taka sytuacja raczej jest nierealna - kobita zgwałcona albo postanawia usunąć ciążę albo ją zachować a z taką decyzją nie czeka pół roku.

Ps. Daruj sobie wklejanie tutaj zdjęć płodów bo zostaną usunięte.
Ps.2. Strasznie cię męczy ten temat.......dodam tylko, że nie zmienisz mojego zdania, a agresywnym zachowaniem tylko utwierdzisz mnie w wierze w pewne stereotypy, wydawało mi się, ze powiedziałam już wszystko co o tym sądzę - ale proszę, jeśli masz jeszcze jakieś pytania - śmiało.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez tomakotunio 13 kwi 2010, 01:46
Trudny temat i nie można jednoznacznie określić, co robić w konkretnej sytuacji. Aborcja można powiedzieć jest morderstwem, ale z drugiej strony jaką przyszłość będzie miało dziecko, którego rodzicami jest dwójka narkomanów żyjących w slamsach? Prawie każde z takich dzieci kończy w więzieniach lub w grobie w dość młodym wieku(gangi itp.) Moim zdaniem najlepiej dziecko urodzić, a jak się nie czuje na siłach, by zapewnić mu godziwe życie, to oddać do adopcji.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 15:05
Żadna "normalna" matka, nie waha się 5 czy 6 miesięcy, taka sytuacja raczej nie ma racji bytu i wątpię czy miała kiedykolwiek miejsce - więc nawet się nie zastanawiam nad taką możliwością.

Co do reszty swoich wywodów, zapomniałaś dodać MOIM ZDANIEM.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 15:17
Słowo "chyba" nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem "moim zdaniem". Coś co dla ciebie jest oczywiste może wynikać tylko z twojego prywatnego światopoglądu, religii i wychowania - nie musi być "prawdą oczywistą dla innych". Zdajesz sobie z tego sprawę? Tak samo jak dla jednych kara śmierci jest niemoralna i absolutnie naganna a dla innych dopuszczalna i uzasadniona - easy.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 15:41
Heh a jak nazwiesz taką zasadę medyczną, którą już wcześniej tu wypominałam.
Według WHO czyli medycznie:
Ciąża - zaczyna się w momencie zagnieżdżenia zapłodnionej już komórki. Od zapłodnienia do tego procesu może minąć nawet 2-3 dni.
Więc do tego czasu nie ma ciąży, więc środek zwany TABLETKĄ PO stosunku nie jest wczesno poronny - bo nie dopuszcza do zagnieżdżenia się zapłodnionej wcześniej komórki jajowej.
Czy dla ciebie to już usuwanie życia czy jeszcze nie??


Co do wcześniejszej wypowiedzi dodaję jeszcze to - płód nabiera zdolności odbioru bodźców między 3 a 6 miesiącem,pojawiają się po wtedy struktury i fale mózgowe które świadczą o tym, że
teoretycznie jest już możliwość odbioru bodźca zewnętrznego co oznacza to, że przed 3 miesiącem płód na pewno nic nie czuje.

Swoją drogą rozumiem, ze Ty nie dopuszczasz usunięcia ciąży w żadnym przypadku?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 15:49
linka napisał(a): Od zapłodnienia do tego procesu może minąć nawet 2-3 dni.


Wtrącę, że może minąć więcej, a w zasadzie mija. Najczęściej 4-5 dni, nawet mój ginekolog to potwierdził.
Zapytałam go, jaka jest szansa że zapłodniona komórka już się zagniezdziła po 8h, bo nie chciałabym w to ingerować, a on powiedział że zerowa bo do zagnieżdżenia najczęściej dochodzi po 4-5 dniach, a szansa że stało się to po kilku godzinach jest żadna, więc nie mam się czym martwić bo na 100% nic się nie zgniezdziło.

Tak dla sprostowania ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 15:52
magdalenabmw napisał(a): szansa że stało się to po kilku godzinach jest żadna, więc nie mam się czym martwić bo na 100% nic się nie zgniezdziło.

