Co mam zrobić dalej?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 18 paź 2008, 20:14
Wiem,może nie piszę w odpowiednim dziale, ale chcę wreszcie komuś się wyżalić i uzyskać dobrą poradę...
Możecie uznać, że to jest dziecinny problem, ale proszę. Nie wyśmiewajcie mnie. Postaram się mój problem jakoś skrócić, bo sądzę, że zawsze piszę za dużo. Jakbyście chcieli wiedzieć, to mam 15 lat.
Mam przyjaciółkę. Przyjaźnimy się od najmłodszych lat. Były ''przerwy'' w naszej przyjaźni, okresy, w którym byłyśmy tylko znajomymi. Ale od trzech lat to się zmieniło.
Idąc do sedna sprawy. Kiedy była małym dzieckiem była niezbyt miła dla mnie. Szantażowała mnie, wyśmiewała, przemądrzała się. Z wiekiem to zrozumiałam. W końcu prawie każde dziecko jest takie.
Zmieniła się. Oczywiście na pozytywnie. Nie była już taka przemądrzała, nie szantażowała mnie, była bezinteresowna. Wyluzowana, miła, fajna dziewczyna. Były takie momenty, w których się kłóciłyśmy, a najbardziej wtedy, kiedy moja przyjaciółka wybrała ją jako przyjaciółkę. Znienawidziłam ją, ale dobrze to przed nią ukrywałam. Wiem, co możecie sobie o mnie pomyśleć... Później mi przeszło, zrozumiałam, że po prostu miało tak być. Polubiałam ją w głębi duszy. Była nadal taka przyjazna i miła dla mnie.
Jednak od tego roku się zmieniło... Stała się zimną, niezwykle czepialską, złośliwą i niestety znowu przemądrzałą osobą. Zamiast iść do przodu, ona się cofnęła w tył. Ten rok jest ciężki dla mnie, a ona zamiast mnie wspierać, ciągle krytykuje!jej 'szczerość' jest po prostu śmiechu warta. Uważam to za po prostu zwykłą złość. zazdrości mi tego, że zawsze dostawałam to, co chciałam od rodziców. Bardzo rani mnie jej krytyka. Powiedziałam jej to. Ok, może mówić to co chce, skrytykować, ale tak, żeby mnie to nie uraziło. Oczywiście, nie przyjęła tego. Bo ona jest taka szczera i inteligetna haha po prostu żąl du** ściska. Przepraszam, że tak się wypowiedziałam, ale po prostu już nie wyrabiam..
Nie podoba się jej również moja druga przyjaciółka. Przytłoczę fragmenty: ''Anka palii, ma psychicznych z znajomych (****), maluje sie''. Jeżeli jest taka bardzo szczera, to niech powie jej to w twarz jak bardzo jej nie akceptuje.
Ostatnio się pokłóciłyśmy i nie odzywamy się do siebie przeszło 3 dni. Pokłóciłyśmy się o jej aluzje do mnie. Ma wystawiać jakieś przedstawienie o pewnej chorej dziewczynie, która się zabardzo maluje, jest rozpieszczona i bogata. Powiedziała, że ta rola świetnie do mnie pasuje. Niestety, odebrałam to jako aluzję; w końcu ja jestem chora (mam problemy z żołądkiem i z sercem; oczywiście na tle stresowym), maluję się (ale nigdy nie zakładam tapety na twarz ani nie przesadzam z makijażem), jestem rozpieszczona, bogata? Nie. Po prostu mam wykształconych rodziców (podejrzewam, że ona mi tego zazdrości, jej rodzice są po zawodówce/technikum).
Może to ja jestem zbyt wrażliwa? A może to w niej problem? Co mam zrobić.. ? Boje się, że ona zerwie ze mną tą przyjaźń. Zaznaczam, że ona często marudzi na mnie, swoją przyjaciółkę i jeszcze inną, że jesteśmy leniwe a ona jest aktywna (śmiechu warte). Ona chce poznać nowych przyjaciół, itd. Czy to normalne? Tak 'nawalać' na swoich przyjaciół?
Czeka na Waszą pomoc...

---- EDIT ----

pomożecie... ? :oops:
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

przez cadarxx 19 paź 2008, 21:21
Szczerość dla mnie jest ogromną zaletą, dałbym wiele za taką koleżankę(lub kolegę) jaką Ty masz.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 19 paź 2008, 21:24
Szczerość owszem, ale złość? Czy ona chce mnie wykończyć....?
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mam zrobić dalej?

przez cadarxx 19 paź 2008, 21:42
Mówi otwarcie, co jej nie pasuje. Przynajmniej wiesz jaka jest, raczej niczego nie udaje, więc albo to akceptujesz i dalej się z nią kolegujesz albo nie.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 19 paź 2008, 21:51
Akceptuję ją, ale ona niestety mnie nie- tak to odnoszę. ''Nie podobam'' się już jej... bo przecież chce znaleźć innych przyjaciół. Zraniło mnie to bardzo.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

przez Misiek 19 paź 2008, 23:41
Nie przejmuj się... ludzie są różni...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez Azotox 19 paź 2008, 23:48
a czemu chcesz się z nią tak bardzo przyjaźnić.. sama mówisz że cię wkurza! ty też poszukaj sobie nowych przyjaciół bo zasługujesz na lepsze traktowanie! olej ją z czasem zrozumie co straciła!

cadarxx ja nie wiem czy to do końca jest szczerość, można mówić prawdę ale nie raniąc innych.. wiem że ona jest młoda ale z leksza przesadza, tak mi się wydaje!
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 20 paź 2008, 15:17
No to nie jest takie proste ;(
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez linka 20 paź 2008, 16:05
zepsuta, czasem lepiej nie mieć przyjaciół niż mieć takich którzy wpływają toksycznie na ciebie.........masz dopiero 15 lat - przed tobą jeszcze kilka szkół i masa ludzi których poznasz, część z nich będzie wartościowa a część nie warta twojej uwagi.
Musisz pamiętać, że przyjaźń ma dawać miłość, troskę, uwagi, zainteresowanie w dwie strony - skoro czujesz się źle w tym "związku" daj z nim spokój....rozluźnij więzi, zacznij umawiać się na spacery z innymi koleżankami....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 20 paź 2008, 16:08
Problem w tym, że ja mam tylko ją... Inne koleżanki mieszkają gdzie indziej...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez linka 20 paź 2008, 16:12
No to musisz się zastanowić czy dalej będziesz tkwić w układzie który sprawia że czujesz się zła, upokorzona, nieszanowana czy lepiej zająć się sobą, nauczyć się przebywać z sobą.
To wiesz tak jak kobiety bite i maltretowane przez męża alkoholika - nie odejdą bo się boją ale boją się też męża i dalej tak tkwią w tym bagnie.......syndrom ofiary........
Nic nie jest łatwe, wymaga dużo pracy i poświęcenia ale to Ty musisz zdecydować.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 20 paź 2008, 16:20
Właśnie nie wiem jak mam się zachować w stosunku do niej....
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez linka 20 paź 2008, 16:25
Myślałaś o psychologu?
Może on pomoże?
Może masz w szkole zaufaną panią pedagog?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 20 paź 2008, 16:33
Byłam u psychologa...
Pedagog to facet, jeszcze beznadziejny człowik i nie chce z nim rozmawiać. Ten człowiek narobił mi problemów jak nikt inny... :cry:
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do