We were born, born in the 80's... (PRL)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez scrat 27 paź 2007, 17:10
Pamiętam, chociaż jak przez mgłę, urodziłem się dopiero w 85 :) Ale bardzo lubię filmy z PRLu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez korres1 27 paź 2007, 21:12
Jaką kiełbasę?!! Ja tylko salceson pamiętam.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Mooni 28 paź 2007, 17:57
dżejem napisał(a):Pamiętacie Question



pamiętamy!
pomożecie?
pomożemy!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

ech... a te stare piosenki Lady Pank albo Republiki! miodzio!
i plakietki na agrafce
to miłe wspomnienia, a z minusów wyrób czekoladopodobny fuj! no i całe osiedle w tych samych butach, bo właśnie rzucili w obuwniczym :twisted:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scrat 28 paź 2007, 18:16
No, pamiętam że jako dzieciak bardzo lubiłem czekoladę, mama przyniosła jakąś rosyjską... Biorę do ust (a miałem może 5 lat) i od razu wyplułem...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Goplaneczka 28 paź 2007, 21:02
Co Wy macie do wyrobów czekalodopodobnych? Jako istota uzalezniona od słodyczy-jadłam i to :mrgreen: Choć teraz bym nie zjadła.
Ja też 85'. Czasami się dziwię, w 89'miałam 4 lata, a jakoś zupełnie nie pamiętam zmiany sytemu... Dla mnie nie ma jakiejś widocznej zmiany w dzieciństwie, nie odczułam tego wcale. A ludzie o parę lat starsi wspominają jakieś czołgi na ulicach,patrole, okres niepokoju itp. <nie wiem, czy mnie nie wkręcają ;) >
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 30 paź 2007, 12:19
Ja w 89 miałam 10 lat , nie pamiętam za wiele, tylko tyle, że w telewizji ciągle był Wałęsa:) A z tych wcześniejszych lat to jak siedziałm z bratem zamknięta w domu i oboje wylliśmy bo mama poszła stać do kolejki :D
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez 331ania 09 lis 2007, 18:47
Ja pamiętam "czarną wołgę" która mnie straszono żę mnie zabierze jak będę niegrzeczna-do dziś nie wiem o co z tą wołgą chodziło :-| pamiętam buty na kauczuku-jezdziły jak szalone po lodzie :lol: :mrgreen: i gumy balonówki z RFN-nu :mrgreen: ahahahah-ależ to były czasy :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez scrat 10 lis 2007, 10:09
Mnie straszyli cyganem który przyjdzie w nocy :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:10 am ]
A co do czarnej wołgi: http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_wołga
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez marmarc 25 lis 2007, 20:12
a pamiętacie wybuch w Czarnobylu, i picie "jodyny" w szkole - ja pamiętam, wydaje mi się że bardzo dobrze pamiętam ten gorzko-piekący smak, to poczucie zagrożenia.
Byliśmy wszyscy zuchami (poza jednym kolegą), przez jakiś czas był tzw. dzień mundurowy - przychodziło się do szkoły w mundurze zucha z chustą spiętą taką plastikową obrączką.
u nas w mieście, poza pochodem na 1 maja, był też Dzień Zwycięstwa - szło się całą szkołą na plac i żołnierze strzelali.
Pamiętam podział na sklepy państwowe - pss-y, gs-y itp, i na tzw. prywaciarzy - tam były gumy, pestki. Z historyjkami na gumach była taka rzecz że te z peweksu czy z Niemiec można było poślinić i odbijało się na ręku jako tatuaż. Pamiętam, jak nauczycielka zwracała uwagę, żeby nie przynosić do szkoły bananów czy pomarańczy, bo większość tego nie ma.
Przez tydzień czy dwa ćwiczyłem jednego roku szkolnego na w-f-ie boso, bo mama nie mogła dostać dla mnie butów sportowych. Problem z zakupem zaszytu akurat 16-kartkowego, z zakupem zielonego długopisu, gumki które nie ścierały tylko mazały, temperówki, które nie temperowały.
W podstawówce dziewczyny grały w gumę, a chłopcy w tzw. banczka, a później w kreskę - grało się monetami - jeszcze wtedy były, hiperinflacja dopiero startowała. Nauczyciele ścigali za to. No i zbierali chłopcy puszki po piwie (niemieckim itp) ale nie po to żeby sprzedawać, tylko ustawiac sobie w domu na regale, kolekcjonować.
A w wakacje i ferie seriale dla dzieci i młodzieży, zawsze też coś czeskiego, albo z NRD. Ale nie tylko - Jak przez mgłę pamiętam "Opowieści z Narnii", o wiele lepiej Robin Hood-a.
Ci co mieli w domu video - widzieli pierwsze części Rambo, Komando, Terminatora, czy "pornósy" . Potem na dziko instalowana telewizja satelitarna w bloku - rtl, sky-one, plus raz w tygodniu jakiś film puszczany przez "operatora" takiej dzikiej kablówki - no ale to juz czas przełomu.
Z seriali to pamietam jeszcze "w kamiennym kręgu", "ptaki ciernistych krzewów", i jeszcze - nie pamiętam tytułu, ale była tam jakaś "Anna w welonie"???
Jednym słowem - "kraj lat dziecinnych - on zawsze zostanie piękny i czysty jak pierwsze kochanie"
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez makanti 25 lis 2007, 23:29
Ja natomiast nie zapomnę nigdy gry w "koble" cała szkoła podstawowa miała na tym punkcie fioła no i oczywiście były jeszcze gumy TURBO z obrazkami samochodów które wszyscy zbierali. Gigantyczne kolejki za cukrem i nie tylko...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez marmarc 27 lis 2007, 22:00
pamietam że wszystko się działo w dużym domu jakichs bogatych ludzi, stary facet, młoda żona - chyba druga, bo poprzednia była trzymana w jakims zakłądzie dla obłakanych czy coś. A tytuł brał sie z tego że przed domem były kamienne figury - w zamyśle zony miały to byś jakieś krasnale, a ten zły mąż kazał je pozakuwać w łańcuchy - tyle pamiętam.
Myślę, że jako dziecko ogladałem za dużo telewizji. Ludzie - ja "Dynastię" oglądałem...