Nooo powiedzmy na 99,99999999 % bo w sprawach w których ciało ludzkie jest siłą sprawczą na 100% to nigdy nic nie wiadomo ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 16:16
Śmiertelniczka- a wg Ciebie kiedy zaczyna się życie ludzkie?
Wg mnie przy zagnieżdżeniu. Bo do zapłodnienia dość często dochodzi a do zagnieżdżenia już nie musi. Jeśli kiedykolwiek współżyłaś to masz bardzo duże szanse że miałaś w sobie już kilka takich 'żyć'. Poważnie.

Linka- no racja, tak na 99,9% ;) Dlatego tabletki PO są dopuszczone do obrotu, bo jak już się zagnieżdziło to PO tego nie usunie, a progesteron w niej zawarty jeszcze ciążę podtrzyma.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 16:36
Śmiertelniczka, Te tabletki....hmmmm....w to w takim razie wliczają się tabletki antykoncepcyjne bo też tak między innymi działają....więc tokiem rozumowania - twoim zdaniem każda kobieta która używa tabletek antykoncepcyjnych dopuszcza się aborcji i zabija w sobie życie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 16:55
Zapłodniona komórka jajowa to zapłodniona komórka jajowa a nie człowiek, tak samo jak skóra i inne wytwory ludzkiego organizmu - żywe ale komórki....IMHO.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 17:01
Śmiertelniczko- ja aborcji nie popieram. Wg mnie życie zaczyna się w momencie zagnieżdżenia. Tabletki antykoncepcyjne działają TAK SAMO jak tabletka PO. Nie jem tabletek anty- jadłam je kiedyś, jako nastolatka, pół roku. Raz w życiu zjadłam PO.

Czy wg Ciebie kobieta która je tabletki anty dopuszcza się aborcji?
Bo one tak samo działają jak te PO, tyle tylko że szybciej.

Ja jestem absolutną przeciwniczką aborcji, ale tabletki anty ani tabletki PO to nie są tabletki RU-poronne. No nie róbmy paranoi.

I uwierz mi, że jeśli kiedykolwiek uprawiałaś seks to też byłaś 'w ciąży'- bo tak jak napisałam, dość często dochodzi do zapłodnienia- ale nawet o tym nie wiedziałaś. I niekoniecznie facet musiał w Tobie kończyć (sory za dosłowność) bo do zapłodnienia może dojść także przez prejakulat. Zapłodniło Cię, ale nie doszło do zagnieżdżenia. Czy to znaczy że miałaś już dzieci ?... I co Ty na to?

Tabletki ANTY nie dopuszczają do owulacji, zagęszczają śluz itd -poczytaj o tym, bo jak się dyskutuje to należy się podpierać wiedzą.
Tabletki PO działają tak, że zagęszczają śluz tak, żeby nie doszło do zapłodnienia, a jeśli już doszło to nie dopuszczają do zagnieżdżenia. Jeśli doszło do zagnieżdżenia, to tabletka PO PODTRZYMUJE ciążę, a nie ją usuwa!
Poczytaj najpierw troszkę.
A jeśli naprawdę zdawałaś maturę z biologii to powinnaś to wiedzieć - wiem, bo miałam zdawać rozszerzoną biologię i orientuję się co trzeba wiedzieć.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Natascha 13 cze 2010, 07:48
Wyłącznie kobieta powinna decydować o tym czy chce urodzić dziecko. Państwo nie powinno w tą decyzję ingerować.
Porównywanie usunięcia płodu z zabójstwem jest... Prędzej zabójstwem można nazwać zmuszenie zgwałconej kobiety do urodzenie dziecka gwałciciela.
Natascha
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 cze 2010, 08:31
Natascha napisał(a):Wyłącznie kobieta powinna decydować o tym czy chce urodzić dziecko. Państwo nie powinno w tą decyzję ingerować.

Zgoda, tylko ,że dla mnie tą decyzją jest współżycie. Ma prawo decydować czy tego chce , czy nie, a jeśli chce to trzeba się liczyć z tym ,że jego konsekwencją może być ciąża.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do