wiara a seks

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

wiara a seks

przez polakita 04 lut 2011, 14:35
linka napisał(a):Co za bzdura....więc przed krzywdzeniem innych powstrzymuje cię wizja piekła ??

nie, wizja nieba ;)
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2011, 14:42
Tak czy inaczej do czynienia dobra popycha cię nagroda lub strach przed karą....... a chyba chodzi o dobro bezinteresowne...... :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez Bura 04 lut 2011, 14:44
Czyli zewnętrzna motywacja... Niskie. ;)
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wiara a seks

przez paradoksy 04 lut 2011, 14:45
jak ja się bezinteresownie modliłam, chodzilam na oazy, uczestniczyłam w scholi.... to potem powolutku wszystko zaczęło się pieprzyć i bóg nie przyszedł mi z pomocą.
dlaczego?
bo prawdopodobnie nie istenieje.
a ślepa wiara w niego to prawdopodobnie coś jak placebo.
paradoksy
Offline

wiara a seks

przez polakita 04 lut 2011, 14:59
hehehe ale wy wszystko chcecie zanegować, no nic ja powiedziałam co wiedziałam i spadam ;)
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2011, 15:06
Zanegować? Nie moja droga Ty sama przyznałaś się ze czynienia dobra popycha cię wizja nagrody lub strach przed karą....nie wydaje ci się to... (Bura, dobrze to określiła) niskie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

wiara a seks

przez paradoksy 04 lut 2011, 15:46
polakita, brakuje Ci argumentów. :roll:
paradoksy
Offline

wiara a seks

przez LitrMaślanki 04 lut 2011, 15:52
polakita napisał(a):ja muszę przynać uważam że bardzo sztuczne jest dzielenie osób na "wierzących" i "niewierzących" bozarówno ci pierwsi nie są czasem aniołami i popełniają błędy, ani ci drudzy nie są jacyś wyklęci, w sumie i jedni i drudzy są osobami poszukującymi, tylko ci pierwsi są bliżej celu hihihi myślę że i jedni i drudzy jadą na tym samym wózku i wszyscy wylądujemy kiedyś w piachu, i będziemy rozliczeni z życia, co zrobiliśmy, czy wykorzystaliśmy je we właściwy sposób. wierzący - według wiary, a niewierzący - ze swojego sumienia, czy postępowali wg niego. Wierzenie ani niewierzenie w Boga nie usprawiedliwia przed niczym. W gruncie rzeczy jesteśmy takimi samymi ludźmi, trochę złymi a trochę dobrymi.

-- 04 lut 2011, 14:02 --

Tylko ci "wierzący" czyli osoby żyjące w Kościele, mają o tyle łatwiej, że zbawia je Chrystus. Nie zbawiamy się sami przez to że jesteśmy fajni, przez to że uprawiamy seks w małżeństwie a nie w inny sposób, przez to że chodzimy co niedzielę do kościoła. W ogóle nie przez to. Tylko przez Krew Chrystusa przelaną na krzyżu. I nic innego nie ma znaczenia.


A teraz przetłumacz to z języka Norwidowskiego na jezyk ludzi nie koniecznie emocjonalnie huśtawkowych i rozumnych .

-- 04 lut 2011, 15:53 --

polakita napisał(a):hehehe ale wy wszystko chcecie zanegować, no nic ja powiedziałam co wiedziałam i spadam ;)


Run Forest ..run !!!

-- 04 lut 2011, 15:55 --

Bura, Nie boj się używać prawdziwych nazw ..jakie Niskie . To egoistyczne podszyte obawą .
LitrMaślanki
Offline

wiara a seks

przez Imre 04 lut 2011, 16:24
W gruncie rzeczy każdy motyw jest egoistyczny. Zawsze chodzi o zwiększenie komfortu psychicznego(ewentualnie minimalizacja straty). Są tylko różne uzasadnienia: np. strach przed piekłem, chęć pomocy innym, poczucie bycia lepszym niż inni, ale to racjonalizacja własnej korzyści.
Imre
Offline

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez buka 04 lut 2011, 16:35
Imre,dokładnie,kazdy jest egoistą,choć nie wszyscy o tym wiedzą
bo kazdy działa na swoją korzyść i ze swojego punktu widzenia
ale np.takiej maślance nigdy nie przyjdzie do głowy ze jadąc innych od niezrównoważonych emocjonalnie egoistów jest sztampowym przykładem hipokryty 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2011, 16:44
buka, tutaj wrzuta " jesteś niezrównoważony emocjonalnie" jeszcze na kimś robi ważenie? :lol:
Bo dla mnie nie jest to żadna obraza....bo niestety..ale jestem, jak większość nas....
Ty robisz dokładnie to samo......co on ;)