m.
ps. a co z "Anną w welonie" - już wiem - to była "Panna dziedziczka"
Natomiast jeśli chodzi o Niewolnicę Isaurę to praktycznie nic nie pamiętam...
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Selma 02 gru 2007, 03:06
jak ogladalam dynastie to mialam 4 latka.. pamietam tylko epizod jak ta mila pania porwali i zamkneli w jakiejs chtca i ona tam siedziala zakneblowana straszznie dlugo a tak ktos znajomy maż? przechodzil blisko i ona go widziala przez szpary a on jej nie
to mną wstrząsnęło:P
ja chyba mało pamiętam
rodzice handlowali ubraniami na węgrzech i pamietam jak wracali i przywozili cala torbe roznych rzaczy np soczki w kartonikach achh..:)
i pamietam raz bylam z mam w pereksie i naciagnelam na jakas strasznie glupia zabawka ktora reklamowali gdzies miedzy telerankiem i 5 10 15. taka droga byla i mi sie znudzila nastepnego dnia i mialam straszne wyrzuty sumienia
gumy te takie kulki okragle kolorowe byly wstretne;/
pamietam wizyty w piekarni i mm ten zapach i jedzenie cieplej przylepki - teraz juz nei ma tekigo chleba! (jak stary zgred:P)
a do sasiadki na gore chodzilam bawic sie lalkami barbie bo miala
no i jeszce pamietam zmiane waluty
bardzo to przezylam bo wlasnie wtedy zaczynalam sie uczyc placenia a tu nagle wszstko zmieniaja inne zopelnie cyferki i inaczej wygladaja papierki
tak sie tym wtedy zestersowalam ze do dzis mam czasem problemy z odliczeniem wlasciwej sumy, a zwlaszcza jak mam dolozyc zeby panii mogla latwo wydac:P
chyba rozpisalam sie nei na temat troche;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
14 lis 2007, 23:20

Re: We were born, born in the 80's... (PRL)

Avatar użytkownika
przez cheyenne 03 gru 2007, 20:06
Ależ ja dużo pochłonęłam tych gum Donald i turbo. Potem była huba buba, która szybko robiła się twarda jak podeszwa. Blee...
Pamiętam też oranżadę w woreczkach i wodę sodową z sofonów.
Vibovit też wcinałam na sucho bo taki był lepszy niż z wodą. Citropepsin mniaaaaam!
Moje miłości: Robin Hood, Atreyu i Limahl :mrgreen:
Lambada! To było już chyba ok '89. Każda chciała taką spódniczkę.
A pamiętacie taką loterię z niebieskimi losami? Trzeba było obedrzeć oba brzegi i rozwinąć karteczkę. Pamiętam je bardzo dobrze bo wygrałam lodówkę! Mój tata odbierał wygraną a zdjęcie z tego wręczenia było w gazecie 8)
I am a machine
No longer living, just a shell of what I dreamed
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 maja 2007, 19:08

Re: We were born, born in the 80's... (PRL)

przez Snake Charmer 03 gru 2008, 02:32
No to może ja zaproponuje jeden z największych hitów 30sto i 40stolatków?

KAWAŁEK "BORN IN THE PRL" ZESPOŁU SNAKE CHARMER

300 000 odsłon w sieci w ciągu miesiąca :-))))

http://pl.youtube.com/watch?v=yJkpNOZgTPc

http://www.snakecharmer.pl

Pzdrawiam

-
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 gru 2008, 02:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 8 gości

Przeskocz do