Poza tym owszem, wszystko co robimy przeliczamy na korzyść dla siebie, gorzej jeśli jest materialna - o tyle duchowa jest ok - na tym polega instynkt samozachowawczy. Tylko jak pisałam mnie nikt nie musi z ambony straszyć że jak zrobię źle to pójdę do piekła...bo czy ono istnieje? Tego nikt nie jest w stanie mi udowodnić. Więc nawet jeśli coś robię to nie dla nagrody czy kary tylko dla siebie lub innych nie oczekując za to nagrody. Wiele łatwiej jest manipulować ludźmi którzy są straszeni, bo jak by wyszło na jaw, że po śmierci nie czeka nas żaden sąd ostateczny ani piekło czy niebo ....nastąpiłoby rozprężenie obyczajów - wcale nie równoznaczne z brakiem moralności ( może tej w mniemaniu katolickim). Ludzie przestaliby bać się piekła gdyby okazało się, ze go nie ma a wszelakie konsekwencje ze złych czynów jakie ponosimy - to są te które czekają nas teraz, tu w tym życiu......

-- Pt lut 04, 2011 3:47 pm --

Bo jak mogę zrozumieć, że kłamstwo, morderstwo, są grzechami ktoś na tym cierpi, ktoś robi coś złego...... tak seks przedmałżeński? Ktoś na tym ucierpi? Antykoncepcja? Ktoś z tego powodu czuje krzywdę? .........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

wiara a seks

przez LitrMaślanki 04 lut 2011, 16:49
robiąc coś dla innych ,nigdy nie kuruje się myślą o nagrodzie czekającej za dobry czyn .
Nigdy tez nie rozważam czy jeżeli podejmę jakieś działanie czeka mnie za nie nagroda czy kara .
WAW z tym zastanów się co znaczy hipokryta ,a także zastanów się czy nie powinieneś stosować tego miana wobec siebie .

Pragnij tez zauważyć ze przymiotnik ;sztampowany ,w odniesieniu do hipokryzji . Oznacza nic innego jak Twoje zdanie o całej ludzkości .
Z wyjątkiem siebie samego ,bez koneksji z hipokryzją oznacza jedynie ,że jestem banalny ,zwyczajny ,,,jeżeli była to próba dogryzienia to nieświadomie ( lub z nie umiejętności rozumienia slow ktorych sam używasz) napisałeś mi komplement .

-- 04 lut 2011, 16:51 --

buka, Podpowiem Ci jak będziesz chciał zabrylować ,to użyj sformowania szpagatowy intelektualista ma moc wieksza od np;wykształciucha
LitrMaślanki
Offline

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez buka 04 lut 2011, 16:59
tak litrze,juz wszyscy tu wiedzą jak to kreujesz się na wielkiego intelektualiste speca od wszystkiego,cóż,nie będze cie wyprowadzał z błedu jesli dobrze sie z tym czujesz

ps.słowo sztampowy mozna stosowac zamiennie z typowy,które moze faktycnie bardziej by tu pasowało,thx za zwrócenie uwagi
acha i ja nie jestem hipokrytą,jestem egoistą;)
jesli dla ciebie okreslenie "banalny/zwyczajny hipokrytra" to komplement to :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 04 lut 2011, 18:00
linka napisał(a):Zanegować? Nie moja droga Ty sama przyznałaś się ze czynienia dobra popycha cię wizja nagrody lub strach przed karą....nie wydaje ci się to... (Bura, dobrze to określiła) niskie?


linka w Twoim przypadku czynienie dobra też nie jest bezinteresowne, czynisz dobro dla tego bo chcesz żeby jakaś inna osoba odpłaciła Ci tym samym. Starasz sie nie czynić złą z obawy ze ktoś potraktuje Cię podobnie. Nikt na świecie ie robi niczego bezinteresownie, zawsze jest jakaś motywacja.
Sprawa jest taka, że po prostu można odkryć radość i satysfakcję z czynienia ludziom dobrze, albo odwrotnie można zacząć czerpać przyjemnosc z czynienia zła.

-- 04 lut 2011, 18:01 --

paradoksy napisał(a):polakita, brakuje Ci argumentów. :roll:


Twój ulubiony teks ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do